aniabe13
05.06.05, 20:45
Coś mnie zastanowiło w związku z kupowaniem ciuchów na Allegro. Jest to
wirtualny bazar i ciucholand. Te same szmatki i buty leżące na straganie nie
wzbudziłyby zainteresowania, mimo że można je pomacać i przymierzyć. Ale
ogladane na monitorze i droższe o koszty przesyłki, plus odrobina adrenaliny
czy przyślą to co kupiłyśmy, działa na kupujących. Ciekawe...
Ktoś zajadle licytujący np. używaną bluzę za nic nie kupiłby takiej w komisie
czy lumpeksie. O co tu chodzi?