sigrun
12.10.04, 18:43
Mam mały, typowo babski problem. Otóż chciałam urozmaicić swój zimowy image a
la' caryca Katarzyna zakładając zamiast odwiecznej tatarki (którą i tak
uwielbiam) czapkę uszatkę. Niestety interesuje mnie jedynie konkretny model
tego "ponadczasowego" nakrycia głowy. Kilka lat temu widziałam ciekawą
wariację na temat uszatki w Terranovie (ociaplany materiał w kolorze purpury
kardynalskiej obszyty sztucznym czarnym futerkiem - w sam raz dla wampirzycy
zmarźluchy) i Bóg jeden wie dalczego jej nie kupiłam (a żałuję potwornie).
Jak widać moje sknerstwo odbija się czkawką nawet po latach :-((( Obecnie
widuję tylko klasyczną uszatkę z prawdziwego futra (niestety nie pasuje mi
zupełnie - za bardzo pretensjonalna względem całokształtu) oraz wybitnie
sportowe modele z polaru (jeszcze bardziej mi nie pasują do czarnego kożucha
z wielgachnym kołnierzem i eleganckich oficerek). Jeśli rzuciły się Wam w
oczy gdzieś w warszawskich sklepach i centrach handlowych interesujące modele
uszatek, byłabym wdzięczna za jakiekolwiek sugestie. Pozdrawiam:-) Ach,
preferuję sztuczne futro:-) Łatwiej prać:-D