Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ubiór do biura

    28.02.11, 21:13
    Witam, mam pytanie. Otóż właśnie dostałam swoją pierwszą poważną pracę w agencji obrotu nieruchomościami. I chciałam się spytać, czy w biurze na co dzień mogę nosić tylko szarości, beże, czernie i biele? Upatrzyłam sobie sweterki w kolorze ciemnofiletowym i jasnoniebłękitnym, ale nie wiem, czy będą pasować do pracy:(( Z góry dziekuję za porady.
    Obserwuj wątek
      • duchess85 Re: Ubiór do biura 28.02.11, 22:01
        moim zdaniem, jeśli zestawisz je odpowiednio, będą super:) Tylko niezbyt krzykliwie. W sensie, że jak np. sweter jasny i wyraźny, to już bez innych przyciągających uwagę elementów. Ale niech ktoś bardziej obeznany z modą biurową się wypowie ;)
        • mesmery Re: Ubiór do biura 28.02.11, 22:22
          Heh, u mnie sweterki nie przechodzą. Biały kołnierzyk, spodnie w kant bądź spódnica tuż za kolano, zawsze rajstopy i buty z zakrytymi palcami. Żadnych dżinsów, sztruksu, dekoltów, krzykliwej biżuterii, rajstop, dodatków w ogóle. Kolor biały i szary. (Dowiedziałam się nie dawno, że czarny NIE jest kolorem biznesowym! Jej.) Obowiązkowo spięte włosy, niewidoczny makijaż...
          Uff, to tyle. Nadmienię, że pracuję w bardzo konserwatywnej firmie i nie mam kontaktu z klientami. :)
          Przez to mam dwie szafy - jedną z ciuchami służbowymi i drugą z cywilnymi. Lata praktyki ;)

          Ale nie daj się zwariować; pamiętaj o jednej zasadzie - ubieraj się zawsze tak, jak ubierają się osoby na stanowisku, na jakim chciałabyś pracować. :)

          Powodzenia!
          • nice.size1310 Re: Ubiór do biura 28.02.11, 22:55
            wszystko zalezy od tego co `sie utarlo` w danym miejscu pracy, na poczatek ubierz sie klasycznie, rozpatrzysz sie jaki styl obowiazuje i bedziesz juz wiedziec co wypada a co nie, jesli zalozysz jakis krzykliwy kolor to przygas go zawsze jakas szaroscia czy czernia, klasyka
          • nie-tak Re: Ubiór do biura 06.03.11, 16:59

            mesmery napisała:

            > Heh, u mnie sweterki nie przechodzą. Biały kołnierzyk, spodnie w kant bądź spód
            > nica tuż za kolano, zawsze rajstopy i buty z zakrytymi palcami. Żadnych dżinsów
            > , sztruksu, dekoltów, krzykliwej biżuterii, rajstop, dodatków w ogóle. Kolor bi
            > ały i szary. (Dowiedziałam się nie dawno, że czarny NIE jest kolorem biznesowym
            > ! Jej.) Obowiązkowo spięte włosy, niewidoczny makijaż...
            > Uff, to tyle. Nadmienię, że pracuję w bardzo konserwatywnej firmie i nie mam ko
            > ntaktu z klientami. :)
            > Przez to mam dwie szafy - jedną z ciuchami służbowymi i drugą z cywilnymi. Lata
            > praktyki ;)
            >
            > Ale nie daj się zwariować; pamiętaj o jednej zasadzie - ubieraj się zawsze tak,
            > jak ubierają się osoby na stanowisku, na jakim chciałabyś pracować. :)
            >
            > Powodzenia!
            POLECAMY:
            _______________________________________________________________
            Kto wydaje takie przepisy? Chyba same je ustalacie jakie kolory i jakie długości spódnic nosi się w biurze. Pracuje tez w biurze od lat, przewaga co ubieram to są jeans i jakieś kolorowe bluzeczki, tuniki czy sweterki. Nie wolno nosić głębokich dekoltować i za krótkich spódnic, chyba jest to zrozumiale dlaczego, reszta pozostaje do dyspozycji samej osoby. Nie mam żadnej szafy oddzielnej na ciuchy prywatne i służbowe - to co tu piszesz jest najwyższą głupotą. Same sobie robicie stres i rygor w tej Polsce.
            • aga.pier nie-tak, chyba kokietujesz? 07.03.11, 17:14
              nie-tak, sugerujesz że dziewczyny zmyślają o zasadach ubioru w swoich firmach? Miałam identycznie jak mesmery. Idąc dalej jakoś nigdy nie widziałam stewardes w klapkach i rybaczkach...
              • wiotka_trzpiotka Re: nie-tak, chyba kokietujesz? 09.03.11, 18:47
                są biura i biura
                w jednych można w japonkach w innych zawsze w rajstopach
                a inteligentny człek patrzy i się dostosowuje (oczywiście, jeśli zależy mu na pracy)
                u mnie niby można w czym się chce, ale dla mnie praca=strój biznesowy
                choć latem chadzam w odkrytych butach, bo lubię...
      • cafem Re: Ubiór do biura 28.02.11, 23:26
        U mnie w firmie przechodza wszystkie kolory.
        Pod warunkiem, ze zalozysz np klasyczne szpilki/czolenka/lakierki + spodnie w kant, biala koszula i na to nawet rozowy/fioletowy/czerwony/niebieski delikatny sweterek. Calosc i tak wyglada klasycznie i elegancko.
        • tusiaczek12 Re: Ubiór do biura 01.03.11, 08:21
          ja mam podobnie. wszystko zależy od tego jak połączysz ubrania no i przede wszystkim jakie są zasady w Twojej firmie - bo to też różnie bywa. Duzo takich ciuszków typu sweterki, koszule kupuje w Esprit, są ładne, nie jakies krzykliwe no i jakość materiałów jest nie do porównania nawet z innymi sieciówkami, jak będziesz kompletować garderobe do pracy możesz tam zajrzeć.
        • nie-tak Re: Ubiór do biura 06.03.11, 17:07
          cafem napisała:
          > Pod warunkiem, ze zalozysz np klasyczne szpilki/czolenka/lakierki
          _______________________________________________________________
          Ludzie wy sami sobie robicie rygor i stres, ja zakładam latem klapki, sandałki czy balerynki a do tego 3/4 spodnie do pracy i nikt nie ma prawa mi coś na to powiedzieć. Do czynienie mam z klientem na co dzień i co?
          Zwariowane kobiety w tej Polsce, one same sobie robią problemy.
          • cafem Re: Ubiór do biura 06.03.11, 17:32
            > Zwariowane kobiety w tej Polsce, one same sobie robią problemy.

            Skarbie, pracuje w UK, dla Twojej wiadomości.
            Klienci, którzy do nas przychodzą, odpicowani są i wylakierowani, robią z nami transakcje liczone w milionach funtów i tak się składa, że klapki i spodnie 3/4 sąw regulaminie absolutnie wykluczone.

            > Do czynienie mam z klientem na co dzień i co?

            A Twój klient to kto? Kientem bywa i czlowiek kupujący kawę w kawiarni...
            • nie-tak Re: Ubiór do biura 06.03.11, 17:41

              cafem napisała:

              > > Zwariowane kobiety w tej Polsce, one same sobie robią problemy.
              >
              > Skarbie, pracuje w UK, dla Twojej wiadomości.
              > Klienci, którzy do nas przychodzą, odpicowani są i wylakierowani, robią z nami
              > transakcje liczone w milionach funtów i tak się składa, że klapki i spodnie 3/4
              > sąw regulaminie absolutnie wykluczone.
              >
              > > Do czynienie mam z klientem na co dzień i co?
              >
              > A Twój klient to kto? Kientem bywa i czlowiek kupujący kawę w kawiarni...
              _______________________________________________________________
              Mieszkam w Niemczech, gdzie są tez menedżerki nawet z USA, Anglii, ... i co przychodzą tak samo załatwiać sprawy latem w spodniach 3/4 i balerynkach i co? Nikt z tego nie robi sobie problemu bo im i nam tak wygodnie. Nie ma statusu ubioru, trzeba wyglądać schludnie, świeżo i przyjemnie bez wyzywających dekoltów, krótkich spódnic czy szortów.
              • nie-tak Re: Ubiór do biura 06.03.11, 17:43
                Korrekta
                jest:
                krótkich spódnic czy szortów.
                powinno być:
                za krótkich spódnic czy szortów.

                _______________________________________________________________
              • cafem Re: Ubiór do biura 06.03.11, 17:57
                Co biuro, to obyczaj.
                I proszę Cię, nie próbuj mi wmówić, że we wszystkich firmach w Niemczech babki biegają w balerinach.
                Tak się składa, że w Niemczech również mieszkałam...
                • nie-tak Re: Ubiór do biura 06.03.11, 18:21
                  cafem napisała:

                  > Co biuro, to obyczaj.
                  > I proszę Cię, nie próbuj mi wmówić, że we wszystkich firmach w Niemczech babki
                  > biegają w balerinach.
                  > Tak się składa, że w Niemczech również mieszkałam...
                  _______________________________________________________________
                  A co do biura chodzisz w szpilkach i w balowej sukni co nie, a na bal idziesz w tenisówkach, chyba tak nazywają się szmaciaki po polsku? :-))))))))))))))
                  • cafem Re: Ubiór do biura 06.03.11, 18:24
                    > A co do biura chodzisz w szpilkach i w balowej sukni co nie, a na bal idziesz w
                    > tenisówkach, chyba tak nazywają się szmaciaki po polsku? :-))))))))))))))

                    Przepraszam Cię, ale czego miał ten żałośnie wypierdziany komentarz dotyczyć?
                    Może jak nieco dłużej pobędziesz na tej emigracji, którą w każdym swoim poście epatujesz, to trochę się odburaczysz.
                    • nie-tak Re: Ubiór do biura 06.03.11, 18:28
                      cafem napisała:

                      > > A co do biura chodzisz w szpilkach i w balowej sukni co nie, a na bal idz
                      > iesz w
                      > > tenisówkach, chyba tak nazywają się szmaciaki po polsku? :-))))))))))))))
                      >
                      > Przepraszam Cię, ale czego miał ten żałośnie wypierdziany komentarz dotyczyć?
                      > Może jak nieco dłużej pobędziesz na tej emigracji, którą w każdym swoim poście
                      > epatujesz, to trochę się odburaczysz.
                      _______________________________________________________________
                      Odnosi się do twojego łgarstwa na forum, sama nie pamiętasz jak i nie wiesz co piszesz.
                • nie-tak Re: Ubiór do biura 06.03.11, 18:26
                  To jak to jest z tobą? Na gorze twierdzisz ze pracujesz w UK a parę postów poniżej twierdzisz ze mieszkasz w Niemczech i wiesz jak dziewczyny przychodzą do biura ubrane (to już jest mój domysł), powiedz nam fruwasz przez kanał dziennie do pracy na własnych skrzydłach?
                  Oj zawistna i agresywna kłamczuszko, kłamczuszko nie ładnie jest kłamać, nie wstydzisz się?

                  _______________________________________________________________
                  • cafem Re: Ubiór do biura 06.03.11, 18:32
                    > Oj zawistna i agresywna kłamczuszko, kłamczuszko nie ładnie jest kłamać, nie ws
                    > tydzisz się?

                    Odpuść sobie, skarbie i jeszcze raz moje posty przeczytaj.

                    "mieszkałam w Niemczech" raczej odnosi się do przeszłości...

                    Jesteś żałosna.
      • angazetka Re: Ubiór do biura 28.02.11, 23:50
        Co kraj, to obyczaj, nie ma pewnych zasad. Moja rada w związku z tym jest taka: pierwszego dnia idź do pracy ubrana bardzo "grzecznie" i zobacz, jak ubierają się inne kobiety. Będziesz wiedziała, co ci wolno.
        • lonely.stoner Re: Ubiór do biura 01.03.11, 00:26
          i pewnie firma da ci tez jakis przewodnik albo ktos cie wprowadzi, na pierwszy dzien bezpieczna bedzie marynarka i jakas elegancka prosta bluzka a nie sweterek. Tez pracowalam w firmie w ktorej (pomimo braku kontaktu z klientem) nie mozna bylo nosic nic co wyglada jak sweterek i ma taki round neck- czyli sweterek tak pod warunkiem ze mialas pod spodem elegancka blzuke z kolnierzykiem, dozwolone koszulki z kolenierzykiem, eleganckie bluzki, zakiety, etc. Zadne koszulki typu t-shirt czy takie bluzki z okraglym dekoltem (nawet pod zakiet).Jedyny dzien luzu to byl ktorys tam piatek miesiaca i kazdy wtedy przychodzil w jeansach :)
      • nothing.at.all Re: Ubiór do biura 01.03.11, 09:05
        To zalezy od dress codu w tej firmie. Idź dwa, trzy dni klasycznie i podpatrz jak się ubierają inni. Ja uważam, że sweterki w takich kolorach mogą być, ale wtedy zestaw je z czymś stonowanym, co nie przyciąga uwagi.
      • fanaberia84 Re: Ubiór do biura 05.03.11, 23:34
        To zależy od zwyczajów panujacych w firmie, czy macie jakiś firmowy dress code itp. U mnie w agencji reklamowej pół ludziów chodzi w ogóle w jeansach/swetrach, a drugie pół tylko trochę bardziej elegancko :) Trzeba podpatrzeć, jaki obowiązuje standard.
      • alex_koz Re: Ubiór do biura 06.03.11, 02:53
        biuro biuru nierowne: u mnie przechodzi prawie wszystko, no oprocz japonek i niebieskich dzinsow, wiec moja rada: obserwuj sytuacje i z zakupami sie wstrzymaj kilka tygodni.
        • sabriel Re: Ubiór do biura 06.03.11, 17:41
          U mnie też można nosić wszystko. Nie ma dress codu.Tak więc wszystko zależy od zwyczajów panujących w firmie.Grunt żeby się wpasować w otoczenie.
          • nie-tak Re: Ubiór do biura 06.03.11, 17:45
            sabriel napisała:

            > U mnie też można nosić wszystko. Nie ma dress codu.Tak więc wszystko zależy od
            > zwyczajów panujących w firmie.Grunt żeby się wpasować w otoczenie.
            _______________________________________________________________
            Tak jest i tak powinno być, najważniejsze czysto, świeżo i schludnie.
            • dziewczynawitryna Re: Ubiór do biura 06.03.11, 20:37
              Ciekawe, że są jeszcze kraje, w których wyznacza się pracownikom poprzeczkę w rodzaju "czysto, świeżo i schludnie"... Rozumiem, że wyżej nie podskoczą i np. "elegancko i stylowo" jest nieosiągalne :) W Polsce mamy trochę inne rozumienie stroju do pracy, który zwyczajnie wyraża szacunek dla drugiej osoby spotykanej w sytuacji nie prywatnej.
              • nie-tak Re: Ubiór do biura 06.03.11, 20:43
                dziewczynawitryna napisała:

                > Ciekawe, że są jeszcze kraje, w których wyznacza się pracownikom poprzeczkę w r
                > odzaju "czysto, świeżo i schludnie"... Rozumiem, że wyżej nie podskoczą i np. "
                > elegancko i stylowo" jest nieosiągalne :) W Polsce mamy trochę inne rozumienie
                > stroju do pracy, który zwyczajnie wyraża szacunek dla drugiej osoby spotykanej
                > w sytuacji nie prywatnej.
                _______________________________________________________________
                Aha, przez strój wykazujesz szacunek dla drugiej osoby, a w głowie jak i w zachowaniu pusto, ośmielam się po twojej wypowiedzi twierdzić.
                Ludzie czy strój według z was robi ludzi przez co przysłania wasze kompleksy?
                • angazetka Re: Ubiór do biura 06.03.11, 21:08
                  Umiesz tylko obrażać innych czy masz też inne talenty?
                  • nie-tak Re: Ubiór do biura 06.03.11, 21:19
                    angazetka napisała:

                    > Umiesz tylko obrażać innych czy masz też inne talenty?
                    _______________________________________________________________
                    Gdzie obrażam? Prostuje rzeczy które ktoś z swojego widzi mi się pisze, biuro to nie rewia mody.
                    Sa to twoje rzeczowe argumenty na strój w biurze? Marne!!!!!
                  • black_magic_women Re: Ubiór do biura 07.03.11, 09:36
                    angazetka napisała:

                    > Umiesz tylko obrażać innych czy masz też inne talenty?

                    Pozwolę sobie odp;)Albo jest nieudolnym trollem -prowokatorem,albo ma słabiutką głowę(sądząc po postach nie tylko w tym wątku)
          • alex_koz Re: Ubiór do biura 07.03.11, 00:39
            haha, u mnie w biurze jest dress code, ale wlasciwie to nie wiadomo po co, bo ludziska i tak sie ubieraja prawie, ze dowolnie:)
      • mmekelevra Re: Ubiór do biura 06.03.11, 20:33
        mnie tak zwana "poważna praca" czeka dopiero za kilka lat, ale kiedy czytam Wasze posty dotyczące dress-code w biurach, ciarki przechodzą mi po plecach... wychodzi na to, że eleganckim można być tylko w śnieżnobiałej koszuli zapiętej na ostatni guzik i spódnicy za kolano. Ależ macie ograniczonych szefów! ;)
        • nie-tak Re: Ubiór do biura 06.03.11, 20:46
          mmekelevra napisała:
          Ależ macie ograniczonych szefów! ;)
          _______________________________________________________________
          Odnoszę wrażenie ze te panie same się ograniczają a tym zwalczają swoje kompleksy albo niedosyty. Nie ważne to co ma się "na głowie", ważne jest to i to się liczy co ma się w głowie jak i w obyciu.
          • black_magic_women Re: Ubiór do biura 07.03.11, 09:38
            nie-tak napisała:

            > Odnoszę wrażenie ze te panie same się ograniczają a tym zwalczają swoje komplek
            > sy albo niedosyty. Nie ważne to co ma się "na głowie", ważne jest to i to się l
            > iczy co ma się w głowie jak i w obyciu.

            Nie wiem co TY masz w głowie,ale piszesz te swoje posty tak,jakby w twej głowie hulał wiatr.Ot taki rym na twą cześć;)
        • angazetka Re: Ubiór do biura 06.03.11, 21:09
          To przeczytaj raz jeszcze - tym razem uważnie...
        • cafem Re: Ubiór do biura 06.03.11, 21:36
          > kiedy czytam Was
          > ze posty dotyczące dress-code w biurach, ciarki przechodzą mi po plecach... wyc
          > hodzi na to, że eleganckim można być tylko w śnieżnobiałej koszuli zapiętej na
          > ostatni guzik i spódnicy za kolano. Ależ macie ograniczonych szefów! ;)

          Przecież to chyba zależy, w jakiej sferze biznesowej pracujesz.
          Jeśli będziesz pracowała w finansach, szczególnie bankach inwestycyjnych i tym podobnych, dress-code jest bardzo sztywny i dopięty na ostatni guzik, łącznie z określeniem dopuszczalnych kolorów ubrań.
          W innych biurach/pracach już jest nieco luźniej, a w niektórych luz totalny:)
          • nie-tak Re: Ubiór do biura 06.03.11, 21:58
            Nawet i ci z wyższych sfer klienci przychodzą na terminy w jeans za 500 € a może więcej € i co robi ktoś z tego problemy? Żaden.
            Wiec nie rób przepisów innym ludziom jak maja się ubierać w biurach.
            Ja osobiście dopasowywuje się do towarzystwa i moim strojem są jeans o rożnej długości (szorty wkluczone) i jakaś ładna bluzka, czy tunika, czy sweterek, w kolorach nie ma granicy.
            Też mam do-czynienie z rożnych sfer klientami, no i co, mam zaraz zakładać szary albo czarny garnitur czy kostium do pracy?
            _______________________________________________________________
            • cafem Re: Ubiór do biura 06.03.11, 22:08
              > Nawet i ci z wyższych sfer klienci przychodzą na terminy w jeans za 500 €
              > a może więcej € i co robi ktoś z tego problemy? Żaden.

              Najwidoczniej banków inwestycyjnych nie znasz nawet z filmów:)

              > Wiec nie rób przepisów innym ludziom jak maja się ubierać w biurach.

              Ja? W większości poważnych biur, gdzie miałam okazję pracować, dress-code był sztywno określony odgórnie.

              > Ja osobiście dopasowywuje się do towarzystwa i moim strojem są jeans o rożnej d
              > ługości (szorty wkluczone) i jakaś ładna bluzka, czy tunika, czy sweterek, w ko
              > lorach nie ma granicy
              > Też mam do-czynienie z rożnych sfer klientami, no i co, mam zaraz zakładać szar
              > y albo czarny garnitur czy kostium do pracy?

              Po niemiecku mówisz tak samo źle jak po polsku? I ci klienci z wyższych sfer rozumieją, o czym mówisz? :)
              • nie-tak Re: Ubiór do biura 06.03.11, 22:38
                cafem no nie według ciebie i twoich wymagań jestem dziołcha z jakiegoś zadupia.
                :-))))))))))))
                Dobranoc/ Gute Nacht/Good Bye
                _______________________________________________________________
                • marinellla Re: Ubiór do biura 07.03.11, 17:45
                  Nie mówi się Good Bye, szanowna pani.
                  Ani baleryny.
                  Oczywiście cieszymy się, że pracujesz w tuniczce i dżinsach. Ale co to ma do ubioru zgodnego z dress code'em?
                  • nie-tak Re: Ubiór do biura 07.03.11, 21:42
                    marinellla napisała:

                    > Nie mówi się Good Bye, szanowna pani.
                    > Ani baleryny.
                    > Oczywiście cieszymy się, że pracujesz w tuniczce i dżinsach. Ale co to ma do ub
                    > ioru zgodnego z dress code'em?
                    _______________________________________________________________
                    Leczycie kompleksy czy co, czy strojem chcecie nadrabiać wasza niewiedzę, albo niedosyt czegoś?
                    Gdybym przyszła do biura w wizytowym czarnym garniturze czy kostiumie zaraz posypały by się na mnie pytania: "idziesz dziś na pogrzeb"?
                    Nie ważne co się nosi na głowie, ważne jest to co się ma w głowie i to się liczy w dzisiejszych czasach!!!
                    • dziewczynawitryna Re: Ubiór do biura 07.03.11, 22:34
                      To twoja sytuacja jest nie do pozazdroszczenia...
                    • aga.pier Re: Ubiór do biura 08.03.11, 07:15
                      pisałyśmy dokładnie to samo wyżej.
                      • marinellla Re: Ubiór do biura 08.03.11, 09:23
                        To jeszcze raz: co wspólnego ma Twoja praca z pracą, w której obowiązuje dress code?
                        Odpowiesz na to pytanie czy będziesz się znowu zapętlać o tym, jak fajnie jest pracować w dżinsach i tuniczce, a cała reszta świata jest głupia? Przecież to jest nie na temat. Tancerki go-go mają swój strój roboczy i jakoś nie tłumaczą autorce wątku, że jest to jedyny właściwy ubiór do pracy.
      • fashionholic Re: Ubiór do biura 07.03.11, 13:52
        Zapraszam:

        fashionholic.blox.pl/2010/09/Kolor-a-dress-code.html
      • martha267 Re: Ubiór do biura 07.03.11, 15:16
        Zapraszam, oto moja propozycja zestawu ubrań, bez szarości :)
        aletrendy.pl/kompozycja/Martha/77/
      • dziewczynawitryna Re: Ubiór do biura 07.03.11, 19:37
        Swoją drogą, to dress code może i jest pojęciem nowym w Polsce, ale kiedyś zastępowała go zwykła wiedza, co, komu, gdzie wypada. Każdy wiedział, co powinien zakładać w określonych okolicznościach, czy był chłopem, czy księciem. A dziś potrzebne są przepisy, bo struktura społeczna po wojnie przewróciła się do góry nogami i mnóstwo osób znalazło się w miejscach i sytuacjach, o których nic nie było im wiadomo. Krótko mówiąc - mama nie nauczyła dyrektora, jak się ubierać na negocjacje, bo sama świetnie znała tylko "dress code" mazowieckiej wsi. Ale za to dorobili sobie różni przedwojenni hrabiowie (a właściwie hrabiowskie niedobitki), bo mogli wydać podręczniki savoir vivre'u i bon tonu.
        Swoją drogą wiedza, jak się ubrać w różnych sytuacjach jest bardzo przydatna - dzięki niej wiemy, co zrobić, żeby to nie nasz ubiór był głównym aktorem. Chyba, że właśnie o to chodzi, ale to już zupełnie inna historia.
        Ubieranie się do pracy w określony sposób nie jest uciążliwe - jest raczej kwestią przyzwyczajenia, jak do munduru. Dzięki trzymaniu się zasad nie mam kłopotów w stylu "w co się ubrać", a mój ubiór nie sugeruje tego, czego nie chciałabym sugerować.
        Oczywiście, nie każdego musi to przekonywać, bo są ludzie, którzy nade wszystko przedkładają swoiście pojętą wygodę (rozumiem, że dżinsy są wygodne, ale czy tylko one?). Nie mam im tego za złe, ale nie zatrudniłabym osoby, która nie wie, jak się ubrać do określonej pracy. Albo, co gorsza, nie chce się porządnie ubrać. Podejrzewam, że innych rzeczy też nie będzie wiedziała, albo nie będzie się jej chciało ich porządnie robić. Tym bardziej, że wysiłek to umiarkowany.
        • nie-tak Re: Ubiór do biura 07.03.11, 23:12
          dziewczynawitryna rzeczywiscie kindersztuba (jak to w Polsce zwykło się nazywać) nie z tej ziemi, przyjrzałam się niejednokrotnie tej "przykładnej" (na jaka się wiele osób w Polsce powołuje szczególnie tu na forach) kindersztubie w Polsce.
          Odbiegnę od tematu żeby dla przykładu tego wzoru jakim niektóre formuowiczki ośmielają się pouczać innych "wzorowych" polskich obyczajów, opisze tu przykład tej wspanialej polskiej inteligencji jak i "dobrej" kindersztuby panów w krawatach i pan w eleganckich kostiumach który niejednokrotnie przeżyłam na trasie Warszawa - Gdańsk.
          Przychodzą z pracy, pan zmienia koszule na nową, zakłada naturalnie białą, naturalnie krawat do niej przy upale 30°, pani zakłada elegancki jasny kostium i wyruszmy do letniskowego domku na sobotę i niedziele na Mazurach. Juz sam ubiór zszokował mnie, koszula i krawat u szyi, kostium i wyjazd do domku letniskowego na odpoczynek, ale pal licho co kraj to obyczaj, muszę te obyczaje nauczyć się tez akceptować. Wyjeżdżamy na autostradę, ruch wiadomo w piątek duży kiedy wszyscy pędza na Mazury. Ja swoim autem, oni swoim, jedziemy jeden za drugim, polska jazda to nie ta która widzi się na zachodnich autostradach, wiadomo murze się dopasając mimo ze narzucony gorset nie za bardzo jest mi wygodny. Mam adres i navi wiec nie muszę się trzymać ścisłe polskiego przewodnika jadącego z przodu, jadę tak jak jeżdżę na zachodnich drogach. Cóż, tworzy się korek, ciekawy korek, panowie krawaciarze w ich maszynach stoją ścisłe jeden przy drugim na całej szerokości jezdni (na dwóch pasach, na swoim i z naprzeciwka) i patrzą się na przeciwników stojących tak samo na całej szerokości jezdni tak jak i oni. Co stoimy i się patrzymy na siebie, kto silniejszy i cwańszy rusza do przodu, obojętnie jakim systemem, obojętnie czyim kosztem, czy na swoim czy na innym pasie (z naprzeciwka) nie ustąpi ani rąbka jezdni drugiemu i aby do przodu.
          Takiego zachowania się niby (bo przecież strój w Polsce robi człowieka) krawaciarzy na drodze, takiego bezgłowia, takiego bałaganu, takiej bezmyślności, takiego chamstwa nie widziałam nigdzie w Europie ani we wschodniej jaki widziałam często w Polsce spowodowany przez inteligentnych krawaciarzy i pan w kostiumach, mimo ze jeżdżę dużo zarówno po zachodniej jak i wschodniej Europie.

          Nie ważne co się ma na głowie, ważne co się ma w głowie jak i w sercu.
          _______________________________________________________________
          Przepraszam za odbiegniecie od tematu, odbiegłam by naświetlić wam jak się was widzi z innej strony i jacy jesteście nawet w stosunku do siebie niewygodni jak i zgryźliwi, a udajecie nie wiadomo co.
          • mocno.zdziwiona Re: Ubiór do biura 08.03.11, 21:01
            nie-tak napisała:
            > _______________________________________________________________
            > Przepraszam za odbiegniecie od tematu, odbiegłam by naświetlić wam jak się was
            > widzi z innej strony i jacy jesteście nawet w stosunku do siebie niewygodni jak
            > i zgryźliwi, a udajecie nie wiadomo co.

            Przecież Ty też jesteś Polką więc charakteryzujesz nie tylko nas, ale i siebie. Też jesteś identycznie niewygodna i zgryźliwa, i udajesz nie wiadomo co.
            A co do dress codu to nie masz racji i tyle. Jeśli Ty możesz chodzić do biura w dżinsach to super, ale nie wszyscy tak mogą. Ja w dużej firmie consultingowej jako jeden z pierwszych dokumentów czytałam regulamin gdzie strój był dokładnie opisany. I nie działo się to w Polsce.
            • nie-tak Re: Ubiór do biura 08.03.11, 22:49
              mocno.zdziwiona napisała:
              > Przecież Ty też jesteś Polką więc charakteryzujesz nie tylko nas, ale i siebie.
              > Też jesteś identycznie niewygodna i zgryźliwa, i udajesz nie wiadomo co.
              > A co do dress codu to nie masz racji i tyle. Jeśli Ty możesz chodzić do biura w
              > dżinsach to super, ale nie wszyscy tak mogą. Ja w dużej firmie consultingowej
              > jako jeden z pierwszych dokumentów czytałam regulamin gdzie strój był dokładnie
              > opisany. I nie działo się to w Polsce.
              _______________________________________________________________
              Tja ten kto pisze po polsku musi koniecznie być Polakiem, co nie? W takim razie Anglicy powinni nazywać mnie Angielką, Hiszpanie Hiszpanką, Włosi Włoszką, teraz wybieracie co chcecie. :-))) Wy i wasz polski dress code, wariujecie już na tym punkcie, robicie się więcej papiescy jak był sam papież. Przez to jak Polak słyszy ze idę do pracy kiedy się wyspie, to otwiera oczy i pyta: "nie ma u was regularnego przyjścia do pracy?" Jak zakładam jeans do pracy, oczy wytrzeszczają jakbym byłą z innej planety, przecież w podroży służbowej w polskich biurach tez chodziłam w jeans i co nie wygoniono mnie ani nie okazano zdziwienia, a wy tu na forum co jedna to lepsza z dress code'em jak i okazja stosownego ubioru. Zejdźcie wreszcie z błękitnej obłoczki na ziemie i zaczynicie być normalnymi ludźmi a nie dziwakami z wydziwianiem cudów. Nic dziwnego że was pracodawcy tak traktują.
              • julija_primic Re: Ubiór do biura 09.03.11, 00:52
                nie - tak
                Wiesz, my naprawdę strasznie się cieszymy, że masz taką fajną pracę, ojej :) (to był sarkazm, gdybyś sobie nie wyczytała).
                Możesz się buntować przeciw dress - code i chodzić do pracy w rybaczkach (oczywiście jak się wyśpisz). Jeśli twój szef to toleruje a Tobie to odpowiada, to super, ale nie postuluj, że dress - code jest zły. Nie dziewczyny go wymyślają, a dress - code jest częścią regulaminu pracy (przynajmniej tak jest u mnie). Podejmując pracę podpisujesz umowę w której zobowiązujesz się przestrzegać regulaminu (czyli również dress - code'u). Z umów należy się wywiązywać, przynajmniej tak moje pokolenie uczyli w szkole.
                Do autorki wątku:
                Co do mojej firmy: pracuję w UK w dziale prawniczym nieprawniczej firmy. Ponieważ dress - code ustalają poszczególne działy a na moim piętrze tylko 3 osoby są z "prawniczego" 97% nie ma dress - code'u, a my mamy.
                Bezpiecznie będzie ubrać spodnie na kant, jakieś "grzeczne" buty, do tego jednokolorową koszulę i marynarkę. U mnie najwyższym wyrazem rozluźnienia dress - code'u jest koszula w paski :)
                Przeszłyby i dżinsy, i sztruksowa spódnica, ale... ktoś dobrze podpowiedział - zawsze się ubieraj adekwatnie do pracy, którą chciałabyś mieć, a nie którą masz w obecnej chwili :)
                Gratulacje, i powodzenia!
                • nie-tak Re: Ubiór do biura 09.03.11, 07:29
                  julija_primic w Chinach za Mao tez był dress code, w wiezieniach tez jest dress code wszyscy w jednakowych strojach.:-))))))))) Życzę przyjemnego dnia pracy w sztywnym dress code, ja dziś zakładam kolorową spódnicę bez kantu i jakąś dziwaczną bluzkę a do tego baleriny dla was dla odmiany.
                  Zobaczę co mój szef na to powie. :-)))
                  _______________________________________________________________
                  • aga.pier nie-tak, mam propozycję... 09.03.11, 08:30
                    nie-tak, pewnie często latasz. Przy najbliższym locie zrób wykład na temat dress code stewardesom. Żyją w błogiej nieświadomości... A i my, pasażerowie, poczujemy sie bardziej swojsko gdy coca-cole będzie roznosiła przaśna dziewczyna w klapkach i rybaczkach.
                  • musam Re: Ubiór do biura 09.03.11, 12:22
                    nonsens wypisujesz...

                    Nie mozna kazdy zawod biurowy i sytuacje wrzucac do jednego gara.
                    Ja na codzien do biura (informatyk), w zaleznosci od klientow i projektow, moge przyjsc w jeansach lub tylko elegancko. Wiec jest to zalezne od sytuacji , Firm itp.!
                    Jezeli sie idzie na rozmowe , gdzie omawiaz zlecenie dla twojej Firmy na kilkaset tysiecy, to NA PEWNO sie w kolorowa kiecke nie ubierzesz, basta.
                    • musam Re: Ubiór do biura 09.03.11, 12:27
                      dotyczylo wypowiedzi nie -tak
                    • nie-tak Re: Ubiór do biura 09.03.11, 18:23
                      musam napisała:
                      > Jezeli sie idzie na rozmowe , gdzie omawiaz zlecenie dla twojej Firmy na kilkas
                      > et tysiecy, to NA PEWNO sie w kolorowa kiecke nie ubierzesz, basta.

                      _______________________________________________________________
                      Co za bzdury piszesz, co jedna to złośliwsza jak i z nowymi konceptami dress code.
                      Dziewczyno to było kiedyś że w biurze koledzy trzymali garnitury, koszule i krawaty na wszelki wypadek, te czasy minęły i najprawdopodobniej nie wrócą i tak jest dobrze.
                      Dzis przyjeżdżają kooperanci czy odbiorcy naszych produktów z całego świata i o dziwo nie maja na sobie dress code. Japonia w której dress code było kiedyś restrykcyjnie przestrzegane już nie trzyma się tych zasad, a wy Polski robicie się bardziej świętsze niż sami świeci. Kobiety pochodzenia arabskiego które ścisłe trzymają się ich fanatyzmu jak i ich zasad też twierdzą że skoro ich mąż bije za jakieś przewinienie że jest to naturalne i należy do zasad małżeństwa. Skoro pracodawca życzy sobie dress code powinien sam zadbać o jednolity ubiór pracowników albo dać na ubrania ekstra deputat. A wy bez bicia, bez deputatu utrzymujecie dwie szafy (tak jak jedna w powyższym wątku napisała) na ciuchy służbowe i prywatne. Głupich, uległych jak nie umiejących się przebić albo bronić każdy wykorzystuje, tak jest to w życiu.
              • marinellla Re: Ubiór do biura 09.03.11, 09:23
                Szalona. Zdaj nam sprawozdanie co szef powie, całe forum umiera z ciekawości.
                I ze stroje tancerki go-go (przypominam, dla niektórych to jedyny słuszny strój do pracy) też możesz kiedyś spróbować.
                • maja9622 Re: Ubiór do biura 09.03.11, 12:39
                  W każdym biurze pracują ludzie na różnych stanowiskach. W moim także sprzątaczki. I to one chodzą w klapkach i kolorowych spódnicach. Oraz "to są jeans i jakieś kolorowe bluzeczki, tuniki czy sweterki.". Noszą też "3/4 i balerynki".
                  • maja9622 Re: Ubiór do biura 09.03.11, 12:41
                    PS - i te nasze biurowe sprzątaczki ewidentnie wyglądają na takie, które przychodzą "jak się wyśpią". Czasem tylko przychodzą wyraźnie niewyspane. Chyba poznałyśmy cały sekret przemądrzałej nie-tak.
                    • nie-tak Re: Ubiór do biura 09.03.11, 18:27

                      maja9622 napisała:

                      > PS - i te nasze biurowe sprzątaczki ewidentnie wyglądają na takie, które przych
                      > odzą "jak się wyśpią". Czasem tylko przychodzą wyraźnie niewyspane. Chyba pozna
                      > łyśmy cały sekret przemądrzałej nie-tak.
                      _______________________________________________________________
                      Biedaczynka musi zasuwać do biura jak jej szef powie na tą i na tą godzinę, a nie daj Boże jak się spóźni to leci po trzech wpadkach zaraz z pracy albo otrzymuje naganę.
                      • maja9622 Re: Ubiór do biura 09.03.11, 18:41
                        nawet panie sprzątaczki w moim biurze mówią lepszą polszczyzną. I umieją czytać ze zrozumieniem. I szanują ludzi, a nie pomiatają nimi.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka