Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    "No logo" znaczy prestiż

    02.08.07, 23:26
    Stokroć bardziej wolę dyskretny, neoromantyczny luksus od Bottegi Venety niż
    krzykliwe logo Louis Vuittona. Maier robi kawał dobrej roboty. Zarówno
    kolekcja wiosenna, jak i jesienna były świetne, prześliczne. Znakomity krój,
    piękne kolory, świetne dodatki.
    Obserwuj wątek
      • pampkini Re: "No logo" znaczy prestiż 03.08.07, 10:37
        Nie tylko LV, nie podobają mi sie również natrętne logo Chanel czy Prady. Jakoś
        nie kusi mnie by za tysiące kupować czyjś product placement, nawet gdyby było
        mnie stać :)
      • greentea2 Re: "No logo" znaczy prestiż 03.08.07, 11:07
        Ja wlasnie pracowalam ze swietnymi wloskimi markami, ktorych wiekszosc Wlochow nawet nie zna, sa
        tak bardzo ekskluzywne. Kolekcje sa male, znakomicie skrojone, piekne materialy, zadnego logo, a
        nawet gdyby bylo i to i tak malo kto by je rozpoznal. Placi sie za jakosc, nie za marke, ale sporo
        niestety.
        Celebrities raczej tam nie zagladaja:)
        • mniklas5 Re: "No logo" znaczy prestiż 04.08.07, 17:59
          smieszy mnie polskie pokazywanie tzw logo odziezy, swiadczy to o duzym
          kompleksie Polakow i checi demonstrowania bycia lepszym,pokazywania ze mnie
          stac np dowiedzialem sie Polacy na przyjeciu po zdjeciu marynarki klada ja na
          oparciu np fotela w ten spozob ze widac firmowe logo, mysle jednak ze nie
          wszyscy, ale pierwszy raz slysze cos takiego czy to jest sposob na
          dowartosciowanie
          • carnivore69 Re: "No logo" znaczy prestiż 04.08.07, 18:22
            "Chec demonstrowania bycia lepszym" to wg mnie odcinanie sie na sile od
            tluszczy, ktorej logo zdarzy sie pokazac. Who cares?

            Pzdr.
            • extraneus 'prawdziwa klasa loga sie nie boi' ;))) n/m 04.08.07, 19:07
              • carnivore69 Re: 'prawdziwa klasa loga sie nie boi' ;))) n/ 04.08.07, 23:20
                Precies. ;)

                Pzdr.
      • camel_3d a bylo kiedys inaczej??? 04.08.07, 18:23
        wielkei logo bylo zwasze symbolem wiesniactwa...
        ludzie z klasa nosili i nosza zawsze ubrania dobrej marki, dobrej jakosci, ale
        nie koneicznie z ogronymi logo na plecach..to dobre dla pospolstwa..
        • extraneus :))) r/o >> 04.08.07, 19:00
          tylko pogratulowac takiego 'pospolstwa' leibovitz, deneuve, gorbaczow,
          agassi...
          www.frillr.com/?q=node/4819
          www.frillr.com/?q=node/4650
          :)
          • topija Re: :))) r/o >> 04.08.07, 20:47
            Co innego wiesniaczy szpan "pospolstwa" i noszenie na ulicy logo firmy na
            plecach a co innego kampania rekalowa, w ktorej wystepuja gwiazdy, prywatnie
            Gorbaczow nie eksponuje logo firmy :-)
            • extraneus naprawde? :)))) n/m 04.08.07, 21:17
      • harvard1 "No logo" znaczy prestiż 04.08.07, 18:32
        Najwyższy czas ,żeby Polacy zauwazyli, że to co naprawdę eleganckie i luksusowe
        ,kojarzy się z jakością i dobrym stylem.
        Jeśli nie wiesz jak wybrać szukaj porad na luxusinfo i pytaj stylistów.To się
        opłaca.A Bottega Venta to jest to!
      • hotally Re: "No logo" znaczy prestiż 04.08.07, 18:37
        Tez obcinam metki :]
        • le_fantasmagorie Re: "No logo" znaczy prestiż 04.08.07, 21:03
          Zauważyłam u siebie dziwną zależność. Ostatnio (tj. od czasu, kiedy na ulice
          polskich miast wypłynęły podróbki lv, diora i fendi made in china) zauważyłam,
          że oryginalne torby lv pojawiające się np. w magazynach od razu utożsamiam z
          typową tandetą i wieśniactwem. Oto w jaki sposób podróbki niszczą wizerunki
          koncernów. Co nie znaczy, ze torby z gigantycznym lub wielokrotnie powtarzanym
          logo mi się podobają. Wręcz przeciwnie.
      • makrakra "No logo" znaczy prestiż 04.08.07, 21:19
        O, to to to! Zawsze kupuję odzież, na której jeśli w ogóle jest logo
        producenta, to najlepiej małe i nierzucające się w oczy. A metki wycinam po
        zapoznaniu się ze sposobem prania :))

        Mam nadzieję, że wkrótce moda na "niemetkowanie" wejdzie też w inne dziedziny
        życia. Ostatnio zamawiałam drzwi do mieszkania i musiałam specjalnie prosić, by
        producent (znany i uważany za "Bóg wie co") nie umieszczał swojego logo na
        skrzydłach drzwi. Moją prośbę odebrano bardzo dziwnie. Zostałam zrozumiana
        dopiero wtedy, gdy uprzejmie zapytałam, czy któryś z pracowników tej firmy
        wywala metki na wierzch, żeby było widać, jakiej marki ciuchy nosi. :))
        Nienawidzę snobowania się "na logo" - co kogo interesuje za ile i jakiej marki
        ciuchy noszę albo jakiej firmy drzwi mam w domu??? Ważne, że ładne (jak na mój
        gust) i z dobrych materiałów. Tyle ode mnie.
      • ben-oni Re: "No logo" znaczy prestiż 04.08.07, 21:54
        A ja sie zastanawiam, ile ta firma zapłaciła dziennikarzom za ten spot
        reklamowy. I dlaczego nie ma adnotacji, że to tekst reklamowy, lub
        sponsorowany. Żenada.
        • le_fantasmagorie Re: "No logo" znaczy prestiż 05.08.07, 10:24
          Nie zauważyłam, żeby ten tekst nosił znamiona tekstu reklamowego. Tym bardziej,
          że marka nie jest dostępna w Polsce.
      • pykacz_paprykowy Re: "No logo" znaczy prestiż 04.08.07, 22:33
        ładne co?
        www.eluxury.com/browse/product_detail.jhtml?styleid=11292109&SectionID=6000
        Krytykowany LV jak widać na zdjęcach jedyne logo jest wewnątrz widoczne tylko
        dla właściciela.
        cena 2000$ dla mnie za drogo :P


        cała dyskusja jest bez sensu
        jak kogoś pieką oczy od oczojebnych logo to tylko jego problem i powinien się
        cieszyć że on ma "wyższe" poczycie estetyki od plebsu i burżuazji i polskich
        noworuszy



      • beesok Re: "No logo" znaczy prestiż 04.08.07, 23:03
        Koleny durny artykul z serii "no logo"......
        Po pierwsze, BV jak najbardziej ma wyprzedaze - do 65% wlacznie zarowno w firmowych butikach (Old
        Bond Street w Londynie, Fifth Avenue w Nowy Jorku i w dep stores np Barney's jak i w outletach w
        Woodbury w NY :) z czego ja sie osobiscie bardzo ciesze :))) bo fakt, jakosc niesamowita ale ceny tez :)
        Po drugie - owszem - nie eksponuje sie na produktach typowego "loga" ale wystarczy
        charakterystyczna spleciona skora - i OD RAZU widac ze to Bottega - oczywiscie trzeba umiec
        rozpoznac niektore ksztalty torebek poniewaz rynek jest zalany podrobkami (na kazdym rogu na
        manhattanie sprzedaja chamskie podroby najczescie brazowe i zlote wlasnie bottegi...)

        A'propos "no logo"..... szczerze, wydaje mi sie, ze Polacy maja jakas obsesje na tym punkcie!! Ciagle
        czytam na tym forum jak ktos wycina metki, chowa loga itp itd zrobil sie z tego snobizm w druga
        strone...a co to kogo obchodzi jaka mam metke pod spodem? I kto komu zaglada do wnetrza spodni /
        marynarek? Ja sie osobiscie z tym nie spotkalam :) Nie lubie np stylu versace albo niektorych produktow
        Chanel albo Gucci z wielkimi krzykliwymi logo ale powiem szczerze - LV np mi wogole nie przeszkadza
        (wlasnie kupilam kolejna torebke :) ani Chanel na torebkach 2.55 - umowmy sie sa rozne sposoby
        eksponowania loga - i uwazam, ze mozna to zrobic z klasa zachowujac eleganckie..

        Moim zdaniem takie ukrywanie loga na sile to taka sama skrajnosc jak noszenie brands od stop do
        glow... wydaje mi sie, ze ludzie w bardziej zamoznych miastach, gdzie po pierwsze wiecej osob stac na
        markowe ciuchy i sa one bardziej powszechne na ulicach i w sklepach przestali tak bardzo sie
        podniecac "logiem" a w Polsce wciaz rozwijaja sie wielkie dyskusje na temat jak to "wiesniary" chodza w
        LV :) Wyluzujcie troche :))) Naprawde torebka LV czy logo chanel na okularach to nie sa takie straszne
        sensacje :))))) Poza tym wprawne oko rozpozna marke nawet bez loga i w sumie na jedno wtedy
        wychodzi = widac ze ciuch markowy i drogi. No i co z tego? Skoro wlasciciela stac i gustownie w tym
        wyglada to w czy problem? Co z tego ze ma na sobie buty Louboutin (rozpoznawalne w 2 sekundy, albo
        blahnik - dla znajacych ta marke od razu widoczne pomimo "zwyklej" podszewki, albo np ciuchy
        pucciego, kratka burberry, pompony YSL, B-buckle Fendi itp itd...)

        Z gory przepraszam za bledy ortog. i za przydlugi wpis :)


        • extraneus takze sa 'sales' na bottegaveneta.com ;) n/m 04.08.07, 23:20
          • beesok a online shopping for the US only booooo ;) 04.08.07, 23:27
            PS Choruje na box clutch od BV - byla zlota wersja na ebayu kilka dni temu za pol ceny i umknela niestety
            :(
            • extraneus Re: a online shopping for the US only booooo ;) 04.08.07, 23:40
              moze sie pojawi... mnie na netaporter umknely bv 'moto' boots :/
      • cryptorchid Re: "No logo" znaczy prestiż 04.08.07, 23:40
        Też uważam, że takie wycinanie metek we wszystkim czy krytykowanie, że ktoś ma
        logo na wierzchu to przesada w drugą stronę. Bo faktycznie jeśli kogoś stać na
        markowy ciuch to dlaczego ma udawać, że nie? Zauważyłam, że to jest mile
        widziane, tylko dlaczego? Co innego epatowanie, patrzenie na kogoś z góry
        tylko dlatego, że ma się logo na pół pleców.

        A szczerze mówiąc ubrana z tej galerii średnio mi leżą, kroje są bardzo ładne,
        jakość pewnie rewelacyjna, ale kolory zupełnie nie moje, zdecydowanie zbyt
        przygaszone.
        • nessie-jp Re: "No logo" znaczy prestiż 05.08.07, 23:04
          > Też uważam, że takie wycinanie metek we wszystkim czy krytykowanie, że ktoś ma
          > logo na wierzchu to przesada w drugą stronę.

          Ja np. nie kieruję swojej krytyki pod adresem ludzi, którzy NOSZA ubrania z
          wielkimi reklamami producenta naszytymi/nadrukowanymi w różnych miejscach -
          krytykuję owego producenta. Nadmierne eksponowanie swojego znaku firmowego, tak
          jak to robi LV, jest po prostu nieładne i troszeczkę nawet wulgarne.

          Oczywiście, komuś może się taki styl podobać i ma pełne prawo nosić takie rzeczy.

          Napisy, duże metki i inne 'loga' akceptuję tylko w strojach sportowych lub
          stylizowanych na sportowe, czyli ogólnie nieformalnych. Wielka metka na
          wierzchu, reklamująca producenta jest dla mnie zaprzeczeniem elegancji.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka