Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    zbliżają się upały...

    20.05.07, 19:52
    nie wiem czy oglądałyście ostatnie prognozy pogody, ale w tym tygodniu ma byc
    bardzo ciepło, i pewnie tak już będzie - w końcu lato i sezon wakacyjny
    zbliża się wielkimi krokami :) w związku z tym jak zamierzacie się ubierać,
    by przetrwać 30-sto stopniowe upały? Ja chyba będę polegać na sukienkach,
    zwiewnych spódnicach i luźnych spodniach (nie lubię jak coś mnie opina, gdy
    jest gorąco). Macie jakieś propozycje zestawów? takie na miasto, uczelnię, do
    pracy niezobowiązującej do garsonek...?
    Obserwuj wątek
      • paulinaa Re: zbliżają się upały... 20.05.07, 20:27
        bardzo sie ciesze, ze bedzie goraco! uwielbiam letnia pogodę! na pewno nie bede
        miała problemu w co sie ubrac, mam duzo letnich spodnic, sukienek, szortow,
        topów
      • hazel_dobkins Re: zbliżają się upały... 20.05.07, 20:40
        hmm..jedyne co mnie trapi nieco w temacie upały to potrzeba "wystawienia" w
        odkrytych ubraniach przybladłych fragmentów ciała..na solarium nie chadzam,
        samoopalaczy nie używam..a balsam brązujący daje baardzo delikatny efekt..:/

        ..trzeba będzie "przeżyć" etap bladzizny..

        o garderobę się nie martwię ;)..podobnie jak o poty, dzięki Etiaxilowi ;)
        • jooasiaa Re: zbliżają się upały... 20.05.07, 21:59
          Napisz cos o tym Etiaxilu?Skuteczny jest ?
          • hazel_dobkins Jooasiu.. 20.05.07, 22:09
            Etiaxil zakupiłam pierwszy raz mniej więcej o tej porze..więc trochę się "już
            znamy".
            W tamtym roku całe lato (a było upalne) nie miałam żadnych problemów z poceniem
            się pod pachami, a co za tym idzie nieestetycznymi mokrymi plamami przy
            założeniu bluzki z krótkim rękawkiem, nawet przy temp powyżej 30 C. Dla mnie
            rewelacja :)Przed nim próbowałam Vichy, ale u efekt był rozczarowujący.

            W okresie zimowym próbowałam Antidralu (pol.tańszy odpowiednik)..nie byłam
            zadowolona, choć np. moja znajoma go sobie chwali - u mnie się nie sprawdził
            tak dobrze jak etiaxil.

            Używam wersji do skóry wrażliwej (niebieski) i szczerze polecam :)Bardzo
            skuteczny i wydajny.
            • rzesa20 Re: Jooasiu.. 20.05.07, 22:29
              ja używam antitdralu, jest to tansza wersja właśnie tego etiaxilu. osobiście
              jestem bardzo z niego zadowolona, od kiedy go używam nigdy nie miałam żadnej
              plamki z potu na ubraniu pod pachami, nawet w największy upał czy też podczas
              stresującego egzaminu:)
              • lilivampire Re: Jooasiu.. 20.05.07, 23:16
                chyba muszę wypróbować, bo mam ogromne problemy z poceniem, czy w zimie, czy w lecie:/ szkoda, że wcześniej o tym specyfiku nie słyszałam:(
                • rzesa20 Re: Jooasiu.. 20.05.07, 23:33
                  ja o skuteczności antidralu dowiedziałam się na forum uroda ponad rok temu,
                  pamiętaj tylko, że przed wysmarowaniem, pachy muszą być całkowicie suche i nie
                  możesz robić tego zaraz po goleniu, bo inaczej będziesz miała podrażnione i będą
                  bardzo swędzić
                  • lilivampire Re: Jooasiu.. 21.05.07, 00:03
                    dzięki:) pierwsza rzecz, jaką jutro zrobię to zakupię ten antidral w aptece:))) mam nadzieję, ze wreszcie pozbędę się swojego największego koszmaru, czyli plam pod pachami:)
                  • foamclene Re: Jooasiu.. 21.05.07, 11:06
                    nalezy tez dobrze zmyc
                    zalatwilam sobei jedna bluze (zielony kolor wypalilo na rozowo) :)
                    • rzesa20 Re: Jooasiu.. 21.05.07, 15:49
                      a no zapomniałam o tym wspomnieć;)

                      też załatwiłam sobie jedną bluzkę i koszulkę do spania, z brązu zrobił się róż:)
                    • batutka tylko nie etiaxil 21.05.07, 17:04
                      przeczytalam pozytywne opinie na temat tego specyfiku - ja natomiast wspominam
                      go strasznie. Otoz mi pod pachami spalil skore, nie wiem, moze wrazliwa mam -
                      ale musialam z tym udac sie do dermatologa i stosowalam leki i mascie przez
                      ponad tydzien.
                      Zaznaczam, ze nie przedobrzylam i stosowalam sie do zalecen producenta. Pani
                      dermatolog powiedziala mi,ze nie jestem jej pierwszym przypadkiem jesli chodzi o
                      etiaxil.

                      i jeszcze jedno - w czasie stosowania (a stosuje sie go na noc) nie moglam spac
                      przez cala noc, mialam straszliwe swedzenie pod pachami :-(

                      ja osobiscie odradzam
                • foamclene Re: Jooasiu.. 21.05.07, 11:05
                  jest takze wersja do stop
                  na lato swietne rozwiazanie
            • jooasiaa Re: Jooasiu.. 20.05.07, 22:50
              Bardzo dziekuję za odpowiedz, równiez uzywałam vichy i nie byłam zadowolona.
              Jutro poszukam u mnie w aptece:)
              • asiawoodstock Re: Jooasiu.. 21.05.07, 08:30
                Ja używam teraz Vichy i jest super! Nie podrażnia, ładnie pachnie a pachy
                suche :)
          • foamclene Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 11:04
            potwierdzam skutecznosc :)
            obecnie stosuje ten do skory wrazliwej
      • zewszad_i_znikad Re: zbliżają się upały... 20.05.07, 21:54
        Po pierwsze jeszcze mocniej niż zwykle pójdzie w ruch mój wachlarz. Przy moim
        uczuleniu nie jestem w stanie funkcjonować bez możliwości chłodzenia skóry.
        A po drugie dużo wyjść nie mam, bo nie znoszę być za mało ubrana... Już
        koszulka na cienkich ramiączkach to dla mnie dość stresujący negliż... co
        zrobić, nu żyzń... Pozostają przede wszystkim jakieś cieńsze bluzki.
      • rzesa20 Re: zbliżają się upały... 20.05.07, 21:56
        >w związku z tym jak zamierzacie się ubierać,
        >by przetrwać 30-sto stopniowe upały?

        skąpo;)
      • kate-gun Re: zbliżają się upały... 20.05.07, 22:07
        przede wszystkim bluzki 'bez plecow' (plecy to moja najbardziej potliwa czesc
        ciala) i luzne dlugie lniane spodnie.
        wszystko raczej w jasnych, pustynnych kolorach. sandaly i klapki raczej
        odpadaja bo nie nadaja sie na miejski kurz, wiec zostaja jakies lekkie
        pantofle/balerinki? na plaskim obcasie. duze okulary przeciwsloneczne na twarz
        + zapas wody mnieralnej w torebce i moge wyruszac 'na miasto'.
      • nessie-jp Re: zbliżają się upały... 20.05.07, 22:24
        Ja niestety nie mogę odsłaniać dekoltu i pleców :(((( Od lat męczę się z
        obrzydliwymi wypryskami.

        Pozostają krótkie spódniczki, sukienki zakrywające plecy... Lniane topy, pod
        które można nie zakładać stanika (upiornie grzeje, jak na taki mały kawałek
        odzieży :)

        Na głowę kapelusz z dużym rondem, ciemne okulary na pół twarzy i zero makijażu,
        bo grzeje! ;)

        Na nogi jak najmniej zabudowane buty, japonki typu 2 paski + podeszwa albo
        rzymki rzymiankami zwane.

        Blade nogi przeżyję, w końcu to jest Polska, a nie Kalifornia, co w tym
        dziwnego, że na początku lata ludzie są bladzi?

        Pod pachy używam Antidralu, pomaga ograniczyć pocenie.
        • martina_wawa Re: zbliżają się upały... 20.05.07, 23:58
          Mnie zawsze było wciąż zimno.
          Teraz,od jakiegoś czasu wciąż mi gorąco.Dziś czułam się jak niedźwiedź polarny
          przywieziony do Afryki.
          Koszmar.
          Ja nie potrafię funkcjonować w takim upale..:(
          A tu jeszcze prawa jazdy nie ma i trzeba się męczyć srodkami komunikacji
          miejskiej,gdzie nie każdy z podróżujących zna dezodoranty..:(
          • disa Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 00:01
            lacze sie z Toba w bolu... :(
            • martina_wawa Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 00:12
              Ostatnio w autobusie usiadł za mną chłopak,który nie wiem czego się
              najadł(prawdopodobnie cebula tudzież szczypiorek) ale tak mi sapał w kark,że na
              wstrzymanym oddechu musiałam przejeżdżać co przystanek.Łapałam świeże powietrze
              i wstrzymywałam do następnego...
              Z kolei w zeszłe lato,wracałam do domu przez Bródno,co dzień w mniej więcej tej
              samej porze i ZAWSZE wsiadała ta sama pani,w tych samych klapkach i
              przysięgam... yyy... nie używała dezodorantu do stóp.
              To dziwne,bo w zyciu nie czułam *zapachu* czyichś stóp-tym bardziej w autobusie!
              Myślę,że wtedy pół autobusu to czuło.
              Ubolewam,że w lato nie wszyscy pamiętaja,że ciało się poci i trzeba częściej się
              myć,bardziej dbać o higienę.
              I to nie tylko w autobusach czy tramwajach.
              • disa Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 00:25
                podziwiam........
                ja wysiadam...
                smrod = wymiotuje
                wiec musze wysiasc i nie wazne jak sie spiesze, albo jaka temperatura jest -wysiadam i koniec kropka ;]

                ALBO OBLECHY OCIERAJACE SIE.....
                Zawsze spora agresje mam w srodkach komunikacji publicznej...

                Dzien w ktorym moj portwel powiekszy sie o prawko bedzie dniem SZCZESCIA...
                • martina_wawa Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 00:39
                  Oj też muszę w tym roku zrobić prawo jazdy.
                  Koniecznie.
                  Nie wiem jeszcze za którym razem je zdam-ale muszę.

                  Myslę o tym,żeby wysiąść,ale czasem jestem juz tak zmęczona,że nie mam siły.
                  Wachluję się czymkolwiek(często mam książkę),wkładam głowę w torebkę(mam dużą i
                  w niej łądnie pachnie) i udaję,że w niej czegoś szukam a ulubionym sposobem jest
                  dmuchanie pustym kartonikiem po soczku...
                • nadinka_nadinka Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 08:17
                  disa napisała:

                  > smrod = wymiotuje
                  > wiec musze wysiasc i nie wazne jak sie spiesze, albo jaka temperatura jest -wys
                  > iadam i koniec kropka ;]


                  ja tez tak mam. ostatnio wracalam i, oszczedze szczegolow, ale na nastepnej
                  stacji musialam sie przesiasc do innego wagonu.
                  rozumiem, ze sa biedni ludzie, ale mydlo to juz za 2,5 mozna kupic, do cholery.

                • lilivampire Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 11:01
                  a kiedy zdajesz?
                  ja jestem w trakcie teorii:/ dopiero
                  • martina_wawa Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 12:48
                    Uuuu..zazdroszczę.
                    Ja nawet jeszcze na teorię nie chodzę.
                    Ale na jesieni koniecznie się zapisuję:)
                    • lilivampire Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 15:05
                      ja już się nie mogę doczekać jazd, jeszcze tydzień i wsiadam do autka:))))
                      • ciak1 Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 15:37
                        ja juz mam kurs i egzamin teoretyczny za sobą, ale praktyczny dopiero 7 lipca.
                        mam nadzieje, ze ta data przyniesie mi szczescie, bo kierowca ze mnie zaden,
                        wiec bardzo by mi sie przydala odrobina pomocy ze strony opatrznosci;)
                        • lilivampire Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 18:23
                          w razie czego trzymam kciuki:)
                        • xtrin Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 21:07
                          ciak1 napisała:
                          > mam nadzieje, ze ta data przyniesie mi szczescie, bo kierowca ze mnie zaden,

                          To na cholerę Ci prawo jazdy?
                          • lilivampire Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 21:11
                            wiesz, trudno byc super kierowca po zaledwie 30 godzinach jazd...
                            poza tym, czy tylko osoby, które już po pierwszej lekcji nie mają problemów z jeżdżeniem mogą robić prawko?
                            • xtrin Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 21:19
                              lilivampire napisała:
                              > wiesz, trudno byc super kierowca po zaledwie 30 godzinach jazd...

                              Między kierowcą super, a kierowcą "żadnym" jest jeszcze ogromne spektrum możliwości.

                              > poza tym, czy tylko osoby, które już po pierwszej lekcji
                              > nie mają problemów z jeżdżeniem mogą robić prawko?

                              Nie powinny dostawać prawa jazdy osoby, które na egzaminie liczą na szczęście.
                              Nie każdy musi być kierowcą. Nie umiesz - nie jeździj.
                              • ciak1 Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 22:18
                                jeżeli zdam egzamin, to chyba będzie znaczyło, że coś tam umiem, a jeżeli nie,
                                to nie będziesz musiała się martwić, że mnie spotkasz na drodze;) życzę więcej
                                pogody ducha i dobrego humoru ;)
                                • xtrin Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 23:04
                                  ciak1 napisała:
                                  > jeżeli zdam egzamin, to chyba będzie znaczyło, że coś tam umiem, a jeżeli
                                  > nie, to nie będziesz musiała się martwić, że mnie spotkasz na drodze;)

                                  Wyraziłaś się dość jasno - kierowca z Ciebie "żaden". Od zdania egzaminu fuksem
                                  umiejętności Ci nie przybędzie. A nie każdy dzień ma trzy siódemki w dacie,
                                  opatrzność też ma ważniejsze rzeczy do roboty niż wiecznie nad Tobą czuwać.

                                  > życzę więcej pogody ducha i dobrego humoru ;)

                                  To nie jest kwestia pogody ducha czy humoru. Chciałabyś, żeby operował Cię
                                  chirurg, który sam twierdzi, że lekarz to z niego żaden, studia skończył, bo
                                  data była szczęśliwa, a specjalizację zdobył, bo kominiarza spotkał? Poczułabyś
                                  się lepiej, gdyby Twoje wątpliwości rozwiał życząc więcej pogody ducha i dobrego
                                  humoru?
                                  Siadając za kółkiem bierzesz odpowiedzialność za życie innych. Tutaj nie ma
                                  miejsca na żarty, siódemki i opatrzność.
                                  • ciak1 Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 23:32
                                    myślę, że jednak większe zagrożenie na drodze stanowią ludzie, którzy uważają
                                    się za świetnych kierowców i szaleja za kółkiem niż ci, którzy mają mniej wiary
                                    w siebie i kiepsko sobie radzą z kopertą. egzaminu nie zdaje się przez
                                    losowanie, więc ktoś, kto kompletnie nic nie umie, to raczej nie zda. a poza
                                    tym mam jeszcze dużo czasu na dodatkowe lekcje, więc może opanuję parkowanie
                                    równoległe i poczuję się pewniej za kierownicą;)

                                    a tak na marginesie, to wydaje mi się, że zawsze powinno być miejsce na dobry
                                    humor:) jeżeli jednak masz nie spać po nocach obawiając się, że kiedys mnie
                                    spotkasz na drodze (albo na parkingu), to to juz rzeczywiście nie są żarty i
                                    szczerze przepraszam, że swoją niefrasobliwą wypowiedzią wywołałam u ciebie
                                    stany lękowe. przykro mi, ale ze swoich planów jednak nie zrezygnuję i jeżeli
                                    nie zdam z pierwszym razem, to będę próbować do skutku. nie martw się - pewnie
                                    się przy okazji podszkolę;)

                                    dobrej i spokojnej nocy:)
                                  • ciak1 Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 23:45
                                    myślę, że jednak większe zagrożenie na drodze stanowią ludzie, którzy uważają
                                    się za świetnych kierowców i szaleja za kółkiem niż ci, którzy mają mniej wiary
                                    w siebie i kiepsko sobie radzą z zatoczką. egzaminu nie zdaje się przez
                                    losowanie, więc ktoś, kto kompletnie nic nie umie, to raczej nie zda. a poza
                                    tym mam jeszcze dużo czasu na dodatkowe lekcje, więc może opanuję parkowanie
                                    równoległe i poczuję się pewniej za kierownicą;)

                                    a tak na marginesie, to wydaje mi się, że zawsze powinno być miejsce na dobry
                                    humor:) jeżeli jednak masz nie spać po nocach obawiając się, że kiedys mnie
                                    spotkasz na drodze (albo na parkingu), to to juz rzeczywiście nie są żarty i
                                    szczerze przepraszam, że swoją niefrasobliwą wypowiedzią wywołałam u ciebie
                                    stany lękowe. przykro mi, ale ze swoich planów jednak nie zrezygnuję i jeżeli
                                    nie zdam z pierwszym razem, to będę próbować do skutku. nie martw się - pewnie
                                    się przy okazji podszkolę;)

                                    dobrej i spokojnej nocy:)
                                    • lilivampire Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 07:58
                                      ciak, jestem z Tobą, na pewno będziesz świetnym kierowcą, a xtrin musi mieć jakieś kompleksy skoro tak atakuje:)
                                      • abigail83 Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 12:11
                                        Kto w dniu egzaminu uważał się za super kierowcę, ręka do góry. Super
                                        kierowcami można ewentualnie być po kilkunastu latach regularnego jeżdżenia,
                                        bez wyzbywania się pokory i instynktu samozachowawczego. Ja oblałam już 3 razy,
                                        2 na placu - najechałam na linię, zatrzymałam się za daleko od słupka itd. Czy
                                        to mnie dyskwalifikuje jako przyszłego uczestnika ruchu drogowego? ;))) Xtri,
                                        bój się tych, co w łapę za prawko dali, a nie tych, co jak ciak1, przyznają
                                        się, że nie wszystko jeszcze wiedzą i umieją (oby im ta świadomość pozostała,
                                        bo nie ma nic gorszego niż bardzo pewny siebie kierowca).
                                        • pistacja5 Re: zbliżają się upały... 23.05.07, 19:01
                                          Dziewczyny trzymam za was kciuki :)
                                          Ja prawko zdałam dwa tygodnie temu i teraz wiem ,że nie tylko umiejętności się
                                          liczą, jak się trafi na upierdliwego egzaminatora to i to może nie pomóc. Sama
                                          znam osoby które straciły prawo jazdy (zawodowi kierowcy) i podchodzą do
                                          egzaminu któryś tam raz.
                                          Osobiście jestem już szczęśliwa, że mam prawko, ale wiem ,że prawdziwy egzamin
                                          dopiero przedemną , zwłaszcza ,że niektórzy kierowcy to prawdziwi wariaci
                        • martina_wawa Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 13:39
                          Ciak1,lilivampire-trzymam za Was dziewczyny kciuki!
                          Połamania długopisów i kierownic:D
                          • martina_wawa Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 13:54
                            Kurcze moja poprzednia wypowiedź miała być trochę wyżej:)
                            Chciałam jeszcze napisać:) ,że po to są szkoły jazdy,żeby się tego nauczyć.
                            To tak,jakby być w szkole podstawowej(czy teraz już gimnazjum,przepraszam,nie
                            moje czasy i zapominam) i płakać,że na maturze sobie nie poradzę.
                            A przed nami całe liceum,żeby się nauczyć:)
                            Jeżeli więc zda się egzamin na prawo jazdy,to znaczy,że nie jest się złym kierowcą.
                            Natomiast super kierowca to dla mnie taki,który jeździ zawodowo-Hołowczyc,Kubica
                            lub mój brat :D
                            I zgadzam się,najwieksze zagrożenie to właśnie ci,na naszych ulicach,którzy
                            niedawno dostali w ręce te prawo jazdy i uważają się za królów szos:)
                • mendosita Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 11:04
                  Fuj, ja też wysiadam. Choćby nie wiem co, nie wytrzymam podróży w smrodzie.
                  Bardzo lubię ciepłe, a nwet gorące dni, ale związany z nimi jest pewien wielki-
                  jak dla mnie- minus: otóż chcąc nie chcąc jestem zmuszona oglądać mało
                  apetyczne części ciała wystawiane na widok publiczny, różnego rodzaju sadło
                  wylewające się spod przykrótkich bluzeczek, włosy pod pachami (zgroza!!!),
                  owłosione kończyny, a przede wszystkim- potwornie zaniedbane stopy i paznokcie
                  na nich w sandałach i klapkach.
                  Niestety poziom higieny jest jaki jest, kto musi jeździć autobusami, ten wie
                  dobrze, co mam na myśli.
        • eilan Do nessie-jp 22.05.07, 11:52
          Skoro wątek jest w stylu "wujek Dobra Rada", to ja na dekolt i plecy poradzę Ci
          krem Skinoren (ale krem, nie żel!). Miałam jakiś czas temu problem z wypryskami
          na ramionach i plecach. Wysmarowanie jednej tubki pomogło i bardzo ładnie
          pozaleczało zmiany skórne. Tylko trzeba uczciwie używać - rano i wieczorem. Do
          kupienia w aptece, cena <30zł, więc nie majątek.
          • nessie-jp Re: Do nessie-jp 22.05.07, 23:28

            > Skoro wątek jest w stylu "wujek Dobra Rada", to ja na dekolt i plecy poradzę Ci
            > krem Skinoren (ale krem, nie żel!).

            Hs, dzięki, spróbuję! Miałam kiedyś podobny krem, polski - z tą samą substancją,
            ale tubeczka była tak maleńka, że ledwo na kilka razy wystarczało :(

            Problem z tymi cholernymi plecami jest taki, że trudno się samej posmarować po
            takiej powierzchni :) a nie będę nikogo zmuszała do podziwiania moich pryszczy
            :/ Już zaczynam dostawać obłędu, bo po każdym aeorobiku wyglądam i czuję się jak
            chora na ospę!
      • n_nicky Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 00:10
        niestety zbliżają się upały ;)) czuję się źle, gdy temperatura przekracza 25
        stopni...moim jedynym sposobem na przetrwanie są sukienki, spódnice, topy na
        ramiączkach, okulary przeciwsłoneczne, duży zapas wody mineralnej w torebce, w
        niektórych przypadkach także coś na ochronę głowy przed nadmiarem słońca. No i
        nie korzystam-jeśli nie muszę-z komunikacji miejskiej. Chodzę pieszo :)
        • panna_sierpniowa Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 00:51
          ja sie bardzo ciesze, z tego, ze bedzie tak cieplo :) uwielbiam nosic letnie
          sukienki i spodnice!!!
          Caly rok czekam na moment, kiedy bede mogla zalozyc sukienke bez rajstop,
          ktorych osobiscie nie znosze.
      • foamclene Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 10:59
        a ja nie zdazylam jeszcze letniej odziezy uprac i wyprasowac :)
        i dzis mnie temperatura zaskoczyla :)))))
        nie mam na stanie nic lekkiego chyba poczekam do wieczora z wyjsciem z domu :)
        • cala_w_kwiatkach Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 16:55
          krotkie spodenki, zwiewne spodnice do kolan, bluzki na ramiaczkacg;
          klapki/japonki; kapelusz/czapka z daszkiem, okulary, bloker na twarz
      • silencia22 Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 17:55
        szorty,bokserki(bluzki),mini,sukienki luzne,japonki,klapki,okulary
        przeciwsloneczne,stringi,zero biustonosza(mam male piersi),jakas chustko-opaska
        na glowe i krem z filtrem i obowiązkowo lodowata woda..i najlepiej jeszcze
        fontanna co kilka metrow:)
      • khumbamelala Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 19:12
        i jak dziś przeżyłyście? to jeszcze nie koniec ;)
        ja założyłam moje ulubione szare spodnie które w zeszłym roku kupiłam na
        wyprzedaży w vero moda - są idealne na upały, niby bawełna ale jakaś inna :) no
        i jasna bluzka.
        A na mieście zatrzęsienie dziewczyn w japonkach - niestety najwięcej w tych
        typowo plażowych :( (piankowa podeszwa solidnie wgnieciona na pięcie i
        plastikowe paseczki) - ach... to tak paskudnie wygląda!
        A jutro idę w ten skwar na rozmowę kwalifikacyjną... i chyba będę musiała się
        wcisnąć w garsonkę :( na samą myśl cierpię
        • lilivampire Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 19:17
          ubrałam się w przewiewną sukienkę, do tego buty na obcasie (moje stopy nie cierpią aż tak przez upał, aby chciały nosić japonki), jutro zakładam czerwone bermudy i czarną bluzkę z wielkim dekoltem - nie spocę się, bo zaaplikuję sobie antidral na noc:D
      • magdaksp Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 19:55
        ja wlasnie dzis wrocilam z egiptu i bardzo sie nie ciesze ze wpolsce tez
        upaly...a ubieram sie glownie wsukienki,spodnice,spodni prawie wogole nie nosze.
        • lilivampire Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 19:57
          egipt? zazdroszczę...:)
          • magdaksp Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 20:25
            no nie wiem czY jest czego:)nie no bylo fajnie ale te upały ...
            no i mój mąż stwierdził ze ze mną nie można było na ulice wyjść bo co chwila
            ktoś mnie pytal czy jestem arabką i czy mówie po arabsku a jak sie dowiadywali
            jak mam na imię(magda -to ponoć popularne imię arabskie)to juz wogole nie chceli
            wierzyc ze jestem z polski:)ale ogolnie to fajni ludzie.noi wsumie fajny wyjazd
            chociaz dzis mielsimy byc w warszawie o 11.30 a bylismy o 16.45 bo sie samolot
            opóznil.
            • cioccolato_bianco Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 08:43
              magda :) wiem z doswiadczenia z bliska mi osoba, ze takie podobienstwo do
              arabow moze byc upierdliwe, ale w krajach muzulmanskich czasem sie przydaje :)))
      • hotally Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 20:00
        Ja na szczescie przyzwyczajona,bo od grudnia co miesiąc przynajmniej tydzien
        spedzałam w cieplych krajach i od kilku dni śmigam w letnich ubrankach, podczas
        gdy inni duszą się w jeansach :))
      • j-adore Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 20:57
        Zwiewne sukienki i spódnice oraz moje ukochane koturny (chyba że WRESZCIE uda mi
        się kupić jakieś nowe buty). Niech żyje lato!:)
      • xtrin Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 21:17
        Nienawidzę upałów w mieście! Najchętniej to bym zapadała w letni sen w jakiejś
        jaskini głęboko pod ziemią.

        Spódnice odpadają, bo nie mogę ich nosić bez rajstop. A więc luźne spodnie, do
        tego podkoszulki. No i rzecz jasna stanik, który w upale zamienia się w
        narzędzie tortur. Może nawet czasem założę coś jasnego, choć czarna dusza będzie
        cierpieć. No i chyba czas pożegnać się z glanami, dziś już nieco za gorąco mi w
        nich było ;(.

        Jak ja nienawidzę upałów!

        I znowu będę zaczajać się z nożyczkami na włosy, bo te długie kłaki
        przylepiające się do ciała działają mi na nerwy. I znowu nie obetnę.

        Jak ja potwornie nienawidzę upałów!

        Ale przynajmniej robotę nadgonię, do pracy wczesnym rankiem zanim upał opanuje
        miasto, a później nadgodziny w klimatyzowanym biurze aż się choć trochę oziębi
        wieczorem.
        • magdaksp Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 21:21
          xtrin!
          zgadzam sie!upaly to świetny wynalazek ale nie w wielkim miescie.najchetniej bym
          z domu nie wychodzila
          • xtrin Re: zbliżają się upały... 21.05.07, 21:30
            magdaksp napisała:
            > zgadzam sie!upaly to świetny wynalazek ale nie w wielkim miescie.

            Ano właśnie... nad morzem, nad jeziorem, w górach, na łonie natury upał bywa
            cudowny. Ale w mieście powinien być ustawowy zakaz podnoszenia się temperatury
            powyżej 20 stopni! :)
        • clockwork.orange Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 13:08
          xtrin napisała:
          Może nawet czasem założę coś jasnego, choć czarna dusza będzie cierpieć.

          ja chodze w czerni w czasie upalow bardzo czesto i wcale mi nie jest jakos
          bardziej goraco, serio. moze to kwestia wieloletniego przyzwyczajenia albo
          psychicznego nastawienia.
          jedyne co mi przeszkadza, to ludzkie komentarze, meczace nieraz;)

          a upalow w miescie tez nienawidze.
      • zettrzy Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 00:54
        jak zwykle, mam spora garderobe na lato
        nie wiem czemu staniki przeszkadzaja wam az tak, mnie nie, moze kwestia innego
        materialu
        zwiewne sukienki to jest to, lubie takze w lecie dlugie "wiktorianskie"
        spodnice, szorty, koszulowate szaty, a do zobowiazujacej pracy mam kilka
        zestawow luzna sukienka + leciutki zakiecik, sprawdzaja sie idealnie na upaly i
        wygladaja bardzo formalnie
        no i oczywiscie cala kolekcja kostiumow kapielowych, bo upal = plywanie
        • lilivampire Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 08:00
          mnie żąden strój nie przeszkadza, mnie jedynie przeszkadza nadmierna potliwość w upalne dni, ale użyłam wczoraj antidralu i mam nadzieję, że ten problem mam już z głowy (tak na marginesie - swędziało tylko troszeczkę i tylko przez jakiś kwadrans, mogłam spokojnie przespać noc)
          • damalia27 Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 13:38
            hej, a jak to jest właściwie z tym używaniem na noc. to rano już nie trzeba? bo
            ja np. kąpie się wieczorem a mimo to codziennie rano biorę prysznic ( muszę umyć
            włosy!)bo inaczej czułabym się źle. i antyperspirantu używam i rano i wieczorem.
            i jeśli w ciągu dnia borę prysznic to też. przecież w trakcie mycia to się
            zmywa. pytam bo się przymierzam do zakupu.
            • lilivampire Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 19:12
              to się właśnie ma zmyć:) bo inaczej Ci wyżre ubrania:) stosujesz na noc i rano zmywasz, następnie stosujesz po kilku dniach znowu na noc i znowu rano zmywasz:)
              polecam, dziś się spociłam wszędzie... oprócz pach:D
              • nessie-jp Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 23:34
                Potwierdzam, rano antidral się zmywa. Jeśli chcesz, możesz użyć jakiegoś
                dezodorantu zapachowego. Ja tak robię, bo niestety sam antidral, mimo że
                świetny, wszystkiego nie załatwia...

                Zeby nie swędziało po aplikacji antidralu, trzeba najpierw dobrze osuszyć skórę
                - nie wolno smarować na mokrą! Można nawet przesuszyć chłodnym powietrzem z
                suszarki do włosów, żeby nie trzeć ręcznikiem. Potem zresztą człowiek i tak się
                przyzwyczaja i nic go nie swędzi.

                Dziś wieczorem użyję antidralu chyba także w dolnych rejonach ciała :/ Oszaleję
                - woda ze mnie kapie.
                • lilivampire Re: zbliżają się upały... 23.05.07, 00:42
                  ja się chyba cała wysmaruję:) ale jak wówczas ochłodzę swe ciało?
      • cioccolato_bianco Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 08:45
        mi jest cale zycie zimno, wiec upaly mi nie przeszkadzaja.. przynajmniej
        teraz ;) wypowiedz zaktualizuje za miesiac, jesli pogoda bedzie sie utrzymywac
        taka sama.
      • pinkpanther Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 12:34
        mnie te upały przerażają bo naprawdę nie mam sie w co wtedy ubierać. No i do
        tego brak klimy w samochodzi jest mocno odczuwalny... Będę sie ubierać warstwowo
        bo w pracy jest z kolei chłodno.
        • mef8 Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 14:06
          a no wlasnie - praca. czy wszystkie piszące w tym wątku forumki nie pracują i
          mogą sobie pozwolić na sukienki plus odkryte buty na gołe nogi? Czy są jakieś
          formuki, które jak ja, pracują w zawodzie i firmie, w kt obowiązuje pewien dress
          code i w jego ramach nie mozna nosic:
          -
          • mef8 Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 14:08
            ... nie mozna nosic:
            - się goło (w sensie gołe nogi, gołe pachy - a zatem wszystko z rękawkami)
            - jak spódnica to pod nią rajsotopy
            - buty - wyłącznie zakryte.

            Wg mnie to jest rzeczywiscie klopotliwe przy takiej pogodzie.
            • maly.wredak Re: zbliżają się upały... 23.05.07, 22:16
              mef8 napisała:

              > ... nie mozna nosic:
              > - się goło (w sensie gołe nogi, gołe pachy - a zatem wszystko z rękawkami)
              > - jak spódnica to pod nią rajsotopy
              > - buty - wyłącznie zakryte.
              >
              > Wg mnie to jest rzeczywiscie klopotliwe przy takiej pogodzie.

              Łączę się w bólu. U mnie podobnie, chociaż przy naprawdę wielkich upałach w
              tamtym roku 3 razy założyłam klapki i parę razy udało mi się nie założyć
              rajstop do spódnicy. Co do zasady buty - zakryte palce, pięta odkryta, ale
              jednak nie klapki.
              Noszę szerokie lniane spodnie z kantem (kant "zaszyty", inaczej by się nie
              układał) do lnianych topów (wszystko szyte przez krawcową). Jeśli koszulka bez
              rękawów, to lniany szal na ramiona (żeby przykryć). Zamiast zwykłych rajstop,
              beżowe kabaretki - jednak więcej powietrza, a nie wyglądają w miarę neutralnie.
              Lato to dla mnie trudny czas pod względem ciuchów. Do tego nie cierpię upałów -
              w samochodzie mam klimatyzację, w domu mam klimatyzację, w pracy nie mam i się
              męczę :(
          • pinkpanther Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 21:49
            u mnie nie ma dress codu tzn trzeba wyglądać jak człowiek, ale nie wszyscy się
            do tego stosują.
          • nessie-jp Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 23:24
            Ja bogu dzięki pracuję w domu, więc mogę siedzieć nawet w kostiumie kąpielowym i
            z nogami w misce z zimną wodą... :) Zresztą, przy moich migrenach nie zdołałabym
            po prostu pracować poza domem - już nie mówię nawet o dress-codzie na miejscu,
            ale nie dotarłabym tam żywa komunikacją miejską! A samochodu prowadzić nie mogę.
            • cioccolato_bianco Re: zbliżają się upały... 23.05.07, 15:30
              ja tak jak nessie ;)
          • lilivampire Re: zbliżają się upały... 23.05.07, 00:42
            studiuję, jeszcze:/
            • mef8 Re: zbliżają się upały... 23.05.07, 11:23
              pozazdrościć :) inna sprawa, ze ja też wykonuję tzw.wolny zawód i nie jestem
              pracownikiem, ale jednak w tym zawodzie najczęsciej jednak trzeba wychodzić z
              domu, stawiać się w biurze, odwiedzać rożne instytucje.... zatem ciężko jest w
              upał :)
          • damalia27 Re: zbliżają się upały... 23.05.07, 15:24
            ja na szczęście trzy dni w tygodniu spędzam w naszym biurze regionalnym gzie
            możemy sobie pozwolić na tak zwaną sportową elegancję, gołe nogi i sandałki z
            poodkrywanymi piętami i palcami. ale w te pozostałe kilka dni muszę jeździć do
            przedstawicielstwa w innym mieście no i tu niestety już trochę gorzej. bo mimo,
            że sportowa elegancja jakoś przejdzie to już odkryte buty i brak pończoch już
            nie. dobrze, że mamy tam klime.
      • kate-gun Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 17:24
        jezu chryste... musze ponarzekac. dzis Warszawa zamienila sie w betonowa
        pustynie. ktos, kto ma samochod BEZ KLIMATYZACJI i w godzinach popoludniowych
        przez 1,5h probowal wydostac sie z powisla przez centrum na zachodnie krance
        miasta, chocby byl nagi to i tak sie rozplywa. po powrocie do domu lekka
        bawelniana koszulke moglam wykrecac z wody, twarz swiecila sie jak slonce, na
        nic antidrale etiaxile pudry matujace woda mineralna ...po prostu koszmar.
        chcac nie chcac chyba jednak musze schudnac z 15kg, ponoc anorektyczkom jest
        zawsze zmino ;) a latem trzeba jakos funkcjonowac
      • mmaja25 Moje propozycje na upały... 22.05.07, 17:41
        Jak jest upał to najlepiej czuję się w lekkich sukienkach tego typu:
        cogdziezaile.pl/index.php?p=2596
        albo w topach bez pleców i spódnicach do kolan, ale nie bardzo wypada mi się tak pokazywać w pracy.

        Wersja elegancka:
        Przede wszystkim nienawidzę w upał jak mi bluzka obciska pachy - pocę się zdecydowanie bardziej i
        ubranie brudzi się od dezodorantu, więc zestaw lużna tunika + jakieś w miarę cienkie (lniane) spodnie
        jest dla mnie najlepszy. Planuje dzis wybrac się po tą tunikę do Zary:
        cogdziezaile.pl/index.php?p=2761
        Mam do niej lekko złotawe, beżowe lniane spodnie i złote japonki z ubiegłego roku.

        Wersja casualowa
        na upał to dla mnie albo lekka sukienka albo bawełniany, biały top i znowu cienkie spodnie (nie lubię
        siebie w szortach). Np. taki:
        cogdziezaile.pl/index.php?p=2815
        W takich sklepach jak Roxy czy Billabong jest sporo rzeczy z super cienkiej bawełny, ktora się świetnie
        sprawdza, mam kilka takich bardzo cienkich bluzek, i na upał są super - zawsze zabieram je na
        wakacje.
      • khumbamelala Re: zbliżają się upały... 22.05.07, 21:40
        na drzwiach autobusów warszawskich powinien byc dzisiaj napis: witamy w piekle!
        jak się wychodziło to człowiek wzdychał: jak chłodno :)
        no właśnie, ubranie do firmy to problem, szczególnie jak nie ma w biurze klimy
        i ma się wrażenie że przyklei się człowkie do krzesła jak tylko pomyśli, żeby
        usiąść. A w żakiecie trzeba siedzieć dziarsko... polegam na lnie, ale nawet te
        najdoskonalsze gatunki są dość gniotliwe. I tak strasznie chciałabym nosić
        klapki albo sandałki...
      • star105 Re: zbliżają się upały... 23.05.07, 19:19
        Głównie lniane spodnie i lniane tuniki.
      • kamila29091 Re: zbliżają się upały... 23.05.07, 19:48
        sukienki bez plecow, bluzki na szelkach grubych, lub te jedwabne z krotkim
        rekawem, spodnice leciutki, i sandalki

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka