Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podróbom

    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.05, 22:01
    mam juz tego dość!!!! irytuje mnie to niesamowicie, bo najzwyczajniej w
    swiecie tego nie rozumiem ...
    zaczne od poczatku!
    prawie każdy wie, ile kosztuje oryginalna torebka LV (wiem:sa ładne,
    ekskluzywne ,swiadcza o bogactwie , sa wrecz kultowe)
    w zwiazku z tym praktycznie tylko kilka (no dobrze, kilkanascie) osób w
    Polsce (tych najbogatszych) stac na taka torebeczkę
    tymczasem coraz wiecej kobiet widze noszacych dumnie LV pod pacha lub w
    dłoni ... czy to ma sens? przeciez z gory wiadomo,że NIE STAĆ tej osoby na
    prawdziwą LV i ze nosi ona przy sobie podrobe ...
    jestem studentka prywatnej uczelni (co wcale nie swiadczy , ze są tam bogate
    osoby) tymczasem co druga dziewczyna nosi tam akcesoria LV , calvin clein,
    diora itp. (bluzki, spodnie, paski, torebki) jjejjkkuu nie ogarniam tego :/
    to już się robi mało zabawne!
    przed chwila w metrze jechalam z dziewczyna ... miala torbę RV (nie mylić z
    LV > choc własnie na LV byla "stylizowana" jesli tak można nazwac wyjatkowo
    nieudolnie zeskanowne i poprzekrecane znaczki...

    czy teraz panuje jakiś kult razącym podrobom ????
    Obserwuj wątek
      • magdzie Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 25.02.05, 22:04
        kazdy robi co mu sie podoba.
        nie podobaja mi sie vuittony w ogole...nic z nic...
        • Gość: madziak Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.05, 22:25
          wiem,że kazdy robi to, co mu sie podoba ..chciałabym to jednak zrozumieć, co
          kieruje takimi osobami, czesto za cene takiej podroby te osoby moglyby kupić
          sliczna torebke (bezfirmowa lbu innej firmy)
          • magdzie Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 25.02.05, 22:28
            zgadza sie.
            wiele osob nie jest swiadoma, ze nieoryginalny produkt od razu moze zauwazyc
            osoba, ktora zna kolekcje np.LV.
            nie widze sensu na sile 'sie markowac'. z tlumu mozna sie wyroznic zupelnie
            czyms innym niz torebka LV.
            • Gość: madziak Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.05, 22:38
              ja mówiąc szczerze nie sledze zbyt dokładnie kolekcji LV, jednak torebki ktore
              widuje na ulicy az"wieją" zapachem podroby :/
              tylko raz widziałam kobiete z torebką, ktora była tak ładnie zrobiona,ze mogla
              byc oryginalna
              jeszcze dwa lata-rok temu wiekszośc osob noszaca teraz dumnie LV nie miała
              pojecia co to za firma
              specjalnie weszłam na allegro poszukac takich torebek > są sprzedawane za
              naprawde wysoka cene (jak na okropne podroby), a ludzie wierza i kupuja
              (drozsza to na pewno oryginalna :/ ehhh
              wklejam pare linkow: zadna z tych propozycji na pewno nie jest oryginalnym LV:
              allegro.pl/show_item.php?item=42501831
              ta ma nawet monogramy (?) (przynajmniej ktos sie bardziej postaral
              allegro.pl/show_item.php?item=42802103
              allegro.pl/show_item.php?item=42187229
              a co najciekawsze w allegro roi się od rzeczy LV , a kazy opisuje ,ze ma jdna
              jedyną, okazyjna, wspaniałą ..jjejjkuu!!!
              • Gość: fc Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 05:54
                Moja teściowa jest zamożna, jeździ bardzo drogimi, szpanerskimi autami, a
                torebek-podróbek LV ma kilka : )
            • Gość: aga Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.chello.pl 03.03.05, 22:48
              jaejku po co tyle szumu!!!! te torebki sa beznadziejne!!!! tandeta na maxa-wole
              sportowe.ale róbcie co chcecie!
          • Gość: Nadia Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.05, 22:28
            Taka torebka kosztuje okolo 2,5 tys. $, wiec zenujace jest dla mnie noszenie
            podroby (nawet przyzwoicie wygladajacej). Ja pozostane przy
            bardziej "swoiskich" firmówkach.
            • Gość: madziak Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.05, 22:42
              właśnie o to mi chodzi,że praktycznie KAZDA osoba mająca torebke LV daje
              świadectwo ,że kupiła sobie podróbke ....(lepszą , gorsza, ale nieoryginalną)
              albo to ja już oszalałam i nagle na ulice, do metra, autobosow, tamwajow
              wyległo mnóstwo milionerek :))))
              a może te dziewczyny kupują Lv nieswiadomie? nie majac pojecia co to za
              firma??? (nie uwierze w to!!)
              • Gość: Lilly Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.05, 12:40
                Wyjde na ignoratke, ale ja serio nie znam tej firmy...az poszlam spawdzic czy
                nie ma wsrod moich torebek zadnej z LV...hehehe
          • Gość: agaa Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.crowley.pl 25.02.05, 22:29
            Mnie tez to razi i nigdy nie kupiłabym świdomie podróbki, ale może wynika to z
            niewiedzy, badź z marnego wyboru, sama niewiem...
            • miska_malcova Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 25.02.05, 22:35
              nie podobaja mi sie w ogóle te torebki, wolę nosić rzeczy, których nie spotkam
              u drugiej osoby
            • Gość: mimi Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.toya.net.pl 25.02.05, 22:41
              gdyz polowa tych torebeke jest sprzedawana na allegro od 200 zl tak do 400zl
              dlatego moze je tak czesto spotykasz.A moze byly na wakacjach w Bulgarii....bo
              tam byl caly pasaz tych torebek od zwyklych podrob po takie zebym nigdy nie
              powiedziala ze to podrobka LV.A co do innyh firm to zenada bo taka firma jak
              D&G,Gucci,Ch.Dior nie musi robic bluzki z chamskim logiem z cekinow bo metka
              pozostake dla wlasciciela ciuszku a nie dla calej ulicy aby widziala.
            • vic_vic Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 25.02.05, 22:44
              mało prawdopodobne, że z niewiedzy, ale też nie rozumiem co taka chce osiągnąć.
              Obrazek sprzed tygodnia: panna w multikinie - 10cm odrosty, make-up zostawię
              Waszej wyobraźni, pink kurtczka nerkówka, pink plastikowe kozaczki z czubem i
              skóropodobna czarna torba z jakimiś okropnymi nitami i ogromniastą klamrą
              chanel i niech mnie ktoś przekona, że nie wiedziała co bierze. Choć z drugiej
              strony wyglądała na taką co wierzy, że inni uwierzą w to szanel :p Żenada.
              P.S. Może powinnam się wstydzić, że się czepiam czy oceniam, ale czasem nie
              mogę się oprzeć takim refleksjom.
              • miska_malcova Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 25.02.05, 22:49
                ee, jak znajdę linka, to Wam pokażę. Widziałam w allegro torebkę: Szannel :-)
                opis był adekwatny: "prosto od Domu Mody Szannel" i takie tam... Ubawiłam sie
                setnie
          • Gość: Ania Ale wredne te studentki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 14:23
            POPROSTU CHCĄ CI ZROBIĆ NA ZŁOŚĆ< ZEPSUĆ DZIEŃ!
            Moja znajoma ma jedna trobke, i tez nie lubi moich LV torebek.I zawsze mi to
            wytyka.A ja nie lubie...jej.I jej zawistnych oczek, i tego skrzeczenia
            zazdrośnicy.
          • aniaczepiel Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?) 04.03.05, 21:53
            Wystarczy zeskanować,choć trochę znać się na komputerach.Beznadzieja.Tandeta.
        • Gość: kasi86 Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.NET / *.stella.net.pl 08.03.05, 21:46
          mam rozumiec ze nazwa "calvin clein" w tym przypadku mialo oznaczac nazwe juz
          podrobionej firmy, chyba ze Twoim problemem jest nierozpoznawanie liter lub
          nazw i dlatego Cie drażnią "podróbki".
      • Gość: madziak Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.05, 22:55
        a mowiac już o "prawdziwym" LV to uwazma ,że reklamy ta firma naprawde robi
        ładne , ciekawe 9moim zdaniem) zdjęcia:
        jord.duval.club.fr/imageview.html?i=LVuitton/LV_fw2004_004_diane_kruger.jpg

        jord.duval.club.fr/imageview.html?i=LVuitton/LV_J-lo_004.jpg
        jord.duval.club.fr/imageview.html?i=LVuitton/LV_J-lo_009.jpg
        jord.duval.club.fr/imageview.html?i=LVuitton/LV_J-lo_009.jpg
        (choć buty l.lo straszne :) a zdjecia widac ,że mocno "dopracowane" ale na mnie
        robią wrazenie
        jord.duval.club.fr/imageview.html?i=LVuitton/LV_eva_murakami_003.jpg
        jord.duval.club.fr/imageview.html?i=LVuitton/LV_fairyland_tasha002.jpg
        jord.duval.club.fr/imageview.html?i=LVuitton/LV_fairyland002.jpg
        już was nie mecze :)
        dla zainteresowanych strona ze wszystkimi reklamami (troche slaba jakosć, ale
        sa :D
        jord.duval.club.fr/Louis_Vuitton.html
        • miska_malcova Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 25.02.05, 22:58
          jak z większościa rzeczy - kwestia gustu, mnie Louis Vitton odstrasza. Nie
          podoba mi sie wzornictwo i materiały i nie mówię o podróbkach
          • vic_vic Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 25.02.05, 23:11
            mnie nie odstrasza, ale i nie zachwyca. Gdybym dostała w prezencie oryginał nie
            piałabym ze szczęścia, bo choć mają w sobie "coś" ciekawego to wymagają
            odpowiedniej oprawy zarówno w kwestii stroju jak i okoliczności, a tym samym
            nieszczególnie do mnie pasują. Z kategorii torebek w firmowe wzorki bardzo
            podobają mi się Nine West z dodatkami tzn w środku futerał na komórkę i brelok
            na klucze, czasem również portfelik - urocze zestawy, niestety też ociupinkę za
            drogie :(
        • bonzee Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 26.02.05, 00:21
          Te zdjecia mnie natchnely do kupienia sobie.... bialych podkolanowek :D
          • Gość: justyna Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.aster.pl 03.03.05, 22:12
            No nie znowu J.Lo!!! nie wiem jak taka elegancka firma LV mogła wybrac do
            swojej kampani taką tandeciarę!!! ehhh!!
      • super.kinia Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 25.02.05, 23:19
        Gość portalu: madziak napisał(a):

        jestem studentka prywatnej uczelni (co wcale nie swiadczy , ze są tam bogate
        > osoby) tymczasem co druga dziewczyna nosi tam akcesoria LV , calvin clein,
        > diora itp. (bluzki, spodnie, paski, torebki) jjejjkkuu nie ogarniam tego :/
        > to już się robi mało zabawne!

        ale ciuchy calvina nie sa az tak drogie, jak np dior
        • Gość: madziak c.k IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.05, 23:36
          MASZ RACJE.
          i tu się pochwalę mam kilka rzeczy CK !!!.... niestety tylko jedną z nich
          mam "od nowości" majteczki, ktore dostałam od ..przyjaciółki :)) ...ale ubrania
          z takimi "metakami" nosze niesmiałoo, bez przekonania...nie wiem czemu, moze
          stach, by nie byc uznana za "podrobkowiczke" ?
          • daino Re: c.k 03.03.05, 22:43
            masz "CK jeans" czy Calvin Klein?
      • r.richelieu Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 25.02.05, 23:46
        co to za szkoła? będzie następna do kolekcji
        • Gość: madziak Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.02.05, 13:07
          a co Ciebie to obchodzi "wieczna studentko"?
          "nastepna do kolekcji" boszsze ... czepialstwo to twoja metka :/
        • Gość: ona Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.i24.pl / *.i24.pl 02.03.05, 14:34
          Jest wiele takich uczelni. U nas 70% studentek/studentów nosi ciuchy Dior,
          Prada, Cavalli (o tanich szmatach z CK czy Hilfigera nie wspomne)i nikt nie
          zwraca na to najmniejszej uwagi. Czy naprawde uwazacie ze 2tys. $ to to tak duzo
          za torebke? Przeciez to wierutna bzdura - jest cala masa ludzi ktorych na to stac.



          • Gość: lol Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.05, 14:15
            lubie czytać takei teksty ;D
      • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 25.02.05, 23:50
        no wlasnie, co z tym kultem Louis Vuitton? facet byl od zawsze odkad pamietam,
        torebki sa takie sobie, by nie powiedziec brzydkie i banalne, to logo i wzorki
        do niczego - przedszkolaki projektuja podobne lub lepsze, te slynne oryginaly
        (jest ich 3 pietra w nowym sklepie przy 57 i 5) wygladaja jak ze skaju, w dotyku
        tez toporne, buty i ciuchy jak z Canal Street, a calosc najlepiej podsumowala
        pewna pani o czarnej skorze:
        - ja moge wykreowac taki "luk" kupujac wylacznie od sprzedawcow ulicznych w
        Brooklynie, ale bedzie kosztowalo 5 centow a nie pareset dolcow od sztuki
        • Gość: kinia Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 00:06
          moze Was bardzo zdziwie, ale wyobrazcie sobie ze torebke LV kupilam sobie w
          lumpeksie- nowka sztuka, za ...uwaga..10zl:)) smieszne nie? i prawdziwe, a
          torebka oryginalna:)
          • Gość: lol Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.05, 14:16
            tia ;D
      • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 26.02.05, 04:37
        no to ja chyba bede w mniejszosci bowiem lubie LV, owszem, nie cale kolekcje
        tak bezkrytycznie, ale cos tam wybiore;)
        z opinia ze torebka z canal street nie rozni sie jakoscia od oryginalu...nie,
        nie moge sie z tym zgodzic;))) ale mysle podobnie jak niektore dziewczyny - nie
        lubie podrobek - tyle pieknych skorzanych toreb rodzimych projektantow po
        przystepnej cenie, po co tracic zlotowki na pozory?
        • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 26.02.05, 05:54
          daino napisała:

          > z opinia ze torebka z canal street nie rozni sie jakoscia od oryginalu...nie,
          > nie moge sie z tym zgodzic;)))

          ta legendarna "jakosc" oryginalow czesto wynika z naszego pragnienia aby jakos
          zracjonalizowac abstrakcyjne ceny - w koncu czy te oryginaly sa z jakichs super
          materialow, albo wykonane wlasnoreczne przez Louisa? czy same projekty sa takie
          nadzwyczajne? zgadzam sie ze wielu ludziom moga sie podobac, ale nijak sie maja
          do tych dziel sztuki, jakimi byly luksusowe przedmioty uzytkowe przed
          wprowadzeniem produkcji masowej
          a co do canal street - fakt ze glownie sprzedaja tam smiec, ale -ale -
          zaeksperymentuj: wez cos z drogiego sklepu, idz tam i porownaj podobny przedmiot
          z bazaru - i niestety moze sie skonczyc na szoku: roznica nie bedzie az taka.
          Powiem wiecej: moze nie byc zadnej. To bowiem masowka i tamto masowka, tyle ze
          droga masowka ma logo i metke a tania masowka nie, przez co spada do poziomu
          "badziewia".
          A potem pojdz do jakiegos sredniocenowego sklepu, z towarem bez metek, poza
          ogolnym "made in Italy" czy "made in Spain". Tam dopiero znajdziesz torby takie,
          ze zapiera dech. I kazda bedzie unikalna, bo dokladnie w jedym egzemplarzu. To
          nie masowka, tylko produkt rzemiosla - i jak dla mnie, to sa jedyne ciekawe
          projekty.
          Moze rozwine ten temat pozniej, jutro musze wstac o 6 rano wiec na razie koncze.
          • aniabe13 Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 26.02.05, 12:25
            Zettrzy, podpisuję się pod tym co napisałaś rękami i nogami!
          • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 26.02.05, 14:14
            > A potem pojdz do jakiegos sredniocenowego sklepu, z towarem bez metek, poza
            > ogolnym "made in Italy" czy "made in Spain". Tam dopiero znajdziesz torby
            takie
            > ,
            > ze zapiera dech. I kazda bedzie unikalna, bo dokladnie w jedym egzemplarzu. To
            > nie masowka, tylko produkt rzemiosla - i jak dla mnie, to sa jedyne ciekawe
            > projekty.

            zaeksperymentuj: wez cos z drogiego sklepu, idz tam i porownaj podobny przedmiot
            z bazaru - i niestety moze sie skonczyc na szoku: roznica nie bedzie az taka.
            Powiem wiecej: moze nie byc zadnej.

            hmm, ngdy nie imputowalam "gorszosci" okreslonym przedmiotom (vide wspominane
            rzemioslo artystyczne i jego kontemplacja) ale w tej czesci postu - czy masz na
            mysli ze owa nieszczesna torebka kupiona w butiku LV bedzie taka sama jak ta
            na "chinczykowie" lub u pana z workiem? jesli tak, to z tym nie moge sie
            zgodzic, podrobki zazwyczaj nie sa skorzane(tak, tak wiem, chodzi, przy pewnych
            modelach jedynie o czesci wykonczenia)czesci zamka sa z innego "plastikowo
            lekkiego" metalu(okreslenie wlasne), szwy wszyte krzywo. takie torebki ponoc
            pekaja po pol roku noszenia.
            jesli chodzi o wlasnoreczny wyrob rekami podpisanego artysty...to moze byc
            ciekawy temat do dyskusji, o ile pamietam wyreczanie sie uczniami(tu
            pracownikami) to nie pomysl naszego wieku, o czym swiadcza niektore dziela w
            muzeum;)

            reszty nie neguje i nigdy tego nie czynilam...
            no niestety ja tez musze konczyc, mala "wycieczka" czeka, ale biore kompiuterek
            ze soba...;)
        • Gość: kasia Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.chello.pl 26.02.05, 07:13
          uświadomcie mnie dziewczyny co to za torebki LV? Jak one wygladaja?
          • wariacja Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 26.02.05, 09:14
            Zgadzam się! Przez to, że tyle jest tych podróbek chyba odmówię sobie kupienia
            orginalnej, a noszę się z tym zamiarem już jakiś czas.
            • Gość: mimi Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.toya.net.pl 26.02.05, 11:53
              To fakt ze to masowki czego przykladem byla ostatnia wiosenna kolekcja
              Diora.Wszystko na jedno kopyto rozowe z literkami diora...i tak dla
              oszczednosci materialow i chyba braku pomyslow cala kolekcja opierala sie o ten
              sam wzor od butow po kurtki.Czesto siedze na allegro widzialam te wszystkie
              rzeczy za 200-400 zl szly na poczatku jak cieple buleczki bo glupie kobiety
              chyba sa spragnione "elegancji" a metka Diora chyba im ten brak zrekompensuje.
      • Gość: lila Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.ntvk.com.pl / *.ntvk.com.pl 26.02.05, 12:33
        wielkie dzieki otóż kocham torebki i chciałam sobie kupic LV przeznaczyłam na
        nia naprawde sporo kasy Ale teraz chyba sie wstrzymam i kupie cos innego pozdrawiam
        • Gość: madziak Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.02.05, 13:10
          :D
          własnie m.n. po to napisałam ten post!> aby dziewczyny nie odkladaly kasy, by
          ja potem na "cos takiego" wydać... znam ten ból odładania :(
          • krysia_laska Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 26.02.05, 21:22
            w sumie to za te pieniądze, za jakie proponowane są na Allegro te kiepskie
            podróby LV, Chanel, Dior itp. można kupić porządną, skórzaną, świetnie
            wykończoną torebkę Batyckiego, Wittchen, Sagan czy inną oryginalną.
      • Gość: adela Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.aster.pl 26.02.05, 23:17
        Natchnęłaś mnie, bo własnie dziś widziałam na bazarku dziewczynę, z nowo
        zakupiona podróbką LV. Przyznam, że i ja kupiłam w tym roku podróbkę torebki-
        tyle, że mało popularnej jeszcze u nas firmy ABAKO. Jest sliczna. Tyle, że ja
        wiem, ze jest podrobiona i nie wpadłabym na to, ze mozna by komuś powiedziec,
        ze nie jest. Kupiłam ją bo była ładna, miała niespotykaną u innych forme i była
        tania. Jesli posiadaczka podróbki jest szczęśliwa, bo jej sie torebka podoba,
        to czemu ma nie nosić. Z drugiej strony jesli posiadaczka podróbki naprawdę
        sądzi, że ja to dowartościowuje to znaczy, ze z jej inteligencja i samooceną
        jest cos nie tak.

        Duzo bardziej mnie fascynują pretensjonalne małolaty, noszace do bazarowych
        ciuszków a la Britney lub JLO oryginalne papierowe torebki popularnych marek,
        znanych z duzych galerii handlowych. Taka małolata zamiast plecaka nosi
        mikroskopijna torebusie (nomen omen LV lub Chanel)
        i do tego torebkę papierowa z Sephory lub innego "markowego" sklepiku. To
        dopiero szpan;D Często widuje takie dziewczątka, to ciekawy przedmiot do badań
        socjologicznych...
        • Gość: justyna Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.03.05, 22:27
          > Duzo bardziej mnie fascynują pretensjonalne małolaty, noszace do bazarowych
          > ciuszków a la Britney lub JLO oryginalne papierowe torebki popularnych marek

          Hej mamy to same hobby!! ;-) często widuję na ulicach takie osobniczki i nie są
          to wyłącznie małolaty. Śmiać mi się chce gdy one z dumą w oczach chodzą po
          ulicy z torbą Zary, czy Sephory, ale ta torba jest już tak zniszczona i podarta
          że wygląda to żałośnie!! widać że nie wychodzi dopiero co ze sklepu, lecz nosi
          ją codziennie aż się zedrze. Nie rozumiem tego, chyba chcą szpanować że niby
          zaopatrują się w tych sklepach.
          Ja sama kiedyś po większych zakupach w Sephorze dostałam taką torbę, ale jak
          szłam ulica to miałam wrażenie że wszyscy sie na nią gapią więć szybko
          przepakowałam kosmetyki do torebki, a torbę porzuciłam przy najbliższym
          śmietniku. Chyba jestem przewrażliwiona na tym punkcie.
      • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 27.02.05, 06:26
        tu jest strona Louisa:

        www.vuitton.com/

        kto chce moze sobie obejrzec, wyrobic zdanie albo i kupic - z tej strony mozna
        zamowic dowolny przedmiot, buty, torebke, pasek, cokolwiek wielki Lu oferuje
        klientkom
        prosze tylko pamietac ze te kosmiczne ceny skladaja sie z:
        1) kosztow marketingu
        2) kosztow sprzedazy
        3) zyskow Lu (a on nie lubi zyc w nedzy)
        4) podatkow od zyskow
        5) wartosci samej torebki, czyli material (na moj dotyk, swinska skora) plus
        robocizna nie wiadomo gdzie (i kto wie, czy nie w Guangzu bo juz w Hongkongu
        robi sie drogo)
        tak ze, co do mitu "jakosci" lub "wartosci", to po odjeciu tych wszystkich
        dodatkow do ceny wyjdzie nam, ze torebka jest warta byc moze nawet $50-$60, a
        $800 placi sie za gratyfikacje psychiczna
        oczywiscie, Lu ma armie fanek, podobnie Prada czy Charles Jourdain czy Chanel,
        nikt tego nie neguje, jak inaczej moglby tak zdzierac za swoje wyroby? tyle ze,
        nalezy rozdzielic stan zakochania od racjonalnego podejscia do zakupow - kazda z
        nas przynajmniej raz kupila swiadomie cos o wiele za drogo, tylko dlatego ze
        wpadlo jej to w oko, musiala, nie mogla bez tego zyc, itp. - ale nie ma sie co
        czarowac ze taki magiczny zakup dal nam jakas super jakosc czy wartosc
        • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 27.02.05, 16:11
          > prosze tylko pamietac ze te kosmiczne ceny skladaja sie z:


          ah te ceny sola w oku...tak to juz jest,ze na tym (cwanym)swiecie ceny sa
          sprawa umowna, nawet kupujac skarpetki. jedni z owa umownoscia moga pozwolic
          sobie na wiecej, inni na mniej, nie tylko w przypadku "domow mody", dziala to w
          roznych dziedzinach. ceny to nie tylko cyfry za material i reklame, ale tez
          tworzone sukcesywnymi latami nazwisko, renoma, historia, popularnosc, klienta
          zaufanie i spokoj o zlecona usluge; wreszcie dla niektorych spelnienie marzen o
          naleznosci do okreslonej grupy. dodatkowo ludzie sa sklonni zaplacic wiecej
          komus znanemu (w uslugach konkretnej stabilnej firmie) niz
          anonimowemu "chalupnikowi".
          • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 27.02.05, 16:40
            daino napisała:

            > wreszcie dla niektorych spelnienie marzen o naleznosci do okreslonej grupy.

            stad wlasnie ta magia "nazwiska" - wydaj u nas, nakleimy na wytwor logo, caly
            swiat bedzie wiedzial kim jestes
            Tak bylo zawsze i sie nie zmieni - w koncu po co sredniowieczna Wenecja miala
            prawa przeciwko zbyt wystawnym ubraniom dla pospolstwa? Nalezalo zapewnic
            okreslony wyglad kazdej grupie spolecznej, a tu jakies damulcie z dolow
            probowaly ubierac sie tak samo jak arystokratki
            Dzis to sie odwrocilo i przemysl modniarski usiluje narzucic pospolstwo
            aspiracje do wydatkow na ciuchy. Raz wychodzi a raz nie. Wychodzi prawie zawsze
            wsrod mlodych faszionistek, co to kazda na pewno zostanie nowa gwiazda, tylko
            sie musi odpowiednio to tego ubrac... Wg badan rynkowych, na terenie Nowego
            Jorku torebki Prady - te autentycznie, za $800 - sprzedaja sie glownie mlodym,
            walczacym o byt dziewczynom, ktore raczej zrezygnuja z zywnosci na tydzien i
            beda dorabialy po agencjach towarzyskich niz odmowia sobie tego "status symbolu"
            cene rozbilam na czynniki, bo wiara ze wysoka cena ma jakis odpowiednik w
            jakosci jest dosc - hm - jak wszystkie wiary - bardziej emocjonalna niz
            racjonalna... oczywiscie ze dostaniesz nowa torbe u Lu w wypadku problemow ze
            stara, bo placac za torbe zaplacilas rowniez za iles tam toreb zamiennych - a
            Twoja stara, po naprawie, mozna bedzie opchnac kolejnej klientce
            i nie czaruj sie, ze superdrodzy projektanci nie zatrudniaja chalupnikow - jeden
            przypadek byl nawet dosc dokladnie opisany przed laty w NYT
            • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 27.02.05, 16:43
              > i nie czaruj sie, ze superdrodzy projektanci nie zatrudniaja chalupnikow -
              jede
              > n
              > przypadek byl nawet dosc dokladnie opisany przed laty w NYT

              superdrodzi projektanci zatrudniac moga nawet i dzieci w Tajlandii, ale pod
              czyim logiem produkt bedzie sprzedany?
              • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 27.02.05, 17:06
                daino napisała:

                > superdrodzi projektanci zatrudniac moga nawet i dzieci w Tajlandii, ale pod
                > czyim logiem produkt bedzie sprzedany?

                pod ich wlasnym
                • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 27.02.05, 17:14
                  > pod ich wlasnym

                  pod ich wlasnym czyli logiem znanego projektanta. dlatego sie sprzeda. o to
                  mnie caly czas chodzi.
                  znana agencja, a anonimowy freelancer – spora roznica w cenniku, to nie moje
                  czarowanie, a brutalny fakt (zwlaszcza dla absolwentow co wypalaja sie po 2
                  latach self employed). klientow/konsumentow , etc, zazwyczaj nie interesuje(a
                  raczej nie wnikaja) co i jak faktycznie kosztuje, kto to robi, (czasem'made in
                  france' wystarczy) kto przedstawia jaka wiedze i wykonanie (zwlaszcza gdy sa
                  laikami bez mozliwosci profesjonalnej oceny), zakladaja iz jest najlepsza u
                  tego, kto moze w jakis sposob gwarantowac swa stabilnosc i rzetelnosc
                  wykonania. a tu dziala mechanizm znanego nazwiska, dobra opinia, popularnosc,
                  lata na rynku, a czasem tylko to, ze praca wykonana w agencji a nie w prywatnym
                  domu, itd itp. kto jak na tym wychodzi – to juz temat na inna dyskusje.
                  • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 27.02.05, 17:20
                    daino napisała:

                    > pod ich wlasnym czyli logiem znanego projektanta. dlatego sie sprzeda. o to
                    > mnie caly czas chodzi.

                    o wlasnie, zgadzamy sie w pelni - towarem jest logo, a nie jakies przedmioty
                    dolaczone do tego loga
                    • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 27.02.05, 17:52
                      mozliwe ze powstalo tu jakies mylne wrazene, ze slepo holduje jedynie drogim
                      przedmiotom majac w pogardzie wytwory artysty-wystawiennika - wykonane w pocie
                      i pasji. wrecz odwrotnie.
                      wspomnialam ze podchodze pozytywnie do niektorych wyrobow(ale LV nie jest moim
                      ulubionym). zdaje sobie sprawe z zasad kierujacych cena, zazwyczaj akceptuje,
                      czasem nie(np plaskie ortaliony prady lub inne nieciekawe buly) - zycze nam
                      wszystkim sukcesow tworczych i mozliwosci wysokiego cennika w zgodzie z
                      sumieniem. moje wlasne i jasno okreslone stanowisko tyczylo podrobek watpliwej
                      jakosci co to rozlatuja sie w trakcie, a sprzedawane nie dzieki swym walorom
                      wykonania, a nasladownictwu - co jest pojsciem na latwizne.
                      • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 27.02.05, 18:17
                        ha, te tanie podrobki sprzedaja sie z uwagi na magie loga - wlasnie wczoraj,
                        wracajac do domu, widzialam na peronie taka dziewczyne - tanie dzinsy, tania
                        kurtka, trampki, obwieszona reklamowkami, i torebka LV - no nie, moze jestem
                        uprzedzona ale nie uwierze ze ta akurat pochodzila z pracowni maestra...
                        a co do rozlatywania sie w trakcie - badzmi szczerzy: za $5-$25 towarek ma prawo
                        rozleciec sie po paru godzinach, gora tygodniach, wiec skoro ktos funduje sobie
                        czysty wyglad - najwyzej wyda znowu pare dolcow, i tak wyjdzie jej taniej, a
                        przeciez jej i tak o nic wiecej nie chodzi
                        • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 27.02.05, 18:42
                          magia loga, tak sadze, gdyby jedynie knockoffa wykonanie mialo decydowac o
                          podazy to nie przewiduje takiego sukcesu. podroby kradna cudze pomysly zeruja
                          na cudzym logu i opinii - na ktora jednak - trzeba przyznac - jakos trzeba
                          sobie zapracowac.
                          ja zrobilam "badanie", bowiem wiedza nie boli: kiedys spytalam sie pana na 5tej
                          aleii ile chce za speedy - 65$, w ogole nie chcial opuscic chociaz dawalysmy mu
                          deal 4-5 sztuk na raz (sic!). pod century 21 chcial tylko 35 ale byl sklonny
                          opuscic. na canal sprzedaja najtaniej ale w sklepikach, bez LV logo jedynie
                          ludzaco podobne(i chybe te jakosciowa sa lepsze niz plastiki z worka),
                          natomiast moja przyjaciolka(ta od tej deal, ona ma jeszcze odwazniejsza nature)
                          dala sie zaprosic na pieterko w chinatown: twierdzi,ze sprzedaja tam porzadnie
                          wykonane podrobki ale w cenie 1/2 oryginalu (dla mnie to jest zalosne, ten ped
                          do "czegostam", lepiej mierzyc sily na zamiary). i to bylo cale szol: azjaci
                          nie wypowiadali ani jednego slowa, ceny byly pisane na karteczkach. i towaru
                          zatrzesienie.
                          • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 27.02.05, 18:55
                            jej - oni to fabrykuja w tych budynkach? ale musza robic halas... no ale musza
                            sie jakos wyzywic, chyba lepiej zeby podrabiali torebki niz handlowali extasy...
                            ja kiedys widzialam na Canal podrobki czegos innego, nie pamietam kogo, takie
                            radosne, blekitne i zielone plastiki, i musze powiedziec ze byly ladne, na oko
                            nie bylo roznicy miedzy tym badziewiem i towarem z Madison, a ceny $5.75, $7.95
                            - nie wiem, gdybym nalezala do grupy logonoscow, najwyzej bym kupila z 5, zeby
                            miec kolejna jak sie ta pierwsza rozleci, bo w koncu o co chodzi? fashion is
                            fun, co mam sie rujnowac na czyjes monogramy?
                            oczywiscie jest pelno rowniez takiego smiecia ze hej, nie sposob podjesc bez
                            odrazy, wiec to chyba moje unikalne szczescie ze wole przedmioty bez monogramow,
                            za to gwarantowanie jedyne w kosmosie
                            • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 27.02.05, 19:10
                              raczej nie fabryka (ale tego to nie wiem) a jedynie maja cos takiego jak
                              targowisko wewnatrz mieszkania - twierdzi ze bylo bardzo duzo ludzi a roznoraki
                              towar ustawiony na stolach i owi milczacy sprzedawcy. pewnie bylas zaczepiana
                              na ulicy przez mlode dziewczyny lub mezczyzn.

                              jesli tyczy upodoban do prawdziwego "loga". jest zasada jak takie jeszcze
                              niemal biale genuine leather akcesoria nalezy traktowac by uzyskac
                              najszlachetniejsza, slynna "patina": zamyka sie w szafie na pol roku aby
                              utlenianie przebieglo powolnie, a nastepnie przez pol roku-lub rok wystawia
                              przy oknie i regularnie obraca by slonce zaatakowalo ze wszystkich stron. w
                              japonii nie wypada wyjsc z nowa (nie utlenione + jaskrawy czerwony wosk
                              (opatentowany i tajemniczy sklad, he he) co by nie wyjsc na nowicjusza...to
                              jest wielbienie marki!
                              • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 27.02.05, 19:18
                                aha - slyszalam ze ktos prowadzi zaklad nadawania takiego "distressed look"
                                glownie meblom, ale innym przedmiotom tez, gdzies w Brooklynie, ale z drugiej
                                strony czego to ludzie o Brooklynie nie opowiadaja...
                                no a z trzeciej strony, to przeciez starocie sa modne, w Glamour Reincarnated
                                ceny trafiaja sie wyzsze niz za ciuchy nowe, wiec czemu nie postarzac na sile...
                                ze smutkiem jednak informuje, ze moje torby - fakt bezlogowe - w wiele lat po
                                zakupie wygladaja dosc non-distressed, chyba ze, z uwagi na jasny kolor, ubrudza
                                sie
                                • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 27.02.05, 19:43
                                  jesli meble to nie lubie antykow, wole proste w formie, calkowicie moje, a nie
                                  pachnace kornikami i konserwantami, tudziez innymi. mam tu znajoma co pracuje
                                  przy konserwacji, biedaczka sie nasciboli i nawdycha, no ale to offtopic.
            • xoxo Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 28.02.05, 18:12
              zettrzy napisała:
              Wg badan rynkowych, na terenie Nowego
              > Jorku torebki Prady - te autentycznie, za $800 - sprzedaja sie glownie mlodym,
              > walczacym o byt dziewczynom


              U Prady za $800 to mozna kupic jedynie jakies nylonowe lub plocienne badziewie,
              namiastka tego co ma do zaoferowania w skorze za tysieczne kwoty. Ale coz u
              mlodych dziewczyn gust moze byc jeszcze malo wysublimowany.
              • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 28.02.05, 23:50
                xoxo napisała:

                > zettrzy napisała:
                > Wg badan rynkowych, na terenie Nowego
                > > Jorku torebki Prady - te autentycznie, za $800 - sprzedaja sie glownie ml
                > odym,
                > > walczacym o byt dziewczynom
                >
                >
                > U Prady za $800 to mozna kupic jedynie jakies nylonowe lub plocienne badziewie,
                >
                > namiastka tego co ma do zaoferowania w skorze za tysieczne kwoty. Ale coz u
                > mlodych dziewczyn gust moze byc jeszcze malo wysublimowany.

                tak, chodzi wlasnie o to nylonowe badziewie
      • kochanica-francuza Kult (kogo?czego?) 27.02.05, 19:50
        • kochanica-francuza Re: Kult (kogo?czego?) rażących podrób 27.02.05, 19:56
          coś mi komp samodzielnie posta wysłał,sqbany
          • Gość: ASAI DYSKRYMINOWANA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 16:53
            PRZEZ TO ZE NOSZE JOOPY, CIUCHY KLEINA,FERREGO,GUESSA I HILFIGERA,MAM PRZESRANE
            NA UCZELNI.NIE NOSZE MAREK BO JESTEM SNOBKA, ALE DLATEGO, ZE MOGE SOBIE NA NIE
            POZWOLIC, NOSZE JE OD ZAWSZE (MAM STARA SUKIENKE KENZO NA 104CM WZROSTU)
            NIE FAJNIE JEST NIE MIEC Z KIM POROZMAWIAC NA UCZELNI.JESTEM NA PIERWSZYM
            ROKU..CZY BEDZIE TAK DO KONCA STUDIOW??RACZEJ...NIE LUBIE H&MU....

            PRZYKRE
            • b_bb Re: DYSKRYMINOWANA 28.02.05, 16:58
              Biednaś, bo głupiaś.
              Sądzisz, że nikt z Tobą nie rozmawia z powodu tego, w czym chodzisz ubrana?
              Wnioskując na podstawie tego postu, jestem przekonana, że powód dyskryminacji
              leży zupełnie gdzie indziej.
            • Gość: adela Re: DYSKRYMINOWANA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 18:22
              Ciekawostka. Słyszałam o sytuacjach gdy dyskryminowano kogos bo wyglądał zbyt
              ubogo, ale przez to, że wyglądał za dobrze, to jakś nowość. Proszę o wiecej
              szczegółów - jak to uczelnia? Tryb zaoczny czy dzienny? jaki kierunek (albo
              chociaz Wydział)?
              • drevnikocur Re: DYSKRYMINOWANA 28.02.05, 20:26
                Ciekawostka? Myslę, że to raczej powszechne zjawisko - biorące się z zawiści,
                kompleksów i innych paskudztw siedzących w człowieku. Często dyskryminuje się
                (w różnych tego przejawach) biedniejszych, mądrzejszych, bogatszych, grubych,
                tych z odrostami i tych którzy (na + i na minus) wyróżniają się sposród innych.
                I dzieje się tak niezależnie od srodowiska, płci czy wieku...

                • daino Re: DYSKRYMINOWANA 28.02.05, 22:44
                  czasem wydaje mi sie, ze na tym forum "moda", jakby nie wypada byc modnym ani
                  trendy. a za posiadanie np okrycia armaniego mozna oczekiwac wiazanki
                  (bynajmniej nie gozdzikow).
            • drevnikocur Re: DYSKRYMINOWANA 28.02.05, 20:45
              a może tu nie chodzi o to co nosisz ale "jak" nosisz? Bo wiekszosc markowych
              ciuchow nie ma przeciez wywalonych napisow/logo firmy bijacych po oczach i
              osoby ktore same sie w takie rzeczy nie ubieraja raczej ich nie rozpoznaja...
              Może po prostu zbyt ostentacyjnie demonstrujesz fakt, że stac Cie na znacznie
              wiecej niz innych, np. autorytatywna krytyka tanszych, niemarkowych ciuchow,
              czy opowiesciami o okazyjnych zakupach za grosze( typu: podkoszulka za smieszne
              200zl warta przed obnizka trzy razy wiecej - przyda mi sie do latania po domu)
            • kochanica-francuza Re: DYSKRYMINOWANA 28.02.05, 22:52
              Gość portalu: ASAI napisał(a):

              > PRZEZ TO ZE NOSZE JOOPY, CIUCHY KLEINA,FERREGO,GUESSA I HILFIGERA,MAM PRZESRANE
              >
              > NA UCZELNI.NIE NOSZE MAREK BO JESTEM SNOBKA, ALE DLATEGO, ZE MOGE SOBIE NA NIE
              > POZWOLIC, NOSZE JE OD ZAWSZE (MAM STARA SUKIENKE KENZO NA 104CM WZROSTU)

              to wtedy chyba nie TY mogłaś sobie na nią pozwolić?;-)

              > NIE FAJNIE JEST NIE MIEC Z KIM POROZMAWIAC NA UCZELNI.JESTEM NA PIERWSZYM
              > ROKU..CZY BEDZIE TAK DO KONCA STUDIOW??RACZEJ...NIE LUBIE H&MU....
              • mojave Re: DYSKRYMINOWANA 01.03.05, 12:27
                tez myślę, że powodem braku tematów do rozmowy jest cos całkiem innego.
                • Gość: ASAI DYSKRYMINOWANA nawet tu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 19:02
                  NIE NO PRZYKRA SPRAWA z wami dziewczyny..nic zrozumienia.wiem kiedy jestem
                  czemus winna, naprawde, ale w tej sprawie naprawde nieczemu nie
                  zawinilam.jezeli wiecie jak wygladaja markowe ciuchy (wcale temu nie
                  zaprzeczam), to zdajecie sobie tez sprawe z tego ze jeansy ck maja loga na
                  wszywce z tylu, pod paskiem, i na guzikach, a nie wydziergane na calej dupie
                  jak w housie.wystarczy przyjrzec sie suwakowi swetra, zebe odczytac ferre..to
                  nie jest tak jak myslicie, ze ubieram sie pstrokato inie wiem jak jeszcze. same
                  wiecie ze wystarczy nalozyc cos czego nie ma nikt w poblizu, zeby stac
                  sie "zjawiskiem".
                  sukienka kenzo, ktora ktos mi wczesniej wytknal, zostala kupiona przez moja
                  mame. z takiego domu pochodze i tak mi zostalo.
                  to nie tak, ze obnosze sie marka.moj ojciec kaze odprowac sobie w sklepach
                  np.logo bossa lub trussardi z czapek.tego mnie rodzice nauczyli ze marka to nie
                  powod do dumy i panoszenia sie, agwaracja jakosci.tyle.
                  pozdrawiam
                  • Gość: ASAI DO ADELA,drevnikocur,daino,kochanica-francuza,ITD. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 21:19
                    zapomnialam dodac, ze na lewej rece nosze rolexa wartego 60 tysiecy. nie dla
                    szpanu. to pamiatka po mamie.nie zamierzam czuc sie przez to gorsza, choc
                    wiem,ze dla was to snobizm.poza tym-nie mam innego zegarka
                    • daino Re: DO ADELA,drevnikocur,daino,kochanica-francuza 03.03.05, 22:12
                      choc wiem,ze dla was to snobizm.poza tym-nie mam innego zegarka


                      mnie ciekawi tylko jedna rzecz, na jakiej podstawie wysnulas wniosek ze dla
                      mnie stanowi to snobizm i ze jestem przeciwnikiem drogich ubran?
                    • kochanica-francuza Re: DO ADELA,drevnikocur,daino,kochanica-francuza 04.03.05, 17:19
                      Gość portalu: ASAI napisał(a):

                      > zapomnialam dodac, ze na lewej rece nosze rolexa wartego 60 tysiecy.

                      a nie boisz się,że ktoś ci go gwizdnie albo wymusi przez napad?
                      ja na lewej ręce noszę swatcha wartego 200 zł pięć lat temu
                      a co do pochodzenia,to jestem częściowo z ziemiaństwa,częśćiowo z przedwojennej
                      burżuazji;-)

                      nie dla
                      > szpanu. to pamiatka po mamie.


                      pamiątki po babci to ja trzymam w domu

                      nie zamierzam czuc sie przez to gorsza, choc
                      > wiem,ze dla was to snobizm.

                      ja bym po prostu nie rozpoznała

                      poza tym-nie mam innego zegarka

                      och biedactwo
            • Gość: Lalka Re: DYSKRYMINOWANA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 09:25
              Dziwna, ja tam mam zegarek Cartiera za 15 tyś od 18 roku życia, ciuchy
              projektantów, uczelnię skończyłam rok temu i mam masę przyjaciółjeszcze ze
              studiów i nietylko. I niezbyt majętnych.Jakoś na brak towarztystwa nie
              narzekałam nigdy.
              Może to z Tobą jest jednak coś nie tak?
      • Gość: dziewczyna22 Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 13:26
        Moze, a raczej napewnio torebki noszone po naszych ulicach sa podrobione>mimo
        to te =podróby nie naleza do tanich koszt takiej torebki to ok 250złoty.Ja mam
        torebkr lv przywiezioną z francji kosztowała moich rodziców mnóstwo pieniedzy
        (oprócz tego w sklepie poproszono ich o dowód osobisty), a prawie niczym sie
        nie rózni od podróby która ma moja kolezanka.Wiec nie wiem czy jest sens
        kupowac orginał i przepłacac
        • Gość: inga Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.03.05, 14:04
          Nie różni sie? to obawiam się, żerodzice tez Ci podróbe fundnęli. Zwłaszcza, że
          pierwsze słyszę o jakims sprawdzaniu dowodów ( juz paszport byłby bardziej
          realny ale i tak to jakis absurd)
        • xoxo Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 01.03.05, 14:14
          Sprawdzaja id gdy np. podpis na karcie platniczej jest niewyrazny, brak lub
          karta tego wymaga, ale to nie ma do rzeczy co i za ile sie kupuje.
          A stwierdzenie, ze "oryginal niewiele rozni sie od podroby" i ze
          generalnie "nie warto", to jakies nieporozumienie.
          • kochanica-francuza Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 01.03.05, 14:49
            rany kota...ja we Francji kupiłam sobie trampki za 20 euro...
            sklep się nazywał cote a cote albo cote du cote,na którejś słynnej zakupowej
            rue,a jakże...;-)))
        • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 02.03.05, 05:36
          Gość portalu: dziewczyna22 napisał(a):

          > (oprócz tego w sklepie poproszono ich o dowód osobisty),

          a to niby dlaczego? tylko sluzby specjalne - policja, celnicy - maja prawo
          prosic o dowod tozsamosci. Podpis sie sprawdza z karta, ewentualnie z druga
          karta, ale nie z podpisem w dowodzie. Cos musialo zaistniec przy tej transakcji
          - oplata czekiem np. - co spowodowalo takie dziwne zachowanie. No, chyba ze
          personel sklepowy uprawial tz. ethnic profiling, co jest forma dyskryminacji.
          • xoxo Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 02.03.05, 15:37
            zettrzy napisała:

            > Gość portalu: dziewczyna22 napisał(a):
            >
            > > (oprócz tego w sklepie poproszono ich o dowód osobisty),
            >
            > a to niby dlaczego? tylko sluzby specjalne - policja, celnicy - maja prawo
            > prosic o dowod tozsamosci. Podpis sie sprawdza z karta, ewentualnie z druga
            > karta, ale nie z podpisem w dowodzie.

            Niezupelnie prawda. W Stanach Zjednoczonych o paszport prosza przy wejsciach do
            roznych lokali nocnych i w sklepach z alkoholem(jest szereg wymagan: musi byc
            jedynie paszport lub amerykanskie ID typu dowod lub prawo jazdy) W sklepie i w
            zyciu, posiadanie drugiej karty platniczej nie jest obowiazkiem, wiec dla
            podpisu, nazwiska a czasem "ID" ze zdjeciem (odpowiedni typ karty tego wymaga)
            prosza o "ID" czyli prawo jazdy. Jezeli sie go nie posiada to moze byc Stanowe
            ID (do wyrobienia za grosze). Zakladajac karte kredytowa w sklepie (tylko dla
            okreslonego sklepu) lub banku, oprocz ssn, pokazuje sie minn. dodatkowe karty
            platnicze.
            • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 02.03.05, 18:23
              xoxo napisała:

              > Niezupelnie prawda. W Stanach Zjednoczonych o paszport prosza przy wejsciach do
              >
              > roznych lokali nocnych i w sklepach z alkoholem(jest szereg wymagan: musi byc
              > jedynie paszport lub amerykanskie ID typu dowod lub prawo jazdy) W sklepie i w
              > zyciu, posiadanie drugiej karty platniczej nie jest obowiazkiem, wiec dla
              > podpisu, nazwiska a czasem "ID" ze zdjeciem (odpowiedni typ karty tego wymaga)
              > prosza o "ID" czyli prawo jazdy. Jezeli sie go nie posiada to moze byc Stanowe
              > ID (do wyrobienia za grosze). Zakladajac karte kredytowa w sklepie (tylko dla
              > okreslonego sklepu) lub banku, oprocz ssn, pokazuje sie minn. dodatkowe karty
              > platnicze.

              gee whiz, popatrz, spedzam zycie w stanach zet a do glowy by mi nie przyszlo ze
              kelner w lokalu ma prawo mnie legitymowac. Powiem wiecej: niechby sprobowal,
              lokal mialby natychmiast sprawe o dyskryminacje i byc moze ethnic profiling.
              O prawo jazdy moga poprosic tylko przy platnosci czekiem, nie karta. Co do
              specyficznych kart - przy otwieraniu kredytu w sklepie - tez nie slyszalam, zeby
              pytali o jakies inne, choc mam tych sklepowych kilka, np. mojej ukochanej VS.
              Skad wy ludzie bierzecie te informacje?
              • xoxo Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 02.03.05, 19:37
                > gee whiz, popatrz, spedzam zycie w stanach zet a do glowy by mi nie przyszlo
                ze
                > kelner w lokalu ma prawo mnie legitymowac. Powiem wiecej: niechby sprobowal,
                zettrzy napisała:


                > lokal mialby natychmiast sprawe o dyskryminacje i byc moze ethnic profiling.
                > O prawo jazdy moga poprosic tylko przy platnosci czekiem, nie karta. Co do
                > specyficznych kart - przy otwieraniu kredytu w sklepie - tez nie slyszalam,
                zeb
                > y
                > pytali o jakies inne, choc mam tych sklepowych kilka, np. mojej ukochanej VS.
                > Skad wy ludzie bierzecie te informacje?


                Z zycia. (w Stanach takze jestem - tu przewracam oczami z wrazenia gdzie ja to
                nie mieszkam).
                Nigdy nie legitymowali przy wejsciu do baru lub kupujac alkohol? W takim razie
                wspolczuje, starosc zaczyna sie, gdy nie pytaja o ID. By to wiedziec, trzeba
                byc studentem i przejsc droge "Fake ID", ktore sprzedaja na kazdym campusie jak
                cieple buleczki.
                Sprawa ID - to ze "nie prosza" przy karcie - bzdura, zakupy robia takze osoby z
                jedna karta debetowa, jedyne ID to prawo jazdy, a nie kredyt. Sklep VS - prosza
                o dodatkowe ID, takze i o inne karty kredytowe.
                • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 02.03.05, 20:08
                  potwierdzam co napisala xoxo.

                  na studiach mialam to doswiadczenie pracowac w VS (dlatego stracilam sentyment
                  do calego the limited brand, jak juz kiedys wspominalam) klada duzy nacisk na
                  kredyty (jak dla mnie b/s) i pamietam ze zakladajac VS credit pytaja ludzi o
                  dodatkowe karty, na ich www jest napisane:

                  APPLY ONLINE FOR AN ANGELSM CREDIT CARD
                  If you are at least 18 years of age and have a major credit card or Limited
                  Inc.
                  credit card in your name, you could be approved for the Victoria's Secret
                  Angel(SM) Card instantly.

                  podobnie i w innych sklepach. ;)


                  • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 02.03.05, 22:48
                    daino napisała:

                    > potwierdzam co napisala xoxo.

                    aplikacje online byc moze sa nieco inne niz w sklepie, ja zostalam doslownie
                    docisnieta przez personel sklepowy, kiedy usilowalam uniknac kupna czegos tam
                    pod pretekstem braku srodkow platniczych - no i bach, ona mi zaraz wyprodukowala
                    ich wlasne srodki platnicze, nie mialam wyjscia... chociaz ten zal jest obludny,
                    bo czy w koncu mozna miec za duzo podubran?
                    teraz po prostu nabieram pewnosci, ze nierowne traktowanie klientow stanowi
                    norme - w koncu dwie osoby doswiadczyly jednego podejscia, a trzecia innego, i
                    pewnie osob takich jak ja sa miliony, tyle ze nie pisza na tym forum - czyli
                    jednak cos jest w tych wszystkich anti-discrimination laws, mimo iz na oko
                    wygladaja tak glupio
                    • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 03.03.05, 05:29
                      ale sie porobilo w tym watku...co sklep to zwyczaj, ale chcialam dac znac
                      wszystkim tu zainteresowanym, ze poszlam do obiektu sporu czyli vicotria's
                      secret w kwestii angel card. nie posiadam takowej, nie jestem zainteresowana,
                      ale wiedza nie boli;) spytalam sie 2 osob, milej dziewczyny z ktora znam sie
                      nie od dzis i co-manager(swoja droga w vs zaszly radykalne zmiany: dzial beauty
                      juz nie jest oddzielna filia a zjednoczyl sie z bielizna, przez co zwolniono...
                      no ale to nie na temat!)tak wiec do zalozenia karty w sklepie wymagane jest
                      (podobnie on line):
                      -prawo jazdy - tzn id,
                      -karta kredytowa (moze byc debetowa - oni to wprowadzaja w system/skanuja)
                      -ssn.

                      spytalam sie czy sa jakies wyjatki lub odstepstwa: nie ma, jezeli nie ma karty
                      z banku(major card) tranzakcja nie moze byc zrealizowana. klient nie moze byc
                      poinformowany w sklepie w wypadku odmowy. w momencie zakladania dostaje
                      10ciodniowa temporary card, a w 7-10 dni poczta prawdziwa karte, albo listowna
                      odmowe. zazwyczaj w liscie nie podaja przyczyny(sprawdzana jest historia
                      kredytowa, etc).
                      whiew! chyba juz mam dosyc ;)

                      ps. ipex mnie nie odpowiada.
                • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 02.03.05, 22:31
                  xoxo napisała:

                  > Nigdy nie legitymowali przy wejsciu do baru lub kupujac alkohol?

                  patrz, nigdy nie legitymowali. Torbe, a i to pobieznie, sprawdzali tylko przed
                  wejsciem do late-late place, na okolicznosc posiadania spluwy. Mnie zreszta w
                  ogole malo kto legitymuje, niezaleznie od miejsca na ziemi, a moj oficjalny
                  podpis wyglada jak +++. Nikt go nigdy nie sprawdzal ani z niczym nie porownywal.

                  >W takim razie wspolczuje, starosc zaczyna sie, gdy nie pytaja o ID. By to
                  >wiedziec, trzeba byc studentem i przejsc droge "Fake ID", ktore sprzedaja na
                  >kazdym campusie jak cieple buleczki.

                  co za symetria - ja wspolczuje tym wszystkim smarkaczom, co to wygladaja tak
                  brzydko, krostopato i topornie, zachowuja sie tez niezdarnie i topornie, i do
                  tego nie ma gwarancji, ze kiedykolwiek im to przejdzie. I sa na tyle glupi zeby
                  sie ludzic, ze pare lat roznicy wieku to jakas korzysc... no coz, aby te korzysc
                  jakos utrwalic, musialabys umrzec w wieku np. 25 lat, inaczej tez starosc kiedys
                  sie zacznie, a mimo to, jak nie "upgradujesz" swojego wygladu i zachowania, tez
                  cie beda wszedzie legitymowac.
                  A jakich studentow znasz? Bo poziom twoich postow jest mniej wiecej 5 lat, wiec
                  chyba cytujac studentow nie o sobie mowisz.


                  > Sprawa ID - to ze "nie prosza" przy karcie - bzdura, zakupy robia takze osoby z
                  >
                  > jedna karta debetowa, jedyne ID to prawo jazdy, a nie kredyt. Sklep VS - prosza
                  >
                  > o dodatkowe ID, takze i o inne karty kredytowe.

                  zaczynam podejrzewac, ze naprawde jestes ofiara takiego czy innego profilowania
                  - jak to sie dzieje ze mnie karte VS praktycznie wdusili na sile, przy okazji
                  zakupow, podobnie karte Saksa, od innych po prostu nawialam? I dlaczego na tych
                  "zaproszeniach" z bankow (wypelnij, wyslij, dostajesz kolejna karte) nie pytaja
                  o nic poza SSN, data urodzenia, kontem czekowym?
                  Teraz mi na pewno odpiszesz, ze banki nie przysylaja "zaproszen" do nowych kart
                  kredytowych... podobnie jak chinski kolega otworzyl oczy na okraglo kiedy
                  zobaczyl moj convenience check (normalnie ich nie uzywam, ale akurat raz sie
                  trafilo...). No coz, niby demokracja a jak nierowno - przekonalas mnie ze mamy
                  rozne klasy konsumentow i jestesmy nierowno traktowani przez rozne instytucje.
                  Btw, gdzie jestes w stanach?
                  • xoxo Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 02.03.05, 22:50
                    zettrzy napisała:

                    > patrz, nigdy nie legitymowali.

                    Widocznie nigdy nie wygladalas na tyle mlodo.


                    >jak to sie dzieje ze mnie karte VS praktycznie wdusili na sile,

                    Moze mieli niskie obroty w sklepie i bylas ich ostatnia deska by wypelnic
                    godzinny segment.


                    > A jakich studentow znasz? Bo poziom twoich postow jest mniej wiecej 5 lat,
                    wiec
                    > chyba cytujac studentow nie o sobie mowisz.


                    No coz, to typowo forumowe i "bardzo" dojrzale stwierdzenie.





                    • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 02.03.05, 23:02
                      xoxo napisała:

                      > Widocznie nigdy nie wygladalas na tyle mlodo.
                      >

                      na tyle tzn. na ile? wiek przedszkolny?


                      > >jak to sie dzieje ze mnie karte VS praktycznie wdusili na sile,
                      >
                      > Moze mieli niskie obroty w sklepie i bylas ich ostatnia deska by wypelnic
                      > godzinny segment.
                      >
                      ojoj, zlamali przepisy i ryzykowali pewna strate by wypelnic godzinny segment?

                      >
                      > > A jakich studentow znasz? Bo poziom twoich postow jest mniej wiecej 5 lat
                      > ,
                      > wiec
                      > > chyba cytujac studentow nie o sobie mowisz.
                      >
                      >
                      > No coz, to typowo forumowe i "bardzo" dojrzale stwierdzenie.
                      >

                      zawsze staram sie dopasowac do poziomu rozmowcy, choc istotnie czasem jest
                      ciezko.
                      • xoxo Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 02.03.05, 23:15
                        >
                        > na tyle tzn. na ile? wiek przedszkolny?


                        Nie, na taki ponizej 21 lat.

                        > ojoj, zlamali przepisy i ryzykowali pewna strate by wypelnic godzinny segment?

                        Oczywiscie, ze przepisy sa lamane. Jezeli nie spelniasz odpowiedniego warunku
                        nie dostaniesz karty - ot co sie stanie. W sklepie dostajesz jedynie karte
                        zastepcza i ew. znizke przy zakladaniu, mailem przesylaja faktyczna karte - juz
                        po sprawdzeniu danych.
                        • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 02.03.05, 23:35
                          xoxo napisała:

                          > Oczywiscie, ze przepisy sa lamane. Jezeli nie spelniasz odpowiedniego warunku
                          > nie dostaniesz karty - ot co sie stanie. W sklepie dostajesz jedynie karte
                          > zastepcza i ew. znizke przy zakladaniu, mailem przesylaja faktyczna karte - juz
                          >
                          > po sprawdzeniu danych.

                          ???? MAILEM? i co, drukujesz ja sobie na domowej drukarce?
                          zaczynam podejrzewac ze zrobilas uzytek z fake ID i zatankowalas juz teraz. No,
                          zazdroszcze, ja ciagle musze dzis poplywac, wiec nie bede tankowac przez co
                          najmniej trzy kolejne godziny.
                          Aha, te anti-discrimination laws sa federalne a nie stanowe, to sprawdz je
                          jeszcze raz, moze kwalifikujesz sie na odszkodowania, zawsze to ekstra forsa, no
                          i damages sa zawsze wolne od podatkow.
                          • xoxo Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 03.03.05, 04:32

                            Zettrzy napisala
                            > ???? MAILEM? i co, drukujesz ja sobie na domowej drukarce?
                            > zaczynam podejrzewac ze zrobilas uzytek z fake ID i zatankowalas juz teraz.
                            No,
                            > zazdroszcze, ja ciagle musze dzis poplywac, wiec nie bede tankowac przez co
                            > najmniej trzy kolejne godziny.
                            > Aha, te anti-discrimination laws sa federalne a nie stanowe, to sprawdz je
                            > jeszcze raz, moze kwalifikujesz sie na odszkodowania, zawsze to ekstra forsa,
                            n
                            > o
                            > i damages sa zawsze wolne od podatkow.



                            Uzylam okreslenia "mail"(proste okreslenie na przesylke pocztowa),
                            a nie "e-mail". Zasadnicza roznica. W sklepie VS jedynie skladasz podanie,
                            dostajesz czasowa "karte". Rzeczywista karta lub ewentualnie odmowa listowna -
                            jest przesylana poczta.

                            Wspominalas wczesniej o domniemanej dojrzalosci i cudzym nieskim poziomie
                            wpisow. Dojrzalosc to takze umiejetnosc powstrzymywania sie od zbednych
                            komentarzy, poblazliwosc, asertywnosc. To takze umiejetnosc przyznania sie do
                            bledu. Natomiast ciebie z twoimi bezsensownymi przytykami ponosi jak
                            przewrazliwionego nastolatka. Mam nadzieje ze chociaz ten tradzik juz znikl.
              • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 02.03.05, 21:46
                a do glowy by mi nie przyszlo ze
                kelner w lokalu ma prawo mnie legitymowac.

                no cos ty? przeciez picie alkoholu w usa do 21 roku jest niedozwolone. trzeba
                udowodnic odpowiedni wiek, to kelner/barman ma klopoty gdyby nie wylegitymowal,
                posylaja takiego na rozprawe i zazwyczaj placi grzywne. lapia tak podstawiajac
                kontrole - dorosli mezczyzni udaja zwyklych konsumentow i tez sa klopoty za
                niesprawdzanie.jak mlodziez w towarzystie rodzicow to moga nie spytac.
                • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 02.03.05, 22:58
                  daino napisała:

                  > no cos ty? przeciez picie alkoholu w usa do 21 roku jest niedozwolone.

                  tak, a proby zatrzymania goscia przed wejsciem do baru to jest age
                  discrimination - badz madry i pisz wiersze, jak oni promulguja te prawa, w
                  kazdym razie nie wolno nikogo legitymowac i nie wolno sprzedawac alkoholu
                  nieletnim. Na szczescie nie prowadze baru, wiec mi to nie spedza z oczu snu.
                  Przejdz sie po barach, na chybil-trafil, i policz:
                  1) wozki dzieciece z dziecmi w srodku
                  2) niemowleta luzem
                  3) male dzieci luzem
                  4) preteens
                  5) nastolatki

                  malolaty w barze to tutaj normalna sprawa, czesto w godzinach 10 wieczorem - 4
                  rano, kiedy bary musza zamykac. A pamietasz jak Buszowna - Barbara chyba -
                  dostala wyrok za picie przed skonczeniem 21 lat? W barze ja nakryli, w rodzinnym
                  Teksasie. Prasa miala duzo zabawy na te okolicznosc.
                  • Gość: Anna sprawdzanie ID IP: *.bumc.bu.edu 02.03.05, 23:51
                    zettrzy napisała:

                    > gee whiz, popatrz, spedzam zycie w stanach zet a do glowy by mi nie przyszlo ze
                    > kelner w lokalu ma prawo mnie legitymowac. Powiem wiecej: niechby sprobowal,
                    > lokal mialby natychmiast sprawe o dyskryminacje i byc moze ethnic profiling.
                    > O prawo jazdy moga poprosic tylko przy platnosci czekiem, nie karta. Co do
                    > specyficznych kart - przy otwieraniu kredytu w sklepie - tez nie slyszalam, zeb
                    > y
                    > pytali o jakies inne, choc mam tych sklepowych kilka, np. mojej ukochanej VS.
                    > Skad wy ludzie bierzecie te informacje?

                    Egzekwowanie tych praw zalezy od stanu.

                    W Massachusetts jest przepis, ze kazdego kupujacego alkohol albo papierosy w sklepie sprzedawca ma
                    OBOWIAZEK wylegitymowac, jesli kupujacy wyglada na mniej niz 35 lat - taki sobie ustawili margines
                    bledu. Ale - byc moze w zwiazku z tym, ze czesto sprzedawcy to szczeniaki, dla ktorych kazdy
                    trzydziestolatek jest staruszkiem - w wielu sklepach obowiazuje wewnetrzna regula, ze legitymuja
                    kazdego i w dodatku trzeba miec stanowe ID albo amerykanski paszport. Kolega (n.b. facet po
                    trzydziestce) usilowal kupic wino z prawem jazdy z New Hampshire - nie bylo zmiluj.

                    W barach tez sprawdzaja ID (zwykle nie przy wejsciu, a przy barze) i rzeczywiscie na kampusach
                    proceder handlu fake ID kwitnie.

                    Ostatnio wiele sklepow rutynowo wymaga ID przy zwrotach towaru, a takze jesli karta platnicza jest
                    niepodpisana, jak ktos juz tu wspomnial.

                    Z kolei w duzych domach towarowych przy wyrabianiu karty sklepowej najczesciej prosza o ID i karte
                    kredytowa, a czasem tylko o karte. Ale to nie ma znaczenia, bo podpisujac podanie o kredyt w Neiman
                    Marcus albo Saksie dajesz im tym samym prawo do sprawdzenia Twojej historii kredytowej - czyli beda
                    wiedziec o Tobie duzo wiecej niz by im przyszlo z obejrzenia Twojego zdjecia na prawie jazdy.

                    Jednym slowem prywatnosc byla tu moze szanowana trzydziesci lat temu, teraz jest juz niestety iluzja.
                    • zettrzy Re: sprawdzanie ID 03.03.05, 15:46
                      Gość portalu: Anna napisał(a):

                      > Egzekwowanie tych praw zalezy od stanu.
                      >

                      egzekwowanie praw, zauwazylam juz dawno, zalezy najczesciej od relacji
                      egzekwujacy-klient; stad wlasnie ten nawal praw dyskryminacyjnych, ze to jednemu
                      dywanik podkladaja a innego podejrzewaja o intencje zlodziejskie, i to tylko na
                      podstawie wygladu - w sumie jednak, istotnie w Nowym Jorku nikt przesadnie nie
                      domaga sie zadnych ID, czyzbysmy bardziej asertywnie domagali sie poszanowania
                      naszej prywatnosci?

                      > Ostatnio wiele sklepow rutynowo wymaga ID przy zwrotach towaru, a takze jesli k
                      > arta platnicza jest
                      > niepodpisana, jak ktos juz tu wspomnial.

                      zdarzylo mi sie zaoferowac jeszcze ciepla karte, ktorej zapomnialam podpisac, i
                      panienka z usmiechem powiedziala: "o, zapomnialas podpisac, to podpisz teraz" -
                      wiec tez nie jest rowno i tak samo wszedzie i dla wszystkich
                      a co do sprawdzania historii kredytu - skad sie biora te "zaproszenia" od
                      kartodawcow, convenience checks, oferty kredytu od instytucji o jakich normalnie
                      nie mialabym szansy uslyszec? oni to sprawdzaja i tak, poza naszymi plecami, co
                      jest nielegalne zreszta, tyle ze dziala tu wiara iz nikt nie zglosi do
                      prokuratora podejrzenia o credit check przez kogos komu oferujemy $25tys. na
                      korzystnych warunkach

                      > Jednym slowem prywatnosc byla tu moze szanowana trzydziesci lat temu, teraz jes
                      > t juz niestety iluzja.

                      to akurat usankcjonowal Patriot Act, tyle ze w zyciu codziennym nie bardzo sie
                      to czuje, stad moje zdziwienie ze ktos nie zaprotestowal kiedy zazadano ID przy
                      transakcji na karte kredytowa (ktora jest rowniez forma ID, aczkolwiek bez zdjecia)
                  • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 03.03.05, 05:51
                    eh te prawo...(tak juz dla ciekawostki, sobie powspominam), pamietam, ze w
                    niektorych studenckich knajpkach ok 12w nocy, przy odpowiednim ruchu sprawdzano
                    przy wejsciu bo tak szybciej, przy barze spowalnialo obroty i latwiej o
                    wylapanie nielegalnych pijacych(ktos inny kupuje a ktos inny pije)...moja
                    kolezanka Rosjanka poslugiwala sie legitymacja studencka dziewczyny ktora
                    przyjechala na wymiane z zupelnie innego kraju.legitymacja zamiast rosyjskich
                    bukf miala inny alfabet.taki numer mogl przejsc, ale poza miasteczkiem
                    uniwersyteckim juz mieli precyzyjne wymagania, najczesciej paszport. ale i tak
                    mozliwe bylo zmiekczenie ochroniarza (wchodzac na nietypowy dokument). niecaly
                    rok temu ja osobiscie zostalam wyproszona z klubu;) - nie mialam odpowiedniego
                    dokumentu(sic!), a co nadaje dodatkowego smaku, zaraz zostalam wprowadzona
                    tylnym wejsciem przez jednego ze swoich klientow - grupe muzyczna, ktora akurat
                    grala tam koncert.
              • Gość: 13maggia Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie IP: *.chartertn.net 04.03.05, 03:06
                tez spedzam w stanach troche zycia, i kiedy wychodze do knajpy i zamawiam
                alkohol zawsze mam sprawdzane ID- prawo jazdy. i nie mam prawa zamowic alkoholu
                jeslii nie mam przy sobie owego dokumentu, co wiecej do niektorych klubow nie
                mozesz wejsc, jesli nie okazesz dowodu tozsamosci. w wiekszosci stanow musisz
                miec ukonczone 21 lat aby legalnie pic alkohol.
                • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 04.03.05, 03:18
                  Gość portalu: 13maggia napisał(a):

                  > tez spedzam w stanach troche zycia, i kiedy wychodze do knajpy i zamawiam
                  > alkohol zawsze mam sprawdzane ID- prawo jazdy. i nie mam prawa zamowic alkoholu
                  >
                  > jeslii nie mam przy sobie owego dokumentu, co wiecej do niektorych klubow nie
                  > mozesz wejsc, jesli nie okazesz dowodu tozsamosci. w wiekszosci stanow musisz
                  > miec ukonczone 21 lat aby legalnie pic alkohol.

                  czy wy wszystkie aby nie wygladacie dosc maloletnio? chociaz ja bez przerwy
                  widze dzieci, takie paroletnie, nawet niemowleta, wlasnie w knajpach i barach,
                  a nikt nie sprawdza ich tozsamosci - zreszta jakie ID moze miec 5-latek? a moze
                  chodzicie do jakichs knajp specjalnego przeznaczenia? tak jak to moje late-late
                  place, ktore nie bylo tak calkiem legalne wiec na wszelki wypadek sprawdzalo sie
                  kazdego klienta czy on aby nie nabroi po wejsciu.
                  przyznajcie sie dziewczyny, bo zaczyna mnie zzerac ciekawosc, co to za fenomen
                  ze jednych sprawdzaja a innych nie
                  • daino bar noca 04.03.05, 08:28
                    chociaz ja bez przerwy widze dzieci, takie paroletnie, nawet niemowleta,
                    wlasnie w knajpach i barach, a nikt nie sprawdza ich tozsamosci - zreszta jakie
                    ID moze miec 5-latek?

                    hmm, moze ochrona baru/kelner gdy widzi takiego samotnego niemowlaka lub
                    pieciolatka wparowujacego do baru by zamowic martini, to z obawy by nie zostac
                    posadzonym o dyskryminacje (ze to nie dzieciak a przypadkiem Verne Troyer*),
                    zwyczajnie boi sie zaczepic.
                    ;)

                    * Mini-Me
              • Gość: missanthropia Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie IP: *.ny325.east.verizon.net 04.03.05, 04:26
                dla twojej informacji w CALYCH Stanach Zjednoczonych kelner/sprzedajacy
                alkochol/barman MA PRAWO cie wylegitymowac jesli wygladasz na 25/czy 26 lat lub
                mniej wedlug niego :) - jest napisane w karzym barze. Tak samo ma prawo
                wylegitymowac cie osoba ktora sprzedaje alkochol w sklepie. Alkochol mozna
                pic/kupic majac 21. Wyjatkiem sa Hawaii - gdzie jest stare prawo i mozna pic od
                18 lat.
                evidentnie nie masz pojecia co to jest ethinc profiling jesli chcesz wytaczac
                process knajpie ktura cie wylegitymowala przed podaniem ci alkocholu,
                evidentnie takze nie masz pojecia o prawie kraju w ktorym zyjesz. A moze
                poprostu nikt cie nigdy nie wylegitymowal bo staro wygladasz. Powodzenia ze
                znalezieniem prawnika ktory sie tego podejmnie ;) -
                W piatek wieczorem do zadnego klubu lub baru nie wijdziesz bez pokazania ID (
                nie wiem gdzie ty chodzisz)przynajmniej na Manhattanie i Williamsburgu - moze
                na "Grynpoincie" czy Rigdewood jest innaczej ;P
                - Od pieciu lat mieszkam na Manhattania a wychowywalam sie W poludniowej
                Kaliforni i wiem o czym mowie.
                co do placenia karta kredytowa - sama tak jak wiele innych obub pisze na nich z
                tylu - SEE ID zamiast podpisu - dla wlasnego bezpieczenstwa - i nic nie mam
                przeciwko temu ze ktos prosi mnie o ID.
                • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 04.03.05, 14:52
                  Gość portalu: missanthropia napisał(a):

                  > W piatek wieczorem do zadnego klubu lub baru nie wijdziesz bez pokazania ID (
                  > nie wiem gdzie ty chodzisz)przynajmniej na Manhattanie i Williamsburgu - moze
                  > na "Grynpoincie" czy Rigdewood jest innaczej ;P

                  to teraz mamy dowod materialny, ze istotnie przecietna wieku na tym forum jest
                  12 lat - JA nie wejde gdzie chce? drogie dziecko, ja nie wygladam jak malolata
                  ktora uciekla od rodzicow i szuka przygod... wyjasnij mi przy okazji
                  geograficzna roznice miedzy Williamsburgiem, Grynpointem i Ridgewood, bo dla
                  mnie to jest jedno i to samo - nie nalezy tam parkowac samochodu, bo
                  zwandalizuja, a pojechac tam mozna wylacznie w celu nabycia jakichs specyficznie
                  polskich towarow
                  zreszta fakt, ze cytujesz te dzielnice budzi we mnie podejrzenie iz przynalezysz
                  do etnicznego getta i byc moze to rozmaici inni ludzie wyczuwaja - nie spotkalam
                  ani jednego Amerykanina pochodzenia np. irlandzkiego ktory mialby podobne
                  doswiadczenia
                  rosnij szybko i naucz sie domagac szacunku dla siebie
                  • Gość: anulka-26 Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie IP: 81.210.86.* 08.03.05, 13:13
                    przedmówczyni to do madziak
                • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 04.03.05, 14:56
                  Gość portalu: missanthropia napisał(a):

                  > dla twojej informacji w CALYCH Stanach Zjednoczonych kelner/sprzedajacy
                  > alkochol/barman
                  > poprostu nikt cie nigdy nie wylegitymowal bo staro wygladasz. Powodzenia ze
                  > znalezieniem prawnika ktory sie tego podejmnie ;) -

                  popatrz, przegapilam - alkoCHol? podejmNie? to ty jestes autentycznie nieletnia
                  i wyraznie ciagle w szkole - boszsz, z kim ja tutaj koresponduje! nic dziwnego
                  ze mamy takie rozbiezne doswiadczenia
                  • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 04.03.05, 15:49
                    - boszsz, z kim ja tutaj koresponduje!
                    >

                    nioo my tu to takie malolaty;) ale Anna z ip bostonskiego uniwersytetu,
                    wspominala o 'granicy 35 lat'.

                    jako optymistyczny offtopic, ze mlodziez nie jest taka zla, wczoraj
                    uczestniczylam w pewnej imprezie - muzykami byli sami 21 latkowie(jeden 20 lat,
                    ich manager 21) a takie szol ze ho ho! utalentowani, na zywo pozostawiaja
                    dojrzalsza reszte w tyle. juz widze ich w wydaniu SNL:)

                    ps. dzisiaj zakupiono nasz produkt, powiodlo to posrednio do www na ktorej
                    znajduje sie trailer filmu pt. 'Growing Up Thirty':)))
                    • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 04.03.05, 16:17
                      daino napisała:

                      > nioo my tu to takie malolaty;) ale Anna z ip bostonskiego uniwersytetu,
                      > wspominala o 'granicy 35 lat'.
                      >

                      no przepraszam, jak inaczej potraktowac te gorace zapewnienia, ze tak
                      strrrasznie sprawdzaja na okolicznosc zakupu alkoholu? zwlaszcza przy komentarzu
                      "staro wygladasz" - no coz, wyraznie wygladam na swoj wiek, a to jest jednak
                      zdrowo powyzej 21;)))

                      > ps. dzisiaj zakupiono nasz produkt, powiodlo to posrednio do www na ktorej
                      > znajduje sie trailer filmu pt. 'Growing Up Thirty':)))

                      gratulacje!!! a co to za produkt, jesli to nie tajemnica? (czyzby cos modnego?)
                      • daino Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 04.03.05, 17:18
                        mysle ze kazdy tutaj ma racje bazujac na doswiadczeniu - czyli dowod ze jakies
                        prawo istnieje ale niekoniecznie przest., moze to byc zalezne od obslugi,
                        charakteru miejsca i otoczenia. przyznam ze juz mam dosyc tego tematu;) w
                        sklepie osobiscie bylam legitymowana przez mlodszego mlokosa ale wlasciciel a
                        moze manager byl w poblizu - i mlodzian byl nieugiety, id trzeba pokazac,
                        koniecznie to wymienione na planszy. natomiast w swieta kupowalismy alkohole,
                        nikt mnie nie legitymowal(byl spory ruch, a sprzedawal surowo wygladajacy pan,
                        przyznam ze troche mnie to ubodlo...

                        (czyzby cos modnego?)
                        produkt z dziedziny rozrywki, ale ambitniejszej;) ostatnio zyczylam tu na
                        forum - nam wszystkim - sukcesow, bylam ciagle podbuzowana artykulem w timesie,
                        nt dzialanosci jedego z naszych dzialow(nie zeby bylo ich tak wiele, ale
                        osobiscie dopieszczane).
                        • Gość: Ania Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 06.03.05, 16:50
                          Hej. Moze powiem cos bez sensu , odnosnie tego co ktos napisał ze jak rodzice
                          kupowali jej LV to byli legitymowani. Kieyds czytałam ze w firmowych butikach
                          LV kazdy klient jest legitymowany. I wpisywany do bazy danych. Chodzi o to ze
                          są limity i jedna osoba moze kupić rocznie chyba tylko 5 torebek. Aby nie było
                          lewego handlu czy coś w tym stylu. I wtedy w kompie widza kto ile juz kupił. To
                          chyba o to chodzilo w tym poscie
                          • zettrzy Re: co 3 torebka na ulicy to LV mylisz sie 06.03.05, 22:20
                            Gość portalu: Ania napisał(a):

                            > Hej. Moze powiem cos bez sensu , odnosnie tego co ktos napisał ze jak rodzice
                            > kupowali jej LV to byli legitymowani. Kieyds czytałam ze w firmowych butikach
                            > LV kazdy klient jest legitymowany. I wpisywany do bazy danych. Chodzi o to ze
                            > są limity i jedna osoba moze kupić rocznie chyba tylko 5 torebek. Aby nie było
                            > lewego handlu czy coś w tym stylu. I wtedy w kompie widza kto ile juz kupił. To
                            >
                            > chyba o to chodzilo w tym poscie

                            kochanie, kapitalizm nie polega na limitowaniu niczyich zakupow - powiem wiecej,
                            takie limitowanie jest nielegalne i np. w Stanach prawa przeciw ograniczeniach
                            handlu zaczely sie pojawiac okolo 1890 - ponad sto lat temu
                            butik natomiast moze zaoferowac miejsce na liscie wysylkowej - ale wtedy
                            najpierw wyraza sie zgode, potem podaje adres (nikt klienta nie legitymuje), i
                            mozna zawsze odmowic
                            niestety ja odebralam ten post jako kolejny dokument braku szacunku jakim ciagle
                            cieszymy sie tu i owdzie - rozmaitym ludziom sie zdaje ze moga traktowac z
                            pozycji sily tych ktorzy np. nie sa dosc plynni w jezyku, albo wygladaja na
                            nieco zagubionych, lub po prostu sa cudzoziemcami
                            • Gość: S. Zettrzy, Ania ma racje IP: *.cmbrmaor.dynamic.covad.net 06.03.05, 23:42
                              www.canoe.ca/CNEWSFeatures0105/30_leather-ap.html
                              Dla nie znajacych angielskiego: to jest link do artykulu
                              o limitowaniu sprzedazy niektorych wyrobow w paryskim salonie
                              Louis Vuitton. Od kupujacych (na ogol zamoznych turystow z
                              Azji i z USA) zadano podania numeru paszportu przy zakupie.
                              Nie tylko LV stosuje taka polityke. Burberry tez wprowadzalo
                              czasowe ograniczenia w niektorych butikach.
                              • zettrzy Re: Zettrzy, Ania ma racje 06.03.05, 23:53
                                Gość portalu: S. napisał(a):

                                > www.canoe.ca/CNEWSFeatures0105/30_leather-ap.html
                                > Dla nie znajacych angielskiego: to jest link do artykulu
                                > o limitowaniu sprzedazy niektorych wyrobow w paryskim salonie
                                > Louis Vuitton. Od kupujacych (na ogol zamoznych turystow z
                                > Azji i z USA) zadano podania numeru paszportu przy zakupie.
                                > Nie tylko LV stosuje taka polityke. Burberry tez wprowadzalo
                                > czasowe ograniczenia w niektorych butikach.

                                o rany! braki w zaopatrzeniu? a patrz, w Europie spada na Azjatow i Amerykanow
                                (cudzoziemcow)
                                az chyba stestuje to w Nowym Jorku, ale cos nie wydaje mi sie beda ograniczac
                                • daino Re: Zettrzy, Ania ma racje 07.03.05, 02:02
                                  "Due to high demand, a customer may order no more than three units of this item
                                  every thirty days."

                                  to informacja ze sklepu on line - neiman marcus. i widzialam wiecej takich - w
                                  innych.

                                  zeby jeszcze dorzucic 3 grosze o photo id w usa...w pewnym kinie, w piatek
                                  zauwazylam napis"przy placeniu karta kred i deb dla waszego bezpieczenstwa
                                  jestesmy zoobow sprawdzic photo id"

                                  okiej dziewczyny, obiecuje juz nic w tym watku nie dopisywac:)))
      • Gość: asiek Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: 80.51.166.* 01.03.05, 15:06
        to ze ty masz Bog wie ile kasy to nie znaczy ze inni maja, a kazdy jest
        orginalny na swoj sposob. a polowa tych kobieta co nosi te trobki nawet moze
        nie wiedziec o istnieniu takiej firmy...wiec wez sie dziewczyno zastanow o czym
        TY wogole mowisz jestes pusta nic wiecej nie powiem. zyjemy w kraju w ktorym
        1/8 ludzi zyje w ubostwie a Ciebie boli takie cos ...jestes pusta tyle Ci powiem
        • Gość: FIFI Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 19:32
          dla mnie laska która założyła ten post jest tak denna,ze szok, co cię obchodzi,
          czy ktoś nosi podróby czy nie dlsa mnie to jesteś idiotką mam majteczki
          orginalne-dziecko zrozum, że nie każdy ma pieniądze na orginalne torebki, a ty
          wygadujesz tu takie pierdoły,m weź sie lepiej do nauki
          • Gość: madziak !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.03.05, 18:03
            po pierwsze to sie tak do mnie gałganku nie odzywaj :)
            po 2: przykro mi to pisać, ale twoja inteligencja nie wykracza zbyt ponad
            przecietność, a nwet sięga nizej, bo czytac ze zrozumieniem niestety nie
            potrafisz ....ale nie martw się! prowadzono badania na ten temat i duzy odsetek
            ludnosci ma ten problem co ty!
            powodzenia w nauce
            • Gość: fifi Re: !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 15:51
              Droga podróbo, co musi placić za studia, bo do normalnej szkoły nie chcieli ją
              przyjąć!!
              Dla mnie sam fakt, że nabijasz się z ludzi którzy noszą podrabiane LV, czy co
              tam jeszcze, to szczyt debilizmu!!
              Ale co ja ci będe tłumaczyć, tobie już nic nie pomoże!!
              • Gość: madziak Re: !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.03.05, 20:01
                po pierwsze to nie nabijam się z tych ludzi! szkoda,ze nie rozumiecie postu,
                nie bede wam go jednak tlumaczyła

                a co do mojego studiowania, to nie powinno ciebie to obchodzić, ale skoro
                zaczelas ten watek to powiem ci,że wybrałam tą uczelnie (a nie trafilam do
                niej "z odpadu"), byla to jedyna szkola w ktorej skladalam papiery, studiowanie
                tam łączy się z moją rodzinna tradycja ... i wiecej nie mam zamiaru się
                tlumaczyc :O)
                pozdrawiam
                • Gość: fifi Re: !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 20:30
                  hmm...dziwne. rodzinna tradycja, powiadasz?powiedzmy, że ty masz 20 pare lat, a
                  twoi rodzice 40 pare, nie wiedziałam, że 20 lat temu, w czasach socjalizmu były
                  prywatne szkoły wyższe!! :P
                  Ale widze, że pani fanka orginalnych LV, nie wie co to znaczy rodzinna tradycja
                  (przenoszona z pokolenia na pokolenie). :)
                  • Gość: madziak Re: !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.03.05, 11:52
                    szkoda,że jestes ograniczona :) twoj tok mślowy zmierza w zła strone :)
                    pozdrawiam!
              • kochanica-francuza Re: !!! 06.03.05, 22:48
                Gość portalu: fifi napisał(a):

                > Droga podróbo, co musi placić za studia, bo do normalnej szkoły nie chcieli ją
                > przyjąć!!
                >

                jej przyjąć

                ja też studiuję w prywatnej (mimo że moja rodzinna tradycja to uczelnie
                państwowe - ale tylko w linii żeńskiej,ojciec i dziadek są niedouczeni,hehe),bo
                tylko tam w Wawie jest kierunek,o który mi chodzi

                zła jednak jestem,robię licencjat i walę na UW zrobić porzundny dyplom
      • bez_mapy Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró 04.03.05, 00:07
        Mam jedną torebkę Louis Vuitton, która dostałam od byłego narzeczonego i byłam
        przekonana, że jest oryginalna dopóki nie dowiedziałam się ile takie oryginały
        kosztują. Mój były raczej należał do tych majętniejszych, ale nie mogę
        uwierzyć, że byłby skłonny wydać taką kwotę na byle torebkę. Jak można
        sprawdzić jej oryginalność?
      • Gość: A.Ostrowski Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 08:01
        Miła Studentko,
        W jęz.polskim 'kult' jest 'kogo czego' a nie 'komu',
        to znaczy poprawnie jest 'kult podróbek' ew. 'kult podrób'
        pozdrowienia
        • Gość: madziak Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podrób IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.03.05, 11:57
          dzieki za poprawienie
          pisałam to szybko i mechanicznie, dlatego też pewnie popelniłam ten bład
          dzieki
          niestety tematu głownego juz teraz nie da się poprawic :/
      • Gość: Elegantka Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 10:57
        Na markowe rzeczy trzeba mieć naprawdę dużo kasy.A każdy ma prawo kupić sobie
        to co jemu odpowiada.Wyobraz sobie, że ogromna rzesza ludzi za taką markową
        torebkę musi przez dwa ,trzy miesiące utrzymać swoją rodzinę.Myślę,że ludzie
        których nie stać na jakąkolwiek rozrzutność nawet nie zastanawiają się czy to
        jest podróbka LV czy jakaś inna, po prostu ją kupują i kierują się zupełnie
        innymi kryteriami , niż tym ,a żeby nie urazić jakiejś "milionerki" i nosić to
        samo co ona.Jak ktoś ma naprawdę kasę i klasę, to wcale się tym nie przejmuje
        chyba ,że jest to osoba ,której manna spada z nieba i tylko sama jedna chce
        błyszczeć.Ja, kupując markową rzecz, po prostu wiem co mam i to daje mi
        wystarczającą satysfakcję.A każdego satysfakcjonuje coś innego .Może trochę
        więcej tolerancji dla uboższych?????
        • Gość: madziak Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.03.05, 11:56
          byc może niezbyt dokładnie sie wyraziłam (mimo to kilka osób zrozumiało o co mi
          chodzi w tym poście), ale mylnie odczytałas to o co mi chodzi, jaka
          milionerrko?
          ubodzy ludzie?> właśnie do nich kieruje ten post, żeby nie wydawali swoich
          pieniędzy na podroby, ktore sa bardzo drogie ....
          nie mam zamiaru już sie wypowiadac w tym wątku i reagowac na bezpodstawne
          oskarżenia
          nie po to napisałam ten post ...
          • Gość: Motyla Noga Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?) IP: 213.134.165.* 06.03.05, 10:39
            Ja też mam taką torebke. Kiedyś na wakacjach pracowałam we Włoszech i dostałm
            ją z "darów" od pewnej bogatej włoszki. Było to kilka lat temu i ja nie
            wiedziałam co to za firma (zdziwiłam sie tylko, ze torebka jestw srodku
            skórzana a na zewnatrz nie)ale ja nosiłam i to wcale nie do plastikowych
            ciuszków tylko do martensów. Dopiero niedawno ktoś zapytał czy to orginał i
            doszedł do wniosku ,że chyba tak. Teraz troche głupio mi ją nosić nawet jeżeli
            jest orginalna a szkoda bo nie jest za duza a mieszczą sie w niej zeszyty na
            uczelnie. Czasami lepiej trwac w niewiedzy:)
            • wildorchid Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?) 06.03.05, 15:10
              hihi ja to mam jazdy i z ID w Stanach i z dowodem w Polsce.mam 22 lata a ciagle
              mi wmawiaja 17.
              mam taka"aniolkowata"urode i sie nie maluje za mocno,moze to dlatego ale
              przyznam ze upierdliwe.kiedys chyba 15 minut moj kolega sie klocil ze jestem
              pelnoletnia a babka"no panu to nie sprawdza ile pan ma lat[nota bene 25 ma]ale
              prosze spojrzec na ta pania,ja na pewno sprawdza ".
      • Gość: Ola Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.devs.futuro.pl 06.03.05, 17:25
        Te "Fiutony" to koszmar.
      • Gość: mycha Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.icpnet.pl 06.03.05, 17:41
        nie slyszalam do tej rozmowy marki LV, ale musze powiedziec, ze zdjecia nawet
        tych oryginalnych nie podobaja mi sie za bardzo. wole klasyczny styl bez
        zbednego wzornictwa.
      • Gość: monika Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.ds2-s.us.edu.pl 07.03.05, 23:24
        nie irytuje mnie fakt popularności podróbek,szczególnie ze nie miałam pojęcia
        co kryje się pod logiem LV i przypuszczam ze posiadaczki tych torebek też o tym
        nie wiedzą .
      • Gość: anulka-26 Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: 81.210.86.* 08.03.05, 13:10
        witam nie zgadzam się z przedmówczynią
        ja swoją torebkę z monogramem LV kupiłam w Londynie i wcale tego nie żałuje , a
        skoro innym paniom odpowiada noszenie tandetnych podróbek świadczy to o nuch
        samych
        i nie zgadzam się ze stwierdzeniem że kilka bogatych kobiet w Polsce na nią
        stać
        • Gość: bellisma Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 14:02
          mam pytanie: z jakiego miasta jesteście (chodzi mi o dziewczyny, kttóre tu się
          wypowiedziały)? czyżby z warszawy?
        • Gość: Eda Re: co 3 torebka na ulicy to LV ....(?)kult podró IP: 193.3.225.* 29.03.05, 12:48
          Ja tylko dodam bo trafilam na ten stary watek kilka slow.
          Widac od razu ze niewiele wiecie
          Proszenie o ID jest calkiem popularne w lv, jako iz japonczycy przyjezdzaja do
          europy i kupuja niesamowite ilosci tych produktow, lv chce ograniczyc masowego
          kupowania wiec prosi o id zeby nie kupowali za duzo przy czym starajac sie aby
          dobra byly trudno dostepne a nie jakis japonczyk wpada i kupuje 10. Ale
          japonczycy czesto prosza turystow na ulicy zeby kupili to dla nich wiec wiele
          sklepow w paryzu np lv ma polityke prosic klientow o ID .
          Nie naskakujcie na biedna dziwczyne ktora wam tylko opisala sytuacje, od razu
          wszystkie wnioskuja ze ma podrobe, prawda jest taka ze kazda z was nie odmowila
          by takiego prezentu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka