greenhills 26.03.05, 17:42 moim zdaniem sa wstretne, bardzo wysokie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ziyi Re: ojoj. co za butki! 26.03.05, 17:45 jakie butki?????? chodzi o zielone szpilki? Odpowiedz Link Zgłoś
ziyi Re: ojoj. co za butki! 26.03.05, 17:46 oj przepraszam zle przeczytalam twoj nick (jako greenheels):-) Odpowiedz Link Zgłoś
greenhills Re: ojoj. co za butki! 27.03.05, 17:24 No nie, teraz zauwazylam, ze rozpoczelam nowy watek, a to miala byc tylko odpowiedz. Przepraszam. Ktoras z dziewczyn pytala co sadzimy o tych butkach. Sa na tej stronie www.allegro.pl/show_item.php?item=45453709 Odpowiedz Link Zgłoś
weronika201 Re: ojoj. co za butki! 27.03.05, 17:34 czy one są wstrętne, to nie wyrokuję, bo lidziom się rożne rzeczy podobają, ale...to są buty do jeżdzenia limuzyną i przejścia 10 kroków po czerwonym dywanie do sali z kanapami, na ktorych się zasiadzie i bedzie wyglądalo:)))Nic innego nie mozna zdzialać w "takowych' butach:P Odpowiedz Link Zgłoś
umaa Re: ojoj. co za butki! 27.03.05, 17:53 kwestia wprawy chodzenia w takich butach, zapewniam ze da sie w nich wiecej zdzialac niz napisalas Odpowiedz Link Zgłoś
weronika201 Re: ojoj. co za butki! 27.03.05, 18:33 Obawiam sie, że wolę moją wprawę trenować w innych butach. Zbyt często skrecałam sobie nogi w kostce na trakkingach, żeby robic to jeszcze na chodnikach polskich ulic...Nie wiem, gdzie bym w takich butach mogła chodzić- ani do pracy, ani na impre, ani nigdzie, czyli właściwie do czego one są?/// Odpowiedz Link Zgłoś
weronika201 Re: ojoj. co za butki! 27.03.05, 18:37 Zresztą mnie w ogóle nie chodzi o obcasy, ale o trwałośc , która skończy sie po miesiącu...Prawa fizyki są nieubłagane, nie da się utrzymać na "tasiemce" takiej zelówki...dlużej niż miesiąc, rozpieprzy sie z wdziękiem od przenoszenia siły przy zgieciu, przy tym , jak ktoś tam napisał, przedtem pocharata ładnie nogę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dylan Re: ojoj. co za butki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 15:03 Śliczne... Odpowiedz Link Zgłoś
umaa Re: ojoj. co za butki! 27.03.05, 17:52 moim zdaniem b. wysoki nie sa, nieszczegolnie mi sie podobaja Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: ojoj. co za butki! 27.03.05, 17:52 to jest okropne badziewko, mialam okazje wziac je do reki i obejrzec (sa w Petit Peton na West 8), ta czesc metalowa gwarantowanie potnie stope jak brzytewka, nie mowiac juz o plamach na skorze jakie sie porobia od kontaktu z metalem - masochist special Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza W tych butach można robić to,co widać 27.03.05, 19:22 czyli siedzieć i wyglądać. Ja bym się nie odważyła w nich stanąć - w żaden sposób nie trzymają górnej połowy stopy i kostki. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza więc jeśli ktoś chce buty do siedzenia za 370 zł.. 27.03.05, 19:23 to niech sobie ma.Brzydkie nawet specjalnie nie są.Ciekawy pomysł,chociaż jak dla mnie oczywiście za jasne - ja bym je zrobiła w granatach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etam Re: więc jeśli ktoś chce buty do siedzenia za 370 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.05, 22:12 a ja mam te "wstretne i za wysokie" buty juz od roku, nic sie nie rozpadlo, nic sie nie rozkleilo, a chodzic sie w nich da, oczywiscie jesli ktos potrafi. i jakos na nie nie narzekam :] ale kazdy lubi co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
weronika201 Moje 3 grosze... 27.03.05, 23:03 >a chodzic sie w nich da, oczywiscie jesli ktos potrafi. i > jakos na nie nie narzekam :] ale kazdy lubi co innego. No właśnie...choć może jest to argument godny 16 lat, które dawno temu skonczyłam , ale jakoś nie wyobrażam sobie chodzenia w takich butach i słuchania chocby...Republiki:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
weronika201 Re: Moje 3 grosze... 27.03.05, 23:07 Oczywiscie, nie znaczy to, że polecam defiladowanie przez 4 pory roku w takich butach: www.allegro.pl/show_item.php?item=45925089 Ale ideowo jest mi bliżej do tych glanów, o ile w ogóle buty mogą dookreslać jakąkolwiek idowośc;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermiona18 Re: ojoj. co za butki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.05, 22:19 Piekne butki, szkoda tylko, że takie drogie..... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
ziyi Re: ojoj. co za butki! 27.03.05, 22:29 Pasuja do kolczykow ktore na bazarach sa ostatnio krzykiem mody. Chodzi mi o takie dyndajace metalowe w hinduskim stylu. Nawet widzialam takie z motylkiem. Mi sie nie podobaja. Chodzic bym tez w tym nie umiala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etam Re: ojoj. co za butki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.05, 22:47 jesli ktoras z was chcialaby je sobie kupic, moge sprzedac za 280zl. rozmiar mysle, ze 39/40. za pierwszym razem nie trafilam z rozmiarem i musialam sobie zamowic numer mniejsze. a te leza w stanie idealnym w szafie. Odpowiedz Link Zgłoś
ziyi Re: ojoj. co za butki! 27.03.05, 22:51 Gość portalu: etam napisał(a): >a te leza w stanie idealnym w szafie. A moze leza w szafie bo nie nadawaly sie do chodzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etam Re: ojoj. co za butki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.05, 22:53 mysl co chcesz, to twoja sprawa nie moja. ja wiem swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etam Re: ojoj. co za butki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.05, 22:56 swoja droga - nie wiem czy 8 cm to tak wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
ziyi Re: ojoj. co za butki! 27.03.05, 23:04 Nie chcialam Ci dopiec, ale nawet jesli Ty nie mozesz w takich butach chodzic to nie znaczy ze nikt w takich nie lazi. Moja siostra przykladowo nosi ogromne szpile w ktorych ja nie moge nawet przejsc sie przez mieszkanie, bo wygladam komicznie(jakbym szla po linie). Ona za to lata w nich non stop i jeszcze mowi ze sa super wygodne :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: ojoj. co za butki! 27.03.05, 23:00 Gość portalu: etam napisał(a): > jesli ktoras z was chcialaby je sobie kupic, moge sprzedac za 280zl. rozmiar > mysle, ze 39/40. za pierwszym razem nie trafilam z rozmiarem i musialam sobie > zamowic numer mniejsze. a te leza w stanie idealnym w szafie. rozmiar MYSLISZ 39/40? rozmiar jest wypisany 2x na bucie - wewnatrz buta i na podeszwie; na butach uzywanych moze sie zatrzec i zrobic nieczytelny, ale przeciez buty twoje sa w idealnym stanie, wiec co za filozofia wyjac je z szafy i przeczytac? 8 cm to istotnie nie koniec swiata, ale to zelastwo na wierzchu stopy sprawia bol samym widokiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etam Re: ojoj. co za butki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.05, 23:05 amerykanska 9, nasza 39/40. Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: ojoj. co za butki! 27.03.05, 23:12 Gość portalu: etam napisał(a): > amerykanska 9, nasza 39/40. no popatrz, prawie 30 lat w Stanach i dowiaduje sie, ze buty moga miec rozmiar 9... amerykanskie rozmiary w BUTACH odpowiadaja dokladnie europejskim - 34, 35, 36, itd. zasadniczo dlatego ze prawie wszystkie buty sprzedawane u nas sa produkcji europejskiej - glownie wloskiej, nieco mniej hiszpanskiej, wobec czego buty z innych krajow (np. Brazylia) tez sie posluguja ta numerowka zas rozmiaru 39/40 w butach - powtarzam butach - w ogole sobie nie wyobrazam; moze chodzi o rozmiar 39 i pol? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etam Re: ojoj. co za butki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.05, 23:19 zapraszam zatem na strone victoria's seret, moze tam przekonasz sie jakie maja rozmiarowki. a 39/40 bylo oszacowane moim okiem. dlatego bylo tez napisane "mysle, ze" - nie pisalam, ze tak wlasnie pisze na butach. no, chyba, ze wzrok mnie myli i zle widze, ze tam wyraznie pisze 9? Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: ojoj. co za butki! 27.03.05, 23:28 Gość portalu: etam napisał(a): > zapraszam zatem na strone victoria's seret, moze tam przekonasz sie jakie maja > rozmiarowki. a 39/40 bylo oszacowane moim okiem. dlatego bylo tez > napisane "mysle, ze" - nie pisalam, ze tak wlasnie pisze na butach. > no, chyba, ze wzrok mnie myli i zle widze, ze tam wyraznie pisze 9? rozmiar 9 to bylby rozmiar ubrania, nie butow, i wtedy faktycznie odpowiada europejskiemu 39, choc rozmiary wloskie sa nieco inne - mniejsze - zasada jest jednak taka ze w Europie rozmiar ma dwie cyfry bez wzgledu na to czy to buty, czy ubranie, w Stanach zas rozmiary butow sa takie same jak w Europie, natomiast rozmiary ubrania nie. Nie bardzo rozumiem dlaczego mamy cos sprawdzac na stronie VS - buty masz przeciez w szafie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etam Re: ojoj. co za butki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.05, 23:35 mam w szafie i wiem, co widze. jednak ty chyba wiesz lepiej ode mnie :] dlatego tez podpieram sie stronka victorii. widocznie ten sklep ma inaczej. jesli mi nie wierzysz, tudziez bardzo sie dziwisz, a mieszkasz w stanach - przejdz sie do sklepu i zobacz na buty. bez odbioru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lulu Re: ojoj. co za butki! IP: *.icpnet.pl 28.03.05, 18:30 Zettrzy! chcesz uchodzić za taką, która na wszystkim się zna, a powiem Ci , że np. w Anglii rozmiary są jednocyfrowe... a co do butów, to są naprawdę śliczne! Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: ojoj. co za butki! 28.03.05, 19:30 w Anglii sa faktycznie jednocyfrowe, ja natomiast pisalam o rozmiarach butow w Stanach, prawda? to chyba nie ten sam region? zreszta przyjedz do Bostonu albo LA, wejdz do dowolnego sklepu z butami i popros o rozmiar 9, a potem obserwuj reakcje personelu... (a ja bym chciala to zajscie obserwowac z boku, bo byloby smiesznie az boki zrywac) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etam Re: ojoj. co za butki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 21:59 gdybym przyszla do sklepu marki victoria's secret, to nie wiem czy to by bylo takie smieszne :] pozdrawiam wszechwiedzaca osobo... Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: ojoj. co za butki! 28.03.05, 22:19 samo wejscie do sklepu nie byloby smieszne, ale gdybys poprosila o rozmiar o ktorym oni nie slyszeli to moglabys zobaczyc reakcje jak z komedii niemej (wiesz, te otworzone szeroko usta i oczy, etc.) pozdrawiam nawzajem ps. nie jestem wszechwiedzaca, wiem tylko co mozna znalezc w paru sklepach w konkretnym miescie, nigdy w zyciu bym sie nie wypowiadala o modzie np. we Francji czy Szwecji bo jej nie znam z wlasnego doswiadczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.t Re: ojoj. co za butki! IP: *.elartnet.pl / 62.233.208.* 28.03.05, 23:19 zettrzy zabrnełąs w slepa uliczke i głupio sie przyznac , co? Ja nie byłam w stanach 30 lat i mimo to niejednokrotnie spotkalam sie z taka rozmiarówką , mam nawet jedne buty takie , czesto w sklepach internetowych.tez tak podają.I to w usa , nie anglii. A nawet jesli ogladałaś pretty woman to tam jest zdanie julii roberts ze nosi 9 lub 10 , nie pamietam. No i to chyba jest w usa? , nieprawda? i nie chodzi o jej ciuchy a o kozaki. I nie rób z kogos głupka ze chodzilo o rozmiarówke ciuchów. Na marginesie ja tez nosze ok 39-40 i włąsnie 9 pasuje. P.S. Jest w Polsce siec sklepów nine west - tez uzywają tych rozmiarów a to firma amerykanska bez odbioru Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: ojoj. co za butki! 28.03.05, 23:46 w nic nie zabrnelam - rozmiarowki butow 9 lub 10 nie widzialam poza Anglia. Aczkolwiek, skoro juz wyciagamy te stronki internetowe oraz Nine West, byc moze problem polega na tym ze ja nie kupuje butow w podobnych zakladach - a tam, gdzie kupuje, istnieje wylacznie rozmiarowka europejska. Pretty Woman nie ogladalam. Otworzylo mi to oczy na fakt ze kupuje buty wylaczne w drogich sklepach... no coz, chyba bede musiala ze zrezygnowaniem dolaczyc do grona snobow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.t. Re: ojoj. co za butki! IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 29.03.05, 11:48 Niestety musze cie zmartwic - ja tez nie kupuje z sklepach typu nine west , tez lubie drogie. Tyle ze chodzac po swiecie mam oczy otwarte i zapamietuje co sie dziej dookola a nie lece z klapkami na oczach. Wiec nie masz co szpanowac drogimi sklepami. Polecam film " szczesliwego nowego jorku " a w nim zdanie pazury jako polako-amerykanina " masz to w polsce?" Niew iem czy go u was wyswietlali bo podbno byly bojkoty polnii - prawda w oczy kole Odpowiedz Link Zgłoś
misae Re: ojoj. co za butki! 29.03.05, 13:02 ja kupuje 36 czyli amerykanskie 6 - przez internet trzeba podac najczesciej amerykanska numeracje, ale na butach widnieje numeracja europejska jesli buty zostaly wyprodukowane w europie (nie w Anglii). Z mojego doswiadczenia numeracja wzrasta o 0.5 od 5 (35). Numeracja powinna byc 1:1 czyli 9 to 39, a nie 39/40 - jesli tak jest to dostawca sie nie postaral i nie przeliczyl poprawnie. 39/40 to jest ogromna roznica, nigdy bym takich butow przez internet nie kupila. A buty z motylkiem to maja ladny obcas - wcale nie taki wysoki :o)) - ale ten metal mnie przeraza... Odpowiedz Link Zgłoś
misae Re: ojoj. co za butki! 29.03.05, 13:05 widzialam te buty na VS - sa po 50$. Obcas 9.5 cm (nie 8) da sie wytrzymac przy rozmiarach wiekszych niz 37. Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy az przez was wdepnelam do ninewest (mam to po 29.03.05, 18:24 drodze), no i co sie okazuje ta numeracja jednocyfrowa jest na towarze made in the People's Republic of China. Moze jeszcze sprawdze z WWD (Women's Wear Daily) czy faktycznie ta numeracja jednocyfrowa (nie angielska) to sposob na oznaczenie towaru ze sweatshopow. Pozdrowienia. ps. filmy nie stanowia wiarygodnego zrodla rozmiarologii - wymogi scenariusza i rytm dialogu sa wazniejsze od meritum. Zreszta, filmy cytowane przedstawiaja chyba zycie z nizszej polki (zwlaszcza ten o polonii, przyznam ze przegapilam, ale teraz narobilyscie mi smaku - musi byc ostry skoro ktos go bojkotowal). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Rozmiarowka IP: *.cmbrmaor.dynamic.covad.net 30.03.05, 04:15 Nie ma reguly. Wiekszosc butow w amerykanskich sklepach ma numeracje amerykanska (jednocyfrowa), nawet buty ekskluzywnych marek, jesli sa przeznaczone na amerykanski rynek. Poza tym istnieja wysokiej jakosci marki lokalne, np. Cole Haan, gdzie numeracja tez jest jednocyfrowa. Rzeczywiscie buty wloskie, pewnie te sprowadzane do Stanow malymi partiami, zwlaszcza do malych butikow, maja oryginalna numeracje europejska, ale np. te same buty w Neiman Marcus beda oznaczone jednocyfrowo. Zajrzalam do szafy - mam dwie pary polbutow Prady - jedne maja europejska numeracje, a drugie amerykanska (obie kupilam na super duzej przecenie, zeby nie bylo, ze to watek o chwaleniu sie). Zettrzy, lubie Cie czytac, masz niezle wyczucie mody i amerykanskich realiow, ale czasami niepotrzebnie upierasz sie jak osiol :-). Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: Rozmiarowka 30.03.05, 04:48 Gość portalu: S. napisał(a): > ale czasami niepotrzebnie upierasz sie jak osiol :-). i-hahaha i-hahaha i-hahahaha upieram sie wtedy kiedy moje doswiadczenie zderza sie z twierdzeniami innych forumek i za kazdym razem kiedy sie uparlam czegos sie dowiedzialam (np. teraz ze mozna trafic rozmiar 6 w amerykanskim sklepie, tylko nie nalezy ograniczac zakupow do terenu nowojorskiego Soho) bede sie nadal upierac w podobnych sytuacjach bo jak widac mam z tego korzysc epistemologiczna pozdroofka dla wszystkich zwariowanych na punkcie butow, nawet butow watpliwych estetycznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etam Re: ojoj. co za butki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 00:55 o, to widocznie moj metr klamie :D:D:D:D 9,5 cm to jest razem z podeszwa :] pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś