mary.nara
27.08.10, 10:46
Kupiłam torebkę z sh, taką jakie szukałam na spacery i luźniejsze
wyprawy do miasta,
atrakcyjnosć ceny - 8 złotych - mnie skusiła, szczególnie w
porównaniu do jakości, która tutaj jest niebo lepsza niż sieciówkowe
byleco za 100 złotych (poprzednia torebka z HM zepsuła mi się po 4
razach w drodze do pracy, ale w przeprowadzce zapodziałam paragon i
nici z reklamacji)
ale niestety - umyłam ją a raczej przetarłam szmatką wewnątrz,
umyłam ją delikatnie na zewnątrz, ale zapach został, ratunku,
wietrzę ją od 3 dni na balkonie, wsadziłam świeże ziołą do środka i
nic, chyba 8 złotych zamiast zaoszczędzić to wyrzuciłam w błoto
a szkoda bo torebka fajna, dobrej jakości, ech..
czy znacie jakieś sposoby na ten feler torebek z sh?
widziałam, ze szafiarki mają pełno torebek z sh - jak sobie z tym
radzicie?
PS.osobom negatywnie nastawionym do sh dziękuję z góry za
komentarze, załózcie sobie osobne wątki z łaski swojej