Dodaj do ulubionych

Drogie mamy...

16.08.07, 13:55
...mam pytanie.
Od września moja starsza córcia idzie do żłobka. Zanim ja wrócę do pracy po
macierzyńskim i wypoczynkowym (mam jeszcze młodszą córcię) to będzie końcówka
listopada. A więc - chcę najpierw dawać dzidzię na 4h zanim się przyzwyczai (i
ja również - już przeżywam). Czy miałyście podobnie? Jak to wyglądało? I co z
harmonogramem żłobka - czy córkę nie wyrwę w trakcie... Dziękuję za wszelkie
odpowiedzi!
Obserwuj wątek
    • sweet.joan Re: Drogie mamy... 16.08.07, 16:17
      To jest bardzo dobry pomysł, często nawet polecane przez same żłobki. Ja swojego
      syna na początku tez odbierałam zaraz po obiedzie, nie zostawał na leżakowanie.
      Zapytaj w żłobku, o której jest najlepsza pora na wcześniejszy odbiór dziecka, a
      będziesz miała pewność, że nie zaburzasz żadnego harmonogramu. Wszystkie
      zajęcia, typu zabawa grupowa, ćwiczenia rytmiczne są przed południem, więc
      dziecko na niczym nie straci smile
      Pozdrawiam
    • alex359 Re: Drogie mamy... 17.08.07, 08:46
      hej, ja zamierzam posłać Blankę do żłobka od stycznia (będzie miała
      skończony rok). Przedłużam sobie wychowawczy do lutego bo chcę ją
      przez 1 miesiąc odbierać wcześniej czyli po 4h. W naszym żłobku jest
      zasada, że przez pierwsze 2 tyg rodzic musi odbierać wcześniej jest
      to tzw adaptacja dziecka i rodzica w stosunku do żłobka.
      • mamaromka Re: Drogie mamy... 18.08.07, 13:21
        Dziewczyny mogę się mylić, ale wydaje mi się, że warunkiem
        przebywania na urlopie wychowawczym jest sprawowanie osobistej
        opieki nad dzieckiem. No chyba, że trochę się zmieni1o.
        • enigmatic2 Re: Drogie mamy... 18.08.07, 13:28
          To było do mnie? Bo jeśli tak to na żadnym wychowawczym nie jestem. Jak
          napisałam wyżej - jestem jeszcze na macierzyńskim a potem oddają mi wypoczynkowy
          (nie wychowawczy - bo pracuję w szkole i macierzyński zaszedł mi na wakacje,
          które oddają). Więc o co ta kwestia...
          • agab72 Re: Drogie mamy... 18.08.07, 14:00
            Ja oddałam córkę do żłobka 01 września 2006 a do 30 września 2006
            miałam jeszcze urlop wychowawczy i nie było problemu. Powszechnie
            wiadomo, że taki maluch musi się zaaklimatyzować i nawet Panie w
            żłobku radzą aby początkowo nie zostawiać dziecka przez cały dzień.
            Ja przez pierwsze trzy tygodnie odprowadzałam córkę tuż przd 8.00
            (czyli przed śniadaniem) i odbierałam ok. 12.30 czyli po obiedzie.
            Ostatniego tygodnia postanowiłam wydłużyć czas przebywania w żłobku
            i odbierałam małą ok. 14.00 - 14.30 czyli po leżakowaniu. Od
            października 2006 czyli od momentu mojego powrotu do pracy córka
            przebywa w złobku 9 - 9.5 godziny czyli od 8.30 do 16.30 (odprowadza
            i odbiera ją mąż ponieważ żłobek czynny jest do 17 a ja też pracuję
            do 17 na drugim końcu miasta) a czasem i do 17 gdy musimy poprosić
            przyjaciół o jej odebranie.

            Pozdrawiam.
            Aga.
            • enigmatic2 Re: Drogie mamy... 19.08.07, 09:52
              Bardzo dziękuję za szczegółową odpowiedź! Bardzo mi to rozjaśniło sytuację. Już
              będę wiedziała o co mam pytać - do żłobka idę ostatniego sierpnia z
              zaświadczeniem od lekarza, że dziecko jest zdrowe i wtedy będę dowiadywała się
              szczegółów. Ale pomyślałam, że parę rzeczy dowiem się od was wcześniej smile
              • mamaromka Re: Drogie mamy... 19.08.07, 11:18
                Romek przez pierwszy tydzień byl w zlobku od 8-12stej. Zaczęlam go
                przyprowadzać tydzień po rozpoczęciu września. NIestety po
                tyg.rozchorowal się, więc po chorobie kolejny tydzien chodzil na 4
                godziny, pozniej zostawal juz na 8. Nie mial problemow z
                przyzwyczajeniem sie do zlobka, co prawda przez kilka dni rano
                plakal zebym z nim zostala, ale jak tylko zamykaly się drzwi za mną
                to jego placz ustawal.Widzialam tez ktoregos dnia jak z placzem
                biegnie sie przytulic do Cioci, więc odnioslam wrazenie, że zostaje
                pod obra opiekasmile. U nas w żlobku dzieci mialy sniadanie o 8,15,
                pozniej spacer, we wtorki rytmika, pozniej obiadek, który konczyl
                się przed 12stą. Następnie drzemka i pozniej podiweczorek i znowu
                zabawa.
        • alex359 Re: Drogie mamy... 20.08.07, 09:10
          mamaromka zgadzam się z Tobą, ale jakie widzisz inne rozwiązanie?
          Nawet gdybym wróciła na pół etatu to nie wierzę, żebym wychodziła
          punkt 12, nie w moim zawodzie smile
          Nie mniej jednak zmusiłaś mnie do tego abym przeczytała zasady
          urlopu wychowawczego i zaraz to zrobię smile dzięki (tak naprawdę to
          nawet nie pomyślałam, że faktycznie mogą być z tego jakieś problemy-
          dziękuję)
          • mamaromka Re: Drogie mamy... 20.08.07, 10:16
            Alex mnie tak rok temu poniformowala pani w wydziale świadczeń, ale
            wcale nie zdziwilabym się, gdyby wprowadzila mnie w blad.
            Ja mialam ten sam dylemat i zaczelam powrot do pracy od
            wykorzystanie prawie calego urlopu wypoczynkowego. Faktycznie
            dowiedz się dokladniej od kogoś kompetentnegosmile
            Pozdrawiam
            • alex359 urlop wychowowawczy a adaptacja dziecka w żłobku 20.08.07, 12:42
              "Nie ma przeszkód, aby pracownik w trakcie urlopu wychowawczego
              podjął pracę zarobkową (u dotychczasowego bądź innego pracodawcy)
              albo inną działalność, a także naukę lub szkolenie, pod warunkiem że
              nie wyłącza to możliwości sprawowania osobistej opieki nad
              dzieckiem. Pracownik nie ma obowiązku informowania o tym fakcie
              pracodawcy."
              Z przytoczonego wątku wynika, że można pracować, ale ... z
              dzieckiem? Jakoś to dziwne smile
              Rozmawialam z kompetentną osobą z działu kadrowego jednej z dużych
              firm i jest taka sprawa: jeśli dziecko idzie do żłobka państwowego
              to wydział świadczeń może skontrolować czy matka pracuje, jeśli
              idzie do prywatnego jest to mało prawdopodobne. Podsuneła mi też
              pomysł żeby wrócić na 1/3 etatu i wtedy wszystko będzie ok
              (oczywiście jak się pracodawca zgodzi). Dla wyjaśnienia Blanka idzie
              do państwowego żłobka dlatego jestem Ci bardzo wdzięczna za tą uwagę
              dot mojego postu. Jeszcze raz dziękuję kiss
              • alex359 Re: urlop wychowowawczy a adaptacja dziecka w żło 05.09.07, 17:07
                no i moja sytuacja sama się rozwiązała. Szefowa poprosiła o
                przerwanie urlopu wychowawczego a ja postawilam warunek, ok, ale na
                1/4 etatu i praca w domu smile zgodzili się! od 1 września siedzę i
                pracuję gdy mała słodko śpi smile
                kadry nie wyraziły zgody na pracę podczas urlopu wychowawczego
                podobno jest to niezgodne z prawem pracy (????)
    • tunia30 Re: Drogie mamy... 21.08.07, 14:02
      Witam enigmatic2! Też jestem nauczycielką i w dodatku Twoja starsza córka jest
      moją imienniczką smile Jeszcze nigdy nie spotkałam swojej imienniczki osobiście -
      to tak nawiasem.
      Mój synek drugi rok będzie chodził do żłobka (od 3.09). Pomysł, by dać dziecko
      najpierw na 4h jest słuszny. Ja chodziłam razem z moim przez pierwszy tydzień na
      kilka godzin, później niestety nie mogłam. Jakoś się zaadaptował. Najgorsze są
      jednak choroby, musisz się na to przygotować. Może Was to ominie, lecz niestety
      większość dzieci choruje w żłobku, na szczęście potem się zazwyczaj uodparniają.
      Ja się cieszę, że mamy to za sobą (mam nadzieję). Zobaczymy...
      Pozdrawiam
      Tunia
      • enigmatic2 Re: Drogie mamy... 22.08.07, 12:38
        Ja kiedyś znałam jedną Oliwkę smile Ale to raczej była koleżanka mojej koleżanki smile
        Co do choróbstwa - to wszyscy mnie tym straszą a ja mam nadzieję, że nie będzie
        aż tak źle.
        • tunia30 Re: Drogie mamy... 22.08.07, 22:41
          Ups. Teraz dopatrzyłam, chodziło mi o młodszą - Oktawięsmile))
          Będzie dobrze.
          Pozdrawiam
          Tunia
          • enigmatic2 Re: Drogie mamy... 23.08.07, 09:21
            A no właśnie!!! Coś mi nie pasowało i też myślałam o Oktawii - Oktawunia - Tunia
            smile)) Ale Oktawię też znałam tzn. mieszkała w bloku gdzie ja mieszkałam za czasów
            dzieciństwa smile I też tylko jedną smile W porównaniu do Oliwii to chyba o wiele
            rzadsze imię.
            • tunia30 Re: Drogie mamy... 24.08.07, 12:35
              A to może i ja! Bo ja też z opolskiegosmile))- pozwoliłam sobie obejrzeć zdjęcia w
              sygnaturce i pisałaś, że rodziłaś w Opolu. Ale numer!
              Pozdrawiam i ucałuj Oktawię ode mnie
              Tunia
              • enigmatic2 Pozdrowienia dla tuni30 01.09.07, 08:09
                A tak w ogóle to okres adaptacyjny w tym żłobku, do którego od poniedziałku
                idzie moja córka, trwa 2h - od 08:00 do 10:00 i dyr. powiedziała, że to zależy
                od dziecka jak długo będzie trwał. Mam nadzieję, że i ja się szybko zaadoptuję smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka