vintage7
31.01.07, 16:59
no własnie czy to nie jest shopoholizm:
-wczoraj sukienka zara 60 z 199;
-weekend: spodnica lampart 60 z 229;
sukienka czarna 60 z 199,
sztruksy 60 z 149;
bluzeczka 29 z 90
bielizna intimissimi komlet 60 z 150;
orsay czarna spodnica ze skory 80 ze 150, czerwona waska 30 z 80;
czarna bluzka troll 50;
czarny t-shirt zara 30 z 60;
sweter panterka h&m 70 z 99;
spódnica c&a 35 z 70;
bluzeczka asymetria zara 60;
to chyba tyle od poczatku stycznia
a w grudniu z yego co pamietam, kiecka na sylwka, bluzeczka granatowa,
czarna, marynarka w krate, przy czym te rzeczy nie sa nizebedne
czy to juz zakupocholizm, bo tak sie wlasnie zastanawiam...
najgorsze jest to, ze ciagle mysle o nowych:(((