Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ...

    27.05.06, 12:13
    Hej!
    Wiem ze temat nie bedzie z cyklu fashion etc. ale chcialam poruszyc watek
    wizyty papieskiej Bemedykta XVI.

    Otoz od czasu jego przylotu do Warszawy, siedze, gapie sie caly dzien w
    telewizor i becze jak szalona :>
    Papiez usmiecha sie - placze, odjezdza autkiem - becze, robi cokolwiek - ja
    becze.
    Tak ogromnie wzrusza mnie cieplo tego czlowieka ...

    Przyznam ze jestem osoba wierzaca ale kosciol nie czesto oglada moja osobe,
    wlasciwie to tylko w swieta....

    Jak wy go odbieracie???
    Czytam forum od dawna i mam czasem wrazenie jakbysmy znaly sie osobiscie,
    cenie i szanuje wasze zdania. Wiec powiedzcie mi - jakie sa wasze odczucia
    dot. Benedykta?
    Obserwuj wątek
      • apfel27 Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 12:24
        Jak wy go odbieracie???
        wcale go nie odbieram. jest mi zupelnie obojetny, nie ogladam wiec relacji z
        wizyty w polsce.
        • apfel27 Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 13:46
          moze gdybym byla osoba wierzaca mialabym inne podejscie a poniewaz nie jestem
          ani obecny papiez ani poprzedni nie robia na mnie wrazenia.
      • lunalovelight Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 12:26
        moje odczucia wzgledem ratzingera sa takie same, jak wobec s.p. karola wojtyly i
        innych klerykow, czyli zadne. ewentualnie byly nieco negatywne, a to z powodu
        rozpierduchy komunikacyjnej i prohibicji (!!!) wczoraj i przedwczoraj w
        warszawie ;).
        • zuzaba Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 28.05.06, 11:19
          Chyba nie znasz znaczenia słowa kleryk?

          Kleryk to student seminarium duchownego , który dopiero będzie księdzem.
          Więc sie nie osmieszaj.
          • lunalovelight heh 28.05.06, 11:26
            za slownikiem kopalinskiego:

            klerykalizm - dążność do zapewnienia kościołowi, duchowieństwu (klerowi)
            decydującego wpływu na życie publ., polit., społ., kulturalne.

            kleryk - duchowny, nie laik; pop. alumn seminarium duchownego.
            • r.richelieu Re: heh 28.05.06, 16:10
              zuzaba ma rację Luno ;) Kler to księża, klerycy to studenci seminarium. A ja
              się niestety na tym muszę znać, grr

              no ale to tylko słownictwo, ważny jest sens, a nie spór o określenia
        • maniaga Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 29.05.06, 12:08
          lunalovelight napisała:

          > moje odczucia wzgledem ratzingera sa takie same, jak wobec s.p. karola wojtyly
          > i
          > innych klerykow, czyli zadne. ewentualnie byly nieco negatywne, a to z powodu
          > rozpierduchy komunikacyjnej i prohibicji (!!!) wczoraj i przedwczoraj w
          > warszawie ;).


          Warszawiakiom i nie tylko to sie prohibicja akurat przydała...
          • sumire Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 29.05.06, 12:15
            ogromnie. ci, którzy chcieli się upić w miniony weekend, zaopatrzyli się
            wcześniej, więc w gruncie rzeczy cała ta prohibicja to średnio udana próba
            bycia bardziej świętymi od papieża, dosłownie. podobnie, jak zdejmowanie reklam
            Vichy.
      • iluminacja256 Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 12:38
        W sumie robi mi sie smutno , jak widzę go w tych miejscach, gdzie był Wojtyła -
        głównei chodzi o Kraków (czyli jedynie miejsce gdzie chcialabym mieszkąć ,
        gdybym mogła zmienić miejsce zameiszkania) i to okno. Niestey porównan nie da
        sie uniknąć i to tamten mieszkał na Franciszkańskiej 3, nie ten, tamten nalezał
        do tego nmiasta, nie ten.

        W sumie sprawia dość sympatyczne wrażenie, posłuchaąłm jego homilii - ma
        niezywkle prosty, jasny język - coś co o wiele bardziej nadaje sie dla Polaków
        niż fizozoficzne elukubracje JPII. Czekam naprawdę na Oświęcim. Ale generalnie
        nie jestem jakimś człowiekiem, o którym mozna powiedzieć - katolik , po prostu
        ciekawi mnie jakim jest człowiekiem.
      • matmam Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 12:43
        Ja przyznaje,że nie przeżywam już tak bardzo wizyty Benedykta XVI jak wizyty
        naszego Ojca Świętego.Oglądając natomiast archiwalne przemówienia Jana Pawła II
        rycze jak "bóbr".Łzy same mi płyną po policzkach i nie portafie nad tym
        zapanować.Wczoarj wieczorem ogladałam przyjazd papieża na Franciszkańską 3 i z
        przykrością musze stwierdzić,że to już nie to samo.Nasz papież potrafił z
        młodzieżą nawiązać kontakt natomiast obecny papież już nie w takim
        stopniu.Faktem jest,że w tym przypadku występuje pewna bariera
        językowa.Oglądając transmisje ze słynnego okna na Franciszkańskiej,ludzi
        zebranych pod oknem i śpiewających "Barke" ryczałam okropnie ale nie ze
        wzruszenia tylko w pamięci na zawsze pozostanie mi oraz jak nasz Ojciec Święty
        zaczynał śpiewać a reszta za nim.Nie zapomne również słynnych słów cyt:"...i
        pamięteacie jakby się kto pytał Franciszkańska 3".On Był,Jest i na Zawsze
        Pozostanie w Moim Sercu.
        • magdaksp Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 12:51
          ja nie jestem katolicka wiec jakois mnie to nie rusza ale musze przyznac ze
          bardzo sie ciesze ze tak piekinie zostal przyjety wpolsce bo mialam pewne obawy
          atu taka niespodzianka.super.pozatym denerwuje mnie cos innego to cale gadanie
          o pokoleniu jp2 ktore owszem istanialo ale tylko tydzien wokolicach
          smiercipapiea.pozatym jeszce jedno jak tak patrze na tych katolikow modlacych
          sie i takich uduchowionych to zatsanaiwma sie gdzie oni sie podziewaja na
          codzien?wszysycy tacy dobrzy i mili a na codzien chociazby w autobusie ciezko
          ojakakolwiek zyczliwosc.dla mnie to jakaks banda ze tak powiem
          hipokrytow.awracajac do papieza to ztego co slyszalam to mial bardo ciekawe
          przemowienia szczegolnie wkosciele swietej trojcy
          --
          "nie pierwszy i nie ostani raz nadchodzi taki czas,że się odchodzi tylko po to
          by powrócić,ostatniego słowa nie będziemy jeszcze mówic"
      • wiss Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 13:44
        Mieszkam w Krakowie.
        Byłam "pod oknem" kiedy odwiedzał nas JPII , byłam "pod oknem" kiedy umierał.
        Nie byłam "pod oknem" wczoraj.
        Bo "to okno" juz nigdy nie będzie takie jak dawniej.
        Przeca JPII przez to okno prowadził swoisty dialog z mieszkańcami krakowa , to
        były rozmowy chociaż na forum to b.osobiste , czasem zabawne , czasem poważne -
        zawsze spontaniczne.
        Nie wymagam tego od B16 : bariera językowa i niespecjalne poczucie
        przynalezności to Krakowa ( no bo niby dlaczego miałby do takowej się poczuwać?)
        Szanuję Go. Mówi prosto , jasno , konkretnie , trafia w sedno. Jest głową
        kościoła.

        Tyle , że to okno mniej kojarzy mi się z papieżem , ale z kimś kto wracał do
        siebie , do domu i czasem "krzyczał" przez nie , bo z "jakiegoś" powodu nie
        mógł wyjść przed dom ,żeby pogawędzić ze znajomymi (kto z Krakowa ten wie , że
        w tym mieście wszędzie spotykasz znajoych , albo znajoych znajomych). Wojtyła
        miał ich tu wielu , no to ucinał sobie pogawędki "z piętra".
      • alex_koz Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 13:49
        a mnie wkurza polskie spoleczenstwo, ktore wymaga od B16
        1) mowienia po polsku (ciekawe czy Nam byloby sie latwo nauczyc kilkudziesieciu
        zdan np. po grecku)
        2) wspominania JP23
        3) przepraszania za 2wojne swiatowa
        4) niepojawiania sie w oknie, niespiewania Barki i nie wiadomo co jeszcze...

        co za buracze spoleczenstwo z Nas,
      • mankencja Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 13:50
        nie, nie tak jak ty. jestem niewierząca i papieże nie robią na mnie wrażenia -
        ani ten, ani poprzedni, ani w ogóle żaden inny szczególnych uczuć we mnie nie
        wzbudza. a autobusy pielgrzymkowe zablokowały mi ulicę.
        • myszka_333 Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 14:24
          "Autor: apfel27
          Jak wy go odbieracie???
          wcale go nie odbieram. jest mi zupelnie obojetny, nie ogladam wiec relacji z
          wizyty w polsce."

          "Autor: lunalovelight
          moje odczucia wzgledem ratzingera sa takie same, jak wobec s.p. karola wojtyly i
          innych klerykow, czyli zadne. ewentualnie byly nieco negatywne, a to z powodu
          rozpierduchy komunikacyjnej i prohibicji (!!!) wczoraj i przedwczoraj w
          warszawie ;)."
          Podpisuję się pod tymi stwierdzeniami.
      • kochanica-francuza wkurzają mnie dwie rzeczy 27.05.06, 14:40
        1. papież jest na wszystkich kanałach!!! (do tego moja mama go ogląda - na
        szczęście ma dystans do siebie, więc prxynajmniej mogę sobie z tego oglądania
        robić jaja)

        2. Benedykt 16 alias Joseph Ratzinger to z natury intelektualista, introwertyk ,
        człowiek kładący akcent na indywidualizm i osobiste kontakty z Bogiem. A Polacy
        musieli go poddać rytuałowi "unaszenia (od "nasz") nowego papieża - krzyczenie
        (po polsku! nasi właśni dziennikarze nie rozumieją tych niezbornych okrzyków),
        śpiewanie, masówki, wycie, okno papieskie, kremówka papieska, o Boże...!

        Jak się ma okno i krzyki "Kochamy cię!" do chrześciajństwa? Toż to jakieś
        polsko-neopogańskie rytuały "unaszania" papieża.

        Papież, o ile wiem, napisał właśnie encyklikę. Ciekawe, ilu wyjących i
        krzyczących pod oknem ją przeczytało?

        POza tym mnie te akcje podokienne kojarzyły się głównie z tym, że nie dają
        (jednemu i drugiemu) spać - czy ci ludzie wiedzą, jak wygląda papieski rozkład
        dnia? empatii trochę!
        • a.adriana Re: wkurzają mnie dwie rzeczy 27.05.06, 14:46
          niestety jest mi raczej obojetny, chcialabym cos czuc w zwiazku z jego wizyta
          ale nie czuje nic, smutne troche :(
        • iluminacja256 Re: wkurzają mnie dwie rzeczy 27.05.06, 14:50
          A ja tam myślę, ze akurat Wojtyła to okno lubił przy całym wysiłku pielgrzymki.
          W końcu tam mieskzął długo przed tym zanim wyjechał i sam wyszedł pierwszy do
          ludzi, nikt go nei musiał wyciągać. Poza tym tam zawsze przychodzili młodzi
          ludzie i chodziło własnie o tę neizobowiązującą specyfikę, inna niżna mszach.

          A co do BXVI fakt, ze jest neico zmuszany do objazdowej szopki, ale w sumie nie
          można wymagać, zeby ludzie zmienili nawyki 27 lat w trakcie roku - i tak nie
          jest tak żle, jak na Kartoflandie. Co swoje to juz sie powstydziłam za
          Kaczyńskeigo , który po polsku gorzej od Niemca cztał;/
          • kochanica-francuza Re: wkurzają mnie dwie rzeczy 27.05.06, 14:53
            iluminacja256 napisał:

            > A ja tam myślę, ze akurat Wojtyła to okno lubił przy całym wysiłku pielgrzymki.
            >
            > W końcu tam mieskzął długo przed tym zanim wyjechał i sam wyszedł pierwszy do
            > ludzi, nikt go nei musiał wyciągać. Poza tym tam zawsze przychodzili młodzi
            > ludzie i chodziło własnie o tę neizobowiązującą specyfikę, inna niżna mszach.
            >
            > A co do BXVI fakt, ze jest neico zmuszany do objazdowej szopki, ale w sumie nie
            >
            > można wymagać, zeby ludzie zmienili nawyki 27 lat w trakcie roku - i tak nie
            > jest tak żle, jak na Kartoflandie. Co swoje to juz sie powstydziłam za
            > Kaczyńskeigo , który po polsku gorzej od Niemca cztał;/


            To prawda. Kaczo był w stresie.
            • iluminacja256 Re: wkurzają mnie dwie rzeczy 27.05.06, 14:58
              No ja rozumiem, ze stres i takie tam sprawy, fakt, ale jak sobie przypomnę to
              Kwachu nigdy nie miał aż takich problemów, jakies jedno , dwa potknięcia,a
              Kaczyński to czytał tak, jakby tekst pierwszy raz na oczy widział, albo czyjeś
              okulary załozył:)
              Powinni mu kogoś od "tresury medialnej" zatrudnić , bo on się naprawde pogrąza
              tymi wystąpieniami.
              • kochanica-francuza Re: wkurzają mnie dwie rzeczy 27.05.06, 15:13
                iluminacja256 napisał:

                > No ja rozumiem, ze stres i takie tam sprawy, fakt, ale jak sobie przypomnę to
                > Kwachu nigdy nie miał aż takich problemów, jakies jedno , dwa potknięcia,a
                > Kaczyński to czytał tak, jakby tekst pierwszy raz na oczy widział, albo czyjeś
                >
                > okulary załozył:)

                No wiem, wiem. Idiotycznie wyszło.

                Nie od tresury, tylko od panowania nad stresem.
        • myszka_333 Re: wkurzają mnie dwie rzeczy 27.05.06, 15:44
          kochanica-francuza napisała:

          > 1. papież jest na wszystkich kanałach!!! (do tego moja mama go ogląda - na
          > szczęście ma dystans do siebie, więc prxynajmniej mogę sobie z tego oglądania
          > robić jaja)
          >
          Na Eurosporcie nie było ani sekundy o B16 :P
          • kochanica-francuza Re: wkurzają mnie dwie rzeczy 27.05.06, 16:35

            > >
            > Na Eurosporcie nie było ani sekundy o B16 :P

            No żesz, co ja poradzę, sport mnie nudzi, nie wiem nawet, czy mamy ten kanał ;-)
      • cioccolato_bianco Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 15:00
        nie ogladam, nie sledze, nie interesuje sie. i zaczyna mi dzialac na nerwy, ze
        co nie wlacze tv, to tam tylko o tym ;) jedyne co czytalam nt wizyty papieza to
        info o tym, co bedzie jadl i kto mu bedzie gotowal. gdyby nie utrudnienia zycia
        w postaci zmian komunikacyjnych na terenie wwy prawdopodobnie bym w ogole nie
        zauwazyla ;) no moze jesze ta prohibicja...
      • barbie26 Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 16:22
        a ja podobnie jak ty opuszczona- wzruszam się i mam ściśnięte serce. Czuję też
        radość,żę Głowa Kościoła zawitała do Polski. Tak jak teraz my witamy Benedykta
        XVI, choć nie jest Polakiem tak przecież kiedyś ludzie w wielu państwach witali
        naszego JAna Pawła II.Jakoś tak jak patrzę na Papieża to mniej ważne zdają mi
        się problemy i troski dni codziennych- tempo życia, pogoń za pieniędzmi i to co
        mam w szafie też już ma mniejsze znaczenie ;)
        • kochanica-francuza Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 16:36

          > się problemy i troski dni codziennych- tempo życia, pogoń za pieniędzmi i to co
          > mam w szafie też już ma mniejsze znaczenie ;)

          Ja na ogół uzyskuję ten punkt widzenia uprawiając seks. ;-)
      • zettrzy Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 17:07
        ja sie dowiedzialam o wizycie papieza w Polsce z watkow "co wlozyc na wizyte
        papieza"
        wiec sama widzisz...
      • khaki3 Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 17:36
        Jakos tak optymistycznie nastawiam sie na Benedytka XVI. Choc nie jestem
        katoliczka to go lubie. Ma mila i ciepla twarz. Jakos tak jak na niego patrze
        robi wrazenie dobrego,starego przyjaciela.
      • myniek1 Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 18:31
        Jest mi obojętny, tak samo jak i jego poprzednik- jeśli mamy tu na myśli to, że
        jest Papieżem. Wojtyłę lubiła, bo był Polakiem, na pewno mądrym i dobrym
        facetem ale jako osoba daleka od bliższych związków z Kosciołem nie robi ta
        wizyta na mnie większego wrażenia.
        Własciwie to wkurza mnie to, że cały kraj staje na głowie, wydaje się kupę
        panstwowej kasy potrzebnej na inne cele (szkoda, że tej wizyty nie finansuje
        Kościół, przecież to ich szef), atakuje nas zewsząd w telewizji i gazetach non
        stop, ogłasza proibicje.
        O właśnie w tej chwili: Papa na TVP1, 2 i 3, oraz na Plusie.
        A podobno jesteśmy państwem świeckim....
      • kalinazkalinowa Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 18:50
        szczerze mówiąc mdła i smutna jest dla mnie ta wizyta, brakuje mi charyzmy
        naszego zmarłego Jana Pawła II
        szanuję obecnego Papieża, ale nie porywa mnie
      • hyacinth.bucket Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 18:58

        Jedno co mile to ,ze mowi po polsku lepiej niz jego poprzednik ,
        przynajmniej wyraznie i chodzi o wlasnych silach , bardzo rzeski sie
        wydaje mimo swojego wieku i stara sie zdobyc serca osieroconych przez
        JPII Polakow , dobrze mu to wychodzi jak widac facet ma jeszcze troche
        rozumu w glowie .
        No ale chyba papiez powinien taki byc wiec co w tym dziwnego ?
        Mojej mamie sie spodobal bo na tamtego juz nie mogla patrzec , i nie
        tylko ona byla zniesmaczona jego wystepami dlatego nowy cieszy sie
        powodzeniem , kazdy lepszy od poprzednika ale nie ma co sie podniecac i
        urzadzac kultu wokol jego osoby .
        Podobala mi sie jego czerwona pelerynka a kiedys mikolajowa czapka , nie
        wiem czy teraz tez ja mial na sobie ?
        • opuszczona Dziekuje khaki3 i barbi26 27.05.06, 19:39
          Dziekuje wam obydwu za wpis. Gdyby nie wy (szczegolnie barbi ktora w swej
          wypowiedzi jest niemal identyczna jak ja) myslalabym ze cos ze mna nie ok, ze
          mam jakies problemy emocjonalne itp ze tak dziwnie sie zachowuje ...

          Zatem dziewczyny chocmy przed telewizory ogladac Benedykta ;-)))))))))))
        • nycole Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 28.05.06, 11:06
          hyacinth.bucket napisała:

          >
          > Jedno co mile to ,ze mowi po polsku lepiej niz jego poprzednik ,
          > przynajmniej wyraznie i chodzi o wlasnych silach , bardzo rzeski sie
          > wydaje mimo swojego wieku

          Jak mozesz pisać takie rzeczy kobieto! Wypominasz JP II sędziwy wiek i
          chorobę???
          Jesli ktoś z Twoich rodziców zachoruje (czego Ci oczywiście nie życzę ) i
          będzie niezbyt sprawny też bezie Cię denerwował i tak jak twoja mama na JPII
          nie będziesz mogła na nich patrzeć? Wymienisz ich na nowszy model ?
          Rozumiem ,że nie wszyscy sa wierzący i modne jest być anty kościołowi i
          katolicyzmowi ale pisać takie w ten sposób o Papieżu? Trochę szacunku sie
          należy - nie sądzisz?? Jesli masz pisać takie komunały to lepeij nie pisz nic!

          > No ale chyba papiez powinien taki byc wiec co w tym dziwnego ?
          > Mojej mamie sie spodobal bo na tamtego juz nie mogla patrzec , i nie
          > tylko ona byla zniesmaczona jego wystepami dlatego nowy cieszy sie
          > powodzeniem , kazdy lepszy od poprzednika
          >
          • pianazludzen a ja sądzę tak samo jak h. 28.05.06, 11:40
            nie chodzi o to ze sam papiz schorowany mnie zniesmaczal, ale to ze w takim
            stani pelnil swoja sluzbe tak jak wczsnej. ogladajac jakis migawki z jego
            pilgzymek czulam tylko wspolczucie, pzypominal mi kukle za ktorej sznuki
            pociaga jego watykanski otocznie.
            • nycole Re: a ja sądzę tak samo jak h. 28.05.06, 11:45
              Ok ,ale fakt faktem okropnie to zabrzmiało ,aż czytać przykro :-(
          • lunalovelight popieram hyacinth 28.05.06, 11:52
            nie unos sie. mnie tez to zniesmaczalo - i owszem, mozna pisac takie rzeczy o
            papiezu i nie ma nic do rzeczy, czy ktos wierzacy czy nie, czy kosciol go ziebi
            czy grzeje.

            a zniesmaczalo mnie to, bo widzialam czlowieka (czlowieka, a nie papieza)
            schorowanego do granic mozliwosci, ktory ledwie funkcjonowal, a ktorego wsadzano
            na jezdzacy fotel i pokazywano wiernym, mimo, ze on sie na tym cholernym fotelu
            chwial, nie mogl mowic i cierpienie az bilo po oczach... jasne, na pewno chcial
            miec kontakt z ludzmi, to wiecej niz pewne.

            ale wiesz co? wlasnie dlatego, ze kocham moich rodzicow, nie zmuszalabym ich w
            chorobie, takiej chorobie!, do publicznych wystapien (nawet na durnych
            spotkaniach rodzinnych). bo bardziej zalezaloby mi na utrzymaniu tych resztek
            sil w czlowieku, niz na pozbawianiu go ich.
            • nycole Re: popieram hyacinth 28.05.06, 11:59
              Gdyby napisała to w taki sposób jak Ty i Pianazludzen ,nie czułabym się
              zniesmaczona a h użyła takich słow ,że moja reakcja nie mogła byc inna,sorr...
              • lunalovelight Re: popieram hyacinth 28.05.06, 12:00
                hmm, jesli mam byc szczera, to tez mialam ochote nazwac rzeczy po imieniu, id
                est: bardziej dosadnie, ale rozumiem, ze mozesz czuc sie urazona.
                • r.richelieu Re: popieram hyacinth 28.05.06, 15:24
                  Ja to widzę inaczej. Po co się wchodzi na szczyty jeśli po drodze jesteśmy
                  strasznie zmęczeni? Dobrze wiedział, że swoją schorowaną obecnością dostarczy
                  tylko okazji do zrobienia kolejnych piknikowych "mszy" i będzie przyczyną
                  łezków nie mających żadnego przełożenia na dobre wcześniej i później. Miał
                  jednak nadzieję, że przynajmniej 1% wyniesie jakąś naukę i dla tego 1%
                  poświęcał siebie. Też lubimy przecież dawać pomimo faktu, że moglibyśmy
                  przeznaczyć pieniądze i czas dla siebie. Chociaż pewnie dla wielu korzyści
                  duchowe z dawania są większe niż korzyści z posiadania kasy i czasu.
                  • r.richelieu Re: popieram hyacinth 28.05.06, 16:57
                    ależ to wkurzające, to olewanie.
                    grr
                    • lunalovelight Re: popieram hyacinth 28.05.06, 17:23
                      ja nie wdaje sie zazwyczaj na forach w tego typu dyskusje, rich ;). i nawet nie
                      z braku argumentow, a raczej dlatego, ze mam takie, a nie inne zdanie. ja widze
                      to tak i zeby oddac w pigulce moje przemyslenia, musialabym uzyc sformulowania
                      wygenerowanego przez jerzego urbana, za co niechybnie by mnie tu zjedzono. co
                      zrobic ;).
                      • kochanica-francuza Re: popieram hyacinth 28.05.06, 17:25
                        lunalovelight napisała:

                        > ja nie wdaje sie zazwyczaj na forach w tego typu dyskusje, rich ;). i nawet nie
                        > z braku argumentow, a raczej dlatego, ze mam takie, a nie inne zdanie. ja widze
                        > to tak i zeby oddac w pigulce moje przemyslenia, musialabym uzyc sformulowania
                        > wygenerowanego przez jerzego urbana, za co niechybnie by mnie tu zjedzono. co
                        > zrobic ;).

                        a co on wygenerował? poproszę na maila
                      • r.richelieu Re: popieram hyacinth 28.05.06, 17:28
                        Więc dlaczego Twoje zdanie ma być mniej warte niż zdanie poprawne politycznie?
                        Bez porównania lepszy myślący niewierzący niż tylko wzruszający się "wierzący".
                        Bym się nie krępowała, a Urban bardzo często mnie bawi ;)
                        • lunalovelight Re: popieram hyacinth 28.05.06, 17:43
                          richi, naprawde nie mam ochoty na czytanie obelg pod swoim adresem i pytan
                          retorycznych, jak tak moge, ze to wielki polak etc. tym bardziej, ze mimo, ze
                          papieze jako tacy znaczenia dla mnie nie maja i serce mi sie nie sciska, ale
                          wtedy bylo mi zal starszego czlowieka, ktory wychodzil naprzeciw tlumu, ktory
                          niby widzial, jak bardzo chory jest ich papiez, ale mimo to nawolywal go
                          (doslownie i w przenosni)... to piekne, oczywiscie, ze tak go ludzie kochali,
                          ale moze mogli go kochac spokojniej i ciszej (rowniez doslownie i w przenosni).
                          • vivis_cortez Re: popieram hyacinth 28.05.06, 17:45
                            Mnie to też lunalovelight wtedy uderzyło. Taki egocentryzm tłumu
                            • r.richelieu Re: popieram hyacinth 28.05.06, 17:58
                              Bo ogólnie Polacy to durnie, w kupie głośni, osobno bezradni.
                              Egocentryzm tłumu mnie nie uderzył, bo czego od durni można wymagać. Uderzyło
                              mnie to, że pomimo tego egocentrymu, papież cały czas nie przestał wierzyć w
                              tłum. Ociera się o wielkie miłosierdzie i wyciągania rąk do hopsasających
                              Polaczków, jak matka, dla której syneczek i córunia są zawsze najlepsiejsi.

                              zaś tłum, także na forum, prędzej mi kaktus na dupie urośnie, niż tłum zacznie
                              codziennie porządnie pracować nad swoją wiarą, zamiast tylko wzruszać się
                              głupawą ckliwością od święta.
                              • lunalovelight Re: popieram hyacinth 28.05.06, 18:05
                                nie sposob sie nie zgodzic :).

                                coz, zapewnie zaraz ktos krzyknie, ze 'plwa na moje przemyslenia obmierzlej
                                ateistki', ale takie manifestacje wobec tak chorego czlowieka, ze swiadomoscia,
                                ze ten czlowiek serce ma do manifestujacych i zapewne podzwignie sie w chorobie
                                dla nich, to zadne okazywanie wiary, moim zdaniem (choc tu wielu by sie
                                zapienilo, bo przeciez 'kochamy ciebie' i 'wyjdz do nas'...). to, parafrazujac
                                chyba pijaka malenczuka, 'wiara jak dupa'.

                                (nic do malenczuka nie mam, ale mysle sobie, ze ktos moglby mi zarzucic, ze
                                jakiegos degenerata cytuje i margines, to wole sama wspomniec ;)).
                                • kochanica-francuza bo jak choruje nam ktoś z rodziny 28.05.06, 18:12
                                  to nie stoimy nad nim i nie wrzeszczymy "kochamy cięęęę!", tylko chcemy mu
                                  zapewnić spokój , hehe
                                  • r.richelieu Re: bo jak choruje nam ktoś z rodziny 28.05.06, 18:18
                                    tylko chcemy go zapewniać o miłości, tak przynajmniej teoretycznie u
                                    większości ;) A tu se myślą, że gdy papież zobaczy wydzierające się tłumy to
                                    uwierzy w dobro. Nazywa się to robienie z papieża durnia, jeśli chce się go
                                    oszukać swoją pokazówką.
                                • r.richelieu Re: popieram hyacinth 28.05.06, 18:15
                                  Wiara jak dupa ;)
                                  równie głośno krzyczą rozhisteryzowane panienki na koncercie Wiśniewskiego i
                                  rozhisteryzowane moherowe berety na mszy odprawianej przez rydzyka. Okazują tak
                                  emocje, na zdrowie, nie można całkiem hamować emocji, ale bez przelożenia na
                                  stosunek do drugiego to dewocja, a nie wiara. Tacy uczicwi, a nie potrafią
                                  nazwać siebie dewotkami, sądząc, że dewotka to inne określenie moherowego
                                  beretu, kiedy dla dewocji ani wiek ani płeć nie robi różnicy.
                                  • lunalovelight Re: popieram hyacinth 28.05.06, 18:20
                                    no, i co mam powiedziec? bene, mea magistra! :)
                                    • kochanica-francuza w sprawie kremówki 28.05.06, 18:38
                                      A propos kremówki. Krakus jakiś zażyczył sobie takowych na uroczystość rodzinną.

                                      Gdy przybyły, zapytał dostawcę, czy to "papieskie" - z Wadowic.

                                      Okazało się, że nie - wyprodukowano w Krakowie - i zleceniodawca przegonił
                                      dostawcę - bidaka, każąc mu pojechać do Wadowic i wrócić. Wtedy kremówki były
                                      już "upapieżone".

                                      Autentyczne, niestety.

                                      ps. nic nie mam do krakusów i krakusek!!!
                                      • r.richelieu Re: w sprawie kremówki 28.05.06, 18:54
                                        Przypomina mi to scenę z Misia gdy Ochódzki przywozi temu z Londynu kamień z
                                        Jeleniej, ups. Jasnej znaczy Góry, po którym stąpał wiesz kto.
                                        hehehe
            • totalna_apokalipsa Re: popieram hyacinth 28.05.06, 15:53
              Ale Wojtyły nikt nie zmuszał do tego jeżdzenia, on sam chciał , nawet wtedy,
              kiedy był już bardzo schorowany. Uwazam , ze tak "cierpiąc na widoku" ogromnej
              ilosci ludzi śmiertelnie chorych, sparalizowanych, kalekich dwał ogromną siłę,
              bo pokazywał, ze nei są sami. Chociaż każdy wiedział, ze to już stary,
              zmęczony, schorowany człwoiek to widzial jednoczesnie , ze ten stary,
              schorowany, zmęczony człwowiek ma jakąś misje, ktorą chce pociąghnać do końca ,
              pomimo choroby, a pzrede wszystkim dlatego, z e życie cżłoweika nie kończy sie
              po 70-tce, to dalej żywy człoweik, a stary nei znczy gorszy, chory - nie
              znaczy,z ema lezeć w łózku i powoli umierać. I wcale nei ejst powiedziane, ze
              Twoi rodzice chcieliby aby oszczędzać te ich resztki sił - nie wie, czy
              spotkałaś ludzi chorch na raka , takich dla których nie ma już nadziei - można
              sie uprzeć i oszczędzać te ich resztki sił, ale jakimś dziwnym trafem oni tego
              nei chcą, chcą pojechać na piknik rodzinny, chociaż ledwo chodzą. I ja to
              rozumiem, człwoeik oszczędzany, to taki człwoeik, którego za zycia wtawia si
              już za oszkloną gablotkę i neiraz przyspiesza takimi działaniami smierć.
              • nycole Re: popieram hyacinth 28.05.06, 16:12
                Swietnie to ujęłaś Totalna Apokalipso ! Podpisuję się pod Tobą obiema rękoma .
                Nic dodać ,nic ująć...
              • kochanica-francuza I co? Społeczeństwo zaczęło bardziej szanować 28.05.06, 16:18
                starych i chorych od tego czasu? Nie zauważyłam...
                • totalna_apokalipsa Re: I co? Społeczeństwo zaczęło bardziej szanować 28.05.06, 16:50
                  Nie chodzi o to, ze społeczęństwo zaczeło ich szanować- spoleczeństwo to nei
                  monolit, jak pojedynczy ludzie zaczeli to dużo. I to nei anonimowe
                  społeczństwo ma ich szanować, ale oni sami siebie maja szanować i akurat w tym
                  to papież pomógł jak nikt inny.
                  • kochanica-francuza Re: I co? Społeczeństwo zaczęło bardziej szanować 28.05.06, 16:56
                    totalna_apokalipsa napisała:

                    > Nie chodzi o to, ze społeczęństwo zaczeło ich szanować- spoleczeństwo to nei
                    > monolit, jak pojedynczy ludzie zaczeli to dużo. I to nei anonimowe
                    > społeczństwo ma ich szanować, ale oni sami siebie maja szanować i akurat w tym
                    >
                    > to papież pomógł jak nikt inny.

                    Tzn. jak oni sami siebie? Chyba chodziło o to np., żeby ich zatrudniano, nie
                    wyśmiewano, nie odmawiano operacji i usług zdrowotnych ze względu na wiek, nie
                    określano obraźliwie etc...
                    • kochanica-francuza Re: I co? Społeczeństwo zaczęło bardziej szanować 28.05.06, 16:56

                      > >
                      > > to papież pomógł jak nikt inny.
                      >
                      > Tzn. jak oni sami siebie? Chyba chodziło o to np., żeby ich zatrudniano, nie
                      > wyśmiewano, nie odmawiano operacji i usług zdrowotnych ze względu na wiek, nie
                      > określano obraźliwie etc...

                      Papież akurat zachował świadomość, ale powiedz mi, jak majaczący człowiek z
                      Parkinsonem albo Alzheimerem ma "sam siebie szanować" albo nie?
                    • totalna_apokalipsa Re: I co? Społeczeństwo zaczęło bardziej szanować 28.05.06, 17:14
                      >
                      > Tzn. jak oni sami siebie? Chyba chodziło o to np., żeby ich zatrudniano, nie
                      > wyśmiewano, nie odmawiano operacji i usług zdrowotnych ze względu na wiek..

                      Ale chodzi też o to, zebyś mając świadomosć, ze umierasz, nie bał sie tego
                      umierania, nie był sam w umieraniu, nawet kiedy nie ma koło ciebie rodziny. W
                      sumie, ja sie pałetam po szpitalach od trzech lat , na szczęscie nie jest to
                      SM, a były takie przypuszczenia i nie masz pojęcia , iel siły samo istnienie
                      tego człwoeika dawało i daje ludziom na takim poziomie - nie jesteś sam, ja też
                      umieram , a pzredtem tak samo długo jak ty choruję i cierpię.
                      • kochanica-francuza Re: I co? Społeczeństwo zaczęło bardziej szanować 28.05.06, 17:16

                        > SM, a były takie przypuszczenia i nie masz pojęcia , iel siły samo istnienie
                        > tego człwoeika dawało i daje ludziom na takim poziomie - nie jesteś sam, ja też
                        >
                        > umieram , a pzredtem tak samo długo jak ty choruję i cierpię.

                        No właśnie nie rozumiem. SM to nie Parkinson , jak tu się identyfikować?
                        • totalna_apokalipsa Re: I co? Społeczeństwo zaczęło bardziej szanować 28.05.06, 20:32
                          SM jest Powolnym obumieraniem kazdej mięśni w twoim ciele. Nie identyfikujesz
                          sie z choroba, ale z cierpiącym człowiekiem - przykro mi, ale wydaje mi sie, że
                          tego naprawde większość ludzi nie rozumie, dopóki nei lezy na łozku szpitalnym.
                          Twoje ciało odmaqwia ci posłuszeństwa, dokładnie jak pancerz i w tym wypadku
                          nie życzę ci, abys kiedykolwiek musiała się z nim identyfikować.

                          Nie jestem katolikiem latajacym po kościołach, ale Jan Pawel II naprawdę
                          pomagał mi jako istniejacy człowiek wtedy i chcę , zeby ludzie , którzy tego
                          nei rozumieją, przynajmniej nie zarzyucali mi, że nie powinnam sie
                          identyfikować , bo to nie to samo. Jestem ostatnim człowiekiem, którego mozna
                          oceniać jako wrzeszczącego katolika, a swoje a ten temat wiem - na kazdego
                          kiedtys w zyciu przychodzi taki czas, ze pomóc mu może głownei wiara. Choćby
                          miał w dupie kościół od a do z.

                          .
                          • kochanica-francuza Re: I co? Społeczeństwo zaczęło bardziej szanować 28.05.06, 20:35
                            totalna_apokalipsa napisała:

                            > SM jest Powolnym obumieraniem kazdej mięśni w twoim ciele. Nie identyfikujesz
                            > sie z choroba, ale z cierpiącym człowiekiem - przykro mi, ale wydaje mi sie, że
                            >
                            > tego naprawde większość ludzi nie rozumie, dopóki nei lezy na łozku szpitalnym.
                            >
                            > Twoje ciało odmaqwia ci posłuszeństwa, dokładnie jak pancerz i w tym wypadku
                            > nie życzę ci, abys kiedykolwiek musiała się z nim identyfikować.

                            Dziękuję. Wiem teoretycznie, na czym polega SM, jak również praktycznie, choć
                            niebezpośrednio , na czym polega Parkinson. Mnie dziwiło, jak osoba z
                            podejrzeniem SM może się identyfikować z parkinsonikiem, no ale ludzie som
                            rózne. ;-) Tak czy owak - Bogu dziękowac, że to było tylko podejrzenie.

            • tralalumpek Re: popieram hyacinth 29.05.06, 12:42
              luna, male sprostowanie: nikt go nie wsadzal na sile na wozek i nikt go nie
              obwozil pod przymusem pokazujac innym, to byla jego decyzja i jego wola
      • r.richelieu Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 19:38
        B16 jest ql, bardzo odpowiada mi jego katolicki liberalizm, otwarcie się i nie
        unikanie trudnych tematów. Poprzednik zresztą też nie unikał, choć bardiej
        opierał się na tradycji jednak. Jednak gdy tylko zejdzie się z poziomu Watykanu
        do poziomu księdza z Polski, bywa często, że jest on jak kretyn, który
        niezależnie ile Ojciec Święty, biskupi i kardynałowie mu powiedzą i tak swoje
        wie.
        Polskie czczenie papieża ocierałoby się o bałwochwalstwo, gdyby nie fakt
        czczenia nie jak boga, a jak gwiazdę filmową. B16 właśnie chciałby pewnie
        zaprotestować przeciw tej histerii, tym lamentom, tym zbiorowym łezkom opartych
        na uczuciach rodem z wenezuelskich telenowel, ale wizyta polega na wyciąganiu
        ręki, a nie na grożeniu palcem. W samotności jesteśmy jak dzieci, na wpół
        ociemniali, głusi i zidiociali. Każdy sobie rzepkę skrobie i każdy ma głęboko
        to, przeciw czemu lubi ponarzekać. Rozrywka psia mać, narzekanie. Dopiero gdy
        pani przedszkolanka zgarnie rzesze Polaczków i powie, że będzie się można
        powzruszać za darmo, że nic nie trzeba organizować i że to obecnie bardzo
        trendy jechać się wzruszać, wtedy hajda. Pośpiewamy Barkę, jednyną pieśń
        kościelną jaką znamy, pokrzyczymy do papieża, poczekamy na sekundę, w której
        zobaczymy go na żywo doznając wszelkich łask uświęcających pod wpływem tej
        sekundy, pojemy i popijemy. Jeden wielki piknik.
        albo przed telewizorem. Beczę jak szalona, a potem beczę jak szalona i na
        chwilę zapminam o tym, że problem braku paska do sukienki nie jest
        najważniejszy. Beczcie, od czasu do czasu dobrze oczy przepłukać. A jaki jest
        sens wizyty? Czy musi przyjeżdżać by dojrzały katolik przezwyciężył
        swojelenistwo i zrozumiał, co prze ostatni rok miał do powiedzenia? Dwa słowa
        nawet papuga potrafi się nauczyć.
        • myniek1 Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 22:00
          Tak się składa, że Ratzingerowi, w czsach gdy był jeszcze kardynałem daleko
          było do liberalizmu. Zyskał sobie wręcz miano "konserwatywnego betou" wśród
          kosciółkowych. Teraz pokazuje coś co można uznac za idące w stronę liberalizmu,
          ale to tylko pozory- Papież wie, że nie ma innej drogi by przyciągnąć do siebie
          olewający katolicyzm Zachód (np. Niemcy i Francję). Na większe ustepstwa typu
          kapłaństwo kobiet, nie ma co liczyć.
        • nalle_maja Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 29.05.06, 10:06
          Droga r.richelieu,podpisuję się pod tym co napisałaś.Bardzo trafne spostrzeżenia.
      • hyacinth.bucket Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 19:47
        Wedlug mnie stado bedzie krzyczec i plakac a potem pojdzie do domu i
        nadal bedzie krasc , napadac i knuc intrygi tak sie objawia polski
        katolicyzm byle glosno i na pokaz .
        • nycole Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 19:55
          ftp://ftpbi.gazeta.pl/im/5/2633/m2633925.mp3
          • nycole Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 19:57
            A mnie łzy napływają ,kiedy słucham tej piosenki ,którą wkleiłam powyżej .
            • r.richelieu Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 20:06
              prawidłowo. Kibicowi paruje głowa jeszcze 2 dni po meczu, widz wzdryga się na
              myśl o horrorze jeszcze tydzień po seansie, uczestnikowi mszy łzy napływają do
              oczu jeszcze jakiś czas potem. Prawa tłumu są nieubłagane.
        • r.richelieu Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 19:56
          albo drzeć się w obronie uciśnionych puchatych stworzonek, takich śliczniutkich
          i słodkich jak te łezki, które spływają na widok Ojca Świętego. Nie zrozumieli
          go, pewnie przez cieknące ciurkiem łzy.
        • magdaksp Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 28.05.06, 01:44
          hyacinth.bucket napisała:

          > Wedlug mnie stado bedzie krzyczec i plakac a potem pojdzie do domu i
          > nadal bedzie krasc , napadac i knuc intrygi tak sie objawia polski
          > katolicyzm byle glosno i na pokaz .
          >
          zgadzam sie calkowicie.ito mnie wlasnie wpolskim katolicyzmie wkurza taka
          dwulicowosc ,takie robienie czegos na pokaz.nagrzeszą wtygodniu i pójda
          wniedziele do kosciółka sie wyspowiadac i nawet nie bedą żałowac za swoje
          grzechy bo od poniedzialku beda robic to samo.
        • u25 nic dodac nic ujac (n/txt) 28.05.06, 19:13
      • siostra_bandyty Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 27.05.06, 22:21
        Ja mam prawie jak Opuszczona ;)Dziś byłam na trasie przejazdu BXVI, bo
        prawdopodobnie nigdy nie zobaczę głowy mojego Kościoła z tak bliska.Pod okno nie
        poszłam, za każdym razem, kiedy widzę na ekranie TV spotkanie z JPII to
        ryczę.Nie przez kremówki, barkę ale dlatego że czuje ,że był (i dalej jest)
        kimś naprawdę mi bliskim.Przez swoje encykliki, kazania, książki , przez swoją
        poezję i to jak żył.I naprawdę mnie nie obchodzą wredne baby w tramwajach :)
        zmiany trzeba zacząć od siebie.Całuski !
      • deczko Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 28.05.06, 11:34
        Ja sie wzruszylam, bo to moj papiez. Nastepca Piotrowy. Jestem katoliczka i
        ciesze sie, ze moglam uczestniczyc we mszy swietej w Warszawie.
        Jako katoliczka podczas tej wizyty, obserwujac swite papieska, biskupow,
        wiernych, nawet ochroniarzy Papieza i zastanawiam sie nad tym wszystkim. Szopka
        tego nazwac nie mozna, to wydarzenie religijne, ale nie sadze by czegos nas
        nauczylo.

        Autorko watku, skoro odwiedzasz kosciol tylko w swieta, niech ta pielgrzymka to
        zmieni. Zamiast szlochac przed ekranem tv, sprobuj modlic sie za Benedykta,
        sprobuj co niedziela uczeszczac do kosciola, sprobuj byc praktykujaca, a nie
        tylko swietujaca.
      • sumire Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 28.05.06, 12:11
        Jestem baaardzo słabej wiary, więc ten aspekt pozwolę sobie w ogóle pominąć.
        Myślę, że ogromnie niewdzięczną rolę ma B16. Co prawda po tych paru dniach
        porównania może w końcu ucichną - a powinny, bo to nie jest tylko następca Jana
        Pawła II, to nie jest kopia, to jest zupełnie odrębny człowiek, który najpewniej
        ma dużo ważnych rzeczy do powiedzenia od siebie. I szczerze powiem - szlag mnie
        trafiał, kiedy czytałam, że większość ludzi chce, żeby papież mówił po polsku,
        żeby stawał w oknie, żeby mówił o kremówkach. Jasne - nasz papież miał charyzmę,
        był Polakiem, miał świetny kontakt z ludźmi, ale już go nie ma i cokolwiek
        niesprawiedliwe wydawały mi się te wybujałe oczekiwania naszych pielgrzymów
        wobec nowego. Na szczęście chyba przez te trzy dni oswoili się z nim na dobre :)

        A jako mieszkankę Kraka drażni mnie ogromnie cały ten cyrk - zdejmowanie reklam
        Vichy na trasie przejazdu papieża (zupełnie, jakby nie widział nigdy gołej
        pupy), prohibicja (sam się wybiera na Oktoberfest), flagi na tramwajach etc. Ale
        na to nic się nie poradzi.
        • kochanica-francuza Nie da rady 28.05.06, 16:20
          Lud polski będzie wisiał na Janie Pawle II i basta. Nie wiem, jak to zrobi, ale
          zrobi... Utożsami jednego z drugim? Uzna BXVI za "kontynuatora"? Jeszcze coś innego?
          • nalle_maja Re: Nie da rady 29.05.06, 10:10
            Tak właśnie będzie! Np.wczoraj,na uroczystości pożegnania,byli m.in.
            górale.Skoro JP II kochał górali, to B XVI też musi! Nie ma innej opcji!
            • iluminacja256 Re: Nie da rady 29.05.06, 12:20
              Nie musi. Tyle tylko, ze to najfajniejszy folklor jaki mamy i jaki jeszcze nam
              pozostał i w sumie dobrze go pokazać, od tak. Nie wnikam teraz w to, ile w tym
              jest na pokaz, ile Witkiewicz zrobił dla stylu zakopiańskiego, zeby ten styl
              zaistniał itp, ale niestety jako etnolog wiem, jak mało zostało nam już dzisiaj
              z gwar, z legend, z bajek regionalnych,z muzyki itp, a wszystkie te rzeczy
              decydują o odmienności regionów. Unifikujemy sie pod każdym względem, więc
              warto zadbać o te resztki folkloru jakie nam zostały - wystarczy, ze prawie
              całe Mazowsze pod względem folkloru stało sie prawie pustynią ;/
              • iluminacja256 Re: Nie da rady 29.05.06, 12:24
                No i pewnei jak pojedzie do Bawarii to przyjdą tam w skórzanych spodniach i
                pojodłują,chociaż nie pamiętali o nim w tym Rzymie przez dziesięciolecia. To
                ma więcej sensu niz przemówienia polityków, wbrew pozorom:)
      • croyance Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 28.05.06, 16:28
        Ja relacji nie ogladam, ale ogolnie Ratzingera bardzo lubie, ma w sobie cos
        takiego demonicznego :-)
        • vivis_cortez Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 28.05.06, 17:15
          Nie byłam w Warszawie na mszy, nie byłam w Krakowie na mszy, nie oglądam
          relacji ze spotkań z papieżem. Nie porównuję go do Jana Pawła II. To jest
          zupełnie inny człowiek. Nie robi na mnie wrażenia jego osoba, bo nie jestem
          zbytnio religijna. Wierzę jednak, że ludzi może wzruszać jego obecność...
      • nessie-jp Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 28.05.06, 18:42
        Ja nie wymam tak jak ty. W ogóle bardzo nie lubię tego bałwochwalstwa polskiego
        - a to modlenie się do obrazu, a to kult papieża. Złoty cielec, ot co.
      • krowa_w_kropki Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 29.05.06, 11:39
        Chętnie popatrzyłam z okna jak przejżdżał, ale tylko dlatego, że byłam akurat w
        pracy, a to na trasie jego przejazdu. Tak naprawdę chętnie słucham jego
        przemówień. Mądry i wykształcony człowiek. I tyle.
      • tralalumpek Re: Czy wymacie tak jak ja?? hmmm ... 29.05.06, 12:58
        bylam akurat w krakowie w tym czasie, w pewein sposob zatem dotknela mnie
        atmosfera wizyty
        szanowalam bardzo jana pawla 2 a poznajac powoli benedykta 16 mysle ze tez bede
        mogla to o nim powiedziec
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka