Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Trochę offtopicowo, a trochę nie...

    19.11.04, 13:58
    Wsiadłam wczoraj do tramwaju.Tramwajem jechała rozkoszna grupka dzieci
    szkolnych w wieku na oko 13 lat,z przodu dziewczynki, z tyłu chłopcy.

    Ubrana bylam niemodnie.Spodnie te świeżo uszyte ,kurtka męska Big Star sprzed
    kilku sezonów,szalik szary męski Espritb sprzed kilku sezonów,czapeczka
    polarowa damska,ale brzydka,mnie samej się nie podoba,ale już za zimno ,więc
    kupiłam,co było (nie moja wina,ze bylo brzydkie:-P).

    Uważam jednak,że nie byl to wystarczający powód,by usprawiedliwić uwagi
    kochanych,niewinnych dzieci,przyszlości narodu (chlopców).Najpierw zaczęli z
    siebie wydawac jakieś pokasływania i charkoty,jaka to niby jestem stara,a
    potem na głos ,dość długo,robic uwagi o przyjeździe z Pacanowa ,wiesniactwie itp.

    Wychowawczynie w tym czasie konwersowały między sobą, i proszę mi nie
    udowadniać,że zachowanie dzieci było ich wyłączną winą.Jak byłam mała i
    zasuwałam na kolonie,też "wychowawcy" wiecznie zajmowali się sobą,a mimo to
    nasze rozrywki,choć również wredne,były jednak mniej chamskie.
      • Gość: ziereal Re: Trochę offtopicowo, a trochę nie... IP: *.cf.pl / 80.55.131.* 19.11.04, 14:02
        OStatnio jestem nerwowa, chyba bym na Twoim miejscu zareagowala i wypalila im z
        jakas uwaga.
        A kiedys bylam taaaaaka spokojna ;(
      • kalooo Re: Trochę offtopicowo, a trochę nie... 19.11.04, 14:05
        oj kochanica!!No wiesz co?!?!Takich gnojków tolerować?!?!
        Ja bym coś odpaliła,oj!-aż by iskry poszły!!!:)
        • kochanica.francuza Re: Trochę offtopicowo, a trochę nie... 19.11.04, 14:07
          kalooo napisała:

          > oj kochanica!!No wiesz co?!?!Takich gnojków tolerować?!?!
          > Ja bym coś odpaliła,oj!-aż by iskry poszły!!!:)

          A co mianowicie? poradźcie mi baby,bo ja z takimi gadać nie umiem...:-)(serio)
          • Gość: Klara Re: Trochę offtopicowo, a trochę nie... IP: *.devs.futuro.pl 19.11.04, 14:14
            Zestawy są różne, w zależności od wyglądu i wieku delikwenta:

            do młodego i małego:
            - Rozumiem kochanie, że o wyglądzie swojej mamy mówisz w podobny sposób, a gdy
            skończy 40 lat oddasz ją do domu starców, zaznaczając , że renta ma być dla
            ciebie.

            do nieco starszego:
            - Słuchaj kolo, looknij na siebie, takich spodni z krokiem jak ty , nie nosi
            najbiedniejszy Murzyn w bronxie,czyli kumasz trend na ciuchy ze zrzutów do
            Ruandy:P Normalnie szcunek dla lumpeksu, który cię oszpeca:P
          • kalooo Re: Trochę offtopicowo, a trochę nie... 19.11.04, 14:16
            >do nieco starszego:
            >- Słuchaj kolo, looknij na siebie, takich spodni z krokiem jak ty , nie nosi
            >najbiedniejszy Murzyn w bronxie,czyli kumasz trend na ciuchy ze zrzutów do
            >Ruandy:P Normalnie szcunek dla lumpeksu, który cię oszpeca:P


            heh,no normalnie padłam!;)
      • regata7 Re: Trochę offtopicowo, a trochę nie... 19.11.04, 14:16
        ja mam już lepiej - bo tak stara jestem, że traktują mnie jak pokolenie swoich
        mam i raczej mam spokój ;-)

        ale niedawno byłam świadkiem podobnej scenki. Obśmiewały dwie nastolatki a
        obiektem głośnych komentarzy i chichotów była młoda kobieta w ciąży -
        wygladająca zresztą bardzo ładnie. Wg mnie była ubrana świetnie, o wiele
        ładniej niż komentatorki, i być może to tak zabolało te dziewczątka (bo
        przecież w ciąży to trzeba ubrać się w namiot i mieć zaniedbaną fryzurę)...
        Tak więc - dla pocieszenia - niezależnie, czy będziesz ubrana dobrze, modnie,
        czy nie - jak ktoś chamski, to i tak skomentuje. Dla tych osóbek jedynym
        kryterium oceny człowieka jest ubranie (pozostałe drobiazgi jak np. to co w
        głowie, są nieistotne).
        • kochanica.francuza O,jak zwykle ktoś inny dobrze ujął,o co mi chodzi 19.11.04, 14:29
          ,
          a o to mianowicie:

          Dla tych osóbek jedynym
          > kryterium oceny człowieka jest ubranie (pozostałe drobiazgi jak np. to co w
          > głowie, są nieistotne).

          Uważam,że wraz z "dorastaniem Polaków do społeczeństwa konsumpcyjnego" zjawisko
          się w tempie geometrycznym poszerza...
      • kochanica.francuza no tak,ale ich było cale stado! 19.11.04, 14:22
        a ze stadem gorzej...macie jakieś pomysly?dzięki za już zaproponowane!
        • Gość: Klara Re: no tak,ale ich było cale stado! IP: *.devs.futuro.pl 19.11.04, 14:35
          Stado zazwyczaj mocne w kupie :)) Ale kupa nie mysli, szczególnie mała i
          płytka...kupa.Kochanico Francuza, nie wiem, czy znasz francuski, ale wiesz jak
          dziwaczne miny miałoby "stado" gdybyś odezwała sie do nich po francusku ? Bo
          widzisz Polska, nawet 13 letnia(!), to ciągle taki kraj, gdzie Polaka się
          wyśmiewa, a obcokrajowieć jest mega- giga- super. I co taka 13 letnia głowa
          może pomysleć, jak okazuje się, że Francuz może być " nie jak z pokazu mody"...
          Z przymrużeniem oka:
          Klara
          • Gość: Klara Re: no tak,ale ich było cale stado! IP: *.devs.futuro.pl 19.11.04, 14:41
            Aha, jeszcze jedna rzecz- mechanizmy antropologiczne, które niegdyś zakuwałam
            po nocach nakazują takie zachowanie wobec stada. Nalezy wyabstrahoweać
            przywódcę ---> zawsze jest taki koleś który rozkręca zabawą tramwajowo-
            uliczną. I to z nim należy "polecieć w krótką , pedagogiczną nawijkę"
            wyabsrahowując go ze stada za pomocą sobie dostępnych środków
            alienacji:))))))))))))))))))))))))))))
            • kochanica.francuza Re: no tak,ale ich było cale stado! 19.11.04, 14:45
              Gość portalu: Klara napisał(a):

              > Aha, jeszcze jedna rzecz- mechanizmy antropologiczne, które niegdyś zakuwałam
              > po nocach nakazują takie zachowanie wobec stada. Nalezy wyabstrahoweać
              > przywódcę ---> zawsze jest taki koleś który rozkręca zabawą tramwajowo-
              > uliczną. I to z nim należy "polecieć w krótką , pedagogiczną nawijkę"
              > wyabsrahowując go ze stada za pomocą sobie dostępnych środków
              > alienacji:))))))))))))))))))))))))))))

              Sluszna uwaga!Wykończ wodza,a wojsko się rozpierzchnie!A jak go wyabstrahowac
              ?Dodam,że siedziałam raczej przed nimi.
          • regata7 to jest pomysł! 19.11.04, 14:42
            Tak o coś spytać po francusku, zachowując się przy tym, jakby nic kompletnie
            się nie rozumiało, z tego co wcześniej mówili.

            Może nawet by pomyśleli, że to właśnie Ty jesteś jest cool, trendy, a to co
            masz na sobie to jest styl vintage ;-)))
          • kochanica.francuza Re: no tak,ale ich było cale stado! 19.11.04, 14:43
            Gość portalu: Klara napisał(a):

            > Stado zazwyczaj mocne w kupie :)) Ale kupa nie mysli, szczególnie mała i
            > płytka...kupa.Kochanico Francuza, nie wiem, czy znasz francuski, ale wiesz jak
            > dziwaczne miny miałoby "stado" gdybyś odezwała sie do nich po francusku ? Bo
            > widzisz Polska, nawet 13 letnia(!), to ciągle taki kraj, gdzie Polaka się
            > wyśmiewa, a obcokrajowieć jest mega- giga- super. I co taka 13 letnia głowa
            > może pomysleć, jak okazuje się, że Francuz może być " nie jak z pokazu mody"...
            > Z przymrużeniem oka:
            > Klara

            nawet o tym myślałam...często mam ochotę w ojczyżnie zagrac cudzoziemkę...ale
            uznałam,że zabojadkę by wysmiali,musialabym po angielsku,a ten pewnie
            gó..arstwo samo zna...
            Ale często mam ochotę zapytac: Voulez-vous quelque chose de moi? Chce pan czegos
            ode mnie?

            Pamiętam,jak mnie we Francji przedrzeźnial kto? - POlak! bo probowałam ominąć
            gigantyczną kałużę, a potem odszedł demonstracyjnie szurając w kałuży
            klapami,zeby mnie pouczyć,JAK się po deszczu ubierac nalezy.
            Nie wpadł tylko na to,ze jestem kompulsywna,musiałabym myc potem te klapy,myć
            nogi...kupa roboty.
      • aniabe13 Re: Trochę offtopicowo, a trochę nie... 19.11.04, 15:06
        Z księżyca te dzieci nie spadły, gdzieś się wychowywały, powszechnie wiadomo,
        że bachry w tym wieku jeszcze kopiują w swoim zachowaniu domy z których
        pochodzą, a właściwie wzorce zachowań. Plus początek burzy hormonów. Plus
        ogłupienie stadne. I niech mi nikt nie mówi że winna jest telewizja lub szkoła,
        telewizor ma wyłącznik, a w szkole dzieciak jest pare godzin. Wniosek jeden:
        społeczeństwo durnieje w zastraszającym tempie a wraz z nim potomstwo.
        Takie zachowania trzeba tępić, oni są mocni w kupie ale poziom umysłowy
        pojedyńczej sztuki jest zbliżony do poziomu rozwielitki. Dlatego podane
        wcześniej: wyłuskać przywódcę lub udać cudzoziemca jest dobrym pomysłem. W
        ostateczności zwrócić uwagę wychowawcy.
      • inezja21 Re: Trochę offtopicowo, a trochę nie... 19.11.04, 20:36
        zastosowałabym stary,wypróbowany sposób,popatrzyłabym na nich spojrzeniem
        pełnym wyższości i pogardy,uśmiechając się jednym kącikiem ust. To dużo
        daje,tylko trzeba poćwiczyć:)
        Wariant drugi: spojrzenie mordercze przesycone jadem,arszenikiem,cyjankiem i
        czym podleci:) Też skutkuje,zawsze:)
        • Gość: black magic women Re: Trochę offtopicowo, a trochę nie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 20:46
          inezja ma racje-jakies spojrzenie,usmieszek.lepiej sie nie odzywac zeby nie nie
          prowokowac ich do slowotoku-moze byc naprawde niemilo:((ja za to latem mialam
          przygode z pijaczka,ktora krzyczala na caly autobus,ze jestem
          brzydka;)siedzialy tam tez mlodziutkie"podejrzane"/raczej zaprawione w
          zyciu/panienki,ktore mialy byc dla mnie wzorem urody...co mialam
          robic?siedzialam jak gdyby nigdy nic...
      • kochanica.francuza A bientot,mes cheres! - Do zobaczenia,moje drogie! 19.11.04, 22:27
        dosłownie "do wkrótce"
        Czy gadam po francusku? Mam za sobą semestr,albo dwa - zależnie od wymogów danej
        szkoły,hehe...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja