Dodaj do ulubionych

Coś mi tu nie gra

21.08.05, 22:49
Moja 1,5 roczna córka chodzi od sierpnia do żłobka. Po prawie 3 tygodniach s
usłyszałam nagle:"ja na pani miejscu zabrałabym ją ze żłobka, ona się nie
przyzwyczai, ciągle płacze, ciągle chce żeby ją na rękach nosić, nie potrafi
sama się bawić, a wie pani my mamy też inne dzieci"...
Jak ją odbiera siostra nie widać oznak tego ciągłego płaczu.A mała w domu
zachowuje się zupełnie inaczej niż podobno w żłobku: bawi się sama, jest
słodka, zadowolona, żłobek nie spowodował zmian w spaniu, nie jest nerwowa,
wszystkim się podzieli, wcale nie chce chodzić na rękach bo jej nigdy do tego
nie przyzwyczajałam, za to ostatnio non stop by chodziła za rączki. Byłam
zaskoczona słowami pani, bo po pierwsze w domu jest całkowicie inna, po
drugie coś szybko pani stwierdziła że dziecko się nie przyzwyczai zważywszy
na to że jednego tygodnia był dłuższy weekend, wcześniej chorowała dwa dni,
więc za dużo się nie nachodziła. Poza tym tylko trzy razy była tam 6 godzin,
tak to zabierana jest po 4,5 (na życzenie pań).Moje koleżanki śmieją się, że
ewidentnie chodzi o łapówkę albo mają kogoś na to nasze miejsce, a najłatwiej
wmówić coś nowemu. Co Wy o tym sądzicie? Nie mam innego wyjścia, został mi
tylko żłobek. Albo żłobek albo ja bez pracy i jemy...zieloną trawkę.
Obserwuj wątek
    • linusia_75 Re: Coś mi tu nie gra 22.08.05, 07:38
      mi też coś tu nie pasuje.
      3 tyg. z przerwami to za krótko żeby wyrokować o sukcesie bądź porażce adaptacji.
      dziecka nie zabieraj tylko uważnie obserwuj, w miarę możliwości także w żłobku
      /przyjść wcześniej po południu lub zostać dłużej rano/.
      paniom powiedz, że twoim zdaniem córka adaptuje się dobrze i zabierać jej na
      razie nie zamierzasz.
      powodzenia
      linusia
    • thrier Re: Coś mi tu nie gra 23.08.05, 09:07
      a nie masz możliwosci przenieść córeczki do innego żłobka? A może by tak
      porozmawiać z kierowniczką - może ona bardziej obiektywnie podejdzie do sprawy/
      No i jak możesz pogadaj z innymi rodzicami czy mają jakieś negatwyne odczucia
      co do tego żłobka (tej grupy).
      Jeśli niechcesz/nie możesz zabrać małej do innego żłobka to spróbuj najpierw
      podrążyć temat rozmawiając z innymi osobami ale nie zabieraj córeczki. Panie są
      od tego żeby się dzieckiem zająć i jest ich na tyle dużo, że zawsze któraś może
      ponosić córeczkę. Aklimatyzacja róznie przebiega ale często wymaga czasu i
      cierpliwości od wszystkich.
      Powodzenia!
    • aniako001 Re: Coś mi tu nie gra 23.08.05, 19:33
      Dziękuję bardzo. Utwierdziłyście mnie w przekonaniu, żeby nie poddawać się tak
      szybko.
    • mamaluna Re: Coś mi tu nie gra 23.08.05, 21:10
      tez bym sie tak szybko nie dala
      troche nie rozumiem podejscia pan,
      moja corka w przedszkolu przyzwyczajala sie dluzej, bo az 2,5 miesiaca (wyla
      rano), a jednak sie nie poddalam i wyszlo na dobre.
      Co do zmiany zlobka, to nie wiem czy to byloby dla corki dobre - takie zmiany
      co chwile.
      Jesli mialabym dobre opinie innych mam o tym zlobku, to bym jeszcze poczekala -
      zwlaszcza, ze sama nie obserwujesz u corki zadnych negatywnych oznak
      A jeszcze Ci powiem, ze w naszym zlobku tez bywaly dzieci wymagajace ciaglego
      noszenia i ... byly noszone, a nie wypisywane
    • aniako001 Re: Coś mi tu nie gra 06.09.05, 16:38
      najnowsze wieści: mała dwa razy się zaniosła. czego w domu nigdy nie zrobiła:-
      (((
      • mieszkowamama Re: Coś mi tu nie gra 06.09.05, 16:39
        Nie wiem, co o tym myśleć. U nas wręcz przeciwnie, namawiają aby dać dziecku
        więcej czasu i nie rezygnować, a lista rezerwowych zawodników dłłłuuuugaaaaa smile
    • e_r_i_n Re: Coś mi tu nie gra 06.09.05, 16:45
      Dziwne to troche i mysle, ze nie ma co za szybko sie poddawac.
      Jedna uwaga tylko - dziecko potrafi byc baaardzo rozne w domu i w zlobku.
      Niesamowicie wrecz rozne. Wiec to nie jest wyznacznik adaptacji lub jej braku.

      --
      Wiktorek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka