Dodaj do ulubionych

ciągle chora:(

25.10.05, 12:48
moja córka była w tym misiącu w żłobku 7 dni - teraz znów jest chora i
kolejne dwa tygodnie w domu spędzi - dostała już 3 różne antybiotyki ( tylko
w tym miesiącu) Oprócz wydanych pieniędzy na żłobek, do którego Andzia nie
chodzi, wydaliśmy jeszcze prawie 300 zł na leki do tego 80 % pensji w
przyszłym miesiacu za zwolnienia dostanę.
jestem kompletnie załamana.. to jakaś paranoja.. czy Wasze dzieci też tak
często chorują?? MOże tylko moja jest jakaś chorowita i nie mozę dłużej niż
tydzień do żłobka chodzić zeby czegos nie złapać sad
Obserwuj wątek
    • marcel_i_mama Re: ciągle chora:( 25.10.05, 13:17
      No nie jesteś sama. Mój syn też przechorował połowę września i października.
      Byłam podłamana tak samo jak ty i nawet napisałam post tu na żłobkach "czy są
      dzieci które nie chorują". Ja zrobiłam ten błąd, że po pierwszej chorobie,
      zaraz po odstawieniu antybiotyku posłałam małego do żłobka. Był tam cztery dni
      i od nowa chory. Dopiero lekarka mi powiedziała, że minimum 10 dni po
      odstawieniu antybiotyku odporność dziecka wraca do stanu wyjściowego i tyle też
      dni po chorobie powinno się odczekać przed ponownym pójściem do dzieci. Teraz
      go tyle przetrzymałam, podawałam cały czas bioaron-c na uodpornienie i odpukać
      synek nie ma najmniejszych objawów przeziębienia.
      Dwa tygodnie to dużo czasu. Mam nadzieję że uda ci się porządnie córcię
      wykurować i pochodzicie dłużej do żłobka. Życzę ci powodzenia i wytrwałości.
      Zobaczysz będzie lepiej!
      • mama_kotula Re: ciągle chora:( 25.10.05, 13:51
        Faktycznie, ale jedna mama odczeka, inna nie. Gdy przyprowadzam synka do żłobka, widzę mnóstwo dzieci niedoleczonych, mokro kaszlących, usmarkanych po pas. Co z tego, że ja swoje dziecię wyleczyłam i przetrzymałam, jak wprowadzam go prosto do kopalni zarazków? Rada rodziców wymogła już wprowadzenie przepisu, iż po każdej infekcji konieczne jest zaświadczenie od lekarza, iż dziecko jest zdrowe. Negocjujemy właśnie pobyt pielęgniarki w szatni, tylko do kontroli stanu zdrowia dzieci. Zobaczymy...
        bioaron C - również polecam (i moja mama pediatra też wink))
        Pozdrawiam
        Marta
    • sprawcia Re: ciągle chora:( 25.10.05, 13:22
      czy te antybiotyki rzeczywiście były konieczne? wiadomo, że wyjaławiają
      organizm. trzy kuracje w ciągu dwóch miesięcy to bardzo dużo.
      opowiem jak bylo z nami. michal zaczął chodzić do żłobka w marcu. od razu
      złapał grypę, która przerodzila się w zapalenie oskrzeli. wtedy podaliśmy
      antybiotyk. po dwóch tygodniach wrócił do żłobka. wyglądało to tak: kilka dni
      pochodził i znów łapał jakąś infekcję. za każdym razem wysoka gorączka
      utrzymująca się przez kilka dni i katar. trwało to przez trzy miesiące, ale
      pediatra już nie zapisała mu antybiotyku. były to infekce wirusowe. mimo to
      byliśmy wykończeni. postanowiliśmy zrobić mu wakacyjną przerwę (czerwiec-
      sierpień). w lipcu byliśmy nad morzem. we wrześniu michał wrócil do żłobka.
      opuściliśmy w sumie 5 dni - dwa we wrześniu (katar) i 3 w październiku (katar i
      kaszel). obyło się bez antybiotyku. pani doktor stwierdziła, że on cały czas
      łapie wszelkie infekcje górnych dróg oddechowych, ale dopóki to nie schodzi
      niżej, dopóki nie jest to angina czy zapalenie ucha nie podajemy antybiotyku.
      wiem też, że są dzieci, u których każdy katar, każda infekcja wirusowa kończy
      się zapaleniem oskrzeli lub ucha. wtedy starałabym się jednak chronić dziecko
      przed tymi infekcjami i poszukała innego rozwiązania niż żłobek.
      • agus8 Re: ciągle chora:( 26.10.05, 07:30
        moj byl 4 dni w zlobku tym miesiacu i po antybitykach jeszcze jest w domu...a
        co do tej pensji to chyba jest 100% płatna opieka nad dzieckiem do 60 dni w
        rokusmile, wiec nie powinni ci obciac

        moj szkrabulecsmile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=28426498
        • kin2 Re: ciągle chora:( 26.10.05, 16:07
          niestety pensa wynosi 80% na opiece!
          • agamamaani Re: ciągle chora:( 26.10.05, 16:43
            no niestety 80% z wielkimi problemami bo mi liczą ile dni już na zwolnieniu
            byłam... jakbym wiedziała że to takie kłopoty bedą to bym zwolnienie na siebie
            a nie na dziecko wzięła.. teraz się okazało ze z pracy dostanę tylko część
            pensji bo ZUS mi zasiłek opiekuńczy w połowie miesiąca przyśle.. a ja nie mam w
            co córcię ubrać sad
    • g0sik Re: ciągle chora:( 26.10.05, 17:06
      U nas to samo, w październiku w sumie 3 tygodnie choroby... W naszym żłobku
      jest tak samo jak napisała mama_kotul. Rodzice przyprowadzają chore i
      zasmarkane dzieci. Gdybym wiedziała, że tak będzie to nie rezygnowalibyśmy z
      opiekunki. Co prawda po dwóch miesiącach chorób ze żłobka nie rezygnujemy ale
      od listopada zatrudniamy opiekunkę na stałe. Wyjdzie niewiele drożej od takiej,
      której płacimy za czas choroby a komfort większy. Na razie nie poddajemy się,
      bo Ola dużo ciekawiej spędza czas i więcej uczy się w żłobku niż tylko z
      opiekunką......
      • akwilo Re: ciągle chora:( 31.10.05, 20:49
        Kochane Mamy,

        jak dobrze wiedzieć, ze nie tylko ja borykam sie z takimi problemami. Moja
        córcia ma roczek od wrzesnia rozpoczęła żłobek i na 2 miesiace chodzenia, w
        złobku była moze z 10 dni, bo ciagle choruje. Wszyscy ostrzegali, ze taka
        kwarantanna jest konieczna, czasami trwa nawet pół roku, ale dotarło to do
        mnie, jak mała zachorowała- nie chciała jeść, wymiotowała, stawała sie nieufna
        i rozdrazniona kiedy ładowałam w nia na siłę leki, była marudna i miała
        goraczkę 40 stopni, która nie chciała spaść. Wszystko to sprawia, ze coraz
        częściej myslimy o opiekunce, choć osobiscie wiecej plusów upatruje w żłobkach,
        tylko te choróbska. Chcemy sobie dać jeszcze jedną próbę, choć żal dzieciaka,
        ciagle borykam sie z dylematem, czy juz sie nie poddać, zaczęłam nawet szukać
        opiekunki, bo szkoda dziecka, z drugiej strony nasze dzieci uodporniaja sie na
        te wirusy, które były przyczyną chorób. Najgorsze jest to ze żłobek jest
        nieprzewdywalny, w tym sensie, że nigdy nie wiadomo, czy dziecko nie zachoruje,
        ostatnio po mnie dzwonili do pracy, ze mam przyjechać, bo mała ma goraczke i
        wymiotuje, choć z rana było ok, a ja akurat miałam wazne spotkanie, brak
        komfortu i ciagłe niespodzianki to konsekwencje złobka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka