Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    odzież używana

    22.09.06, 09:05
    Wczoraj stwierdziałam ze wolę kupić coś na ciuchach niz w sklepie bo: 1. mam
    pewność ze nie zmini kształtu i koloru po pierwszym praniu 2. jak kapnie mi
    domnestos albo przypdakiem jakis tusz - niewielka strata 3. nie spotykam
    ciagle kogoś w takiej samej bluzce czy spódnicy 3. przy mojej sylwetce spodni
    sklepowych zuplenie nie dopsauje 4. milutko mi jak ktos mówi ze mam fajny ciuch.
    A co Wy sądzicie o takich zakupach?
    Obserwuj wątek
      • ryfka81 Re: odzież używana 23.09.06, 22:25
        Ja mam większość rzeczy z second-handów. Rzadko znajduję coś fajnego w normalnym
        sklepie (albo znajduję, ale cena jest kosmiczna). A w ciucholandach trafiają się
        prawdziwe perełki, niepowtarzalne, dobre gatunkowo, znanych marek. No i za
        grosze. Tylko trzeba umieć szukać :o)

        PS
        Polecam forum "Ciucholandy i komisy". Sama niedawno odkryłam i bardzo mi się
        podoba:o)
      • ishhaa Re: odzież używana 24.09.06, 10:05
        Uwielbiam! Można znaleźć coś oryginalnego, ciekawe fasony. I, jakby nie było, mam pewność, że mi się nic w praniu nie roleci :)
      • kamila29091 Re: odzież używana 24.09.06, 11:14
        Jak by ocenis w skali od 0 do 10, to rzeczy w second handach sa na 8 a w
        niektorych sklepach na 3.:)
      • magdaksp Re: odzież używana 24.09.06, 11:27
        moje zakupy ciuhcowe ostatnio to tylko ciucholandy
        • stworzenje Re: odzież używana 24.09.06, 11:32
          tez mam niektore rzeczy stamtad wlasnie m.in. dlatego ze sa oryginalne, tak
          tylko trzeba umie cszukac,bo szmaty rozwleczone tez sie zdarzaja.
          • magdaksp Re: odzież używana 24.09.06, 11:34
            wmoim ulubionym ciucholandzie sie nie zdarzaja:)
            • foamclene Re: odzież używana 24.09.06, 11:54
              no wlasnie
              widzilam, ze Twoje ciuszki sa naprawde w idealnym stanie mozesz zdardzic nam
              tajemnice? :) gdzie?
              • magdaksp Re: odzież używana 24.09.06, 13:02
                roznie.mam kika ulubionych ciucholandow na ursynowie i goclawiu.czasem tez
                wpadam do tego na marszalkowskiej z ciuchami na wage.
      • cioccolato_bianco Re: odzież używana 24.09.06, 11:35
        nie kupuje w takich sklepach.
      • foamclene Re: odzież używana 24.09.06, 11:47
        kupuje sporo ciuchow w sh...
        czesto takze rzeczy nieuzywane one niestety zmieniaja kszalt po pierweszym
        praniu ;)
        mam kilka rzeczy, ktorych za nic nie oddalabym za zaden nowy ciuch: malutki
        kozuszek na suwak, ktory uratowal mnie przed mrozami zeszlej zimy...
        cudowne bryczesy atlasowe czarne i ecru... sterczaca spodnice z tafty a'la lata
        50te
        paradoksalnie ciuchy z sh do ktorych chodze, wyprzedzaja kolekcje w sklepach z
        nowa odzieza ;) np. atlasowe bryczesy, ktore kupilam zeszlego roku dopiero
        poznym latem tego roku pojawily sie w zarze :)
        aksamitny plaszcz vero moda z metalowymi guzikami stylizowany na wojskowy
        kupiony jesienia zeszlego roku teraz widuje takie z promod i reserved...
        czasem mam wrazenie ze to co poza granicami zostaje juz oddane przez elegantki
        dopiero nastepnego roku jest u nas terdy...
        • foamclene Re: odzież używana 24.09.06, 11:53
          zapomnialam dodac ;), ze nie mam zludzen jezeli chodzi o moj wyglad...
          wiem, ze zeby wygladac naprawde dobrze, elegancko nie mozna ubierac sie tylko w
          sklepie z uzywana odzieza :) najlepiej jedna uzywana rzecz laczyc z innymi
          nowymi :) bo jak wystroje sie od stop po glowe w ciuchy na wage to niestety
          widac to skad pochodzi uroczy komplecik ;)
          jak dla mnie dobre buty i torebka sa niezbedne do ciuchow uzywanych...
          • foamclene Re: odzież używana 24.09.06, 11:58
            wklejalam juz to zdjecie ale pozwole sobie powtorzyc, bo to najbardziej wiekowa
            rzecz jakaudalo mi sie kupic

            img209.imageshack.us/img209/1033/70thbg7.jpg
            istnieje niewielkie prawdopodobienstwo, ze kupilam bym taki nieprzemakalny
            plaszczyk w "normalnym sklepie"
            jest cudowny bo jego dol to prawie kolo... spokojnie zmiesci sie pod nim
            spodnica na halkach zlat 50tych ;)
          • mpaulk Re: odzież używana 24.09.06, 12:05
            foamclene napisał:


            > najlepiej jedna uzywana rzecz laczyc z innymi
            > nowymi :)
            swieta racja - bo generalnie uwazam, ze na mieszaniu polega caly trik - zeby
            dobrze wygladac.

            bo jak wystroje sie od stop po glowe w ciuchy na wage to niestety
            > widac to skad pochodzi uroczy komplecik ;)
            niekoniecznie. w koncu w s-h mozna znalezc normalne rzeczy, nie tylko te odjechane.
            pzdr, p.


            > jak dla mnie dobre buty i torebka sa niezbedne do ciuchow uzywanych...
        • mpaulk Re: odzież używana 24.09.06, 12:14
          foamclene napisał:


          > paradoksalnie ciuchy z sh do ktorych chodze, wyprzedzaja kolekcje w sklepach z
          > nowa odzieza ;) (...)
          > czasem mam wrazenie ze to co poza granicami zostaje juz oddane przez elegantki
          > dopiero nastepnego roku jest u nas terdy...
          czesciowo tak jest, ale to raczej moda na pewne rzeczy wraca, a inne rzeczy
          nigdy nie wychodza z mody.
          ostatnio zaczelam sie zastanawiac, czy warto w ogole wyrzucac jakiekolwiek
          ubrania - a nuz za 5 lat beda mi potrzebne? mam kilka takich ubran, ktore nosze
          od 10-15 lat :D na cale szczescie nie przybylo mi kilogramow od liceum. Zal mi
          bylo wyrzucic ulubionych letnich szortow i koszulek w paski - i mialam jak
          znalazl w te wakacje. Mam czarna sukienke w biale grochy, ktora w liceum
          nosilam, gdy musialam ubrac sie "na galowo" i czasem teraz mi sie przydaje. I
          spodniczke w bialo-czarna krate, ktorej ostatnio nie nosilam, ale ktora za
          bardzo lubilam, by wyrzucic. a teraz jesienia bedzie w sam raz i supertrendy.
          pzdr,
          p.
          • foamclene Re: odzież używana 24.09.06, 12:19
            ja tak mam z czarnymi butami z okraglum noskiem na malej platformie
            znaczy mialabym gdybym nie wywalila ich na smietkik kilka late temu...
            czlowiek mlody to glupi
            teraz musze sie zapisywac na platformy w venezi :))
      • clockwork.orange Re: odzież używana 24.09.06, 12:43
        większośc moich ubrań jest z lumpeksu. nie zgadzam sie tylko z tym że to
        niewielka strat jak się zniszczą. może finansowo nie ale gdzie potem kupić coś
        równie fajnego? mam pare takich ukochanych ciuchów z sh i strzege ich jak oka w
        głowie, bardziej niz droższych ubrań ze sklepu:)
      • h.e.r.m.i.o.n.a Re: odzież używana 24.09.06, 14:41
        Nie mam żadnych ubrań z sh, jakoś nigdy mnie to grzebanie nie pociągało.
        Mieszkam w małym miasteczku i jak tu sie wejdzie do sh to można wyjść tylko z
        jakimiś płachtami na byka. Mniejszych rozmiarów nie ma.
      • cudak_bozy Re: odzież używana 24.09.06, 14:53
        lepiej kup cos z Ramani lub Guczi i psiknij sie czyms z kokoszanel
        • kochanica-francuza Re: odzież używana 24.09.06, 14:57
          chętnie bym kupowała, ale:

          1. nie ma dużych rozmiarów, a jak już są, to jakieś wory szersze niż dłuższe
          (warszawianki - na dowód oglądać we Wzorcowni przy Madalińskiego)

          2. materiały nie takie, swetry na ogół z bawełny
          • kochanica-francuza Re: odzież używana 24.09.06, 14:57
            kochanica-francuza napisała:

            > chętnie bym kupowała, ale:
            >
            > 1. nie ma dużych rozmiarów, a jak już są, to jakieś wory szersze niż dłuższe
            > (warszawianki - na dowód oglądać we Wzorcowni przy Madalińskiego)
            >
            > 2. materiały nie takie, swetry na ogół z bawełny
            3. jestem zaparta w kwestii fasonów i kolorystyki, a lumpeks to nie jest akurat
            miejsce, żeby się zaprzeć "szukam TEGO i tylko tego"
          • zettrzy Re: odzież używana 25.09.06, 02:51
            kochanica-francuza napisała:

            > chętnie bym kupowała, ale:

            > 2. materiały nie takie, swetry na ogół z bawełny

            swetry z bawelny sa ekstra klasa, wole je od welnianych bo nie gryza i mozna je
            nosic na gole cialo
            • kochanica-francuza Re: odzież używana 25.09.06, 14:16

              >
              > swetry z bawelny sa ekstra klasa, wole je od welnianych bo nie gryza i mozna je
              > nosic na gole cialo

              idiotycznie w nich wyglądam
              • zettrzy Re: odzież używana 26.09.06, 02:53
                a to inny aspekt zagadnienia
      • dakota77 Re: odzież używana 24.09.06, 15:12
        od wielu lat kupuje rzeczy w second handach. Sa inne od tego, co zalewa zwykle sklepy,
        mozna trafic na cos naprawde oryginalnego. mam ulubione sklepy, zwykle z odzieza na wieszakach-
        kiedys nie lubilam i nie umialam znalezc niczego fajnego w koszach, ostatnio sie nauczylam i
        znalazlam pare ciekawych rzeczy ta droga:)
        Kiedys kupowalam glownie tam, bo nic ze sklepow nie odpowiadalo mojuemu gustowi, teraz jest lepiej,
        wiec kupuje i tu i tu:)
        • marinesha Re: odzież używana 24.09.06, 16:13
          Uwielbiam lumpeksy. 90% rzeczy zmojej szafy pochodzi z takich sklepów.
          Próbowałam zainteresować nimi moją koleżankę, ale ona po prostu nie potrafi
          szukać i się zniechęciła. No cóż, nie każdy potrafi wyłowić prawdziwe perełki.
          • costa22 Re: odzież używana 24.09.06, 19:22
            Muszę przyznać, że lumpeksy to moje ostatnie hobby, a niektórzy mówią że nałóg
            jak każdy inny...
            Nie chodzę do wszystkich lumpków, mam kilka swoich ulubionych przewaznie z
            angielską odzieżą. Muszę przyznać, że moje ubrania z lumpka u nas w {Polsce
            pojawiają się dopiero po jakimś czasie. Niektórzy myślą, że w lumpkach są tylko
            20- letnie łachy, ale ja znajduję mnóstwo ciuchów z zeszłorocznej kolekcji
            River Island, Dorothy Perkins, Marks&Spencer, a wszystko po 3-4 zł :) W ziemie
            obkupiłam się w różne tuniki, które nosiłam całe lato. Mam różwnież kilka par
            butów, które były jeszcze z metkami- balerinki FAITH i New LOOK, sandałki
            Dorothy Perkins... Oczywiście wszystkie rzeczy kupuję w stanie bardzo dobrym,
            nigdy nie biorę nic poplamionego, spranego, rozciągniętego, wyblakłego etc.
            Naprawdę polecam znalezienie swojego ulubionego sklepiku i buszowanie w nim.
            Największą przyjemność sprawiają mi komplementy dotyczące moich ubrań i pytanie
            gdzie je kupiłam??
            Pozdrawiam :)
            • yavanna86 Re: odzież używana 25.09.06, 01:59
              lubię buszować w lumpeksach,ale mają ten minus,że to są raczej ciuchy
              ekstra,nic zaplanowanego /z cyklu:"potrzebuję czarnych dżinsów"/ nie udaje mi
              się tam znaleźć...
            • yavanna86 Re: odzież używana 25.09.06, 01:59
              ps:butów z sh nie kupuję nigdy,nawet gdy widzę fajne...jakos mam niechęć
              jednak;)
            • dakota77 Re: odzież używana 25.09.06, 08:40
              20-letnie lachy? Ja bym sie cieszyla, gdyby do nas trafialo wiecej ubran vintage, a to u nas rzadkie
              zjawisko w second haandach niestety:). Choc 20 lat to jeszcze nie vintage, ale nie o to chodzi;)
              • kj83 Re: odzież używana 25.09.06, 09:21
                a może ktoś zna fajne lumpki w poznaniu?
                • dakota77 Re: odzież używana 25.09.06, 09:51
                  Sprawdz forum Komisy i ciucholandy, tam dziewczyny podaja sprawdzone adresy.
                  • asiawoodstock Re: odzież używana 25.09.06, 10:08
                    Nie chcę wywołać niepotrzenie politycznej dyskusji, ale faktem jest, że
                    ciuchalndy istnieją jeszcze w Polsce głównie dzięki JKM ;-) , który bronił ich
                    niczym Rejtan, kiedy chciano je zdelegalizować. Pamiętacie?

                    www.kapitalizm.republika.pl/inne/bilansroku.html
                    Przeczytajcie notkę "marzec". Pozdrawiam!
                    • magdaksp Re: odzież używana 25.09.06, 10:18
                      noi co z tego?
                      • asiawoodstock Re: odzież używana 25.09.06, 10:24
                        Ano to, że feministki kupujące w ciucholandach powinny być wdzięczne chociaż za
                        to temu największemu "mizoginowi" w Polsce ;-)
            • krycha2000 Re: odzież używana 29.09.06, 22:00
              A gdzie kupujesz buty? Możesz podac kilka adresów tych ciucholandów? To też moje
              "hobby", buszuję w wielu punktach. Nie mam, niestety, takich "ulubionych" ale
              zawsze coś upoluję.Interesują mnie właśnie te z angielską odzieżą. Pozdrawiam
      • sumire Re: odzież używana 25.09.06, 10:04
        nie mam jakichś moralnych zahamowań :) jestem pełna podziwu dla dziewczyn,
        które potrafią w lumpeksach coś oszałamiającego wykopać, mnie trochę brak
        cierpliwości. parę wizyt w sklepach vintage za granicą skutecznie mnie
        wyleczyło z wszelkich chimer i kręcenia nosem, że brudne, nieestetyczne i
        ogólnie za niskie progi :)
      • tralalumpek Re: odzież używana 25.09.06, 10:15
        zytka08 napisała:

        > Wczoraj stwierdziałam ze wolę kupić coś na ciuchach niz w sklepie bo: 1. mam
        > pewność ze nie zmini kształtu i koloru po pierwszym praniu


        ::::a w jakich sklepach kupuja ci ktorzy potem wyrzucaja do szmat a ty
        kupujesz? moze zacznij kupowac w tych samych sklepach



        2. jak kapnie mi
        > domnestos albo przypdakiem jakis tusz - niewielka strata


        :::::sprzataczki zazwyczaj ubieraja ubranka robocze zeby sie domestosem nie
        pokapac



        3. nie spotykam
        > ciagle kogoś w takiej samej bluzce czy spódnicy


        ::::::trudno zeby wszyscy w ciucholandach kupowali unikaty wspaniale pod kazdym
        wzgledem, w koncu ktos te drogocenne rzeczy wrzucil do kosza



        3. przy mojej sylwetce spodni
        > sklepowych zuplenie nie dopsauje


        :::::: no nie! te ze szmateksow masz szyte na twoja miare i krasnoludki ci je
        podrzucaja bo wiedza ze ty wlasnie tam je kupisz, pierwszy wlasciciel nie kupil
        tego w sklepie przeciez



        4. milutko mi jak ktos mówi ze mam fajny ciuch
        > .
        > A co Wy sądzicie o takich zakupach?



        ::::::jak wyzej, calkiem milutko
        • maga.m Re: odzież używana 25.09.06, 13:30
          tralalumpek napisała:

          > zytka08 napisała:
          >
          > > Wczoraj stwierdziałam ze wolę kupić coś na ciuchach niz w sklepie bo: 1.
          > mam
          > > pewność ze nie zmini kształtu i koloru po pierwszym praniu
          >
          > - a skad wiesz, ze te ktore kupujesz w sh nie sa wlasnie po takiej zmianie?
          ja nigdy w sh nie bylam i sie nie wybieram i choc kupuje w zwyklych sklepach to rzadko widze inna osobe w identycznej "szmatce" moze to zasluga duzego miasta?

          nieswiadomosc kto "to cos" nosil przede mna odstrasza mnie.
          • costa22 Re: odzież używana 25.09.06, 19:11
            20 letnie łachy- miałam na myśli stare, wielkie sprane swetrzyska etc. Wiele
            lumpeksów oferuje taki towar właśnie. Lumpeks lumpeksowi nierówny.
      • rzesa20 Re: odzież używana 26.09.06, 07:57
        nie kupuję w sh, za to moja babcia kupuję tylko tam i czasami widzę, że znajduje
        tam naprawdę fajne ciuchy (jak dla niej)
        w ogóle te ubrania z sh strasznie śmierdzą
        • gabrielafrancuz Re: odzież używana 29.09.06, 22:57
          rzesa20 napisała:
          > w ogóle te ubrania z sh strasznie śmierdzą

          Ciuchy z butików też pięknie pachną papierosami-bo na zapleczu panie
          ekspedientki nieraz urządzają sobie palarnię. Nie czuć tego w samych butikach
          które są klimatyzowane, ale wowczas, gdy zabierasz taki ciuch do domu.
      • tulipanessa Re: odzież używana 29.09.06, 22:39
        ja czasem kupuję, mam swoje ulubione w moim podwarszawskim miasteczku i twierdzę
        że tu są najlepsze. W warszawskich nic nie znajduję. Może złe wybieram. Dziś
        byłam na Ordynackiej, ceny jak w normalnych sklepach na wyprzedaży.
        Kształt ubrań z sh jest często kształtem ostatecznym dlatego że były noszone i
        prane, stąd pewność że po praniu nie zmienią rozmiaru, nie zniszczą się.
        • black_magic_women Re: odzież używana 29.09.06, 22:46
          60%ubran mam z lumpeksow,20% z Allegro,10%ze"sklepu".Dzieki temu wygladam
          modnie,ale orginalnie i z klasa.Pewnie gdybym byla zamozniejsza/i lub/mieszkala
          gdzies indziej niz mieszkam,wiecej byloby u mnie rzeczy sklepowych.Ale nie
          narzekam;)
      • perennou Re: odzież używana 29.09.06, 22:53
        sh to fajne miejsce,pod warunkiem że ma się czas i nie potrzebuje niczego
        konkretnego.
        • black_magic_women Re: odzież używana 29.09.06, 22:57
          Najwazniejsze przykazanie"nie potrzebuje niczego konkretnego",choc czasem sie
          zadrza wyjsc z czyms,na co sie polowalo,czesciej jednak jest to kozuch w sezonie
          letnim,albo bikini zima;)
        • monnap Re: odzież używana 02.10.06, 19:02
          Nie kupuje niczego w lumpeksach. Przede wszystkim brzydze sie, poza tym sa to
          rzeczy, ktore sa juz po sezonie, czesto znoszone i w ogole laski ktore kupuja
          rzeczy w szmateksach czesto wygladaja tak jakby sie tam ubieraly. Co do slabej
          jakosci ubran , to tez zalezy gdzie je sie kupuje. Ja sama oddaje kupe rzeczy
          do uzywakow, sa to z reguly ubrania, ktore juz sie nie prezentuja ciekawie, lub
          sa niezle znoszone. Tak wiec kwestia gustu, dla jednych super, jak dla mnie
          szmaty...
      • olesia301 Re: odzież używana 29.09.06, 22:56
        Ja mam 90% z lumpeksów. Kupowałam nowe, bo stać mnie na nie, jednak szybko
        traciły fason, wychodziły z mody itd. Teraz mam głównie firmowe ciuszki,
        głównie lumpeksowe, z którym nic się nie dzieje po praniu, po długim noszeniu,
        mają świetny krój. Myślę, że nawet, gdybym miała masę pieniędzy,
        zaopatrywałabym się w lumpach. Trochę żal mi np. 300 zł na sweterek. Wolę mieć
        dobry aparat fotograficzny, komputer, pozwiedzać świat. Wolę iść z synem na
        basen, na konie,kupić mu dobry rower, a bluzeczkę Next czy Dorothy Perkins mieć
        za 10 a nie za 200 zł.
        Ola
        • tralalumpek Re: odzież używana 29.09.06, 23:10
          chaba tylko na haju mozna taka gleboka folozofie lumpeksow wymyslic
          • monnap Re: odzież używana 02.10.06, 19:03
            To chyba nie masz tak duzo tej kasy jesli musisz wybierac pomiedzy aparatem, a
            nowym sweterkiem, na ktory brak Ci kasy?
            Chyba nikt kto naprawde ma kase nie da sie do tej logiki szmateksow przekonac?
            • olesia301 Re: odzież używana 02.10.06, 19:24
              Co to za filozofia? Nie myślałam o tym w tej kategorii. Forsę mam, ale nie
              chcę wydawać jej na szmaty. Po prostu mam inne potrzeby niż najnowszy
              sweterek/bluzka/spodnie z najnowszej kolekcji, najnowszy hit naj naj itd.
              Co do kasy. Jeśli chciałabym mieć NOWE ciuchy
              te i tych firm, które mam (oczywiście z lumpów)i ten sprzęt, który mam to
              naprawdę kasy byłoby za mało. Natomast, że aparatów i kompów nie sprzedają w
              lumpach, a ciuchy tak zaopatruję się w tam w ciuchy.
              I skończcie z filizofią. Każdy kupuje, co chce i gdzie chce - najważniesze -
              za ile chce.
              Ola
      • threadless Re: odzież używana 29.09.06, 23:40
        tez lubie lumpeksy, ale kupuje tam zwykle akcesoria/dziwaczne ubrania z innej dekady. nie szukam
        rzeczy next czy dorothy perkins nie dlatego, ze sa 'stare' czy 'noszone', ale dlatego, bo nie nosze ubran z
        tych sklepow takze z pierwszej ceny. nie uwazam rzeczy z ciucholandu za niehigieniczne tak jak i nie
        brzydze sie uzywac mebli z antykwariatu - siadac na fotelach sprzed 60 lat czy trzymac talerzy w starym
        kredensie... nie rozumiem nonszalanckiego obrzydzenia rzeczami sh, bo przeciez ubrania -tak jak meble
        - tez moga opowiadac zapomniane historie.
      • dziewice Re: odzież używana 02.10.06, 00:31
        ja dwa lata temu w zimie chcialem sobie zakupic czapke, ale Pani powiedziala,
        ze niestety, ale czapek nie sprzedaja :(
      • becky_sharp Re: odzież używana 02.10.06, 14:29
        zawsze się zarzekałam, ze nie będę kupować w sh, ale się przełamałam ;) trafiłam
        do fajnej kobietki, która ma tylko angielskie ciuchy i kupiłam sobie u niej
        sporo fajnych rzeczy, które łączę - jak wiele z Was - z nowymi ubraniami.
        wychodzą z tego fajne, oryginalne zestawy i to mnie najbardziej cieszy :) aha,
        jeszcze coś - -babka z sh w przeciwieństwie do ekspedientek z re, do którego się
        ostatnio wybrałam po spodnie - nie komentuje, czy 38 wejdzie na mnie, czy też
        nie, co owe młode i urocze ekspedientki robiły, gdy brałam ubranie do mierzenia
        ;)) kolejne za sh ;)
      • very_pretty_girl Re: odzież używana 02.10.06, 14:32
        Osobiście omijam szeeeeerokim łukiem.
        Raz chciałam się przełamać (w końcu kilka moich kolezanek kupuje tam naprawdę
        fajne rzeczy) i weszłam do środka. Ten zapach mnie odrzuca i nie daje rady. Po
        prostu to nie dla mnie.
        • kamila29091 Re: odzież używana 02.10.06, 14:58
          Mnie nauczyla mama second handow. Najpierw ona chodzila co poniedzialek rano do
          lumpeksu i wracala z takimi rzeczami znanych marek ze oko bielalo a kozezanki w
          szkole az zielenialy z zadrosci. A potem sama sie nauczylam szukac i czasem
          mowia ze jestem juz taka profesjonalistka jak mama.
      • ala1986 Re: odzież używana 02.10.06, 19:38
        Zdarza mi się wpaść do sh i poszperać w ciuszkach. Ale czasami mnie zapach
        odrzuca i nie wchodzę :P

        Chociaż w normalnym sklepie też może pachnieć "lumpem". Np. dzisiaj w Camaieu w
        poznańskim King Crossie...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka