Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU

    IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 13.05.05, 19:39
    Kochanica czeka na raporty z mojego codziennego menu i postepy w odchudzaniu.
    Bardzo mi sie podoba taki watek.

    No wiec dzis wieczorem jemy:

    1.carpaccio de boeuf au basilic - mniam mniam
    salade verte mélangée
    2.rougets girllés au fenouil, riz sauvage
    3.fraises gariguette au sucre
    do tego wino Bondol rosé i woda Badoit

    O odchudzaniu napise po kolacji, mam nadzieje, ze poczekasz, az strawie
    prawidlowo kolacje.
    Obserwuj wątek
      • Gość: asia Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU IP: *.4.15.vie.surfer.at 13.05.05, 19:46
        Piszesz to tylko do kochanicy...czy tak wogole poniewaz jakos nie rozumie
        twoich listow, parisien....o co ci chodzi? hmmm
      • umaa Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 13.05.05, 19:46
        mam pytanie o te zastrzyki, czy to mezoterapia, czy jakis inny zabieg?
        • Gość: LA PARISIENNE Do umusi IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 13.05.05, 21:18
          Tak chodzi o mésotherapie. Wynaleziono super aktywny produkt Lipostabil
          (Aventis), chudnie sie rewelacyjnie.

          www.medecine-plastique.com/mesotherapie.html
          Oberzyj sobie filmik o méso :

          www.sfmesotherapie.com
          www.prollenium.com
          A w nastepnym tygodniu zaczne dodatkowo chodzic do kinésitherapeuty na
          walkowanie taka machina, ponoc jest w Polsce w kurorcie Dr.Eris
          www.lpgsystems.com
          Chodzi o Cellu M6
          Widzialam, ze w Warszawie jakis instytut ma taka machine.

          • umaa Re: Do umusi 14.05.05, 13:53
            sa w warszawie rozne machiny :)
            kurcze mi sie wydaje ze to troche bolesne jest... a jak efekty?
      • lestka Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 13.05.05, 19:51
        ;) biedna ;)
        • zettrzy Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 13.05.05, 19:55
          tak, ona zupelnie nie rozumie ironii... no coz od kogo mozna sie spodziewac
      • Gość: uka Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 20:57
        paryżana -suonko francuskie..zabierz swoje golonki,sucre i basylie na poradnik
        domowy albo kuchnia.n/t trawienia to już nie wiem..czy nie popełniłam jakiegoś
        fopa?
      • Gość: Richelieu* Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU IP: *.localdomain / 80.48.249.* 13.05.05, 21:19
        nawet suche pirdy z octem po francusku brzmią jak dewolaje. Odchudzanie? Byś
        się wstydziła mieć taki denny organizm, który potrzebuje odchudzania. Wstydź
        się, powtarzam, wstydź się! Prawdziwe francuskie yeti tłuszcz nie zrzuca a
        odsysa
        • Gość: Anka Suche pirdy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 19:22
          Uśmiałam sie po pachy!Zapisałąm sobie az to zdanie!!!
      • jonnas Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 14.05.05, 13:43
        Wiecie co, dziewczynki, przestalybyscie sie czepiac tak okropnie, przeciez
        cokolwiek LP napisze, na jakikolwiek temat, mieszacie ja z blotem... Czytalam
        gdzies na tym forum, ze "jakby ona znormalniala, to i my bylybysmy dla niej
        mile" no to przeciez w tym poscie nic takiego nie ma, zeby sie czepiac...
        Podobnie jak jakis czas temu pisala, ze jej smutno, ze jet wieczor, maz spi, a
        ona tak sobie siedzi... I tez spotkala sie tylko z kpinami nieprzyjemnymi...
        Wiele razy, przyznaje, na takie kpiny zasluzyla, ale moze troche bedziecie
        bardziej wyrozumiale... Nie takie bezwzgledne... Ja mysle, ze nawet jesli
        czasem, czy czesto jest niemadra, to na pewno i dla Was przyjemniej bedzie
        okazac troche wielkodusznosci... Tylko nie krzyczcie na mnie:)
        • zettrzy Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 14.05.05, 14:13
          widzisz, ona twardo nie normalnieje, bez przerwy prezentuje buractwo najwyzszego
          stopnia i my po prostu reagujemy na to
          jej post niestety caly nadaje sie do wyszydzenia, bo la prostaczka umiescila go
          wylacznie w celu dokuczenia innym forumkom - z jej punktu widzenia fakt ze ma co
          jesc stanowi dowod jej wyzszosci nad reszta swiata a to jest niestety bardzo
          prymitywne podejscie
          zreszta powiedz mi, dlaczego kazdy jej watek konczy sie pyskowka?
          dla buractwa nie bedziemy wyrozumiale, bo obecnosc la prymitywki psuje forum - i
          nie uwazam, ze tolerancja dla prostactwa jest wielkoduszna
          • papryczka_ag Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 14.05.05, 14:34
            nieprawda
            • Gość: *** papryczko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 19:24
              Umotywuj to!
              paptyczka, byłas kiedyś the best of forum moda, teraz twoje notowania lecą
              na ...;-)
          • jonnas Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 14.05.05, 16:22
            No ale wydaje mi sie, ze nawet jesli kogos uwaza sie za debila, to lepsza
            metoda jest ignorowanie jego debilnych wypowiedzi, bo w przeciwnym razie latwo
            mozna wpasc w pulapke odpwiadania pieknym za nadobne, na poziomie rzeczonego
            debila, a w koncu te pyskowki czasem jak z bazaru, odpowiedzi akurat na
            poziomie zaczepek... I tak sie troche nakreca spirala wzajemnej niecheci,
            mysle, ze to nie jest metoda. A efekt jest taki, ze ja np. az sie troche boje
            czasem odzywac, bo takie grozne jestescie:)))) To nie jakos do Ciebie
            osobiscie, tylko takie ogolne wrazenie:))))
            • zettrzy Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 14.05.05, 16:34
              niestety tego szczegolnego debila forumki nie ignoruja, i stad sie wziely
              pyskowki z la pary - zauwaz, ze ile razy jakas dziewczyna cos jej odpisala,
              skonczylo sie na klotni i deklaracji ze strony la pary "nie lubie cie i nie pisz
              do mnie"
              no coz moze nalezaloby skierowac pretensje do zrodla, tyle ze zrodlo odpisze cos
              w stylu "krytykujesz mnie bo nie masz tyle pieniedzy co ja", i umiesci kolejny
              post na swoim unikalnym poziomie
              a skoro o poziomie mowimy, to istnieje taka anegdotka z moralem "ja jutro
              wytrzezwieje a pani bedzie nadal brzydka" - sa tacy ktorzy pojda na bazar dla
              rozrywki, i tacy ktorzy nie maja zycia poza bazarem bo nigdzie indziej nie pasuja
              • ludzka_budowla Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 14.05.05, 16:40
                kijem wisly nie zawrocisz.
              • papryczka_ag Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 14.05.05, 17:27
                ale to chyba najlepsza maetoda - ignorować!
                • zettrzy [...] 14.05.05, 19:06
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: $$$$ Papryczka to la parisiene-jeden gen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 19:26
                    • umaa Re: Papryczka to la parisiene-jeden gen 14.05.05, 19:30
                      po czym to wnioskujesz?
                      oczekuje wyczerpujacej odpowiedzi....
                    • zettrzy Re: Papryczka to la parisiene-jeden gen 14.05.05, 19:46
                      zgadzam sie totalnie - ta sama odeta arogancja, ta sama fascynacja forsa, ta
                      sama pogarda dla wlasnego domu i slepy zachwyt nad zagranica, zwlaszcza
                      zagranica francuska
                      moglabym tez dodac ten sam brak wyobrazni, przesadne ego przy widocznym braku
                      jakiegokolwiek meritum, totalny brak dowcipu/ciezki dowcip i pretensje do
                      "swiatowosci" jakie mozna zaobserwowac wylacznie wsrod prowincjonalnych zon
                      domowych
                      • papryczka_ag Re: Papryczka to la parisiene-jeden gen 14.05.05, 22:27
                        I pozostań tu człowieku normalny :))
                      • papryczka_ag Re: Papryczka to la parisiene-jeden gen 14.05.05, 22:38
                        aha ... większy zachwyt mam zagranicą włoską - można pluć
                        • kalinakalina hej 14.05.05, 22:55
                          jestem juz spiaca wiec nie bede dlugo pisac..tylko jedno...spotkaj sie z
                          paryzanka..kawe wypijcie itd...Mialam sie nie rozpisywac...ale co tam...nie
                          wierze w to ze sie ona pojawi na taj kawce...Moze sie myle...Daj znac..Milej
                          nocy
                      • Gość: Richelieu* Uuuu, zettrzy.. IP: *.localdomain / 80.48.249.* 14.05.05, 23:26
                        Też pogardzam własnym domem, wprawia mnie w obrzydzenie tym większe, im
                        bardziej dopuszczam do siebie myśl, że jednak ten dom to kawałek mnie.
                        Też mam fascynację forsą, zwlaszcza w miesiącach z zarobkiem 0 zł. Kto jej nie
                        ma? I złość, że półmózga idiotka tyłkiem sobie załatwia. I skrucha, za tą
                        złość, która nie chce być doskonała, bo wie, że to tylko wypada bć skruszonym.
                        Arogancja. Mnóstwo. Poczucie wyższości i nadmierne używanie słów: idiota,
                        debil, półmózgowiec, ku.. i dupa.
                        Ciężki dowcip. Dokładnie. Jak dowalić to od razu dow cipnie, żeby było
                        dowcipnie.

                        Czyżby więc la parisiene vel papryczka vel ja to była jedna i ta sama osoba?
                        Się kurde chyba pochlastam, bo jak mówi jedna z części mojego ego, papryczka,
                        15 razy w Paryżu. A ja nic nie pamiętam z tego.
                        • zettrzy Re: Uuuu, zettrzy.. 14.05.05, 23:38
                          a to a propos czego? identyfikujesz sie z la paryzewka i papryczka? no coz masz
                          prawo, tylko nie bardzo wiem o co tu chodzi - masz jakis przekaz czy aranzujesz
                          slowa w tekst, majac nadzieje ze wyjdzie cos oryginalnego? wyrazasz jakis stary
                          sentyment miedzy forumowiczkami w ten sposob? do mnie to nie dojdzie, bo ja tych
                          sentymentow nie dziele
                          ps. jesli to jednak przekaz, to wyraz go jasniej
                          • r.richelieu Re: Uuuu, zettrzy.. 14.05.05, 23:42
                            Wymieniłaś kilka cech opisujących dwie zupełnie różne osoby więc i ja się
                            wpasowałam i całkiem wygodnie mi. Sentyment mam, a owszem, do papryczki bo
                            lubię i do la p. bo nie lubię.
                            A przekaz mam, do zapłacenia
                            • zettrzy Re: Uuuu, zettrzy.. 15.05.05, 00:01
                              wiele osob posiada te same cechy, tyle ze w roznym stopniu i konfiguracji,
                              wymieniajac okreslone cechy mialam na mysli iz ukladaja sie one, ze tak powiem,
                              w ten sam wzor w dwu roznych osobowosciach
                              no coz, czyli wlozylas srebrna zbroje i dosiadlas bialego rumaka w obronie
                              papryczki, ktora lubisz, poniewaz ktos sie dopatrzyl jej podobienstwa do la pary
                              ktorej nie lubisz a ja sie zgodzilam ze tak, maja wiele wspolnego - zauwaz cos:
                              papryczka ruszyla do boju broniac la pary, ktorej ja nie lubie, z przyjemnoscia
                              musze powiedziec ze z wzajemnoscia, poniewaz ja, la pary, lubi - i ta "usunieta
                              wiadomosc", o ile sobie dobrze przypominam, zawierala cos na ten temat, szkoda
                              ze jej nie zachowalam w notatkach, ale prawde mowiac nie bardzo cenie pisanine
                              na tym forum wiec takich tekstow nie zachowuje
                              ladnie ze wystepujesz po stronie forumki ktora lubisz, mimo ze ta sama forumka
                              lubi inna ktorej nie lubisz, widzisz to sie robi skomplikowane
                              naprawde papryczka i la pary sa bardzo podobne, przynajmniej z mojej perspektywy
                              - aczkolwiek nie tylko mojej; zreszta gdyby wiecej je dzielilo niz laczylo nie
                              wymienialyby afektowanych listow na forum, bo i po co?
                              przekaz do zaplacenia olej, to tylko pieniadze i nie warto tracic na nie czasu
                              • Gość: Richelieu* Re: Uuuu, zettrzy.. IP: *.localdomain / 80.48.249.* 15.05.05, 00:56
                                Z mojego punktu widzenia wygląda to inaczej. Papryczka chce aby było milusio na
                                forum dlatego apeluje o nie kłócenie się, m. in. do Ciebie, do mnie zresztą
                                też. A jedną z metod nie kłocenia się jest olewanie prowokatorek. I ma świętą
                                rację, że wtedy będzie milusio. Że zaś Ty wolisz La P. krytykować aby uchronić
                                nowe nieświadome przed złym wpływem to racja Twoja. Że ja na ten przykład
                                czasem lubię dowalić, a gdy na forum będzie milusio to nie będzie komu, to
                                racja moja. Nie widzę żadnego podobieństwa papryczki do La P., a ostatni
                                zachwyt Francją (jeśli był) można złożyć na karb ostatniemu ważnemu wydarzeniu
                                w życiu papryczki (gratuluję przy okazji) i związanych z tym wrażeń i planów.

                                Co do La P. jest głupia jak stołowa noga, ale wolę sądzić, że to poza na
                                potrzeby tego forum. Wolę, bo świadomość takiej autentycznej głupoty u
                                drugiego, sprawiłaby mi przykrość i chęć pomocy biednym. A tak mogę jeździć
                                czasem po La P. jak po łysej kobyle. I na zdrowie, mi oczywiście
                              • papryczka_ag Re: Uuuu, zettrzy.. 15.05.05, 11:11
                                zettrzy mylisz pojęciaJak już nadmieniłam w innym wątku - ciężko mi lubić
                                kogoś, kogo nie znam. Dlatego nie mówię że lubię Paryżankę, ani że jej nie
                                lubię. Nie podoba mi się najazd na nią bo nie rozumiem czemu rezerwujesz sobie
                                prawo do plucia na kogoś zarzucając mu to samo, co sama robisz.
                                Tak samo chętnie umówię się w Paryżu z Paryżanką, jak gdzie indziej umówiłabym
                                się z Tobą.
                • zettrzy Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 14.05.05, 23:04
                  do poprzeniczki:
                  czyzby tekst "nawzajem", jaki stanowil tresc mojej "usunietej wiadomosci", byl
                  az tak irytujacy?
                  • zettrzy Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 14.05.05, 23:06
                    ups, to wypadlo z zlym miejscu - mialo byc pod postem papryczki o ignorowaniu
                    • Gość: lola [...] IP: *.ipt.aol.com 15.05.05, 00:51
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: Richelieu* Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU IP: *.localdomain / 80.48.249.* 15.05.05, 01:00
                        Brawo za niezwykle wysublimowaną metaforę, wzruszyłam się

                        Ja też spędzam samotnie wieczór i mi bardzo przykro, i co?


                        • zettrzy Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 15.05.05, 01:40
                          daj spokoj, to jest jeden z tych trolli ktore posluguja sie okresleniem "cienka"
                          lub "cienki", nie powiem poczulam sie co nieco rozbawiona ze wreszcie te istoty
                          dostrzegly takze mnie
                          ps. troll powinien podciagnac geografie, moj wieczor zaczyna sie za jakas godzine
                  • papryczka_ag Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 15.05.05, 11:12
                    przecież nie ja go usunęłam... i nie mam pojęcia co w nim było :)
                    • zettrzy Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 15.05.05, 15:13
                      bylo cos sarkastycznego, hmm moze cos pod adresem tej la pary, skoro teraz
                      odzywa sie jakas lola... (inne wcielenie? az sprawdze czy aol ma jakichs
                      klientow we Francji) sama chcialabym sobie przypomniec co tam umiescilam
                      a kto wyskrobal druga odzywke trolla? wrzuty maja spory aspekt rozrywkowy
                      • papryczka_ag Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 15.05.05, 20:29
                        bardzo jestem ciekawa co tam było, zwłaszcza że istnieje tendencja tutaj do
                        wycinania postów, które wcale się do tego nie kwalifikują...
                        • zettrzy Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 15.05.05, 20:34
                          bylo cos gwarantowanie sarkastycznego i chyba pod adresem jednak osob trzecich,
                          skoro ktos siegnal po smietniczke
                          no trudno, napisze cos sarkastycznego przy innej okazji, przeciez wiemy ze to
                          nie ostatni moj post na tym forum
                          • Gość: lola Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU IP: *.ipt.aol.com 16.05.05, 01:06
                            Nawet przez chwile nie bylam kontrowersyjna!
                            Jak rowniez i malo sarkastyczna, moze zbyt malo.
                            Dziekuje za "trolllla".
                            • Gość: LA PARISiENNE Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 16.05.05, 01:15
                              A co napisalas lola, ze narazilas sie zettrzy? Bo nie bylo mnie tu od wczoraj.
                              • Gość: LA PARISIENNE Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 16.05.05, 01:24
                                Zreszta tu poza riszaladlem, nikt jej nie przypadl do gustu. Obie maja ten sam
                                repertuar.
                                Ulubiony vocabulary zettrzy: alfons, ku.., latarnia. Czy, az tak zle jest jej
                                w Stanach? Z drugiej strony, jak takie slowa sie czesto pisze, to znaczy, ze w
                                domu rodzinnym, tez tak sie mowi.
                              • Gość: lola Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU IP: *.ipt.aol.com 16.05.05, 21:35
                                Napisalam w bardzo mily i calkiem lagodny, i dobitny sposob, ze jej bardzo nie
                                lubie.
                                Bez wyzwisk, no moze dla niektorych swietobliwych juz "babsztyl" jest
                                wyzwiskiem.
                                • zettrzy Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 16.05.05, 23:30
                                  Gość portalu: lola napisał(a):

                                  > Napisalam w bardzo mily i calkiem lagodny, i dobitny sposob, ze jej bardzo
                                  nie
                                  > lubie.
                                  > Bez wyzwisk, no moze dla niektorych swietobliwych juz "babsztyl" jest
                                  > wyzwiskiem.

                                  aha, wrzuta prosta to jest "mily i calkiem lagodny," bez watpienia "dobitny
                                  sposob" wyrazania sie, oczywiscie w kregach loli
                                  • Gość: LA PARISIENNE Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 16.05.05, 23:53
                                    Dowiedzialam sie co napisalas pod adresem osobnika zettrzy. Cos w stylu:
                                    cienka jestes jak cienka nitka. Nie lubie cie babsztylu. Znowu samotny wieczor
                                    przed kompem.
                                    Dlatego Ci wykasowalo watek, wrazliwa?
                                    Ten babsztyl samotnie spedza nie wieczory, ale miesiace cale. W tydzien
                                    splodzila 200 postow, to gdzie ona ma znajomych, w komputerze oczywista.
                        • Gość: jes Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU IP: *.4.15.vie.surfer.at 15.05.05, 20:56
                          halo, ale przypominam ze ty wycinasz posty...papryczko...policjo droga?
                          • papryczka_ag Re: RAPORTY - CIEZKIE ZYCIE W PARYZU 15.05.05, 21:40
                            niby jak??? jak inne - klikam w śmietniczek... rzadko działa

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka