Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    modowe wpadki z młodosci

      • indianprincess Re: modowe wpadki z młodosci 08.11.05, 21:56
        początek podstawówki: czerwone lakierki do białych rajstopek:) i gruba opaska
        do włosów
        środek podstawówki: getry w kolorach różnych (błyszczące były w cenie), do tego
        długi wstrętny sweter i koniecznie adidasy z bazaru, druga wersja to dres i
        adidasy.
        koniec podstawówki: biegałam po szkole w podartych jeansach, trampkach,
        flanelowych koszulach, spodnie oczywiści zwężane, pięknie podkreślające moje
        coraz pełniejsze bioderka:) zdażało się też ubrać w środku zimy w szorty
        (obcięte jeansy) i do tego czarne rajstopy i jasne buty:/ O rany jak ja wtedy
        wyglądałam!! i gdzie moja mama miała oczy że pozwalała mi tak paradować do
        szkoły??
      • panna_turkus Re: modowe wpadki z młodosci 08.11.05, 22:15
        elastyczna opaska na czoło lub włosy zrobiona z nogawki cienkich rajstop
        (oczyście odcietej od reszty ;)))) koniec lat 80-tych.
        • julnick Re: modowe wpadki z młodosci 10.11.05, 22:50
          O, te opaski z rajstop to ja też. Największą wpadkę miałam jednak w liceum.
          Około 12 lat temu miałam praktyki (liceum ekonomiczne) w banku. Jako młoda
          siksa jak owca podążająca za bazarową modą, na owe praktyki w bankowym
          sekretariacie założyłam mocno minimalistyczną sukienkę jeansową (tyłek prawie
          na wierzchu, rękawów brak a dekolt prawie do pępka)a na stópki wciągnęłam
          bardzo subtelne plastikowe, białe buty na koturnie i dwunastocentymetrowym
          obcasie. Pracownicy banku okazali się litościwi. Nie komentowali na głos, ale
          te ich spojrzenia... Ot, młodość z naciskiem na durną:)
          • dariaaa1 Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 18:08
            och,to faktycznie byli litościwi.. :lol:
            z tego co pamiętam,to będąc w podstawówce nosiłam głównie krótkie spodenki do
            kolan z dżinsu z obowiązkową dziurą i postrzępionymi nogawkami,a do tego t-shirt
            z kapturem w róznych kolorach tęczy(głownie odcienie niebieskiego,bo się wtedy w
            tym kolorze lubowałam)-to w ciepłe dni.
            Gdy było chłodniej,to podstawowym strojem były czarne dżinsy,flanelowa koszula(o
            zgrozo w tę ohydną czerwono-czarną kratę) i trapery.
            Bawełniane golfiki też przerabiałam :P
            Najśmieszniejsze było wówczas to,ze kumplowałam się z 4rema dziewczynami i
            wychodzac na ulicę,wygladałyśmy prawie jak blizniaczki..(a właściwie pięcioraczki..)
            Prócz strojów ,to za tragiczną( teraz,bo wtedy uważałam,że wygląda to
            cudnie),uwazałam fryzurę z grzywką czesaną na bok i podtapirowywaną(cos w stylu
            Alfa ;) )

      • frigg Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 18:47
        Zamszowe półbuty z blachą na nosku.
        Getry z lycry. Były mniej błyszczące niż koleżanek i byłam z tego powodu
        nieszczęśliwa wielce.
        Komlpety zimowe w oczojebnych kolorach.
        T-shirty farbowane techniką sznurka opasanego.
        • lunalovelight Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 19:04
          siostro z a., a te komplety zimowe to nie byly przypadkiem ze znanym owczesnie
          'kangurkiem' ;) ?
          • frigg Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 19:09
            Yes!
            • lunalovelight Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 19:11
              WIEDZIALAM! ;)
              ja mialam takowe kompleciki w barwach: wsciekle rozowej i zielonej, na ten
              przyklad ;).
              • dariaaa1 Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 20:04
                buaahahah,o tym to zapomniałam ;)
                ja miałam komplecik w kolorku oczodajnego różu,bieli i czerwieni :P
                • dariaaa1 Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 20:10
                  jeszcze a'propos sciekłych kolorków,to swego czasu wymieniało się białe
                  sznurówki w "adidasach" na takie własnie oczodajne.
                  Obejrzałam sobie dziś parę fotek z mojej młodości :P i na paru zdjęciach
                  zobaczyłam coś obrzydliwego-mianowicie dżinsy-wspominane juz wczesniej
                  marmurki,ale te to był wyjątkowy koszmar:)Były zwęzane,miały z tyłu na nogawce
                  zameczki,a nad nim przyszyte kokardki równiez z dżinsu :?
                  Pamiętam,że byłam nimi zachwycona,zwłaszcza,że były bardzo popularnej wówczas
                  marki-Jordache :P
                  • lunalovelight Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 20:14
                    a pamietasz, ze te cholerne, oczo**bne sznurowy to sie nawet we wlosy wplatalo
                    :D? [w roku - circa - 1988 lub 1989 ;)].
                    • frigg Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 20:32
                      A propos tego co na głowie, to były jeszcze końskie ogony po jednej stronie
                      głowy obciążone nadnaturalną ilością frotek w kolorach oczojebnych, a jakże.
                      • lunalovelight Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 20:38
                        tak! na fali mody narzuconej przez niejakie 'fasolki' ;).
              • frigg Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 20:37
                lunalovelight napisała:
                > WIEDZIALAM! ;)
                > ja mialam takowe kompleciki w barwach: wsciekle rozowej i zielonej, na ten
                > przyklad ;).


                Miałam identyczne :)
                Przypomniały mi się jeszcze tzw. plastiki, czyli mroczny przedmiot pożądania.
                Do dziś nie mogę wybaczyć mamie, że uległa mi i nabyła. Tortura dla stóp i oczu.
                • lunalovelight Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 20:41
                  tak - plastiki! jezu, co to byl za twor w ogole? i dla kogo? warianty, o ile
                  mnie pamiec nie zawodzi, byly wszelakie - zapinane nad kostka pseudo-rzymianki
                  [sic!!], tudziez wersja 'pantofelki z obcasikiem'... [moja mama tez mi ulegla ;)].
                  hmm, w czasie plastikow to i 'lambadowki' byly na topie, pamietasz? :D
                  • frigg Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 20:47
                    Pamiętam, chociaż wolałabym nie :) Miałam biało różową i zadawałam szyku. Potem
                    jeasy z obłędną ilością dziur, i na fali fascynacji NBA czapeczki Chicago Bulls
                    oraz buty zaopatrzone w air system, chociaż do dzisiaj nie mam pojęcia co to :)
                    • lunalovelight Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 20:51
                      taa, buty z air-system :D.
                      lambadowke mialam jeansowa i to juz w ogole byl szal cial ;). cos mi swita, ze
                      mialam do niej w komplecie cos w rodzaju krotkiej kamizelki, pod ktora z kolei
                      przywdziewalam 'topowa' owczesnie bawelniana bluzke z 'farfoclowatymi'
                      wykonczeniami dolu i rekawow [nie wiem, jak to inaczej okreslic, ale pewnie
                      wiesz, co mam na mysli]. no i plastikowe opaski na wlosy...

                      [wylania sie straszny obraz :D].
                      • frigg Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 20:56
                        Przyszło nam dorastać w szałowych czasach :)


                        • lunalovelight Re: modowe wpadki z młodosci 12.11.05, 20:58
                          dokladnie. lza sie w oku kreci.
                          a *mojem osobistem* zdaniem to najlepszym odbiciem kwiatu mlodziezy tamtych
                          czasow sa bohaterowie filmu 'mow mi rockefeller' ;).

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka