Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Blondynka contra Brunetka

    IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.04, 00:33
    Jesli wierzyc statystykom Playboya, to polscy mezczyzni zdecydowanie bardziej
    wola brunetki. Podczas gdy amerykanscy czytelnicy tej oto gazetki stawiaja na
    blondyny. Natomiast Niemcy z kolei i Anglicy wola brunetki. W przeciwienstwie
    do Wlochow, bo ci znowu chca blondynek.
    Spedzilam dzisiejszy wieczor na czacie aby poeksperymentowac. Uzylam najpierw
    2 nickow: "urocza blondynka" oraz "urocza brunetka". Po godzinie zmienilam
    na "slodka blondynka" oraz "slodka brunetka". By na koniec przeistoczyc sie
    w "sexy blondynka" oraz "sexy czarnulka".
    A teraz wynik: ze wszystkich okienek, mezczyzn od nastu do tych polwiekowych,
    zdecydowana wiekszosc adresowana byla do.. brunetek. Jakies 70-75 %
    Kilku z nich spytalam, czy preferuja blondyny/brunetki i odpowiedzi byly:
    Ci ktorzy klikneli do brunetki odpowiadali:
    - pociagaja mnie brunetki
    - podobaja mi sie =I=
    - uwazam za zmyslowe
    - uwazam za tajemnicze
    - sa bardzo kobiece i sexowne
    Natomiast ci, ktorzy klikneli do blondynki zapytani o preferencje mowili:
    - wszystko mi jedno jaki kolor wlosow
    - a tak kliknalem porozmawiac
    - lubie opalone blondynki
    - lubie dlugie wlosy, obojetnie jaki kolor

    Podsumowujac: wiekszosc mezczyzn widzi brunetki jako kobiety pociagajace,
    sexowne, nieosiagalne, lepsze w lozku, bardziej ponetne, tajemnicze itd..
    Podczas gdy blondynki jawia sie jako pospolite, ladne, sympatyczne, czasem
    tez sexowne (o dziwo glownie te calkiem mlode), kumpelki, a w lozku
    postrzegane czesto jako "letnie". Ale zmyslowosc i dziki erotyzm przypisywane
    sa brunetkom.
    Od siebie dodam, ze okien na czacie bylo w sumie ok 400 (po 300 przestalam
    liczyc). W sumie rozumiem te fascynacje brunetkami i czemu wygrywaja. Po
    prostu nasz kraj bogatszy w jasnookie jasnowlose, a to co popularne,
    codzienne nie jawi sie nam jako cos nadzwyczaj ekscytujacego. Gdzies czytalam
    w pewnej ksiazce, ze mezczyzna ktory wychowywal sie z siostra blondynka,
    bedzie odczuwal pociag do brunetek, ktore beda jawily mu sie z
    czyms "egzotycznym", ponetnym a nie swoiskim, domowym. To chyba tez wyjasnia
    nasze zainteresowanie mezczyznami o poludniowej urodzie, oraz to, ze
    mezczyzni polscy interesuja sie np Japonkami czy Hiszpankami. Czesto
    Hiszpanki maja taka sama karnacje jak my, a kojarzone sa z dzikim
    temperamentem, finezja, sex-appealem. Japonki sa blado-zolte a mimo to
    pociagaja mezczyzn z roznych narodow. No tak.. w tym i tym wypadku
    kruczoczarne wlosy, ciemne oczy. Takze na podstawie moich zyciowych
    doswiadczen smie twierdzic, ze w naszym kraju wygrywaja.. brunetki :)

    ps. Wybaczcie ciagle powtarzanie slow blondyna-brunetka, ale inaczej sie nie
    dalo.

    pozdrawiam cieplo i z przymruzeniem oczka. blondynka ktora chyba sie zrobi na
    brunetke :)))))
      • Gość: Richelieu* Re: Blondynka contra Brunetka IP: 217.98.107.* 16.06.04, 00:57
        no dobrze, poza tym wielce naukawym eksper7ymentem ja nie jestem Japonką a też
        mam b.ciemne włosy i jasnożółtą cerę gdy się nie przypalę. Niektórzy nazwali by
        to sinizną. I co? I fcale nie jezdem eksotyczna
      • Gość: Margaret Re: Blondynka contra Brunetka IP: *.cf.pl / 80.55.131.* 16.06.04, 00:59
        eh, dziewczyno.
        po co zakladalas ten watek:).
        masakra bedzie.
        pisalam juz wczesnie, ze MOI kumple preferuja tez o ciemniejszych wlosach..ale..
        no wlasnie.
        Ale zauwazylam, ze jest wielu panow, do ktoryc przemawia "stereotyp" blondynki,
        opalonej , szczuplej itp. Obserwowalam to na jednym targu, na ktorym
        mam "przyjemnosc"czasami pracowac:). Jak tylko przechadzala sie jakas ciekawa
        blondynka, sprzedawcy z daleka komentowali hmm....jej wyglad. (na in plus
        oczywiscie). Mam czasami wrazenie, ze ten stereotyp jakoby faceci woleli
        blondynki jest tak gleboko zakorzeniony, ze w grupie, głupioe ktoremus by sie
        bylo przyznac , ze woli brunetki.
        Mam nadzieje, ze ten topic nie przeorodzi Sie w to w co z reguly przeradzaja
        sie topici typu (maly biust, albo duzy biust- co lubia panowie) i zadna z pan
        nie bedzie twierdzic, ze to niemozliwe zeby facetom podobaly sie kobiety z np
        brazowymi wlosami;)
        (sytuacja taka miala miejsce na forum mezczyzna, gdzie jedna z pan stanowczo
        stwiredzila, wbrew glosom niektorych z panow, ze nemozliwe jest , by ktos wolal
        maly biust:)}
        • beauty_baby Re: Blondynka contra Brunetka 16.06.04, 08:16
          ilu mężczyzn tyle upodobań:) i nie ma sie co szargac i kłócić który kolor
          włosów jest lepszy bo to śmieszne.
      • Gość: inezja Re: Blondynka contra Brunetka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 11:09
        Ja tam się cieszę. w końcu mam ciemne włosy.
      • Gość: sinsemilia Re: Blondynka contra Brunetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 11:43
        a rude? czy to nie rude sa najbardziej lubiane?

        sinsemilia-brunetka :)
      • eirenne Re: Blondynka contra Brunetka 16.06.04, 12:12
        Fajny teścik:-)
      • kokieteryjna Re: Blondynka contra Brunetka 16.06.04, 18:43
        Milo mi bardzo, bruneta :)
      • aretse11 Re: Blondynka contra Brunetka 16.06.04, 18:52
        hej,bardzo ciekawy list i podobala mi sie ta wypowiedz(szczegolnie,ze jestem
        brunetka:):)A tak szczerze ..masz calkowita racje..we wszystkim...ale dodalabym
        jeszcze jedna kwestie..ze to glownie media,kino wplywaja na opinie
        mezczyzn.Zobaczcie..kiedys amerykanskie kino preferowalo blondynki..poczawszy
        od Marlin Monroe..do Sharone Stone..i w okresie Sharone...byla tez Michell
        Pfifer--sorry..nie pamietam nawet jak to sie pisalo-wazne ze wiecie o kogo
        chodzi..i w tym okresie te kobiece gwiazdy to byly same blondynki,a wiadomo
        duzy ekran am wplyw na nas..stad preferencje facetow wiadomo jakie byly.A
        teraz ..kroluja Monica Belluci,Cathrene Zeta-Johns,
        angelina Jolie...same ciemnowlose...i stad facetow kreca teraz brunetki..
        Sorry za bledy w nazwiskach itd





        • ulena1 Re: Blondynka contra Brunetka 21.06.04, 10:18
          I ja też tak uważam. Panowie chcę być TRENDY. Nie sposób koledze, który ma na
          swoim koncie kilka podbojów powiedzieć "Ej, a ja wolę (tu wstawić kobietę o
          kolorze włosów nie pasującą do istniejącego trendu). Gość zapewnwe przestanie
          się liczyć w "towarzystwie".
          Powiem Wam szczerze drogie panie, że wciąż jednak blondynki mają dodatkowy
          "plus" u panów. Pracuję w agencji reklamowej, w której ważny jest wygląd. Pół
          roku pracowałam jako brunetka, obecnie jestem blondynką i powiem Wam, że dla
          mojego portfela będzie lepiej jak tego nie zmienię.

          Pozdrawiam brunetki, blondynki, rude i siwe :))
          • blinski Re: Blondynka contra Brunetka 21.06.04, 10:47

            ulena1 napisała:

            > I ja też tak uważam. Panowie chcę być TRENDY. Nie sposób koledze, który ma na
            > swoim koncie kilka podbojów powiedzieć "Ej, a ja wolę (tu wstawić kobietę o
            > kolorze włosów nie pasującą do istniejącego trendu). Gość zapewnwe przestanie
            > się liczyć w "towarzystwie".

            jeśli w taki sposób rozumuje większość pracowników naszych agencji reklamowych,
            to nie dziwne, że reklamy u nas takie dupne:)
            ty tego chyba nie mówiłaś na poważnie..? serio myślisz, że faceci podczas
            luzackiej rozmowy przy piwku z kumplami nie myślą o niczym innym jak tylko o
            tym by wpisać się w jakiś trend:)? dobre dobre:)
            większośc facetów tak naprawdę leje na kolor włosów, wg. badań mało który
            potrafi przypomnieć sobie dokładnie kolor włosów czy oczu poznanej
            (podstawionej oczywiście) pół godziny temu kobiety.
            a jaki kolor włosów lubią najbardziej? hm.. jeśli chodzi o mnie, to
            odpowiedziałbym że blondynki, ale byłaby to odpowiedź raczej na odczepnego.
            • ulena1 Re: Blondynka contra Brunetka 22.06.04, 10:42
              Reklamy nie wszędzie są dupne, a nawet gdyby były to i tak musisz je oglądać
              (takie czasy). Zresztą nie dogodzi się wszystkim, grunt że klientowi reklama
              odpowiada.
              A co do facetów to w swojej odpowiedzi miałam na myśli ludzi z przedziału
              wiekowego wskazującego na zainteresowanie kobietami, a nie starych zgretowatych
              emerytów, na jakiego mi wyglądasz :)

              Pozdrawiam
              Miłch pogadanek przy piwku :)
              • blinski Re: Blondynka contra Brunetka 22.06.04, 10:59
                ulena1 napisała:

                A co do facetów to w swojej odpowiedzi miałam na myśli ludzi z przedziału
                > wiekowego wskazującego na zainteresowanie kobietami, a nie starych
                zgretowatych
                > emerytów, na jakiego mi wyglądasz :)
                >

                no tak, mogłem się domyślić - miałaś na myśli 'facetów' w granicach wiekowych
                13-14; tacy to rzeczywiście mogą mieć pewne opory przed tym, by koledzy nie
                uznali ich za 'totalnie obciachowych' lub 'nie cool'.
                masz rację, w wieku lat 20 człowiek zaczyna się już sypać;)
                • ulena1 Re: Blondynka contra Brunetka 22.06.04, 13:49
                  Szczerze mówiąc miałam na myśli starszych facetów...widocznie na tym etapie sie
                  zatrzymałam. Ostatecznie ja z facetami o kolorze włosów panienek nie rozmawiam
                  (szczególnie przy piwku).
                  Jednak myślę, że nawet w wieku 20 lat wciąż dominuje symptom "macho", i właśnie
                  nim być wszyscy pragną.

                  Co do wieku sypniesz się dopiero po 25 :)

                  Pozdrawiam
                  • blinski Re: Blondynka contra Brunetka 22.06.04, 14:54
                    tia tia..:) u kogo dominuje u tego dominuje.
                    uwielbiam takie teksty;)
                    nie mniej jak 'bo wiesz, wszystkie kobiety to lecą tylko na kasę'..
                    też bywa że generalizuję - ale ty odrobinkę przegięłaś, wrzucając połowę
                    ludzkości do jednego wora i to z całkiem poważnym tonem;)
                    na razie robię dużo, by nie dać się sobie zbyt prędko sypnąć:)
                    • ulena1 Re: Blondynka contra Brunetka 22.06.04, 16:53
                      Osobiście większość dziewczyn, które poznałam cenią sobie prawdziwe uczucie, a
                      nie kasę. Bo cóż z tego, że będę zadbana jak nie będzie nikogo kto mógłby mi
                      powiedzieć od serca czułe słówko?

                      [na razie robię dużo, by nie dać się sobie zbyt prędko sypnąć:)]
                      Konserwujesz się piwem? :)
                      • blinski Re: Blondynka contra Brunetka 22.06.04, 17:25
                        na razie konserwuję się ćwiczeniami w domu (hah, mam zamiar znowu zapisać się
                        na siłownię;)), a litry piwa wypijanego w ciągu roku mogę policzyć na palcach
                        jed.. no, może dwóch rąk;)
                        a z tymi kobietami i kasą to był przykład głupiej generalizacji, a nie moje
                        poglądy:)
                        • ulena1 Re: Blondynka contra Brunetka 22.06.04, 19:44
                          Eeee - nie wiem czy z tą siłownią to dobry pomysł. Kiedyś miałam kumpla, który
                          konserwował się w siłowni. Później przestał chodzić i wszystko mięśnie mu
                          oklapły tworząc worki (wiszące flaki). Może zainwestuj w rekreację typu spacery,
                          bieganie, jazda na rowerze, basen - to chyba duuużo lepsze......no i tańsze.
                          Już wiem czemu nie podlegasz tendowi "maczo" - poprostu nie obgadujesz tego
                          tematu z kolesiami, bo nie pijesz piwa. :-)

                          Pozdrawiam
                          • blinski Re: Blondynka contra Brunetka 23.06.04, 13:08
                            obgaduję, obgaduję - każdy temat:) no tak - błędnie zasugerowałem że rozmawiam
                            jedynie przy piwie więc nie mogę ci się dziwić że tak to zrozumiałaś;) na ogół
                            w pubie czy kawiarni biorę colę albo kawę, co nie znaczy że brak piwa nie
                            pozwala mi rozmawiać:)
                            wydaje mi się że ty masz hm.. nieco uproszczony:) obraz faceta. może dotychczas
                            udało ci się spotykać jedynie z jakimiś małpoludami, stąd to wszystko.. albo ma
                            na to wpływ twoja profesja? cholera wie.. jeśli jedyni faceci brani przez
                            ciebie pod uwagę to dresy spod nocnego, to może to co mówisz miałoby sens;)
                            mimo wszystko wolę siłownię i domowe ćwiczenia, choć bieganiem czy basenem nie
                            wzgardzę.. ale niestety, nie rozerwę się:)
      • aretse11 Re: Blondynka contra Brunetka 16.06.04, 18:57
        dodam jeszcze ,ze niedlugo jade na stale do Holandii..tam dopiero slinia sie na
        brunetki..haha..bo Holenderki..no wiadomo..jasna karnacja,jasne wlosy..i na
        dodatek nie za ladne..
        • miska_malcova Re: Blondynka contra Brunetka 16.06.04, 22:09
          jak powtarzał mój kolega:
          Mezczyzni wola blondynki
          żenią sie z brunetkami, a reszta to stare panny ;-D
          • beauty_baby Re: Blondynka contra Brunetka 17.06.04, 11:26
            jesli kobieta jest piekna to akurat kolor wlosow nie ma u niej znaczenia a
            brzyduli to chocby była brunetą i pojechała do Szwecji albo blondynką i
            pojechała do Włoch to i tak nic nie pomoze.
            • amanda22 Re: Blondynka contra Brunetka 17.06.04, 12:03
              Zafarbowalam sie na ognisty rudy kolor. Dlugie ogniste fale, jakich na uliach
              nie uraczysz. Lubilam je spryskac sprayem polyskowym - lsnily niesamowicie. I
              co ? Takiego zainteresowania nie budzilam wsrod mezczyzn ani jako blondie, ani
              jako brunetka. Wierze, ze facetow kreci to co nie jest obstukane - czyli
              wyjatkowosc, wlasny styl odrozniajacy mnie od dziesiatek innych dziewczyn.
      • Gość: Kasia Re: Blondynka contra Brunetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 14:01
        Daisy...cos mi się wydaje ze ty właśnie jestes brunetką...
        Mysle ze kolor włosów nie ma znaczenia. To, czy podobamy się mężczyznom zalezy
        od wielu jeszcze innych cech a nie tylko od koloru włosów.
        • Gość: daisy Re: Blondynka contra Brunetka IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.04, 00:08
          Kasiu, oczywiscie masz racje. Nie napisalam nigdzie, ze nasza wartosc i
          atrakcyjnosc sprowadza sie tylko do koloru wlosow. Jestem wrecz calkiem innego
          zdania, ba, nasza wartosc jest niezalezna od wygladu. Tylko zauwaz co napisalam
          w moim poscie: "z przymruzeniem oka". Jestesmy na forum MODA i nie widze w tym
          nic zlego, aby sie czasem milo rozerwac. Co nie zmienia faktu, ze uwierzylam,
          ze polscy mezczyzni w wiekszosci preferuja brunetki.
          pozdrawiam, jasnooka, jasnoskora blondyna ;)
      • envi Re: Blondynka contra Brunetka 17.06.04, 15:04
        hmm,a ja obserwuje że faceci jednak częściej oglądają się za typową lalą
        barbie: duży buist,wąska talia,pełne biodra i rzecz jasna długie blond
        włosy.Ale czy rzeczywiście taka kobieta podoba sie im najbardziej?
        Ja często oglądam się jak widzę typowego Kena: czarne nażelowane
        loki,muskularny,opalony, i obcisła koszulka z kołnierzykiem...oglądam się,bo
        tacy mężczyźni to jednak fenomen,ale na bank mi się taki typ nie podoba.
        • Gość: daisy Re: Blondynka contra Brunetka IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.04, 00:12
          Ogladanie sie jeszcze o niczym nie swiadczy. Owszem, waska talia to jest cos co
          sie podoba mezczyznom, chodzi glownie o te kobiece proporcje. Ale wiem, ze
          wielu mezczyzn, jak i kobiet oglada sie za wystrojona dziewczyna, ktora sie
          mieni barwami i zwraca uwage strojem, wlasnie z ciekawosci. Takze czesto
          obserwuje ludzi - starych, mlodych, ladnie i brzydko ubranych, co nie znaczy ze
          mnie oni pociagaja. :) Poza tym mysle, ze niezwykle ladna kobieta, sexy ubrana
          i majaca dluuugie wlosy zwraca uwage mezczyzn, niezaleznie czy jej wlosy sa
          czarne, rude czy blond. :)
      • Gość: spray Re: Blondynka contra Brunetka IP: 213.25.96.* 22.06.04, 16:56
        Cholera, coś w tym jest.. całe życie byłam blondynką, znudziło mi się i się
        przefarbowałam na brunetkę.. I co? faceci od razu się mną zainteresowali, ehh,
        fakt faktem, że w ciemnych mi lepiej
      • xencia Re: Blondynka contra Brunetka 25.06.04, 09:55
        Jako rasowa brunetka z ciemnymi oczami i typem urody Włoszki stwierdzam, że
        ciesze się że żyje w Polsce. Wielkie yuhuuuuu!
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja