Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Suknia ślubna Pauliny Sykut

    20.08.11, 17:58
    Nie żebym aż tak śledziła życie celebrytów. Ale Paulina Sykut, pogodynka z Polsatu, robiła wokół swojego ślubu dużo szumu, więc spodziewałam się po niej czegoś wyjatkowego. A tymczasem totalne rozczarowanie. Tak jak lubiła się pokazywać "na salonach" w przykrótkich kieckach i zawsze tej samej rozpuszczonej fryzurze, tak sam samo wygladała na własnym ślubie. W dodatku kiecka bardzo przypomina tą Rubik. Lipa
    www.plotek.pl/plotek/51,79592,10144959.html?i=4
    Obserwuj wątek
      • domini.2 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 20.08.11, 19:12
        Zgadzam się.Totalna lipa.
      • jagoda_pl Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 20.08.11, 19:38
        Ech... Miało byś nietypowo, a wyszło tak jak zwykle. Jak na mój gust ta sukienka jest za kusa jak na ślub (i to kościelny).
      • alpepe Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 20.08.11, 19:40
        wygląda, jakby początki jej kariery były co najmniej w klubie gogo i stąd ta stylistyka. Rubik nie wyglądała jak była gwiazda porno, która nagle bierze ślub. Mnie się sukienka Rubik nie podobała, ale to tutaj wygląda na zupełne uwielbienie stylu k.urewskiego.
        • clonek13 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 20.08.11, 20:25
          Amen,dokladnie tak samo uwazam ,dno generalnie,,,,
      • siog Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 20.08.11, 22:29
        ojjjjjjjjjj i znowu kwiat w kieszeni....
      • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 20.08.11, 23:33
        słusznie napisał któryś komentator, że raczej jak halka na noc poślubną
      • ookaa Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 10:38
        Ślub to taka uroczystość, na którą warto się wystylizować możliwie ponadczasowo. Tak, by za 20, 30 czy 40 lat móc pokazać bez skrępowania i zażenowania zdjęcia wówczas zrobione. O ile podoba mi się zwykła fryzura i makijaż tej pani, to sukienka jest zwyczajnie nieodpowiednia. Nie wydaje mi się, by p. Paulina ochoczo chwalila się kiedyś tymi zdjęciami swoim wnukom. Raczej schowa je gdzieś głęboko. Ale może się mylę...
      • izek86 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 11:38
        To samo pomyślałam widząc zdj ęcia ze ślubu ten sam króhj sukienki. ta sama fryzura nie wykazała się niczym co by mogło ją wyróżniać w tym szczególnym dniu od reszty dni. Bnie ma w tej kreacji ( o ile można ją tak nazwać) ciekawego, fryzura tylko utzrymuje ten image.
        • sabriel Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 11:52
          A mnie się podoba,choć tak krótkiej sukienki bym nie założyła. Prosta fryzura, makijaż, a nie przekombinowane koki i tony lakieru. Jej to pasuje bo taki ma styl. Nie zmieniła się w dniu ślubu w kogoś innego.
      • siog kolejny slub 21.08.11, 11:51
        i kolejny kwiat przy kieszeni. Nasuwa sie pytanie, czy polski mezczyzna wie co to jest garnitur i "jak to sie nosi "?:)

        www.pudelek.pl/artykul/34526/zobacz_jak_wygladal_slub_marty_szulawiak_zdjecia/
        • tralalumpek Re: kolejny slub 21.08.11, 13:19
          siog, powalily mnie te zdjecia, rozlozyly

          jak mozna:
          - pierscien wsadzic na palec do slubu gdzie wazna jest obraczka i pierscionek zareczynowy (lub tylko obraczka)
          - miec tak fatalnie zrobione pazury
          - wcisnac sie z takim biustem w taki fason sukni
          - kwiatek i blysk meski pomine

          eh, nie chce sie komentowac
      • tralalumpek Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 13:14
        gdybym powiedziala: wies tanczy i spiewa to zniewazylabym dobry gust wsi bo to co ci panstwo tutaj zaürezentowali jest ponizej jakiejkolwiek nisko wyznaczonej granicy, nie tylko wychowania ale przede wszystkim dobrego smaku
        pan mlody zapodal odziez typowo wieczorowa narzucajaca tez partnerce dlugosc sukni, niestety .....
        pani, gdyby nie musiala wystepowac obok pana w smokingu, to ma tak fatalnie dobrana suknie do sytuacji ze az boli
        zastanawiam sie po co ta pani sie przed oltarz wybiera, przeciez ona nie wie co to szacunek do miejsca jakim jest kosciol , o wierze nie wspomne
        • alpepe Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 14:09
          www.kozaczek.pl/plotka.php?id=32225
          A tu starsza Młynarska na ślubie Sykut.
          Pięknie wyglądała w tej czerni...
          • simply_z Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 14:31
            zastanawiam się dlaczego Paulina zawsze eksponuje nogi ,które prawdę mówiąc w udach są dość niezgrabne ,należałoby raczej pokazywać inaczej swoje walory.
            sukienka jest straszna ,prawdę mówiąc jedna z najbrzydszych jakie widziałam ,wygląda jak przykrótka halka,fryzura też taka sobie-nie powala.Ogólnie lipa.
            • tralalumpek Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 14:34
              e tam, 'metka' na torebce powala wszystko inne na kolana :)
              • simply_z Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 14:48
                chodzilo mi o Sykut;) ,Młynarska wygląda dobrze ,może kolor nie ten i torebka mi sie nie podoba ale ogólnie,ok
                • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 15:31
                  Młynarskiej dobrze w tym fasonie, ale nie było podobnej kiecki lepszej jakości?

                  A ten pan to kto? I co on na siebie włożył?
                  • alpepe Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 16:27
                    żigolo.
              • alpepe Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 16:29
                no metka mnie powaliła. Ja tam zawsze takie rzeczy usuwałam z torebki czy płaszcza, ale ja nie jestem córką pupilka komunistycznej wierchuszki, nie brylowałam po salonach międzynarodowych, to pewnie brak mi wychowania.
                • baba06 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 17:09
                  Młynarska ogólnie ok, ale chyba zapatrzyła się na Anje Rubik i co zdjęcie, to usta otwarte:)
                  • lejdi35 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 18:22
                    Obie suknie faktycznie niezbyt ładne,ale za to panny młode miękne;-))Szczególnie ta blondynka Marta jakas tam.Młynarska mi sie nie podoba.
          • koolair Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 19:45
            alpepe napisała:

            > www.kozaczek.pl/plotka.php?id=32225
            > A tu starsza Młynarska na ślubie Sykut.
            > Pięknie wyglądała w tej czerni...

            proponuje podkrecic kolory w monitorze..to zadna czern tylko cos pomiedzy grafitem a ciemnym niebieskim..
          • wartosc.energetyczna Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 22.08.11, 15:24
            alpepe napisała:

            > www.kozaczek.pl/plotka.php?id=32225
            > A tu starsza Młynarska na ślubie Sykut.
            > Pięknie wyglądała w tej czerni...

            majtki by jeszcze mogła założyć
            • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 22.08.11, 16:37
              wartosc.energetyczna napisała:

              > alpepe napisała:
              >
              > > www.kozaczek.pl/plotka.php?id=32225
              > > A tu starsza Młynarska na ślubie Sykut.
              > > Pięknie wyglądała w tej czerni...
              >
              > majtki by jeszcze mogła założyć
              >
              Przede wszystkim w czymś tej jakości nie wygląda się pięknie.
              • alpepe Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 22.08.11, 16:45
                ironia cię w d. nie ugryzła czasem? Bo widzę, że jej nie zauważasz.
                • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 22.08.11, 16:56
                  alpepe napisała:

                  > ironia cię w d. nie ugryzła czasem? Bo widzę, że jej nie zauważasz.

                  w necie trudniej niz w realu
          • sofitell Re: Suknie Pauliny Sykut 24.08.11, 14:36
            Jestem zaskoczna krytyką sukienki P. Młynarskiej. Mnie się podoba ładny, ciemno-niebieski kolor i fason. Podobnie torebka, choć przyznaję za bardzo rzuca się w oczy, ale zdaje się, że to strój ślubny, nie weselny, więc do przyjęcia.
            Ps. Swoją drogą zadziwające, jak brzydkie kaczątko zamieniło się w łabędzia ok. 50-tki.

            Wracając do bohaterki wątku, nie kojarzę, buzia i włosy ładne, choć do ślubu wolę fryzury upięte. Niestety jej suknia jest wyrazem totalnego bezguścia, braku stylu i kiczu, do tego nieadekwatna do okazji. Jedna wielka porażka. A na widok nudowych oklepanych butów ręce opadają.
      • jop Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 18:42
        O matkubosku, tatuaż na linii kręgosłupa wyzierający spod welonu. To jakaś dresiarska impra była?
        • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 21.08.11, 21:21
          O matkubosku, tatuaż na linii kręgosłupa wyzierający spod welonu.

          No ba, dlatego kiecka taka odkryta, żeby wszyscy widzieli. ;-)
      • gosia05 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 22.08.11, 11:13
        może ktoś kojarzy, skąd są byty panny młodej?
      • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 23.08.11, 17:50
        Nie wiem dlaczego tyle szumu jest o długość sukienki. Niekoniecznie podoba mi się krój, ale żeby w dzisiejszych czasach pisać coś w rodzaju ladacznica, kobieta spod latarnii, bo taką sobie modną sukienkę na ślub wybrała? Skąd ci ludzie się biorą? Dekoltu i mini, szortów, nigdy na mszy nie widzieli?
        • jop Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 23.08.11, 23:39
          > bo taką sobie modną sukienkę na ślub wybrała?

          Nie wiem, co jest akurat modnego w tej sukience, bo jak dla mnie nic, ale takie opinie biorą się nie z powodu samej długości (czy raczej krótkości) kiecki, ale stąd, że pani jakoś tak... ladacznicowato wyglądała. (Hint: Rubik też miała krótką sukienkę, a wcale nie wyglądała, jakby na chwilę opuściła miejsce pracy pod latarnią).

          > Dekoltu i mini, szortów, nigdy na mszy nie widzieli?

          Widzieli, a nie powinni, albowiem ponieważ kościół nie jest miejscem na dekolt do pępka, mini i szorty.

          (Tak czy inaczej, mam nadzieję, że trollujesz - jakoś wolę doszukiwać się w ludziach prowokatorów niż niewychowanych).
          • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 14:33
            jop napisała:

            > > bo taką sobie modną sukienkę na ślub wybrała?
            >
            > Nie wiem, co jest akurat modnego w tej sukience, bo jak dla mnie nic, ale takie
            > opinie biorą się nie z powodu samej długości (czy raczej krótkości) kiecki, al
            > e stąd, że pani jakoś tak... ladacznicowato wyglądała. (Hint: Rubik też miała k
            > rótką sukienkę, a wcale nie wyglądała, jakby na chwilę opuściła miejsce pracy p
            > od latarnią).
            >
            > > Dekoltu i mini, szortów, nigdy na mszy nie widzieli?
            >
            > Widzieli, a nie powinni, albowiem ponieważ kościół nie jest miejscem na dekolt
            > do pępka, mini i szorty.
            Od kiedy? A może w upał 30 stopniowy chodzić w pończochach w sukni do ziemi razem z długim rękawem. Ludzie chodzą w krótkich rękawkach, spodenkach i wyglądają normalnie, no chyba że inni nie znający się na modzie mają z tym problem.
            > (Tak czy inaczej, mam nadzieję, że trollujesz - jakoś wolę doszukiwać się w lud
            > ziach prowokatorów niż niewychowanych).
            A gdzie tu widzisz niewychowanie? Niewychowanie i brak ogłady chrześcijańskiej(pewnie jesteś uważasz się za katoliczkę) brakuje ewentualnie tobie, zwłaszcza to ostatnie,obrabianie i rzucanie błotem w panne młodą, która ma tylko dość krótką, prostą,sukienkę, w latach siedemdziesiątych babki na ulicach tylko w takich chodziły, radzę odświeżyć historię mody. No i jeszcze ten chwyt o trolowatości, wyraziłam opinię, że sukienka w sumie taka sobie, ale żeby się ekscytować długością, która też nie jest niczym nadzwyczajnym?
            • jop Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 17:06
              > Od kiedy?

              Od zawsze.

              >A może w upał 30 stopniowy chodzić w pończochach w sukni do ziemi raz
              > em z długim rękawem.

              Między pończochami, suknią do ziemi i długim rękawem a mini po krocze i dekoltem do pasa jest cały wachlarz różnych możliwości.

              > Niewychowanie i brak ogłady chrześcijańskiej(
              > pewnie jesteś uważasz się za katoliczkę)

              Nie wydaje mi się, żeby istniało coś takiego jak "ogłada chrześcijańska", ale skąd może o tym wiedzieć osoba, której brak jakiejkolwiek.

              > A gdzie tu widzisz niewychowanie?

              W Tobie. Skoro nie wiesz, że pewne miejsca i pewne okazje wymagają właściwego stroju, to Twoi mamusia i tatuś dali niezłą plamę w dziedzinie lekcji kindersztuby.
              • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 17:37
                jop napisała:

                > > Od kiedy?
                >
                > Od zawsze
                Na przestrzeni moda się zmieniała, proponuję przejrzeć ubiory a potem stwierdzać kategorycznie od zawsze.
                > >A może w upał 30 stopniowy chodzić w pończochach w sukni do ziemi raz
                > > em z długim rękawem.
                >
                > Między pończochami, suknią do ziemi i długim rękawem a mini po krocze i dekolte
                > m do pasa jest cały wachlarz różnych możliwości.
                Patrzcie krótkie spodenki, spódnica, rękaw występuje również w różnych stylach, a nie tylko go-g, który masz na myśli.
                > > Niewychowanie i brak ogłady chrześcijańskiej(
                > > pewnie jesteś uważasz się za katoliczkę)
                >
                > Nie wydaje mi się, żeby istniało coś takiego jak "ogłada chrześcijańska", ale s
                > kąd może o tym wiedzieć osoba, której brak jakiejkolwiek.
                Katoliczka, która kłamie? Brawa!

                > > A gdzie tu widzisz niewychowanie?
                >
                > W Tobie. Skoro nie wiesz, że pewne miejsca i pewne okazje wymagają właściwego s
                > troju, to Twoi mamusia i tatuś dali niezłą plamę w dziedzinie lekcji kindersztu
                > by.
                W kościele można przychodzić w krótkim rękawki, spodenkach, spódnicy. Ale jak widać nie wszyscy dali dobre wychowanie katolickie.
                • jop Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 18:24
                  almanachy napisała:

                  > Na przestrzeni moda się zmieniała, proponuję przejrzeć ubiory a potem stwierdza
                  > ć kategorycznie od zawsze.

                  Zasady dotyczące odzieży w takich miejscach kultu religijnego, jak kościół, NIE zmieniały się. Proponuję jednak jakiś podręcznik savoir-vivre.

                  > Patrzcie krótkie spodenki, spódnica, rękaw występuje również w różnych stylach,
                  > a nie tylko go-g, który masz na myśli.

                  A po polsku?

                  > Katoliczka, która kłamie? Brawa!

                  Nie jestem katoliczką. A dowody na Twój brak ogłady dajesz liczne w tym wątku.

                  > W kościele można przychodzić w krótkim rękawki, spodenkach, spódnicy. Ale jak w
                  > idać nie wszyscy dali dobre wychowanie katolickie.

                  Napisz jeszcze coś odkrywczego, typu "do kościoła można przychodzić w butach". Tylko ponawiam prośbę: może po polsku, co? Bo w narzeczu lower-lower class jestem kiepska.
                  • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 19:52
                    jop napisała:

                    > almanachy napisała:
                    >
                    > > Na przestrzeni moda się zmieniała, proponuję przejrzeć ubiory a potem stw
                    > ierdza
                    > > ć kategorycznie od zawsze.
                    >
                    > Zasady dotyczące odzieży w takich miejscach kultu religijnego, jak kościół, NIE
                    > zmieniały się. Proponuję jednak jakiś podręcznik savoir-vivre.
                    Nie? A kobiety mogą przychodzić dzisiaj w spodniach?

                    > > Katoliczka, która kłamie? Brawa!
                    >
                    > Nie jestem katoliczką. A dowody na Twój brak ogłady dajesz liczne w tym wątku.
                    Nie będę o nie pytać bo ich nie ma. Nie jesteś wstanie ich przytoczyć. A jeżeli chodzi o SV cóż dlaczego w takim razie tak niepewnie czujesz się na salonach, zawsze z tyłu, właściwie to cię tam nie ma? :)

                    > > W kościele można przychodzić w krótkim rękawki, spodenkach, spódnicy. Ale
                    > jak w
                    > > idać nie wszyscy dali dobre wychowanie katolickie.
                    >
                    > Napisz jeszcze coś odkrywczego, typu "do kościoła można przychodzić w butach".
                    > Tylko ponawiam prośbę: może po polsku, co? Bo w narzeczu lower-lower class jest
                    > em kiepska.
                    Wystarczająco po polsku i wystarczy się zorientować, że zdarzają się literówki przy pisaniu na komputerze.
                    • tais86 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 22:36
                      We Włoszech, Hiszpanii czy Portugalii nie wejdziesz do żadnego kościoła w krótkich spodniach, bluzce z odkrytymi ramionami czy spódnicy przed kolano. Księża i służba kościelna traktują te zasady bardzo restrykcyjnie i nie robią żadnych wyjątków dla nikogo, nieważne, czy jesteś panną młodą, czy turystką. W wielu polskich kościołach też wiszą tablice z prośbą o zachowanie "godnego" stroju - zakrycie ramion i kolan. Ale rozumiem, że niektóre nieobyte w świecie osoby mogą tego nie wiedzieć.
                      • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 22:58
                        Niektóre obyte w świecie i w kraju osoby zapominają o innych państwach i innych kościołach w Polsce. No i jeszcze pozostaje przesada w zbyt restrykcyjnym narzucaniu zasad.
                        • jop Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 23:09
                          O, Paulina Sykut wzięła ślub w obrządku hotentockim? W kamiennym kręgu mocy zamiast w kościele? Coś przeoczyłam?
                      • greentea2 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 00:22
                        Kilka dni temu przejezdzalam obok kosciola we wloskiej wiosce i zastanawialismy sie z mezem czy tlum wokol byl na mszy czy w innym celu, bo wiekszosc ludzi wygladala jak prosto z plazy, szorty i koszulki na ramiaczkach. Moze dlatego stali na zewnatrz;)
                      • lusitania2 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 09:34
                        tais86 napisała:

                        > We Włoszech, Hiszpanii czy Portugalii nie wejdziesz do żadnego kościoła w krótk
                        > ich spodniach, bluzce z odkrytymi ramionami czy spódnicy przed kolano.

                        ekhm
                        proponuję się jednak najpierw wybrać w podróż po Włoszech, Portugalii i Hiszpanii, a potem brac się za opisywanie, jak tam jest.


                    • jop Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 23:07
                      > Nie? A kobiety mogą przychodzić dzisiaj w spodniach?

                      Zależy. Są miejsca, gdzie jest to bardzo niemile widziane (wybierz się np. na Grabarkę).

                      > Nie będę o nie pytać bo ich nie ma.

                      O co pytać? Znowu polska języka trudna języka? W co drugim poście informujesz wszem i wobec, że nie wiesz, jak należy ubrać się na ślub kościelny (i w dodatku jesteś z tego dumne).

                      > na salonach

                      To forum to salon? To szkoda, że zaczęli wpuszczać mentalnych parobków.

                      > Wystarczająco po polsku i wystarczy się zorientować, że zdarzają się literówki
                      > przy pisaniu na komputerze.

                      "W kościele można przychodzić" to jest literówka?!
                      • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 00:17
                        jop napisała:

                        > > Nie? A kobiety mogą przychodzić dzisiaj w spodniach?
                        >
                        > Zależy. Są miejsca, gdzie jest to bardzo niemile widziane (wybierz się np. na G
                        > rabarkę).
                        >
                        > > Nie będę o nie pytać bo ich nie ma.
                        >
                        > O co pytać? Znowu polska języka trudna języka? W co drugim poście informujesz w
                        > szem i wobec, że nie wiesz, jak należy ubrać się na ślub kościelny (i w dodatku
                        > jesteś z tego dumne).
                        Na ślub kościelny tylko dziewice powinny zakładać biel jako symbol czystości. A teraz zastanów się jak większość dyskutantek, która zapewne już przed ślubem...w jaki kolor się ubrała. Nie ma czegoś takiego jak ubieranie się do kościoła według jednego określonego standardu, po drugie są ludzie, którzy świadomie łamią zasady, które mają w małym palcu.

                        > > na salonach
                        >
                        > To forum to salon? To szkoda, że zaczęli wpuszczać mentalnych parobków.
                        A skąd to odnosiło się do twojej rzeczywistości. Zawsze jesteś gdzieś z tyłu:)

                        > > Wystarczająco po polsku i wystarczy się zorientować, że zdarzają się lite
                        > rówki
                        > > przy pisaniu na komputerze.
                        >
                        > "W kościele można przychodzić" to jest literówka?!
                        Z pełna premedytacją, tylko czekać aż rybka połknie haczyk :)
                        • jop Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 28.08.11, 09:41
                          > A skąd to odnosiło się do twojej rzeczywistości.

                          O mojej rzeczywistości nie możesz wiedzieć nic, więc najzwyczajniej w świecie łżesz. Z kłamcami nie rozmawiam.

                          EOT.
        • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 00:47
          almanachy napisała:

          > Nie wiem dlaczego tyle szumu jest o długość sukienki. Niekoniecznie podoba mi s
          > ię krój, ale żeby w dzisiejszych czasach pisać coś w rodzaju ladacznica, kobiet
          > a spod latarnii, bo taką sobie modną sukienkę na ślub wybrała? Skąd ci ludzie s
          > ię biorą?

          A jak myślisz? Stąd, skąd i tacy jak ty - z rozmnażania płciowego.

          Dekoltu i mini, szortów, nigdy na mszy nie widzieli?

          Widzieli i bardzo źle. Poza tym jednak jest różnica między byciem na mszy a byciem na własnym ślubie. Nikt cię nie uczył, że strój powinien być adekwatny do okazji?
          • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 14:22
            A jaka to różnica w byciu na mszy w takiej sukience a na własnym ślubie? Poza tym na własny ślub każdy ubiera się w to co mu odpowiada, a nie co na tę okazję zaproponuje mu jakaś forumka wedle własnego gustu. Nie podoba ci się to nie zakładaj, ale zanim będziesz się wypowiadać otym co panny młode zakładają do kościoła przyjrzyj się innym krajom. Chyba nie widziałaś ślubów w Stanach, Anglii, Francji, nie wiedzieć czemu ta prosta sukienka wzbudza tyle sensacji.
            • alpepe Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 15:09
              gadasz jak moja dziewięcioletnia córka. Ona też nie rozumie, dziś znów próbowała iść w plażowej bluzce do szkoły, i to po moim wykładzie na temat norm.
              • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 15:24
                Albo rozumiesz jak wyglądają krótkie rękawki i spodenki, w których ludzie przychodzą do kościoła, albo dajże spokój z plażową bluzką twojej córki do kościoła. Co to znaczy zresztą plażowa? W jaskrawych kolorach? Przesadzasz.
                A jak biedna baba, z brudnymi nogami wchodzi na mszę się pomodlić też się tym ekscytujesz?
                • alpepe Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 16:32
                  każdy twój gest, każdy ubiór, każde słowo, to komunikat. Jeśli nie jesteś świadoma, co to za komunikat, to twoja strata. Moja córka chodzi do szkoły z dziećmi z rodzin utrzymujących się z Hartz IV. Nie chcę, by wyglądała tak zaniedbana jak one, z pofarbowanymi włosami w wieku 7 lat, ubrana jak małoletnia prostytutka i z sianem w głowie, bo to świadczyłoby źle o mnie. O brak siana w głowie już się troszczę, co do fryzury i ubioru, tu córka ma prawo decydować o swoim wyglądzie w czasie wolnym. W szkole ma wyglądać porządnie i schludnie.
                  • tralalumpek Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 17:07
                    a polacy wiedza co to jest hartz4?
                    • sofitell Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 10:31
                      a polacy wiedza co to jest hartz4?

                      Nie wiedzą, może oświećcie nas?
                      ;)
                  • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 17:28
                    Z tego co piszesz wynika, że bluzka plażowa twoje córki to jakaś zapaćkana szmatka, w której wygląda jak prostytutka, czas wolny wolno jej. Sama ja podsumowałaś. Nikt tu nie pisze, że ludzie w krótkim rękawie, spodenkach czy sukience ubierają się w stylu go-go gothic do kościoła, urzędu. Doskonale te dwie rzeczy rozróżniasz, ale wiesz że napisałaś zwyczajnie bzdurkę, więc idziesz z coraz to bardziej kuriozalnymi przykładami. Jeżeli skanujesz w kościele wszystkie kobiety i mężczyzn w krótkim, głośno mówiąc ale dziwka, to cóż od jej rozumu będzie zależało czy da się wychować na niechrześcijanę i niekatoliczkę, bo przykład dajesz marny. W kościele zajmij się sobą, a nie turystą w krótkim rękawku i spodenkach. Nikogo nie interesuje gdzie chodzi twoja córka, kto ma jak pofarbowane włosy, tutaj opisywany był konkretny przykład sukienki.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 19:04
                      Otóż:

                      Biedna baba, która ma brudne nogi, przestrzega decorum. Robi co może by wyglądać ODPOWIEDNIO DO OKAZJI na mszy, a nóg umyć nie może niestety.

                      Natomiast gdyby tychże nóg nie umył 17-letni wyrostek "bo mu się nie chciało" - a, to co innego.
                    • alpepe Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 19:25
                      otóż to, ja zajmuję się sobą. Jak Sykut chciała wyglądać jak była królowa porno, która nadal jest atrakcyjna, a właśnie złowiła faceta i like a virgin idzie do ołtarza, to ja nie rzucam się Rejtanem przed nią i nie wrzeszczę: precz ladacznico z kościoła, bo mam to dokumentnie w tylnej części.
                      Co zaś do mojej córki, to oczywiście nie zrozumiałaś. Ubieramy się stosownie do okazji. Szkoła to strój formalny, tu nie ma IMHO miejsca na plażowe ubrania.
                      • tralalumpek Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 19:35
                        ale ona nie zrozumiala o czym ty ogolnie piszesz , mowiac o kolezankach z rodzin bezrobotnych
                        drukowanymi, prosze, drukowanymi, moze bedzie latwiej jej przeczytac co znowu nie znaczy zrozumiec :)
                        • alpepe Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 19:47
                          No, nie zrozumiała, ale moja córka w czwartej klasie też nie rozumie :).
                          Ale najlepsze to to, o tym patrzeniu na sąsiada z kościelnej ławki. Mnie tam zawsze takie rzeczy zwisały. Ogólnie ubiór też, dopóki kiedyś nie znalazłam się w szkole w charakterze nauczycielki. Dyktuję kartkówkę w liceum, chodzę po klasie pilnując, czy nikt nie ściąga, a tu na mnie patrzą stringi i dwa półdupki uczennicy. Jejku, jakie to było obrzydliwe, poczułam się zmolestowana. Analogicznej sytuacji w kościele nawet sobie nie wyobrażam.
                          • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 20:02
                            Albo ci zwisają albo czujesz się molestowana. Nie powołuj się na wygląd bezrobotnych, bo nie o nim jest mowa.
                        • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 19:57
                          tralalumpek napisała:

                          > ale ona nie zrozumiala o czym ty ogolnie piszesz

                          ogólnie biorąc uprawiamy zdaje się działalność typu "Gadał Dziad Do Obrazu"
                          • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 20:06
                            Aplepe wpadła jak śliwa w kompot. Czegóż kobieto chcesz? Nie rozumie rodzajów krótkich rękawków, spódnic, wszystkich tak ubranych nazywa dama spod latarnii, a na koniec zasłania się urzędem szkolnym, chociaż o nim nie było mowy.
                      • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 19:43
                        Napisałaś jak napisałaś o twojej córce. Nie wiadomo zresztą o jaką plażową bluzkę chodzi, jeżeli z z k.puchuchatkiem krótki rękaw lub bez i w tym do kościoła, a w podsumowaniu wszystkie dzieci dla ciebie tak ubrane to rura z klubu i epitet, czas zajrzeć do elit, historii, a także innych krajów, do naszego również. A czy ktoś się pyta o szkołę, gdzie można chodzić albo w mundurku albo mniej, bardziej formalnie? Nie, więc już nie odpowiadaj i nie brnij dalej.
                        • alpepe Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 19:50
                          Jedno pytanie. Masz dzieci? Widziałaś, jakie ubrania są produkowane dla dzieci?
                          • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 19:56
                            Nikt nie jest jasnowidzem i nie ma pojęcia w jaką bluzkę ubrałaś ją na plażę. Nikt ci nie będzie zgadywać i wypisywać całej rewii mody jaka jest.
                            • tralalumpek Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 20:22
                              ales ty po prostu tepa
                              mysle ze wymiana zdan z toba powinna sie zakonczyc
                              • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 16:05
                                tralalumpek napisała:

                                > ales ty po prostu tepa

                                ona nie wie, co to jest kategoria "bluzka plażowa"

                                uważa, że jeśli ktoś na plażę włoży bluzkę koszulową, to to jest bluzka plażowa, bo ów ktoś poszedł w niej na plażę
            • lusitania2 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 15:17
              almanachy napisała:

              >nie wiedzieć czemu ta prosta sukienka wzbudza tyle sensacji.

              dlatego właśnie, że jest prosta:), A PRZECIEŻ TO ŚLUB OLABOGA!!!
              Mnie się podoba.
            • tralalumpek Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 15:18
              komplek poalak albo raczej polki: - nie widziales w stanach, anglii, francjii....
              • alpepe Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 16:34
                ano właśnie. Niziny społeczne i ludzie bez gustu i nieobyci są wszędzie.
                • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 17:39
                  Za niektórzy lubią zaglądać tam gdzie nie trzeba podczas mszy, krytykując wygląd wszystkich wierzących jak się patrzy z wyglądu, chociaż to miejsce to nie rewia mody i służy do czegoś innego, hipokrytko.
                  • tralalumpek Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 17:47
                    mysle ze szybciej i latwiej nauczyc szympansa jezdzic na rowerze niz tobie cokolwiek zrozumiec, co uwazane jest zwykle normy zachowan (ubioru)
            • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 19:02
              almanachy napisała:

              > A jaka to różnica w byciu na mszy w takiej sukience a na własnym ślubie?

              Okazja, droga intelokutorko. Okazja. Ślub własny jest nieco inną okazją niż msza.
      • greentea2 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 18:21
        Zdjecia ze slubu bardzo wierzacych:)
        film.interia.pl/galerie/najnowsze/ekranowe-wcielenia-anny-dymnej/zdjecie/duze,1488934,4,0
        www.plejada.pl/9287,3,17,metamorfozy-anny-dymnej,fotogaleria.html
        Mnie krotka kiecka bardzo nie razi, bardziej srednio dopasowane buty;)
        • jop Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 19:04
          To była sukienka do cywilnego. I podkreślanie, że to cywilny, a nie kościelny, było tam dość istotne.
          • greentea2 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 21:50
            Bylam pewna, ze slub byl koscielny, musze jeszcze raz obejrzec film:)
            • jop Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 23:00
              Weź się nie kompromituj.

              Przecież spory kawałek filmu opiera się na tym, że Zenek ma "inny światopogląd" i kościelnego sobie nie życzy. W skrócie, dla nieznających klasyki: był cywilny, para młoda przyjeżdża na wesele, stary Pawlak chce zaprzęgać, żeby jechać do kościoła i dać na zapowiedzi, tu następuje zonk, stary Pawlak rozpędza niedoszłe wesele i reszta filmu to głównie zamykanie Ani Pawlaczki na strychu przed cywilnym mężem. O kościelnym wspomina się tylko na końcu - że "będzie drugi ślub po żniwach" czy jakoś tak.

              Tak więc hm, podawanie jako przykładu "sukienki ze ślubu wierzących" kiecki z cywilnego, w dodatku panny zakochanej w modelowym wręcz "postępowcu, znaku nowych czasów" to jednak strzał w stopę.
              • greentea2 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 00:16
                A Ty moze powinnas troche wyluzowac, nie podalam tego przykladu zeby sie wyklocac na forum o kiecke jakiejs celebrytki, ktorej nawet nie znam.
                Nie pamietam dokladnie filmu, myslalam, ze jednak panstwo mlodzi wzieli slub koscielny.
                Moja mama brala slub w krotkiej kiecce uszytej przez mojego dziadka z aprobata mojej babci wiernej sluchaczki radia Maryja. Kiedys dziewczyny braly slub w mini sukienkach. Widzialam troche zdjec z roznych slubow z tamtych lat. Taka byla moda i nikomu to nie przeszkadzalo.
                • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 00:20
                  Greentea2 taka była wówczas moda i dokładniej rzecz ujmując panny również takie długości zakładały do ślubu kościelnego, o szarej ulicy nie wspominając.
                • jop Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 20:32
                  Nie rozmawiamy (już) o sukni jakiejś celebrytki (nawet nie wiem, kto to jest - może dlatego, że nie mam telewizora), tylko o tym, czy wypada na własnym ślubie kościelnym pojawić się w sukience, która więcej odsłania niż zasłania. Moim (oraz paru innych osób z tego wątku) nie wypada - po pierwsze - okazja uroczysta, po drugie - kościół, miejsce kultu.

                  O ile zasadniczo mi wisi i powiewa, co miała na sobie pani wannabe celebrytka, wysyp osób bez elementarnej kindersztuby, których rodzice nie nauczyli, że do kościoła nie wkracza się świecąc majtkami, niepokoi, bo ich obecność na forum oznacza, że gdzieś występują w RL. Strach wychodzić na ulicę, jeszcze naplują człowiekowi na buty albo co.

                  (A strategia dyskusyjna "och, no palnęłam babola, ale co z tego, przecież to tylko taka luźna dyskusja o niczym" jest równie obciachowa, jak plucie na cudze buty).
                  • almanachy Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 26.08.11, 17:38
                    Nie wiem jaki jaki jesteś rocznik, ale przerażać to w tym wątku może brak znajomości historii i tego jak dawniej ludzie ubierali się do ślubu. Większość osób, które nazwały sukienkę niejakiej Sykut "porno" nie zdaje sobie sprawy, że szlachcianki w pewnej epoce nosiły bardzo wyeksponowany biust, wylewał się z dekoltu i tak też wychodziły za mąż. O brak kindersztuby nie można by je posądzać, bo to szlachta. Lata 60 i 70 taka długość sukienki na ulicach, na ślubach norma. Dwa okazja uroczysta, ale to ślub tej kobiety, a nie twój. Trzy miejsce kultu patrz wyżej historia. Cztery jeżeli miejsce kultu to może panny młode przestały by przychodzić w śmiesznych sukniach ala baławan-beza, albo ubrane tak jakby tylko kiecka na ślub się liczyła. Pięć, nie bywasz, nie czytasz, nie wiesz, a się wypowiadasz.

                    Po takich wypowiedziach można jedynie pobłażliwie kiwać głową, historii nie znasz,
                    • wartosc.energetyczna Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 26.08.11, 17:44
                      > Po takich wypowiedziach można jedynie pobłażliwie kiwać głową, historii nie zna
                      > sz,

                      to teraz będziemy się odpytywać z dat?
        • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 19:07
          Mnie razi. Zwłaszcza że przy niesieniu na rękach daje efekt gaci na wierzchu.
        • babcia.stefa Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 24.08.11, 19:45
          Jakich wierzących?! Mechanizator był demonstracyjnie _niewierzący_.
        • frog1 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 26.08.11, 11:29
          greentea2 napisała:

          > Zdjecia ze slubu bardzo wierzacych:)
          > rel="nofollow">film.interia.pl/galerie/najnowsze/ekranowe-wcielenia-anny-dymnej/zdjecie/duze,1488934,4,0
          > rel="nofollow">www.plejada.pl/9287,3,17,metamorfozy-anny-dymnej,fotogaleria.html
          > Mnie krotka kiecka bardzo nie razi, bardziej srednio dopasowane buty;)


          Z tego co słyszałam od starszego pokolenia, w latach 60-ych mini było tak popularne, że nawet w kościele raczej nikogo nie raziło. Natomiast nikt wtedy nie poszedłby do ślubu z gołymi ramionami albo dekoltem takiej wielkości, że widać połowę piersi. Co obecnie jest popularne i mało kogo razi :D
      • sofitell Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 09:57
        Są pewne niepisane zasady i reguły, jak np. ta, że do światyni bożej pewnych rzeczy się po prostu nie zakłada, a panna młoda w żadnym razie nie jest z tego zwolniona. Tak samo żadnym usprawiedliwieniem jest fakt, że innym się zdarza przychodzić w nieodpowiednim stroju. Swoją drogą tylko podziwiać obnażone panny młody za odwagę, ja bym się bała, że zostanę wyrzucona z własnego ślubu lub ktoś popsuje uroczystość głupim komentarzem. I pomyślcie, co czuje ksiądz udzielający sakramentu mając przed oczami falujący biust?
        PS. Ania z "Nie ma mocnych" brała ślub cywilny.
        • greentea2 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 10:12
          Gdybym musiala isc do kosciola to tez bym sie odpowiednio ubrala, ale reszta ludzi mnie nie interesuje, moge sie z nich co najwyzej posmiac.
          Jesli kosciol i ksieza zezwalaja na takie stroje to pretensje trzeba miec do nich, moze im to wcale nie przeszkadza, a w niektorych przypadkach na pewno cieszy:)
      • lonely.stoner Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 11:43
        Sukienka ok, malo slubna, ale to ze ktos sie czepia ze za krotka i jak z filmu porno- jesus, ludzie, 21 wiek jest, tak was gorszy biala krotka sukienka mini... Z tym porno to chyba same dulskie stare baby mogly wyskoczyc, takie co jak te kumy siedzom w oknie i lobserwuja ktora to dziewczyna zalozy zbyt krotka mini ta dziwka.
        • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 16:07
          lonely.stoner napisała:

          > Sukienka ok, malo slubna, ale to ze ktos sie czepia ze za krotka i jak z filmu
          > porno- jesus, ludzie, 21 wiek jest, tak was gorszy biala krotka sukienka mini..

          Mnie nie gorszy kiecka mini jako taka, ale NIE NA WŁASNY ŚLUB!
          • lonely.stoner Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 21:13
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > lonely.stoner napisała:
            >
            > > Sukienka ok, malo slubna, ale to ze ktos sie czepia ze za krotka i jak z
            > filmu
            > > porno- jesus, ludzie, 21 wiek jest, tak was gorszy biala krotka sukienka
            > mini..
            >
            > Mnie nie gorszy kiecka mini jako taka, ale NIE NA WŁASNY ŚLUB!!

            ale dlaczego wlasciwie?? rozumiem ze mozna powiedziec ze jest niegustowna, ale ze gorszy??? bo jest krotka?? a jakby byla czarna?? albo jakby to byl kostium i spodnie? pewnie 100 lat temu tez sie ludzie gorszyli, jak panna mloda wystapila w kapeluszu i spodium hehe. A akurat ta sukienka wyglada calkiem normalnie, zadne porno to to napewno nie jest- skromna, gladka biala sukienka. Wyglada moim zdaniem lepiej 100% niz ostatnio chyba bardzo modne w Polsce suknie w typie gora gorsecik i na dole wielka beza.
            • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 22:14

              >
              > ale dlaczego wlasciwie??

              Bo dużo golizny jednak, niezależnie od fasonu.

              A bezami mi proszę nie machać, są jeszcze inne formy skromnych kiecek.
      • tralalumpek Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 21:46
        przerazajace jest jak wiele osob wierzy w rownosc spoleczna i w to ze wparadowanie w gumofilcach na salony jest norma
        • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 22:15
          tralalumpek napisała:

          > przerazajace jest jak wiele osob wierzy w rownosc spoleczna

          no cóż, skoro jest ona obowiązującą religią...

          (almanachy zaraz napisze, że o co chodzi i że obowiązującą religią jest katolicyzm)
          • tralalumpek Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 22:43
            czy gdzies cos przeoczylam, co ma maoja wypowiedz z katolicyzmem wspolnego?
            • maitresse.d.un.francais Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 25.08.11, 22:58
              tralalumpek napisała:

              > czy gdzies cos przeoczylam, co ma maoja wypowiedz z katolicyzmem wspolnego?

              twoja nic

              napisałam, że wiara w równość jest obecnie obowiązującą religią

              i zasugerowałam, że użytkowniczce "almanachy" pojęcie obowiązującej religii skojarzy się jedynie z katolicyzmem

              czy gdzieś tu było coś obraźliwego wobec ciebie, że tak się rzucasz?
              • tralalumpek Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 26.08.11, 10:55
                nie rzucam sie tylko żaluzji nie pojęłam, stad pytanie
      • renia444 Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 26.08.11, 08:18
        na zachodzie Europy takich dyskusji nie ma.
        tylko w Polsce bulwersuje fason sukni.
        moherki!
        polski zaścianek
        • simply_z Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 26.08.11, 09:29
          na mitycznym zachodzie raczej nie spotkasz na wielkiej gali panow w dzinsach ,a u nas a jakze.
          tak samo na slubie jednak jakies normy powinny obowiazywac ,przynajmniej z szacunku dla swiatyni.
        • tralalumpek Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 26.08.11, 10:57
          na zachodzie taki sytuacja sa
          na zachodzie tez sa kodeksy, reguly zachowan........

          a twoja wypowiedz swiadczy nie tylko o twojej zasciankowosci co o glupocie
        • wartosc.energetyczna Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 26.08.11, 12:45
          renia444 napisała:

          > na zachodzie Europy takich dyskusji nie ma.
          > tylko w Polsce bulwersuje fason sukni.
          > moherki!
          > polski zaścianek

          zaścianek właśnie podnieca się zachodem i papuguje tępo wszelkie trendy żyjąc w wiecznym poczuciu niższości. ale jeśli już dla ciebie zachód jest wyznacznikiem tego jak się zachować to wyobraź sobie catherine middleton w takiej kiecce na ślubie - ależ by się brytyjski moher zbulwersował, co nie?
      • ursz-ulka Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 26.08.11, 08:49
        Cienka bardzo...
      • xtrinn Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 26.08.11, 18:21
        Abstrahując od tego, czy ta sukienka jest modna i odpowiednia na okazję, to ta dziewczyna po prostu koszmarnie w niej wygląda. Sukienka zupełnie niedopasowana do figury, przez co panna młoda wygląda jakby była skurczona, zgarbiona, w oczy rzuca się wielka głowa i maleńki, nieproporcjonalny tułów, spłaszczone piersi, do tego nogi niekoniecznie do mini... Zapłakałabym się, jakbym tak wyglądała na własnym ślubie.
        • lonely.stoner Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 26.08.11, 23:51
          Sukienka zupełnie niedopasowana
          > do figury, przez co panna młoda wygląda jakby była skurczona, zgarbiona, w ocz
          > y rzuca się wielka głowa i maleńki, nieproporcjonalny tułów, spłaszczone piersi
          > , do tego nogi niekoniecznie do mini...

          wielka glowa i malenki nieproporcjoanlny tulw- to wynik tego jak fotografie byly robione.

          Nogi panna ma ok, zaloze sie ze te co tu tak krytykuja nogi panny mlodej wcale nie sa materialem miss polonia hehe i jakby takie nozki mialy to by same chetnie pokazywaly.

          A poza tym mysle- stado moherkow, oj zle zle, niekotre juz w tak mlodym wieku sie moherami staja...
      • ladyjm Re: Suknia ślubna Pauliny Sykut 28.08.11, 19:54
        PASKUDNA kiecka :(
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka