Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie...

    23.09.05, 01:52
    W której epoce/w ktorym miejscu chcialybscie zyc, kierujac sie przy wyborze
    jedynie kwestiami modowymi?
    Japonskie kimona, hinduskie/arabskie szaty, eurpejskie krynoliny, afrykanskie
    lisciaste spodniczki, indianskie szarobure tkaniny....? Piszcie bom ciekawa :)
    Ja bym wybrala starozytny Rzym - fajne nosili fryzury, upiecia, ozdoby do
    wlosow, kolczyki, no i oczywiscie przescieradla :)))
    [znow ogladalam 'Gladiatora' i Lucilla mnie natchnela]
    film.onet.pl/F,6431,1,17,galeria.html
    film.onet.pl/F,6431,1,16,galeria.html
    Obserwuj wątek
      • panna_turkus Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 07:37
        koniec lat 20-tych XX wieku - jak w musicalu "Chicago" Roba Marshalla...
        wodewilowe sukienki, zgrabne buciki, urocze fryzurki, kapelusiki, pończoszki...
        film.onet.pl/_i/film/c/chicago/g/g7.jpg
        film.onet.pl/_i/film/c/chicago/g/g62.jpg
        film.onet.pl/_i/film/c/chicago/g/g5.jpg
        film.onet.pl/_i/film/c/chicago/g/g46.jpg
        film.onet.pl/_i/film/c/chicago/g/g45.jpg
        film.onet.pl/_i/film/c/chicago/g/g41.jpg
        • miss_paradox Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 08:42
          Wdziałabym chętnie taka suknię, jak nosiła cesarzowa Eugenia ..:)
      • lucy215 Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 09:32
        Moje ulubione to :
        lata 20 XX wieku - sukienki z obnizoną talią, fryzury, pióra, kapelusze...:)
        amerykańskie lata 50 i 60 - szerokie spódnice z koła, opaski na włosach,
        wysokie gładkie fryzury
        lata 70 - tu nic nie trzeba opisywać, każdy wie....po prostu bajka.
      • hermina5 Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 09:40
        Nic bym nie chciała zmienic. Każda poprzednia epoka miała coś tak niewygodnego,
        że można paść , albo masowe najzdy chorób typu szklarlatyna, koklusz, dyfteryt,
        grużlica, ktrych nikt kompletnie nie wiedział jak leczyć ...dziękuję, wolę
        zostać tu i teraz.
      • uka_m Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 09:56
        Generalnie,,Malena,,Wszystko.
        ps.J.Phoenix jest boski...dzięki za fotkę:)
      • sumire Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 10:15
        Japonia mniej więcej sto lat temu (z pominięciem czernienia zębów).

        Albo indyjskie sari.
      • oka5 Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 10:15
        Dla mnie najbardziej estetyczna była moda końca XIX w. Ubrania blisko ciała.
        Silnie podkreślona talia, bufiaste rękawy, stójki z kameą pod szyją. Nawet
        turniury i treny też mi się podobają. Obowiązkowe rękawiczki i piękne
        kapelusze. Włosy zebrane w kok, ale takie luźne, puszyste... Zimą dużo
        aksamitu... Tyle że za nic nie chciałabym czegoś takiego nosić. Nie wyobrażam
        sobie oddychania w ciasnym gorsecie i chodzenia w tak zabudowanych ubraniach
        np. latem w czasie upałów. To musiało być straszne. Ale wyglądało ładnie... ;-)
        • stephen_s Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 26.09.05, 21:37
          > Dla mnie najbardziej estetyczna była moda końca XIX w. Ubrania blisko ciała.
          > Silnie podkreślona talia, bufiaste rękawy, stójki z kameą pod szyją. Nawet
          > turniury i treny też mi się podobają. Obowiązkowe rękawiczki i piękne
          > kapelusze. Włosy zebrane w kok, ale takie luźne, puszyste... Zimą dużo
          > aksamitu... Tyle że za nic nie chciałabym czegoś takiego nosić. Nie wyobrażam
          > sobie oddychania w ciasnym gorsecie i chodzenia w tak zabudowanych ubraniach
          > np. latem w czasie upałów. To musiało być straszne. Ale wyglądało ładnie... ;-
          > )

          O to to :) Zgadzam się w stu procentach :))))
      • minkair Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 10:19
        Ja z uwagi na uwielbienie kilku stylów wybieram :
        - lata 70-te
        - dziki zachód
        a z bardzo odległych czasów to starożytny Rzym.
        Podobają mi się też bardzo klimaty hinduskie ;-)
      • maly.wredak Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 10:33
        lata 40-50 XX w. klasa, szyk, klasyka
      • gosiaqus Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 10:36
        lata siedemdziesiąte, oraz elegancja z lat dwudziestych XX w
        jesli chodzi o klimaty swiatowe, to chcialabym przeniesc sie do indii, bogactwo wzorow, materialow i bizuterii. Ostatecznie moglabym byc indianką, wszak to pokrewne indiom :)))
      • inaa1 Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 19:27
        na pierwszym miejscu - Rzym (starożytny, oczywiście). wbrew pozorom takie
        stroje dość dobrze się nosi (ale tylko przy sprzyjających temperaturach ;)). a
        bliżej współczesności to lata 20-50 XXw.
      • przemkowa.b Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 19:36
        Krynoliny takie jak nosiła Scarlett:)
        Tylko przeraża mnie perspektywa gorsetu:)
      • zettrzy Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 19:40
        moglabym spedzic cale zycie w studiu Hala Roacha, w roku 1927, dokladnie tym,
        chociaz pare lat przed czy po tez przejdzie
        garderoba do obejrzenia we wszystkich filmach produkcji Roacha z tego okresu, z
        wlaczeniem jaskiniowych spodnic z kosmatych skor i sandalow zamotanych paskami
        po kolana
      • r.richelieu Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 19:47
        W jakiejkolwiek epoce byle być na tyle wysoko postawionym by móc ubierać kimona
        za pół wsi, sari za 50 krów i kiecki z gorsetem i tiurniurą za dziesięciu
        czarn.. up afroamerykanów
        Normalni ludzie ;), których było 75% (w Polsce szlacheckiej XVIIw) do 90% i
        więcej w takich Indiach na przykład, chodzili szaroburolubpstrokato i tyle
        mieli mody
        • kate-gun Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 20:17
          hahaha to sie chyba rozumie samo przez sie
          bo ja piszac o starozyt Rzymie mialam na mysli arystokracje :p
          • myszka_333 Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 20:28
            Czas:Lata 40 i 50 ubiegłego wieku.Miejsce:Europa Zachodnia i USA.
        • kot-kanapowiec Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 21:01
          r.richelieu napisała:
          > czarn.. up afroamerykanów

          He, he, he, to bylo dobre richelieu, naprawde :)))))))))
          • vanillaice Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 21:36
            Lata 70-te ubiegłego wieku.
            • schaetzchen Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 23.09.05, 21:58
              Całe nastolatkowe życie marzyłam o sukniach z ogromniastą krynoliną,
              nieprzyzwoicie wielkim dekoltem i talią osy.
              Teraz podoba mi się to, co mamy teraz - w sensie, że jest tyle możliwości, nie
              trzeba się przejmować jakimiś obowiązującymi rygorami, jest wiele trendów i
              każdy może sobie wybrać coś fajnego. Hipiska obok tipsiary, panna w stylu etno
              obok biurowej elegantki. Fajnie jest.
      • axasa Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 26.09.05, 14:44
        Lata 20., lata 30. Art deco, Tamara Łempicka, początki jazzu. Krótkie, gładkie
        fryzurki, ciemne cienie na powiekach, sukienki z obniżoną talią, szale boa,
        limuzyny Daimler Benz, papierosy palone w lufkach, prohibicja (może nie do
        końca... ;-) ), ach... oraz lata 70., moje wczesne dzieciństwo, słońce, żółta
        sukienka mojej mamy, głos Anny Jantar sączący sie z radyjka tranzystorowego na
        plaży, wiklinowe kosze tamże.
      • sineira Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 26.09.05, 20:56
        Będę nietypowa. Zawsze marzyłam o pełnej zbroi płytowej!
        Wzrost mam średniowieczny, nie odstawałabym od reszty rycerstwa:)))
        • zettrzy Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 26.09.05, 21:00
          sineira napisała:

          > Będę nietypowa. Zawsze marzyłam o pełnej zbroi płytowej!
          > Wzrost mam średniowieczny, nie odstawałabym od reszty rycerstwa:)))

          znaczy, metr piecdziesiat w kapleluszu?
          • sineira Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 26.09.05, 21:07
            W kapeluszu to nawet metr sześćdziesiąt:) Zresztą zależy od kapelusza. Np. w
            takim szpiczastym, jak noszą czarnoksiężnicy, miałabym pewnie ponad dwa
            metry:))))
            • zettrzy Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 26.09.05, 21:12
              lal, moglabys sie mierzyc z jakims Zawisza czy innym Jurandem
              • sineira Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 26.09.05, 21:18
                Ba, biorąc pod uwagę jakość wyrabianej wówczas stali, mogłabym się zapewne
                pokusić nawet i o łamanie podków czy inne wyginanie topora...
                Przynajmniej podczas zwiedzania zamków oraz jaskiń nie muszę się co chwila
                schylać i nie nabijam sobie guzów jak mój Szacowny, któremu bozia wzrostu nie
                poskąpiła.
                Ale wracając do kwestii mody - te zbroje bywały naprawdę pięknie zdobione, ja
                się widzę w takiej szmelcowanej na czarno, ze srebrnymi ornamentami, ozdobionej
                paroma rubinami (a co!), z purpurowymi piórami na hełmie, w krwiściepurpurowym
                płaszczu, no i te dwie żelazne półkule na napierśniku, niesłychanie seksowne:)))
                • stephen_s Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 26.09.05, 21:44
                  > Ale wracając do kwestii mody - te zbroje bywały naprawdę pięknie zdobione, ja
                  > się widzę w takiej szmelcowanej na czarno, ze srebrnymi ornamentami,
                  > ozdobionej
                  > paroma rubinami (a co!), z purpurowymi piórami na hełmie, w
                  > krwiściepurpurowym
                  > płaszczu, no i te dwie żelazne półkule na napierśniku, niesłychanie
                  > seksowne:)))

                  A w ręku - miecz półtoraręczny :)))

                  Szczerze i poważnie gratuluję fascynacji :) Nie należysz do jakiegoś bractwa
                  rycerskiego?
                  • sineira Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 27.09.05, 13:34
                    Ha, półtorak to moja ulubiona broń! Niestety, tylko w rpg, bo w realu treningi
                    urwały się po paru tygodniach - zabrakło samozaparcia i czasu. Należenie do
                    bractwa wymaga zbyt wiele poświęcenia, za leniwa jestem:) Fascynację wyładowuję
                    na sesjach Warhammera i czasami (coraz rzadziej) w pisaniu.
                    • stephen_s Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 27.09.05, 13:47
                      A, rozumiem :) RPG też zbożna rozrywka :)

                      Aczkolwiek w "Warhammera" nie miałem okazji zagrać... Jestem jednym z tych
                      chyba nielicznych, którzy w Polsce grywali w "Śródziemie" :)
                    • frigg Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 27.09.05, 14:53
                      A tam półtorak... taki młotek powiedzmy w ręku krasnoluida to dopiero może
                      zrobić dziurkę :P
                      • stephen_s Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 27.09.05, 15:16
                        Raczej miazgę... :)))
        • frigg Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 26.09.05, 21:35
          :))) Oplułam się piwem :)
          Grecja, Rzym... takie klimaty.
        • kate-gun Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 26.09.05, 23:22
          hahaha :))))
      • masha_qrella ja bym chciala byc pakistanką:) 26.09.05, 21:23
        tzn taka nieortodoksyjna ( zreszta sie nie znam)
        chodzi o to ze teraz gdzie mieszkam,w anglii, zadnej metropolii, jest ich pelno
        spodnie+dluga koszula jakby
        ale chodzi o kolory, desenie,
        niesamowite dopasowania!porobie zdjecia;)
      • stephen_s Wiktoriańska Anglia 26.09.05, 21:34
        Panowie w cylindrach, panie w długich sukniach :) Bomba, uwielbiam "feel" tej
        epoki...

        Druga możliwość - Chiny.
        • stephen_s Trochę fotek :) 27.09.05, 15:21
          dept.kent.edu/museum/costume/bonc/3timesearch/tsnineteenth/1890-1899/1890-1899.html

          dept.kent.edu/museum/costume/bonc/3timesearch/tsnineteenth/1883-1889/1883-1889.html

          Co prawda większość z Ameryki, nie Anglii - ale widać, o co chodzi...

          Kobiety pod koniec XIX wieku wyglądały pięknie :)))))

          (tzn. obecnie też wyglądają, ale wtedy to zupełnie był kosmos :))
          • frigg Re: Trochę fotek :) 27.09.05, 15:38
            Może i pięknie, ale osobiście odgryzłabym ręce każdemu, kto próbowałby mnie
            wcisnąć w gorset i przypiąć sztuczne pupsko.
            • stephen_s Re: Trochę fotek :) 27.09.05, 15:48
              Co racja to racja, ale pomyśl: może za 100 lat kobiety będą mówić "Odgryzłabym
              ręce każdemu, kto kazałby mi chodzić w tych okropnych butach na obcasach? Jak
              te kobiety mogły to nosić???" :)))
              • frigg Re: Trochę fotek :) 27.09.05, 15:55
                Pewnie, tylko, że jest jedna zasadnicza różnica - wyboru. Jeżeli mam wybór i
                pragnienie nie zakładać kapelusza na ulicę to tego nie robię. Podobnie ze
                szpilkami. Piszę skrótami, bo nie mam za wiele czasu :)
                • stephen_s Re: Trochę fotek :) 27.09.05, 15:58
                  Ha, ja sobie doskonale zdaję sprawę, czym był gorset... I akurat tego nie
                  bronię. Zresztą za "talią osy" akurat nie przepadam.

                  Ale tak ogólnie rzecz biorąc, ciuchy z tamtej epoki uważam za wspaniałe...
                  Generalnie zresztą tamte czasy lubię.
      • patyska Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 27.09.05, 14:04
        moze byc nawet rzym oby u boku joaqchima phoenixa! ;)))) smakowita chlopina...
        • energeia Re: A teraz wątek abstrakcyjny, ale o modzie... 27.09.05, 15:12
          Moje ulubione ubrania to te z lat 1900-1919:) (Pamiętacie suknie z "Titanica"?)
          Zaraz potem lata 20 i 30 XX wieku.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka