nonkonformistka
27.01.07, 21:19
a wiecie co? tak przeglądam kolejny wątek i czytam jaki różowy jest paskudny.
a ja, po skończeniu 6 lat wyzbraniałam się go jak ognia, żeby teraz, po
dwudziestce stać się fanką jego spokojnych i mniej spokojnych wersji.
naprawdę! i można złamać skojarzenia z dodą czy plastikowymi pięknościami z
prowincji, nawet bawiąc się kiczem... bo różowi z kiczem po drodze:)