Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    o rozmiarach

    30.08.05, 19:02
    Koleżanka z pracy żeni syna i w związku z tym szukała eleganckiej kiecy. Dugo
    szukała, bo nosi rozmiar 46, a w sklepach królują futerały na szczypiorek.
    Tak mi się w związku z tym nasunęło, że na różnych babskich forach
    nieodmiennie króluje temat wagi i wymiarów i zazwyczaj jest tak, że rozmaite
    młode osoby wyzywają od grubasów kobiety noszące rozmiar 40 czy 42. Potem te
    same młode osoby wklejają link do zdjęcia potężnej niewiasty i piszą: "ta to
    chyba nosi 44"! I wtedy śmiech pusty mnie ogarnia, bo niewiasta na zdjęciu
    nosi co najmniej 50... I tak się zastanawiam - może producenci odzieży też
    mają takie "świetne" pojęcie o tym, jak wyglada niewiasta danego rozmiaru? I
    stąd te braki w sklepach???
    BTW mam w tej chwili na sobie majtki 38, biustonosz 38 C, spodnie 40 i bluzkę
    44. Nie wiem, czy coś z tego wynika. Chyba tylko to, że na metkach wypisują
    bzdury:)))
    Obserwuj wątek
      • babunowa Re: o rozmiarach 30.08.05, 19:17
        W wielku krajach europejskich,a także w stanach zjednoczonych są kobiety,które
        kupują rozmiary u nas uchodzące za 'wielkie'(czytaj:42,44,46),a do nas trafiają
        same resztki;>czyli np. 32,34,36,38,w które tam wchodzi może 1% kobiet,a u nas
        musi się wcisnąć ok. 70%,bo zwyczajnie nie ma ubrań;).Niestety wiele ubrań ma
        taki fason,że nawet bardzo szczupła pani potrzebuje czasami rozmiaru 42.Zdumiewa
        mnie zawsze sklep tally w.,gdzie bluzka w rozmiarze 32 odpowiada bluzce z
        dzieciecego cubus'a na wzrost 148 ;>...zwyczajnie paranoja;)
        Zauważyłam także,że duża popularnością cieszy się rozmiar 44 i 46 w
        Cubusie.Jednak tylko po stronie klientek.Zwykle sklep zamawia po 2-3 rzeczy w
        tych rozmiarach,które idą jako pierwsze.Potem zaraz zostaje wykupiony rozmiar
        42;>Czyżby przypadek?;>
        • babunowa oj pomyłka:) 30.08.05, 19:20
          miało być,że bluzka w tally w. o rozmiarze 38 a nie 32:)))
          • wanilia723 Re: oj pomyłka:) 03.09.05, 15:39
            hym no ja mysle ze rozmiar 38 w taly odpowiada takiej duzej S albo małej M
            czyli nie jest tak źle. Jeżeli ktoś chce znależć większą rozmiarówke to niech
            porozgląda się za niemieckimi firmami np. H&M tam to nawet 34 czasem mi "zwisa"
            ;/ Fajny sklep a rozmiary dość duże
            • babunowa Re: oj pomyłka:) 03.09.05, 15:44
              no właśnie w h&m to trzeba naprawdę mięc końskie zdrowie z rozmiarami,bo oni je
              zupełnie bezsensownie doczepiają;)być może to zależy od kraju w którym
              produkowane są ich ciuchy;)ale tam czasami bluzka XS jest równa innej z tego
              sklepu w rozmiarze L ;)
        • sineira Re: o rozmiarach 30.08.05, 19:32
          > kupują rozmiary u nas uchodzące za 'wielkie'(czytaj:42,44,46),a do nas
          > trafiają same resztki
          Ha! To by wyjaśniało moje problemy z kupieniem biustonosza (D jak Duży:).
          Same poduchy, jakieś protezy wypychane gąbką - widać po prostu to resztki!
          (Jakimś cudem w końcu kupiłam, produkcji poznańskiej firmy biggi, polecam).
          BTW całkowicie niepojętą rzeczą jest dla mnie stanik 80D z gabczastą miseczką
          grubości ok. 1,5 cm. Przy tym rozmiarze już raczej nie trzeba sobie powiększać!
          • zettrzy Re: o rozmiarach 30.08.05, 19:39
            > Same poduchy, jakieś protezy wypychane gąbką - widać po prostu to resztki!

            nie wiem resztki czego, ostatni raz widzialam normalny stanik bez materialow
            wypychowych na wiosne 2002 - od tej pory nic tylko puszapy i inne atrapy, a
            panie ekspedientki indagowane o tapicerke mowia prosto w oczy "to zeby ci
            sutkow nie bylo widac"
            kto wie, moze faktycznie fundamentalisci zrobili jakies lobby w przemysle
            stanikowym i te atrapy wynikaja z czystej pruderii
      • kochanica-francuza Re: o rozmiarach 30.08.05, 19:27
        sineira napisała:

        > Koleżanka z pracy żeni syna i w związku z tym szukała eleganckiej kiecy. Dugo
        > szukała, bo nosi rozmiar 46

        I gdzie trafiła tę kiecę? Nie potrzebuję, ale pytam z ciekawości.
        • sineira Re: o rozmiarach 30.08.05, 19:33
          W "Sharku" na Obornickiej, obok salonu Skody. Podobno super zaopatrzenie,
          większy wybór niż we wszystkich sklepach w mieście razem wziętych, do tego
          pełna rozmiarówka i otwarte 7 dni w tygodniu. Muszę się wybrać:)
      • inaa1 Re: o rozmiarach 30.08.05, 19:34
        Również długo poszukiwałam kiecki na ślub, a noszę rozmiary 42-44. Obsługa w
        sklepach chyba już mnie chciała zamordować, kiedy ciagle coś nie pasowało - a
        to biust mi się nie mieścił, a to biodra. Większość dostępnych rozmiarów była
        poniżej 38 ;((((
        A producenci odzieży... cóż... sporo z nich produkuje ubrania na bezbiuste i
        bezbiodrzaste, a w rozmiarach pełna samowolka (jeszcze różnice pomiędzy markami
        zagranicznymi rozumiem, ale polskiego misz-maszu już nie).
        • kochanica-francuza Re: o rozmiarach 30.08.05, 19:40
          inaa1 napisała:

          > Również długo poszukiwałam kiecki na ślub
          znaczy własny czy cudzy?
          • inaa1 Re: o rozmiarach 30.08.05, 19:45
            cudzy, cudzy... jestem jeszcze za młoda, żeby umierać* ;DDD

            *wychodzić za mąż
        • yogurcik_owocowy Re: o rozmiarach 30.08.05, 19:46
          Największy wybór fajnych rzeczy w większych rozmiarach zawsze jest na początku
          sezonu. Potem to wszystko leci jak świeże bułeczki i ludzie się dziwią, że
          takie chuderlaczki w Polsze ;)
          Niestety niedobór rozmiarowy to kolejna wada polskiej gospodarki. Wcale nie
          taka błaha.
      • natalicja Re: o rozmiarach 30.08.05, 19:44
        ja ostatnio miałam taką przygodę - weszłam na stronę www.biust.pl, wybrałąm link do strony z wyznaczaniem rozmiarów, wpisałam - biust 87, talia - 67, biodra - 97.
        Co zobaczyłam? Komunikat sugerujący "wprowadzono złe dane". I jak mam się ubrać?
        Kupienie sukienki przy takich wymiarach nie jest możliwe, albo dół opina, albo dól jest ok, a biust wyłazi z za dużego dekoltu, a juz mam dość kjupowania za spore pieniądze rzeczy, które w pierwszym ruchu muszę przerabiać.
        • sineira Re: o rozmiarach 30.08.05, 20:43
          > juz mam dość kjupowania za spore pieniądze rzeczy, które w pierwszym ruchu
          > muszę przerabiać.
          Na szczęście bywaja jeszcze sklepy, gdzie dopasowują ciuch do sylwetki - i to
          za darmo. Ja miałam (no teraz siłą rzeczy nie mam) 30 cm różnicy między talią a
          biodrami i biustem, praktycznie każda dopasowana kiecka do przerobienia,
          zwłaszcza w okolicy biustu. Po wysypie wesel wśród znajomych nauczyłam się
          doceniać małe sklepiki, prowadzone przez starsze panie.
        • mankencja Re: o rozmiarach 03.09.05, 15:53
          wiesz co... sądząc po wymiarach to ty chyba jestes mną :P. Najwiekszy problem
          mam ze spodniami i spódnicami - w tyłku ledwo wchodzi, a w pasie odstaje.
      • agata781 Re: o rozmiarach 30.08.05, 20:29
        Ja juz teraz zaczęłam poszukiwania sukni ślubnej(ślub 1 września 2006r.)Wiem
        tylko tyle że napewno nie noszę rozmiaru 36 i 38,a co dalej to od przymiarki
        zależy.Wisi na wystawie w sklepie taka jedna która mi się podoba ale na oko to
        36.Jak bym chciała kupić coś w co mam się zmieścić to niestety nie będzie to
        szczyt mody tylko jakiś bezkształtny wór(niech grubasy cierpią że są grube
        co?)To straszne...:(
      • agao1984 Re: o rozmiarach 30.08.05, 21:02
        A ja zauważyłam coś innego. W większości sklepów ubrania są ogromne i rozmiary
        32 i 34 są dla mnie za duże :/ (chodzi mi o spodnie). Ja nie jestem jakaś
        chuda, po prostu szczupła, a spodnie i spódnice spadają ze mnie. Z bluzkami nie
        ma problemu, najmniejszy rozmiar czasem jest nawet za mały ;)
        To podobno wynika z tego, że dużo sklepów do większych ubrań przyszywa metki z
        niższym rozmiarem niż faktyczny. Np. spodnie 38 to w rzeczywistości 40. Tego, o
        czym piszecie nie zauważyłam w ogóle.
        • babunowa Re: o rozmiarach 30.08.05, 21:29
          Nie zauważyłaś,bo obracasz się wśród innych rozmiarów;)faktycznie 32 cieżko też
          dostać,ale jak przeglądam wieszaki to zatrzęsienie 34 i 36.A być może to jest
          tak,że osoby szukające małych rozmiarów,widząc te duże i odwrotnie:)
          Co do 30 cm różnicy-to niby to takie modelowe kobiece,a nijak się do tego mają
          ubrania....grrr.Generalnie,ja rozumiem,że oszczędność nie jest zła,ale uważam za
          przesadę robienie rozmiarówki co centymetr.Spotkałam się z czymś takim,że każda
          z bluzek była o 1 cm szersza i 1 cm dłuższa od poprzedniczki.Rewelacja.Długość
          XL to było całe 41 cm!!!Zapamiętałam to patrząc dokąd mi sięga moja bluzka i
          tamta bluzka i po powrocie do domu mierząc długość swojej bluzki.A gdzie tu
          miejsce na biust?A na brzuch?XL!!!
          Tak samo ze spodniami-całkowite zapomnienie o istnieniu bioder u kobiet.
          Jak oglądałam na Clubie program 'Terapia Wstrząsowa' to zazdrościłam im tych
          sklepów:)kobiety były zazwyczaj z pewnymi mankamentami urody,czasami były
          słusznej budowy ciała,a jednak jak chdoziły po sklepie widać było,że rozmiary
          są;>ciekawe co taka A.Frasier(chyba dobrze zapamiętałam)by zrobiła w
          polsce.Chyba by sama przeszła na diete,bo by pewnie wchodziła w rozmiar 42 lub
          XL ;),a swoim klientkom nie miała by gdzie pomóc;>
          • yogurcik_owocowy Re: o rozmiarach 30.08.05, 22:38
            A propos, jak obiczyć rozmiar jeansów? Zawsze brałam tak na oko, nigdy nie
            mogłam trafić.
            • kochanica-francuza Re: o rozmiarach 30.08.05, 23:08
              yogurcik_owocowy napisała:

              > A propos, jak obiczyć rozmiar jeansów?

              One są w calach. Cal to circa about;-) 2,5 cm. Ergo dżinsy rozmiar 30 to 30 *
              2.5 = 75 cm w pasie (mniej więcej).

              Odwrotnie - dzielisz swój obwód w pasie przez 2.5
        • bitch.with.a.brain Re: o rozmiarach 04.09.05, 14:29
          agao1984 napisała:

          > A ja zauważyłam coś innego. W większości sklepów ubrania są ogromne i rozmiary
          > 32 i 34 są dla mnie za duże :/ (chodzi mi o spodnie). Ja nie jestem jakaś
          > chuda, po prostu szczupła, a spodnie i spódnice spadają ze mnie. Z bluzkami nie
          >
          > ma problemu, najmniejszy rozmiar czasem jest nawet za mały ;)
          > To podobno wynika z tego, że dużo sklepów do większych ubrań przyszywa metki z
          > niższym rozmiarem niż faktyczny. Np. spodnie 38 to w rzeczywistości 40. Tego, o
          >
          > czym piszecie nie zauważyłam w ogóle.

          Mam identyczny problem.Tyle się mwi o lansowaniu figury modelki i chudzielców a
          szczupla dziewczyna ma problem z kupieniem ubrań.A nei zawsze chce sie chodzić w
          dziecięcych:)Jedyna zaleta jest taka,że czesto najmniejszy rozmiar jest
          przeceniony:)widocznie nikt go nei chce
      • ropuszka_joasia Re: o rozmiarach 03.09.05, 22:18
        Wy się cieszcie, że nie musicie kupować butów w rozmiarze 41-42. Kupienie
        naprawde fajnych graniczy z cudem:((
      • jpar Re: o rozmiarach 04.09.05, 10:09
        czyba trzeba od tego zaczac, ze rozmiar rozmiarowi nierowny, szczegolnie jezeli
        chodzi o kraje i.....buty. Lewa stopa 38, a prawa 37, nikt nie sprzeda wam butow
        z roznych par.
        Kazdy kraj ma inne wymiary tu i tam, wiec zazwyczaj rozmiarowke dopasowuje sie
        do danego typu, francuskie 36 to nie to samo co polskie, czy niemieckie albo
        holenderskie. A my Polki chyba rzadko wchodzimy cale w 36 czy 38, najczesciej
        dol siega do 40-42, gdy gora jest 38. A szkoda, ze nawet zagraniczne marki nie
        zadaja sobie tego trudu, aby dopasowac ich romiarowke do rzeczywistych warunkow,
        chyba jestesmy za biedni dla nich.

        Ps: Czasami zachwyca mnie ubranie na manekinie na wystawie, oczywiscie manekin
        model wzorowy, jak sie potem okazuje ubranie nie lezy nawet w zblizeniu tak
        perfekycjnie, bo chociaz manekin chudzielec, to panie sklepowe i tak zbieraja
        nadmiar materialu i opinaja, reszte zbieraja szpilkami, co tu mowic, jesli nawet
        manekina oszukac trzeba...
      • trocineczka Re: o rozmiarach 04.09.05, 14:35
        No prosze...a ja nosze rozmiary pomiedzy 34 a 38 i..tez czesto nie moge nic
        znalezc, bo na wieszakach same 40!!! :o To jak to dziala?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka