Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    shopoholizm

    31.01.07, 16:59
    no własnie czy to nie jest shopoholizm:
    -wczoraj sukienka zara 60 z 199;
    -weekend: spodnica lampart 60 z 229;
    sukienka czarna 60 z 199,
    sztruksy 60 z 149;
    bluzeczka 29 z 90
    bielizna intimissimi komlet 60 z 150;
    orsay czarna spodnica ze skory 80 ze 150, czerwona waska 30 z 80;
    czarna bluzka troll 50;
    czarny t-shirt zara 30 z 60;
    sweter panterka h&m 70 z 99;
    spódnica c&a 35 z 70;
    bluzeczka asymetria zara 60;
    to chyba tyle od poczatku stycznia
    a w grudniu z yego co pamietam, kiecka na sylwka, bluzeczka granatowa,
    czarna, marynarka w krate, przy czym te rzeczy nie sa nizebedne
    czy to juz zakupocholizm, bo tak sie wlasnie zastanawiam...

    najgorsze jest to, ze ciagle mysle o nowych:(((
    Obserwuj wątek
      • paulinaa Re: shopoholizm 31.01.07, 17:06
        jak nie mozesz przejsc obok sklepu obojetnie to jest;) a moze to tylko taki
        szal z okazji wyprzedazy? ;)
      • his_girl Re: shopoholizm 31.01.07, 17:07
        Ja też tak miałam, ale odkąd musimy spłacać kredyt mieszkaniowy, do centrów
        handlowych chodzę 4 razy w roku :)
      • pipi65 Re: shopoholizm 31.01.07, 17:37
        tez tak mam ostatnio, myslę, że to te wyprzedaże... :)
        O ile zakupy dla mnie jakos potrafię uzasadnić - tzn ich konieczność (pusta
        szafa) o tyle trzeci płaszczyk z zary dla 3 letniej córki to już chyba do
        leczenia....
        • madzia22121986 Re: shopoholizm 07.02.07, 09:38
          Oglądałam kilka dni temu program o kobiecie która była wręcz uzależniona od
          zakupów. Ciuszki, ciuszki i jeszcze raz ciuszki, była grubo po 40 roku życia a
          jednak szalała jak tylko mogła. Jak się okazało, kupowała tonę ubran,
          przychodziła do domu i załamywała się bo większość ubrań na nią zupełnie nie
          pasowało. I tym sposobem zataczała błędne koło. Psycholog uświadomił jej, że
          gdyby odkadała pieniądze przez pare miesięcy, które wydawała dziennie na odzież,
          stać by ją było na zrealizowanie swojego największego marzenia czyli wybudowania
          domku na jakiejś tam wyspie. Tak więc odkładać warto i inwestowaćna przyszłość:)
          • minkair Re: shopoholizm 07.02.07, 11:08
            była grubo po 40 roku życia a jednak szalała ....
            a co ma piernik ? co znaczy to jednak? jak byłam po 20-sce wystarczyła mi jedna para dzinsów..i jedne buty i byłam happy..teraz mam po 30-sce i wieeele butów i ciuchów i ciągle mi mało...chociaż happy też jestem
            uważasz że po 40-sce trzeba szykować się do trumny? Nałogi są "dostępne" dla wszystkich grup wiekowych...

            www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a93c28f85b1547f0.html
      • audrey_horne Re: shopoholizm 31.01.07, 20:57
        Ja mam to samo. Wiem, ze mam 150 euro na CALY miesiac, a dzis ot tak wydalam
        70. Smutno mi bylo, wiec cos musialam kupic.
        Ceny w euro.
        Spodnie rurki Zara, 25
        Sukienka czerwona Zara, 6 (przecieniona z 20)
        Okulary sloneczne czarne Zara, 6 (byly przy kasie, nudzilam sie w kolejce,
        patrzylam na nie i patrzylam i oczywiscie wzielam - to JEST zakupoholizm)
        Pizamka, 13
        Dwie blansoletki i jedne kolczyki, 7
        Koszulka niebieska, nie pamietam, gdzie ja kupilam, 3 (przeceniona z 10. na
        zasadzie "przeciez jest tanie, to kupie)
        Krawat czerwony Blanco, 5
        Szelki czarne Blanco, 5

        To tylko dzisiaj. W styczniu kupilam jeszcze koszulke nocna, bluzke bez plecow
        (bo byla tania), torebke, kolczyki.
        No i po kazdej wizycie w sklepach dopisuje do listy kolejne rzeczy, ktore
        koniecznie musze kupic. Dzis odkrylam fioletowe piptoły i sliczna czarna
        sukieneczke w Promod. Chyba jestem nienormalna.
        • krabe do audrey 05.02.07, 19:02
          a gdzie widziałas te fioletowe peep toe? tak z ciekawości pytam jesli to żadna
          tajemnica
      • magdaksp Re: shopoholizm 31.01.07, 21:01
        ja mam tak z ciucholandami:)
        • foamclene Re: shopoholizm 31.01.07, 21:12
          ja tez...
          jak zlapie faze odziezy na wage to nie moge przestac :)
          • magdaksp Re: shopoholizm 31.01.07, 22:26
            moj narzeczony smieje sie ze mnie bo codziennie dzwonie z wiadomoscia o nowej
            zdobyczy:)ostatnio jestem codziennie wjednym moim ulubionym sh.i np dzis kupilam
            spódnice w przepięknym niebieskim kolorze ze złotymi zdobieniami w indyjskim
            stylu ktora juz dawno widzialam ale byla za droga.idzis taka niespodzianka ze
            nie dosc ze była to jeszcze o polowe tansza.
            najgorzej jak cos sobie upatrze i ze wrodzonego skąpstwa nie kupie.wczoraj
            widziałam dwie piekne male torebeczki:jedna cala ze zlotych metalowych plytek a
            druga w pieknym pudrowym różu z kokarda firmy acsesorize.nie kupilam bo
            kosztowaly 125 zl za kilogram:(ale dzis zaluje.
            • foamclene Re: shopoholizm 31.01.07, 22:31
              zdardzilabys gdzie jest Twoj ulubiony sklep...
              zamilowania mamy rozne wiec nie bede Ci podbierac towaru :)
              • magdaksp Re: shopoholizm 31.01.07, 22:43
                a zjakiej ty jestes dzielnicy?
                • foamclene Re: shopoholizm 31.01.07, 22:46
                  ja z prowincji jestem :)
                  najblizej mam na wole, prage, centrum, ochote, bemowo
      • cioccolato_bianco Re: shopoholizm 31.01.07, 21:36
        chyba kazda dziewczyna ma takie fazy.
        ja jestem uzalezniona od kupowania butow...
        i co gorsza wcale nie na wyprzedazach, bo:
        - cena nie stanowi dla mnie bariery kupna ;) (wole zaoszczedzic na jedzeniu lum
        imprezach)
        - chce miec juz i natychmiast
        - boje sie, ze pozniej nie bedzie rozmiaru etc.
        • foamclene Re: shopoholizm 31.01.07, 22:40
          mnie strasznie podobala sie scena z pitbula... w centrum handlowym
          kiedy "weronika" kupowala torebke...
          ile razy ogladam tyle razy placze ze smiechu :)))))))))))))))

          nie lubie odkladac zakupow na pozniej :) i mam jeszcze jeden problem dopoki nie
          splucze sie do czysta czuje niepokoj i kolatanie serca... gotowka mnie pazy...
          to okropne uczucie ale moge spokojnie zasnac opiero wtedy kiedy wydam wszytsko
          co mam...
          • cioccolato_bianco Re: shopoholizm 01.02.07, 00:08
            a ja lubie miec na koncie tyle, zeby moc jeszcze kupic jedna-dwie pary
            butow... ;)
          • ms_marshall Re: shopoholizm 06.02.07, 00:49
            > splucze sie do czysta czuje niepokoj i kolatanie serca... gotowka mnie pazy...
            > to okropne uczucie ale moge spokojnie zasnac opiero wtedy kiedy wydam wszytsko
            > co mam...

            jak w połowie miesiąca zobaczyłam wyciąg z konta, na którym zostało mi 7,35 to
            zadrżałam... i obiecałam sobie, że przez miesiąc nie pójdę na zakupy ( w
            postanowieniu nie wytrwałam).

            Do autorki: to jeszcze nie jest zakupoholizm, oj nie ;)
          • kiarah Re: shopoholizm 07.02.07, 13:34
            Rany, tez tak mam, za kazdym razem ggdy pieniazki wplywaja na moje konto czuje
            niepokoj ktory narasta im dluzej tam sa ;-) A gotowka to juz w ogole mnie
            parzy. Zawsze totalnie sie splukuje i probuje racjonalizaowac: a moze kiedys
            nie bede mogla sobie na to pozwolic, a za jakis czas pewne rzeczy juz mi nie
            beda pasowac, a zyje sie raz... A potem jest kolejny miesiac i kolejne
            pieniazki :-)
      • ewelka233 Re: shopoholizm 31.01.07, 22:18
        Też to mam ale u mnie to raczej wyprzedazo-mania , bo tak to mniej kupuję , ale
        jak widzę na kurtkę przeceniona z 249zł na 79zł to trudno sie opszeć.
        Bluzki firmowe za 25zł , albo i czasm tańsze...nie da się obojetnie przejśc obok
        tego.
        • etolia Re: shopoholizm 01.02.07, 00:06
          oj ja tez tak mam, od pazdziernika wydalam prawie 3 tys na ciuchy(doznalam szoku
          kiedy pzrejrzalam rachunki!), nie wiem skad wzielam na nie pieniadze, ale
          codziennie przechodzac przez galerie wstepowalam do sklepow, i cos mi sie
          spodobalo i nie moglam sobie tego odmowic, i teraz mam cala szafe ciuchow,
          czasami moja siostra mi cos podbiera, zaklada, ja pozniej ja w tym widze i sobie
          mysle, ma moj sweter, a bylam w nim moze raz,zupelnie o nim zapomnialam i takie
          sytuacje maja czesto miejsce
          bardzo przesadzilam, w dodatku kiedy przyszedl czas wyprzedazy, to dopiero
          zaczelo sie wariactwo, ale z drugiej strony sie ciesze, bo to na wyprzedazach
          kupilam najwiecej ciuchow i naprawde na duzych promocjach

          chyba musze znalezc prace, zeby nie obciazac rodzicow, chcialabym pracowac w
          jakims sklepie z ciuchami- bo ciuchy to jedna z rzeczy, ktore kocham, ale tak
          trudno cos dostac:(

          oprocz ciuchow wydaje jeszcze na ksiazki(mam jeszcze takie, ktorych nawet nie
          otworzylam-az wstyd sie przyznac) i oczywiscie kosmetyki, ktore dla mnie sa
          niezbedne niestety
          • vintage7 Re: shopoholizm 01.02.07, 08:41
            witam w klubie:)
            z tym, ze ja sama na siebie zarabiam
            a co do pracy w sklepie z cuchami to tak chyba ci sie tylko wydaje ze bys
            chciala, jak sie przyjrzysz od strony pracy jaka sie tam wykonuje to zmienisz
            zdanie...
            swoja droga bogatych masz rodziców...
          • foamclene Re: shopoholizm 01.02.07, 09:02
            > chyba musze znalezc prace, zeby nie obciazac rodzicow, chcialabym pracowac w
            > jakims sklepie z ciuchami- bo ciuchy to jedna z rzeczy, ktore kocham, ale tak
            > trudno cos dostac:(<

            a ja ciagle widuje ogloszenia w witrynach "przyjmiemy sprzedawce"...
            i wydawalo mi sie, ze z praca w sklepie nie ma problemu... jestes z warszawy?
            • etolia Re: shopoholizm 01.02.07, 17:50
              nie jestem z warszawy, a teraz w czasie studiow mieszkam w krakowie i uwierz mi
              prosze, roznioslam setki CV do sklepow i ciagle roznosze i nic, nie wiem co jest
              nie tak w moim CV, moze to, ze nigdy wczesniej nie pracowalam? no ale kiedys
              trzeba zaczac, musi byc ten pierwszy raz...ale jak widac chyba narazie nie jest
              mi to pisane:( a i jeszcze jedno, zazwyczaj szukaja ludzi dyspozycyjnych, albo
              studentow zaocznych, co oczywiscie daje mi mniejsze szanse:/
      • monalajza Re: shopoholizm 01.02.07, 00:51
        szopoholizm mam....

        kasy na niego mniej:/

        studencka kieszen niestety dosc plytka jest:/

        ale i tak sobie pozwalam:)))(kosztem jedzenia przez dwa tygodnie serkow
        topionych tesco;)...hehe...zatcik jeszcze mi sie nie zdarzylo;) )
      • m0nam Re: shopoholizm 01.02.07, 11:16
        Czy spódniczkoholizm jest odmianą shopoholizmu ???
        Jesli tak, to mam :-)
        w styczniu nabyłam:
        - spódniczke plisowana do kolan wykończona lamówka z futerka z hexeline z 450 na 225
        - spódniczke satynową z aplikacjami z claire.dk - z 389 na 120
        - spódniczke tweedową z monnari z haftami - z 319 na 119
        - spódniczka czarna ołowkowa do kolan z szerokim paskiem h&m - 79
        - spódniczka brazowa w grochy h&m - 79
        Z innych ciuchowych zakupów 2 sweterki w serek w h&m - zakup zaplanowany i
        potzrebny.
        • yavanna86 Re: shopoholizm 01.02.07, 11:30
          ja mam podrygi,ale wąż w kieszeni mnie powstrzymuje :) jak coś jest odłożone na
          wakacje, to odłożone na wakacje, i nie ruszę :)
      • schockolate Re: shopoholizm 01.02.07, 12:17
        Ja w ciągu ostatniego miesiąca też nieźle przyszalałam. A codziennie obiecuję
        sobie że od jutra już nic nie kupię! No ale co poradzić, kiedy tyle okazji ;)
        Moja lista:
        Sukienka Benetton 119 zł z 399
        Sukienka Simple 169 z 649
        Spódnica Simple 169 z 329
        Kurtka dżinsowa Esprit z futrzanym kołnierzem 199 z 399
        Butki Emu 199 z 399
        Komplet marynarka + spodnie 3/4 Jackpot 219 z 399
        Czarne rybaczki Esprit 219
        Rybaczki River Island 199
        Bluzka River Island 99
        Bluzka Benetton 139
        Do tego kupiłam perfumy i dwa kremy po 130 zł każdy.

        Jak to wszystko zobaczyłam to się dopiero przyłamałam :/
        • vintage7 Re: shopoholizm 01.02.07, 12:25
          ja na szczęście wszystko kupuje z przecen,
          jakos to bardziej lubie niz kupowanie po normalnych cenach, po pierwsze szkoda
          mi kasy, jak i tak wiem ze bedzie towar przecenią a po drugie wieksza radoche
          mi sprawia kupowanie na przeceanch
          nie potrafie tego nawet opisac jaka...
      • malgoniak Re: shopoholizm 01.02.07, 12:35
        niestety nie pomogę:(( mam ten sam problem, tyle, ze kupuje mniej, ale rzeczy
        duże typu buty, kurtki, płaszcze i tak w tym sezonie nabyłam 2 wełniane płaszcze
        i 2 kurtki, kozaki-3 pary i 2 pary czółenek, swetrów, spodni niewiele zakupiłam,
        bo mam tego na tony......zakochałam się natomiast w sukienkach/tunikach i tych
        też nabyłam w ilości hurtowej- a mianowicie 2 na zimę i juz 4 na lato/wiosnę i
        mam juz upatrzony soczyście zielony płaszcz na wiosnę, czy tu nie potrzebne
        lecznie??????
      • nadia_m Re: shopoholizm 01.02.07, 12:49
        a co powiecie na to....
        szafa peka w szwach, bo ja wciaz kupuje.
        Wielu rzeczy nie mialam okazji zalozyc, bo moja praca wymagala konkretnego
        wizerunku spedzalam w pracy caly dzien do ok 20 wiec rzadko mialam okazje
        nosic swoje "pozapracowe" kreacje.
        co zrobilam?
        zwolnilam sie, by moc sie ubierac jak chce ;)
        to,to jest zakupoholizm i ciuchoholizm ;)))))
        a na serio zmienilam prace i moge dalej kupowac i nosic na co dzen co mi sie
        podoba.
      • olesia301 Re: shopoholizm 01.02.07, 13:29
        Ja tak mam, ale też co do lumpeksów. Nie przejdę obok ulubionego nie wchodząc
        choć byłabym piekielnie głodna, zmęczona, dzieciak w wózku płakał, nie i już!:-)

        Druga moją manią jest urządzanie domu. Teraz zamierzam kupić zegar antyczny i
        nieważne że dopiero co kupiliśmy samochód, że kredyt na mieszkanie "wisi" ja
        muszę go mieć!!! Mam zegary, ale ten widzę już oczyma wyobraźni w mijej kuchni!
        Mogę mieć go później albo i wcale nie mieć ale to silniejsze ode mnie.


        • madziulka1982 Re: shopoholizm 07.02.07, 09:53
          ja dokladnie tak samo chyba ze chce mi sie bardzo siusiu to pedze do domu..:)
      • salmakasia Re: shopoholizm 01.02.07, 14:08
        zajrzyj to sa fajne ubrania:>
        aukcjewp.wp.pl/show_user_auctions.php?uid=6003155
      • big2.munich Re: shopoholizm 01.02.07, 14:29
        Ach te przeceny... wyprzedaze... Oszalec mozna... kusza..i to strasznie!!
        Gdyby moja kumpela mnie nie powstrzymala, kupilabym krociutka czarna kurteczke,
        ktorej wcale ale to wcale nie potrzebuje!
        Powstrzymala mnie, bo na moja prosbe stara sie chronic moje "sputoszenia" na
        koncie. Po ostatnim szale zakupowym na wyprzedazach przerazilam sie ile "kasy"
        wydalam w ciagu niecalych dwoch miesiecy - za podobna sumke niektorzy kupuja
        samochody...

        Szafa peka w szwach - mimo ze niedawno robilam "pozimowe" porzadki i tak nie
        mam prawie miejsca na nowe rzeczy...
        Jeszcze gorzej jest z szafa na buty - juz sie zastanawiam czego sie pozbyc
        mojego schowanka, ktora szafke wyrzucic, aby bylo miejsce na nowa szafke na
        buty - nie musi byc duza, tylko na kilka nowych par...
        Juz sobie upatrzylam slodkie balerinki:
        www.proidee.de/shop/SID_DuWAgcKdRZKh6eq94mDVZ8EoUJMD/F=produkt_formular/P=02_D_HPN489187/K=02_D_120248
        i inne np. te szpile:
        www.yoox.com/item.asp?sec=1&YOOX=GIUSEPPE+ZANOTTI+DESIGN&tskay=B490DC11&rr=1&cod10=440587871U&areaid=3
        6
        Ale obiecalam sobie poczekac do... wiosny?
        • koala1212 Re: shopoholizm 01.02.07, 15:07
          ja jestem uzalezniona od okolo 6 lat. Ubran raczej nie nosze, bo po postu nie o
          noszenie chodzi, ale o samo posiadanie. Chodze w 10% swoich ciuchow, jak na to
          ile mam, moglbym zawsze wygladac szalowo, a mnie sie po prostu nie chce, wiec
          ubieram sie w czarne spodnie plus jakas zwykla gora i czarne dodatki -
          tragedia! Uwielbiam kolorowe torebki i naprawde moglabym wygladac bardzo
          ciekawie (wiem tez jak te kolory zestwiac), ale nie mam czasu, nie mam ochoty
          itd,itd. Moj problem jest powazny i powinnam cos z tym zrobic, ale ja po prostu
          NIE CHCE tego zmieniac. W zadnym razie nie chce rezygnowac z regularnych
          zakupow, nawet studia sobie wybralam tylko pod tym katem, zeby miec kase na
          ciuchy.
          • vintage7 Re: shopoholizm 01.02.07, 15:12
            ja kiedys tez tak kupowałam, żeby mieć i moc sobie na to popatrzec od czasu do
            czasu przymierzyć...
            teraz to sie troche zmienilo i wszystkie te rzeczy nosze...
            z tym, ze jak cos kuopie to nie nakładfam, tego od razu tylko lubie jak siebie
            w szafie z metka polezy i zakładam dopiero po jakims czasie...
            to tez jest jakieś kuku chyba
            • shava Re: shopoholizm 01.02.07, 18:03
              Musisz mieć spore fundusze...
              • vintage7 Re: shopoholizm 01.02.07, 18:19
                wcale nie sa takie spore, chciaz zalezy dla kogo... przewaznie to jest 200 zł
                na ciuchy na miesiac
                • vintage7 Re: shopoholizm 02.02.07, 08:17
                  nowy weekend, nowe zakupy...?
                • atom1001 Re: shopoholizm 02.02.07, 13:38
                  Vintage, jesli wydajesz co miesiac 200zl na ubrania, to nie jest to zaden
                  zakupoholizm, tylko zwykle zaspokajanie swoich, skromnych moim zdaniem,
                  potrzeb. To tak jak z jedzeniem, nie moge powiedziec, ze jestem uzalezniona od
                  kupowania jedzenia, jesli wydaje na ten cel 450zl miesiecznie. To sa zwykle
                  wydatki, zadne szalenstwo. Naprawde nic sie nie przejmuj. Poszalalas na
                  przecenach - to takze zaden nalog.
            • etolia Re: shopoholizm 01.02.07, 18:08
              ja tez tak mam, w szafie mam dwa sweterki i tunike, ktore kupilam chyba jeszcze
              przed swietami a do tej pory nie mialam ich na sobie, nawet nie oderwalam metek
      • vintage7 Re: shopoholizm 05.02.07, 12:59
        wow!
        w tym tygodniu nic nie kupilam i jestem z siebie dumna!
        a wy?
        • rzesa20 Re: shopoholizm 05.02.07, 13:04
          gratuluję;))
          ja mam podobnie, kupuję dużo ciuchów, ale nie mam związku z tym wyrzutów sumienia:]
          w tym tygodniu kupiłam
          tą sukienkę którą chciałam założyć na ślub cywilny jako świadek, ale dziewczyny
          mi odradziły (ale nie zakładam jej i tak;))
          koszulkę z krótkim rękawem fioletową,
          2 cienkie szaliczki,
          bluzkę z kołnierzykiem z krótkim rękawem niebieską
          i jeszcze kupiłam bluzkę w bon prix:]
          • rzesa20 bluzka z bon prix:] 05.02.07, 13:08
            taką kupiłam, kolor tataraku;)

            www.bonprix.pl/bp/offer.htm?cat=1.10.366.15.113.1&pr=17666
            chciałam jeszcze tą, ale rozmiaru nie było;(

            www.bonprix.pl/bp/offer.htm?cat=1.10.366.8.58.1&pr=21511
            • kinky5 Re: bluzka z bon prix:] 05.02.07, 20:39
              a juz myslalam ze jestem sama z tym problemem.
              Moje "obajwy" to:
              -zachorowanie na ciucha - o przeciez tak swietnie by wygladal z tym albo tamtym
              - natychmiastowe jego kupienie- bo przeciez moga mi wykupic!!!!
              - nawet jak juz go mam to moja chora fantazja na tym nie poprzestaje....zawsze kontem oka czlowiek
              dostrzeze TO COS co juz naprawde bedzie ostatnim zakupem (na dluuuuugi czas).
              I kupuje.....
              konczy sie to lekkimi wyrzutami sumienia, zawalona garderoba i.....nie noszeniem tego jednego i
              wymarzonego.....
              Ale wprowadzam "detox"
              - powiedzialam sobie ze nie kupie ciucha przez caly luty- moze wyznaczenie konkretnej daty lepiej na
              mnie podziala
              - nie zamierzam wloczyc sie po sklepach bo z nudy rodza sie najwieksze pokusy
              - jeden problem: moj ukochany sklep to sklep internetowy, a adres mam w ulubionych....moze jakies
              sugestie???
              - wyznaczylam sobie cel zbieractwa- pieniadze na wymarzona podroz oraz wymarzony obiektyw.....

              Jesli chcecie dorzucic jakies rady i porady- zawsze jestem otwarta.
              kinky na detoxie!
              • a.polonia Re: kinky ;-))))) 06.02.07, 22:27
                nie zamierzam wloczyc sie po sklepach bo z nudy rodza sie najwieksze pokusy
                > - jeden problem: moj ukochany sklep to sklep internetowy, a adres mam w
                ulubion> ych....moze jakies > sugestie???

                ----------mam dwie sugestie - popros meza (o ile sie na tym zna?), zeby Ci
                zablokowal te strone, albo schowal karte kredytowa :))

                > - wyznaczylam sobie cel zbieractwa- pieniadze na wymarzona podroz oraz
                wymarzon> y obiektyw.....

                ------w sumie takie PRAWIE takie same cele, z tym, ze zamiast obiektywu, aparat
                nowy by sie przydal :)



                • kinky5 Re: kinky ;-))))) 07.02.07, 19:21
                  Wiesz Polonia ze nawet to zbieractwo dziala....nawet nie chce patrzyc na ciuchy bo jak pomysle o fajnych
                  zdjeciach na fajnym wyjezdzie.....;-)
        • vintage7 Re: shopoholizm 06.02.07, 08:35
          w przeciwieństwie do przedmowczyń
          ja to co kupujue to nosze, staram sie do tego zawsze oryginalnie ubrać, ale
          czasem z lenistwa tego nie robie, zreszta do siedzenia przez x godzin w biurze
          na jakims zadupiu to nawet mi sie nie chce...
          • goldioo Re: shopoholizm 09.02.07, 12:54
            witam w klubie "siedzenia w pracy na zadupiu":P, fakt, nie chce się czasem
            człowiekowi "wyglądać":)
      • valentina23 Re: shopoholizm 05.02.07, 21:21
        kupuje mase ciuchow w tym w polowie w ogole nie chodze,jak przeleza swoje w
        szafie to obdarowuje nimi rodzinke i znajomych.u mnie to jest tak, ze jak mi
        sie cos spodoba, ale nie jestem pewna czy jest mi to potrzebne i czy bede w tym
        chodzic, to i tak kupuje bo boje sie, ze inni wykupia za mnie:Dto jest chore,
        moj narzeczony smieje sie ze mnie, sam chodzi na duze zakupy 4 razy do roku, ja
        nie potrafie minac sklepu, zeby do niego nie wejsc i oczywiscie czegos nie
        kupic!czasami mam z tego powodu wyrzuty sumienia, ze trwonie pieniadze ale to
        silniejsze ode mnie.przyznaje sie bez bicia, ze jestem zakupocholiczka i nie
        potrafie zyc bez tego.
      • papryczka_ag Re: shopoholizm 06.02.07, 08:44
        A ja wam zazdroszczę, bo mi odeszła przyjemność kupowania :(( Nie wiem czemu.

        Kupiłam sobie kilka rzeczy, ale były to raczej ciuchy potrzebne niż upatrzone.
        Nie chce mi sie iść na zakupy, na samą myśl o przymierzalni dostaję skrętu
        odrazy...
        Jedyny plus to taki, że od trzech miesięcy stan konta przekracza wszelkie
        wcześniejsze sumy. Tylko co z tego, jak nie można tego wydać bo sie nie chce???
        Złapało mnie po ostatniej wizycie w CH - zachęcona waszymi tekstami o
        wyprzedażach i tylu fajnych rzeczach wyruszyłam dzielnie z karta i w dobrych
        butach... I nic. NIC mi sie nie podobało. Wszystko na jedno kopyto, wszystko to
        samo, co przez ostatnie 3 miesiące, tylko przełożone w inne miejsce w
        sklepie... Nuda z miętą.

        Jednak po raz kolejny powiem z goryczą, że odstajemy okrutnie pod ciuhowym
        względem od reszty świata...

        Ja chcę znów do Tokio :((((((((((
        • fibre1 Re: shopoholizm 06.02.07, 13:35
          mam tą slabośc ale mocno wyspecjalizowaną - ograniczam sie do wydawania
          niebotycznych sum na bielizne (byle duzo) i kosmetyków byle ładnie pachniały i
          odpężały. I jeśli w stanikach zadowala mnie atlantic i całkiem odpowiadają mi
          polskie produkty to niestety wyszukanie kosmetyków wellnesowych zajmuje mu
          więcej czasu ;) i pieniędzy.
          • muzomaniaczka Re: shopoholizm 06.02.07, 19:31
            Wychodzi na to, że jestem w najlepszej sytuacji :> Gdybym miała kasę to bym
            wydawała co miesiąc po kilkaset złotych na ciuchy i dodatki. Na szczęście (albo
            raczej na nieszczęście ;) )nie zarabiam więc siłą rzeczy od rodziców nie
            dostanę tyle kasy i nie mam problemu z zakupoholizmem. Jednak nie oznacza to,że
            nie chciałabym mieć kasy i rzucić się w wir zakupowego szaleństwa :D
        • geene Re: shopoholizm 07.02.07, 11:00
          Ja to zaczynam się niepokoić - tym razem wybrałam się na przeceny do Londynu.
          nie rzuciło mnie na kolana, chociaz parę fajnych ciuchów przywiozłam, no i
          oczywiście buty. W kupowaniu butów nie mam umiaru, nie nadążam ich nosić.
      • wee_monstar Re: shopoholizm 07.02.07, 00:12
        Nie mam shopoholizmu, ciuchy i buty kupuje najczesciej na wyprzedazach, czasem
        oczywiscie robie wyjatki.
        Mialam juz nie kupowac nic w tym miesiacu ale potrzebuje kiecke na slub
        kolezanki i dzis (na wyprzedazy oczywiscie, 75% off :)) udalo mi sie upolowac
        te sukienke z czego jestem bardzo zadowolona.
        img386.imageshack.us/my.php?image=sukienkaprinceplesrw3.jpg
        • madzia22121986 Re: shopoholizm 07.02.07, 09:40
          Oglądałam kilka dni temu program o kobiecie która była wręcz uzależniona od
          zakupów. Ciuszki, ciuszki i jeszcze raz ciuszki, była grubo po 40 roku życia a
          jednak szalała jak tylko mogła. Jak się okazało, kupowała tonę ubran,
          przychodziła do domu i załamywała się bo większość ubrań na nią zupełnie nie
          pasowało. I tym sposobem zataczała błędne koło. Psycholog uświadomił jej, że
          gdyby odkadała pieniądze przez pare miesięcy, które wydawała dziennie na odzież,
          stać by ją było na zrealizowanie swojego największego marzenia czyli wybudowania
          domku na jakiejś tam wyspie. Tak więc odkładać warto i inwestowaćna przyszłość:)
          choć nie zaprzeczę, że czasem jak jakiś większy wpływ gotówki to kupię sobie
          parę wdzianek:)
        • sztuka_konwersacji Re: shopoholizm 07.02.07, 10:19
          OT
          Widze, ze rowniez jestes fanka Bjork. Jedziesz moze w tym roku na Heineken
          Open'er Festival?
          • muzomaniaczka Re: shopoholizm 07.02.07, 18:20
            Nie mów, że Bjork ma nas odwiedzić!? A mnie tam nie będzie :(
      • kiarah Re: shopoholizm 07.02.07, 13:40
        Ja nie wypisze Ci, co kupilam ostatnio, bo sama sie boje to zobaczyc, tak bylo
        tego duzo. Pocieszam sie tym, ze czasem to naprawde byla okazja ( sweterek z
        H&M za 17 zl, torba Reserved za 50 zl ). Ale jak zobaczylam nowe kolekcje to
        tez sie nie moglam powstrztymac. Na szczescie zrezygnowalam z kurtki z Promodu
        za 500 zl i zadowolilam sie troche podobna z H&M za 150 zl.
        • czerwona.sukienka1 Re: shopoholizm 07.02.07, 14:15
          Oj tak to wciaga...
          Dzis wrocilam z zakupow.I znowu kupilam:
          -Sephora-podklad w sprayu Diora za 170zl, i baze Diora photo perfrct za 160zl.
          -Benetton-shirty z nowej kolekcji
          -Zara-plaszczyk z nowej kolekcji
          -bielizna w Trumphie
          A nie wiem co bedzie jak odwiedze Zlote Tarasy,jeden dzien za zakupy nie wystarczy.
      • lilivampire Re: shopoholizm 07.02.07, 16:35
        Ehh, też tak mam. I też się zastanawiam, czy nie jestem uzależniona od zakupów.
        Nie mogę się powstrzymać jak zobaczę przecenę.
        Czasami nie czekam na wyprzedaż, ale jednak najwięcej ciuchów mam właśńie stamtąd. A rajcuje to tak, bo wiesz, że ktoś kiedyś kupił np. bluzkę za 100, a ty ją masz za 50 lub mniej, a do 100 dobiłaś jeszcze np. spodniami.
        Extra uczucie:D
        • elikg Re: shopoholizm 08.02.07, 16:49
          Kochane jesteście...właśnie mnie rozgrzeszyłyście , bo uświadomiłam sobie ,że w
          ciągu niecałego miesiąca wydałam 700 zł na ciuszki w Promodzie( ach te
          wyprzedaże ;))- wogóle tego nie spostrzegłam dopóki kurier mnie dzis nie
          zapytał czy częto bedą do mnie przychodzic te paczki z Francji...bo on
          zostawiałby je za moja zgoda u sasiadów...
          • vintage7 nadchodzi nowy weekend 08.02.07, 19:29
            ... i nowy czas na zakupy:)))
            moze jescze cos z przecen zostalo???
            a moze jest juz cos fajnego nowego???
            zobaczymy!!!
          • jennie Re: shopoholizm 08.02.07, 21:43
            :D :D :D
        • jennie Re: shopoholizm 08.02.07, 21:46
          No ja teraz chodze ogladam nowe kolekcje i robie mentalna liste "co kupic w
          przecenie" ;)))) swoja droga duzo z tej listy ulega weryfikacji kiedy juz
          wyprzedaz nadejdzie, ale z druiej strony kupuje cos, czego bym wczesniej nie
          kupila bo jest okazja cenowa ;)) upolowalam na obecnych wyprzedazach kilka
          naprawde duzych okazji ale i tak.. wole nie myslec ile kupilam hihihi chociaz
          moze ILE to moge, gorzej z tym ZA ILE ;d Ech... Zakupoholizm i tyle^^_
      • leyla_83 Re: shopoholizm 09.02.07, 02:01
        niestety też na to choruję:( ku zgrozie całej rodziny, która uważa, że to
        "karygodne", lamentujacej matce, która krzyczy, że 5 par kozaków to jakieś chore
        "burżujstwo":))) a co to jest te marne 5 par! :) założę się, że macie o wiele
        więcej:) kurczę, muszę tu mamusię zaciągnąc przed monitor żeby sobie poczytała:)
      • vintage7 Re: shopoholizm 10.02.07, 19:08
        docalej listy dodaje spodniczke za 20 zyla ze 109
        ale to juz ostani zakup z przeceny czas na cos letniego;)
        juz sie nawet zaczelam ogladac, ale dziaisj takie tlumy w miescie byly...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka