Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      plciowe preferencje

    03.05.06, 19:47
    lubicie dziewczyny panow-ekspedientow w sklepach?

    ja przyznam, ze mam lekkie opory odnosnie kupowania bielizny w sklepach gdzie
    sprzedawcami sa mezczyzni. niby zakladam, ze maja profesjonalne podejscie,
    ale jednak ekspedient to nie lekarz ;)

    a z drugiej strony w sklepach z butami lubie byc obslugiwana przez panow ;P

    jak jest z wami? robi to wam jakas roznice?
      • n_nicky Re: plciowe preferencje 03.05.06, 19:53
        ja lubię i nie mam nic przeciwko, pod warunkiem, że są tacy jak w H&M na
        Świdnickiej we Wrocławiu ;))
        • cala_w_kwiatkach Re: plciowe preferencje 04.05.06, 00:56
          n_nicky napisała:

          > ja lubię i nie mam nic przeciwko, pod warunkiem, że są tacy jak w H&M na
          > Świdnickiej we Wrocławiu ;))


          taaa, wyjatkowo wlepiaja wzrok w klientki;)
      • maggi9 Re: plciowe preferencje 03.05.06, 19:56
        Właściwie to wszystko mi jedno.Ważne tylko, żeby obługa była miła
      • gosiaqus Re: plciowe preferencje 03.05.06, 19:58
        chyba jednak robi, jeśli pan-ekspedient jakiś taki konkretny, to akt przymierzania, wybierania kupowania przyjemniejszy, gorzej, jeśli jest on całkowicie arogancki, bo zdarzyły mi się takie przygody, tzn nadużywa swojego poczucia zajebistościjakożejestsupertrendysprzedawcą. Niestety zdarzają się ekspedienci-nieporadni- którzy nie wiedzą, jaki to jest kolor turkusowy, pomimo tego, że próbują się nauczyć, ale wiadomo, że u mężczyzn gorzej ma się sprawa nazywania i rozróżniania kolorów.
        bieliznę zdarzyło mi się kupować raz u mężczyzny, kiedy byłam jeszcze malutka :P to tak mi wstyd strasznie było prosić o A70 :)))
        Co do kobiet- czasami tym zdarza się tzw mierzenie wzrokiem, wtedy mnie to denerwuje, że one się tak zachowują i wolałabym być obsługiwana przez jakieś ciacho:)
        To chyba zależy i od mojego humoru i od zachowania sprzedawców,
      • alex_koz Re: plciowe preferencje 03.05.06, 20:01
        mi wlasciwie obojetnie, jakos do tej pory nie trafilam zbyt czesto na facetow w
        sklepach z bielizna.
        ale zgadzam sie z qosiaqusem w kwestii takijestemfajnieubranyitrendysprzedawca
        i dlatego mam prawo byc dla Ciebie niemily bo kupujesz bluzke z wyprzedazy i
        masz na sobie nieaztakiefajnetrendy ciuchy jak ja. tez mi sie przytrafilo i na
        same wspomnienie mi niedobrze. grrr bezczelne arogancki buraki!
        • gosiaqus Re: plciowe preferencje 03.05.06, 20:03
          i to właśnie ten burak nie wiedział co to za kolor turkusowy :) ale miałam jazdę wtedy :D
      • greenrose Re: plciowe preferencje 03.05.06, 20:04
        Ja podobnie jak Ty czuję sie lekko skrępowana przy mężczyźnie ekspediencie -
        ale to też zależy co kupuję. Jeśli idzie o bieliznę to wolę panie ekspedientki,
        jakoś tak swobodniej się wtedy czuję. W sumie przy innych zakupach płeć jest
        obojętna.
      • zettrzy Re: plciowe preferencje 03.05.06, 20:10
        nie dostrzegam plci
        co natomiast doprowadza mnie do furii, zwlaszcza w sklepach z bielizna, to
        maloletnie dzieci w roli sprzedawcy dla ktorych rozmiar biustonosza wyznacza
        obecnosc tapicerki w rzeczonym biustonoszu
        i nie sposob takiej wytlumaczyc ze na metce moze i jest C czy D, ale z uwagi na
        watowanie nic wiecej sie w takim biustonoszu nie zmiesci
      • hotally Re: plciowe preferencje 03.05.06, 22:46
        A ja lubię być obsługiwana przez miłych, przystojnych i zadbanych mężczyzn ;]
        • miska_malcova Re: plciowe preferencje 03.05.06, 22:54
          nie ma dla mnie różnicy czy obsługuje mnie facet czy kobitka. U jednego i
          drugiego nie trawię arogancji i niekompetencji
          • hotally hahaha a znacie? 03.05.06, 22:58
            Taką knajpke na Chmielnej "Ploteczka"?:D
            Tak jest taka stara kelnerka, która jest tak miła, że normalnie aż nóż w
            kieszeni się otwiera, zawsze ma sztuczny usmiech i mówi "służę uprzejmie" :D
            Raz tam byłam, ciacha maja dobre, ale dzięki tej pani juz tam nie wróce :)))))
            • capuccino_days Re: hahaha a znacie? 04.05.06, 16:46
              no może nie na temat, ale mnie pani z Ploteczki powaliła, kiedy z tym samym
              słodkim uśmiechem wypytywała dziecko z sąsiedztwa (które na colę przyszło), czy
              to prawda, że tatuś z nimi już nie mieszka i kto to ten pan, co się do siostry
              wprowadził :( - sceniczny szept opanowany do perfekcji
              też się trochę boję tam wrócić
      • sumire Re: plciowe preferencje 03.05.06, 23:07
        Niente.
        Nawet w aptece różnicy mi to nie robi.

        A swoją drogą, w ubiegłym roku spotkałam sprzedawcę, czy asystenta raczej, który rwał się do wkładania mi przymierzanych bucików i tak się troszkę skrępowana poczułam.
      • kragmel Re: plciowe preferencje 04.05.06, 07:31
        nie, nie robi różnicy. do tego stopnia, że nie pamiętam kto mnie gdzie
        obsługiwał. oprócz pana z MACa, który miał bardzo ładnie podkreślone oczy ;)
        ale ja w ogóle omijam sklepy, gdzie trzeba prosić o podanie czegoś, więc
        kontakty z ekspedientami mam ograniczone do minimum przy kasie.
      • rzesa20 Re: plciowe preferencje 04.05.06, 07:57
        mi nie przeszkadzają panowie ekspedienci, jedynie z czym ostatnio się spotkałam
        to pan w drogerii (nie byłam wtedy zdecydowana jaki tusz kupić <i chcąc nie
        chcąc musiałam pana ekspedienta zapytać> po czym on zaczął przeglądać wszystkie
        tusze i czytać które są podkręcające itp... troszkę czasu tam wtedy spędzilam
        zanim się zdecydowalam ;)
        • gosiaqus Re: plciowe preferencje 04.05.06, 11:10
          ja kiedyś też spotkałam pana w drogerii, może nawet w tej samej, w sumie to taki chłopak był, lekko niezorientowany w asortymencie :) Dlatego wolę samoobsługowe,
      • hyacinth.bucket Re: plciowe preferencje 04.05.06, 10:59
        Dopiero czytajac ten post uswiadomilam sobie , ze jest duzo ekspedientow
        ale nigdy sie nad tym nie zastanawialam po prostu moja uwaga zawsze
        jest skierowana na towar :-)
      • przemkowa.b Re: plciowe preferencje 04.05.06, 11:10
        nienawidzę widoku mężczyzny za ladą pełną staników, majtek, koszulek nocnych,
        czuję się wtedy bardzo źle i wychodzę;-)
        natomiast wnerwiają mnie kobiety w sklepach ze sprzętem rtv, śrubkami,
        wiertarkami, itd.;-)
        Nie jestem feministką;-)
      • przemkowa.b Re: plciowe preferencje 04.05.06, 11:10
        nienawidzę widoku mężczyzny za ladą pełną staników, majtek, koszulek nocnych,
        czuję się wtedy bardzo źle i wychodzę;-)
        natomiast wnerwiają mnie kobiety w sklepach ze sprzętem rtv, śrubkami,
        wiertarkami, itd.;-)
        Nie jestem feministką;-)
        • bitch.with.a.brain Re: plciowe preferencje 04.05.06, 12:22
          a co ci przeszkadzaja kobiety w sklepie RTV? Rozumiem,ze czujesz sie skrepowana
          jak prosisz młodego chlopaka o gacie wyszczuplajace ale co za roznica z kim
          rozmawiasz o telewizorze? Liczy sie kompetencja
          • przemkowa.b Re: plciowe preferencje 04.05.06, 12:39
            no właśnie komepetencja..nie spotkałam jeszcze kompetentnej sprzedawczyni w
            sklepie rtv, a w takim ze śrubkami sprzedała mi nie raz złe kołki rozporowe,
            bo "ona wie lepiej"...piszę subiektywnie na podstawie doświadczeń, nie musisz
            się denerwować;-)
            • bitch.with.a.brain Re: plciowe preferencje 04.05.06, 13:56
              tak,ale nie wiem dlaczego przenosisz to na cała łeć powielając tym samym głupie
              i skzodliwe stereotypy.Przy tym jako kobieta działasz w ten sposób przeciwko
              sobie.Nie rozumiem takiego podejścia.
              wiele razy spotkalam sie z niekompetentna obsluga,ale nie widze żadnego zwiazku
              z płcią.Po prostu sprzedawcy i sprzedawczynie sa często niedouczeni.
              • przemkowa.b Re: plciowe preferencje 04.05.06, 18:14
                przenoszę na płeć ponieważ tak się składa, że KOBIETY w sklepach ze sprzętem
                nic nie wiedzą, a MĘŻCZYŹNI w sklepach z bielizną mnie odrzucają już na progu -
                tak mam i trudno. Oczywiście nie znoszę, kiedy również KOBIETA w sklepie z
                bielizną tłumaczy mi, że C 75 to to samo co D 70, ale o ile z nią mogę się
                spierać , o tyle nie wyobrażam sobie takiej sprzeczki z facetem. Nie uważam
                mężczyzn za płeć mającą w ogóle cokolwiek do roboty w temacie damskiej
                bielizny, poza jej zdejmowaniem;-)

                Natomiast niestety stereotypy nie zależą ode mnie.
                Pogodziłam się już z tym, że jako kobieta wszystkiego sama nie będę w stanie
                wiedzieć i zrobić. Tak już jest i koniec.
                • przemkowa.b Re: plciowe preferencje 04.05.06, 18:18
                  Podobnie uważam, że mężczyzna nie ma nic do szukania w zawodzie ginekologa.
                  Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jest wielu ginekologów mężczyzn, że wiele
                  kobiet woli takiego lekarza, że wiele kobiet ginekologów jest
                  beznadziejne...wiem:-) Ale jakoś nie wyobrażam sobie dyskutowania z obcym
                  facetem na temat dolegliwości miesiączkowych, bo mam wrażenie, że choćby nie
                  wiadomo ile książek przeczytał, nie ma szans tego zrozumieć. Czy ktoś widział
                  kiedy kobietę urologa, czy androloga?;-) A też może sobie robić specjalizację,
                  jeśli chce;-) No i już nie wspomnę o tym, że miałabym się rozwalać na fotelu
                  przed obcym facetem. Nie, nie i jeszcze raz nie. Nic mnie nie przekona, że "on
                  w tym momencie jest tylko lekarzem". Tak już mam, może i jestem dziwaczką, ale
                  coż, nie jest to przestępstwo;-)
                  • titta Re: plciowe preferencje 04.05.06, 21:04
                    Tez tak mialam. Do czasu, kiedy mialam bardzo pilna sprawe, a dano mi wybor:
                    albo facet albo za miesiac. Przezylam :) Okazalo sie, ze z facetem duzo lepiej
                    mi sie rozmawialo (ale byl to starszy, bardzo taktowny pan). I chyba tak jest,
                    ze nie liczy sie plec (chociaz uprzedzenia sa czasem silne) ale kompetencja.
                    Ogolnie wole facetow - sa barzdiej konkretni.
                  • sumire Re: plciowe preferencje 04.05.06, 21:54
                    przemkowa.b napisała:

                    > Podobnie uważam, że mężczyzna nie ma nic do szukania w zawodzie ginekologa.
                    > Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jest wielu ginekologów mężczyzn, że wiele
                    > kobiet woli takiego lekarza, że wiele kobiet ginekologów jest
                    > beznadziejne...wiem:-) Ale jakoś nie wyobrażam sobie dyskutowania z obcym
                    > facetem na temat dolegliwości miesiączkowych, bo mam wrażenie, że choćby nie
                    > wiadomo ile książek przeczytał, nie ma szans tego zrozumieć. Czy ktoś widział
                    > kiedy kobietę urologa, czy androloga?;-) A też może sobie robić specjalizację,
                    > jeśli chce;-) No i już nie wspomnę o tym, że miałabym się rozwalać na fotelu
                    > przed obcym facetem. Nie, nie i jeszcze raz nie. Nic mnie nie przekona, że "on
                    > w tym momencie jest tylko lekarzem". Tak już mam, może i jestem dziwaczką, ale
                    > coż, nie jest to przestępstwo;-)

                    No widzisz, a ja tylko u lekarzy-mężczyzn bywam, od czasu fatalnych doświadczeń z ginekolożką za młodu. Nigdy więcej. Może i nigdy nie mieli miesiączki, ale na rzeczy się znają. Od onkologa przecież nie oczekujemy, żeby osobiście doświadczył nowotworu, co nie?
                    Nie wiem no, może jestem dziwna, może nadmiernie wyluzowana, ale nigdy w życiu nie przeszkadzał mi facet za ladą w sklepie z bielizną, facet farmaceuta (niby czego mam się wstydzić? przecież znają fizjologię kobiety), facet ginekolog, ani nawet kobieta pilot Boeinga, a miałam okazję z taką lecieć :)
                    • nadinka_nadinka Re: plciowe preferencje 05.05.06, 17:06
                      sumire napisała:

                      No widzisz, a ja tylko u lekarzy-mężczyzn bywam, od czasu fatalnych doświadczeń
                      > z ginekolożką za młodu. Nigdy więcej.

                      mam tak samo. a trauma po spotkaniu z kobieta ginekologiem byla taka, ze przez
                      nastepny rok w ogle nie poszlam do ginekologa.
                  • kati_p Re: plciowe preferencje 05.05.06, 09:51
                    Ja mam mężczyznę ginekologa, miłego starszego Pana do którego pacjentki walą
                    drzwiami i oknami. Do kobiety bym nie poszła...
                  • cioccolato_bianco Re: plciowe preferencje 05.05.06, 09:55
                    tu sie musze po czesci zgodzic - wielu rzeczy mezczyzna-ginekolog po prostu nie
                    jest w stanie zrozumiec ;)

                    jednakze jesli chodzi o opory zwiazane z rozbieraniem sie przed takim lekarzem,
                    to ich nie mam. moze to troche na wyrost wyidealizowany obraz, ale wydaje mi
                    sie, ze lekarz ma profesjonalne podejscie.. a chlopak sprzedajacy bielizne
                    niekoniecznie - chociaz tez to tylko praca.

                    nie mniej jednak pare razy w zyciu kupilam bielizne od sprzedawcy-faceta i
                    zyje. np w intimissimi na chmielnej w wwie jest np przemily chlopiec i chyba
                    wole go od dziewczyn, ktore tam pracuja (a tez sa mile).
                • bitch.with.a.brain Re: plciowe preferencje 04.05.06, 22:46
                  nigdy nie spotkalaś w sklepie ze sprzetem męzczyzny ktory jest niekompetentny??
                  • cioccolato_bianco Re: plciowe preferencje 05.05.06, 09:56
                    jesli chodzi o sklepy ze sprzetem, to ja mam chyba wyjatkowego pecha, bo
                    spotykam najczesciej niedouczonych sprzedawcow i plci zenskiej i meskiej,
                    niestety!
                  • przemkowa.b Re: plciowe preferencje 05.05.06, 15:09
                    Owszem;-) ale z reguły kobiety nie wiedzą NIC albo ŹLE a faceci MAŁO;-)
                    Najbardziej kompetentną osobą jeśli chodzi o wiedzę nt. sprzętu rtv, jest mój
                    tata;-)
      • bitch.with.a.brain Re: plciowe preferencje 04.05.06, 12:19
        lubie być obsługiwana przez przystojniakow:)
        • oliwka711 Re: plciowe preferencje 04.05.06, 12:27
          Przystojniacy za lada mi pasuja, ale tak jak wiekszosci nie w sklepie z bielizna
          :)))
          • bitch.with.a.brain Re: plciowe preferencje 04.05.06, 13:57
            mnie by w sklepie z bielizna przystojniacy nie przeszkadzali:) Jedynie moglabym
            wydac wiecej kasy jakby mnei dobrze zauroczyli:P
      • rumiana4 Re: plciowe preferencje 04.05.06, 13:02
        wiecie co, generalnie jesli chodzi o sprzedawcow w odziezowkach to opinie
        ichnie o tym czy wygladam czy nie mnie nie interesuja i ogolnie sluza mi w
        sklepie do podawania odpowiednich towarow i rozmiarow. wiecej od nich nie
        potrzebuje, bo o rady zakupowe pytam kolezanki. czasem sie pytam panow
        sprzedawcow o cos, jak widze ze jest duza szansa na to ze ten pan to gej, z
        tymze wiekszosc gejow jest zdecydowanie bardziej hip (czytaj: awangarda) ode
        mnie, wiec rzadko kiedy biore takie opinie pod uwage. czasami jednak zmuszona
        jestem pojsc do sklepu i zakupic cos na czym sie absolutnie nie znam i wtedy
        byloby mi milo gdyby w sklepie sie znali i mogli doradzic. np. pare miesiecy
        temu poszlam kupowac kombi mikrofale. wchodze do sklepu i widze ze cala sciana
        zastawiona. moj facet sie przerazil, bo trzeba cos wybrac z tego a on sie tez
        nie zna. no wiec uderzamy do sciany mikrofal. czekamy 15 minut, w koncu zjawia
        sie dziewczyna w stroju wskazujacym na obsluge, wlosy utlenione na zolto,
        wymalowana niebieskim cieniem po same czolo. pytamy o mikrofale i co slysze? a
        owszem, mamy mikrofale (tu pokazala nam pani palcem na sciane). no dobra-mowie
        jej. a ktora dobra jest? pani na to: ta jest duza, tamta jest w trzech
        kolorach, jeszcze jakas jest w dwoch wersjach. no to pytam czym sie roznia dwie
        wersje od siebie. pani sie zamyslila po czym wypalila: no jedna jest biala a
        druga stalowa.
        bardzo odkrywcze to bylo. NIC sie nie dowiedzialam. moj facet poszedl za filar
        zeby sie wysmiac na boku. w koncu osobiscie na regale odkrylam jakis folder
        informacyjny. zabralam ten folder do kawiarni i przy kawie zaczelismy studiowac
        wszystkie opcje mikrofalowek. po godzinie wybralismy jedna. i w ten sposob
        uzyskalismy pomoc w sklepie.
        natomiastw tym samym sklepie byl jeszcze facet ktory wiedzial az za duzo nt.
        telewizorow. ja watpie szczerze czy cos takiego ma cokolwiek wspolnego z plcia
        per se, a raczej z zainteresowaniami. ostatecznie nie kazdy musi sie znac na
        mikrofalowkach. ale moim zdaniem ze jak ktos sie zatrudnia w sklepie z rtv to
        powienien sie albo tym interesowac albo przynajmniej czytac foldery info ktore
        razem ze sprzetem przysylaja...albo sprzedawac cos o czm moze doradzic
        klientowi....
      • nessie-jp Re: plciowe preferencje 04.05.06, 13:18
        W ogóle nie lubię ekspedientów/tek niezależnie od płci, jeżeli sklep nie jest
        samoobsługowy. Zazwyczaj w takich nie kupuję. A przy kasie to już mi płeć
        obojętna ;)

        Natomiast nie znoszę kupować leków od farmaceuty-faceta, szczególnie tych na
        dolegliwości kobiece :/
      • inecita Re: plciowe preferencje 04.05.06, 16:15
        prawdę mówiąc zupełnie mi to wisi :-)
      • kati_p Re: plciowe preferencje 05.05.06, 09:49
        Jak dla mnie ekspedient/ka musi być kompetentny/ kompetentna.
        To wystarczy :) Płeć whatever.
      • nadinka_nadinka Re: plciowe preferencje 05.05.06, 17:11
        w zasadzie nie robi mi to roznicy oprocz sklepu z bielizna. wole kobiety, bo
        czasem moge pokazac sie w samym staniku i zapytac o rade [niestety malo
        standardowy mam rozmiar]. przy mezczyznie, teoretycznie, mogloby to zostac
        dwojako odebrane ;-)
        • pump_it_up Re: plciowe preferencje 05.05.06, 21:27
          nienawidze jak obsluguje mnie facet
          • kifi1 Re: plciowe preferencje 05.05.06, 21:57
            To zleży jak wygląda ten facet co obsługuje :P
            • magdaksp Re: plciowe preferencje 05.05.06, 21:59
              szczerze mowiac jest mi obojetne kto mnie obsluguje wiekszosc facetow
              pracujacych w sklepach zciuchami itak jest metroseksualna:)czyl nie wmoim typie
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja