Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    11.06.07, 22:15
    W moim biurze panie mają IMO dziwną mentalność ,to co obserwuje mnie coraz
    bardziej zdumiewa.Otóż owe panie mają w zwyczaju najpierw świergotać nad
    sobą wzajemnie ,nastepnie przechodzą do wydobywania ze wspołpracowniczek
    wiedzy tajemnej ;-)gdzie jak i za ile nabyły ubrania, błyskotki i inne po
    czym hurtem robią u danej osoby konkretne zamówienia lub rzucają sie w wir
    zakupów dokładnie takich samych rzeczy.Efekt jest taki że pół biura chodzi w
    zestawie branzoletka + naszyjnik z kamyków, w butach w ciapki, kobity dublują
    ciuchy, popiskując z zachwytu nad sobą nawzajem.Przyznam ze przyglądam sie
    temu z boku i oczęta mi wychodzą.Czy spotykacie sie z czyms takim?
    Obserwuj wątek
      • disa Re: yyy? 11.06.07, 22:29
        nie
        ja zawsze na pytania skad to masz odpowiadam " z ciuchow na wage" BUAHAHAHHHAAAAAAAAAAA

        To chyba przez moja wrodzona wredote ;D
        • cala_w_kwiatkach Re: yyy? 11.06.07, 22:33
          ojj, u mnie w pracy tez wszystkie kobity chodza tak samo ubrane - wszystkie w
          bialych fartuchach;)
          • disa Re: yyy? 11.06.07, 22:49
            moja Mlodsza Sis musi na uczelni tak nosic... ale i tak tupta w rozowym BUAHAHHAA ;]
            • envy_me_baby Re: yyy? 12.06.07, 00:07
              oj tak to bardzo denerwujace - nie lubie tego, juz kiedys o tym gdzies tu
              pisalam.


              odpowiadam,ze : ze sklepu ;)
        • miska_malcova Re: yyy? 12.06.07, 10:05
          > nie
          > ja zawsze na pytania skad to masz odpowiadam " z ciuchow na wage"
          BUAHAHAHHHAAA
          > AAAAAAAA
          >
          > To chyba przez moja wrodzona wredote ;D

          a ja mówię, że to z "Biedronki" :-D
          • farelkaa Re: yyy? 12.06.07, 10:32
            > a ja mówię, że to z "Biedronki" :-D

            Się nie ma co śmiać, moje "koleżanki" pracowe zachwycają się butami z biedronki,
            każda ma przynajmniej po 2 pary tandetnych mokasynów :)
        • ryfka81 Re: yyy? 12.06.07, 11:26
          disa napisała:

          > ja zawsze na pytania skad to masz odpowiadam " z ciuchow na wage"

          Ja też tak zazwyczaj odpowiadam, bo większość moich ciuchów stamtąd właśnie
          pochodzi.
      • asidoo Re: yyy? 12.06.07, 08:52
        Nie jest to ta sama praca z modną sekretarką i tandetną bazarową koleżanką,
        która robi zakupy dla reszty pań? I panuje już tam ogólna tandeta?
        • asidoo Jest to to samo! 12.06.07, 08:54
          Znalazłam. Zmieniłaś trochę nick i znowu wałkujesz jeden temat. Już ci odpowiedziano
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=62243540
          • grosellina To samo;-)))))) 13.06.07, 20:43
            asidoo, ale z Ciebie Sherlock;-)

            Courtney, mówiąc szczerze nie rozumiem problemu.

            • asidoo Re: To samo;-)))))) 13.06.07, 22:51
              Netowe oszołomstwo? Chyba nie jest ze mną źle. Tamten wątek był po prostu durny
              a ten to jego przedłużenie. Jak Groisellina uważam, że tu nie ma problemu.
              • courtney Re: To samo;-)))))) 14.06.07, 14:31
                Ale ja nie twierdze ze to problem, ja zadałam pytanie ot tak z ciekawości
                anonimowej społeczności internetowej z Polski i świata czy to "zjawisko
                socjologiczne występuje gdzies jeszcze, to wszystko.
      • daggy4 Re: yyy? 12.06.07, 10:13
        ja podaje adres sklepu i cene. i tak inaczej na mnie ciuchy wygladaja niz na
        innch. w kazdym razie u mnie nie ma tej zarazy z kopiowaniem. czasami tylko
        sekretarka chce takie same buty jak ja nosze ale i tak ma jakies 80par butow,
        tak ze potem rzadko je zaklada.
      • beem3 Re: yyy? 12.06.07, 11:38
        skądś ten temat znam...
        • yavanna86 Re: yyy? 12.06.07, 19:19
          a musisz się tym przejmować?ja mam na przykład /po jedynym facecie/ najkrótsze
          włosy na roku i nie uważam się za dziwoląga :P
          czasem miło być "taką inną" :P
          • courtney Re: yyy? 12.06.07, 22:15
            Drogi netowy znudzony "szerloku" co ma piernik do wiatraka,mój post traktuje o
            czym innym , nie rozwodze sie tu nad gustami miła moja,zwracam uwage na dziwną
            mentalnosć pan w moim otoczeniu. Tu nie chodzi tylko o odziez tandetną mniej
            tandetną czy z klasą ale o wszystko o odcienie farb do włosów , numery
            podkładów, perfumy , to nie jest lekka inspiracja sobą nawzajem to totalne
            masowe kopiowanie niemal WSZYSTKIEGO i to w sposób naprawde mało subtelny ;-)
            • asidoo Re: yyy? 12.06.07, 22:31
              W poprzednim wątku też o tym było. Szerlok ze mnie niezły, bo pamięć mam bardzo
              dobrą.
              To to samo z większym naciskiem na kopiowanie. /chcesz usłyszeć, że te panie za
              grosz nie mają gustu i stylu. Pewnie ty i sekretarka jesteście najlepiej ubrane.
              Wcale niewykluczone. Także niewykluczone, że ty i sekretarka to jedna i ta sama
              osoba :)
              • courtney Re: yyy? 13.06.07, 18:29
                Ehh kobito co Ty tworzysz ,nie chce Ci ubliżac ale to mi zakrawa o netowe
                oszołomstwo;-)Gdzie ja w tym wątku wyrazam zdanie na temat stylu, tandety, nie
                tandety , roztrząsam kwestie gustów ,dobrego smaku , sposobu ubierania mojego
                czy kogokolwiek?aaa! ok nie bede biła piany i z Tobą dyskutowała bo to
                doprawdy nonsens:-D
                Pozdrawiam gorąco!
                • karmelek4 Pracuję w większości z facetami..dzięki bogu:) 13.06.07, 19:54
                  W zdecydowanej większosci...uffff:)_
      • tralalumpek Re: yyy? 13.06.07, 22:52
        tylko co nas to wszystko obchodzi, to twoje srodowisko, twoje problemy...
        • aniamorsa Re: yyy? 14.06.07, 14:52
          Tralalumpku - jeśli będziemy myśleć że każdy ma swoje problemy dot. mody i
          innych - TO PO CO TO FORUM?
          Każdy temat dla kogoś jest istotny, a wszystkie się powtarzały, po to chyba
          jest to forum, no nie?
      • kamila29091 Re: yyy? 14.06.07, 20:00
        niestety tak, u mnei w biurze to samo, czesto baby sa na mnie obrazone, bo nei
        chce mowic gdzie kupilam buty, torebke, czy inne dodatki. Raz jedna skopiowala
        moje buty z H&M, awanture jej zrobilam na pol biura o plagiat, i od tamtej pory
        nie jestem kopiowana :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka