Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Brenda Costa - piękność ciszy

    04.10.07, 16:48
    Piękna...
    Obserwuj wątek
      • kroliklesny Brenda Costa - piękność ciszy 04.10.07, 17:02
        Moj komentarz skierowany jest do autorki, Karoliny L:
        Sorry za krytyke, ale piszesz glupoty!
        Gluchota nie jest choroba, ale stanem organizmu, wrodzonym albo
        nabytym, podobnie jak ksztalt ucha. Jest ona uposledzeniem, ale
        niektorzy sobie z tym znakomicie radza, co ladnie opisalas. Prosze
        Cie, skoncentruj sie na doborze slow nastepnym razem. Pozdrowienia.
      • castrofidel Brenda Costa - piękność ciszy 04.10.07, 19:53
        cytuje "To historia walki, pokonywania barier i wytrwałości w dążeniu do celu"

        to jakaś kpina... sorry ale jakby dziewczyna była na wózku, nie miała nóg, ręki, to rozumiem... takie artykuły to raczej do "Bravo"

        a przecież modelka musi mieć dobry słuch, bo...

        właśnie bo co? Po co? Do czego?

        i to hasło "piekność ciszy? -
        • xtrin Re: Brenda Costa - piękność ciszy 04.10.07, 20:51
          Też wydaje mi się to sporą przesadą.
          Niewątpliwie głuchota to bardzo uciążliwe upośledzenie, ale nie przesadzajmy,
          nie jest to aż tak wielką barierą, w szczególności w tym zawodzie. Szczególnie
          przy takim wyglądzie.
          • varanus_comodoensis Re: Brenda Costa - piękność ciszy 04.10.07, 20:55
            Tu chyba nie chodzilo o to ze jej gluchota jest bariera ale ze,jak
            zrozumialam z artykulu i cytatow samej modelki bariera byly
            uprzedzenia
            • falafala Re: Brenda Costa - piękność ciszy 04.10.07, 21:55
              Racja, gluchota nie jest strasznym inwalidztwem, choc przykrym jak kazde
              uposledzenie i akurat w tym zawodzie zupelnie nie przeszkadza. Jest sliczna
              dziewczyna, na zdjeciach ani na wybiegu nie widac czy jest glucha czy nie wiec
              nie ma to nic do rzeczy. Jej niepelnosprawnosc sie dobrze sprzedaje. Modelke bez
              nogi tez juz znamy. A jak ktos chce, to sie przyczepi do wszystkiego, ot Cindy
              Crawford kazali usunac piprzyk nad warga, bo tez komus przeskadzal.
              • jacobsjacobsen Re: Brenda Costa - piękność ciszy 04.10.07, 23:14
                myślę że Państwo nie wiedzą o czym mówią, na co wskazują określenia
                typu "nie jest tak strasznym upośledzeniem". wypowiadają się państwo
                z perspektywy osób, które zapewne nigdy nie zetknęły się z podobnym
                problemem.
                uważają Państwo, że brak porozumienia i walka ze stereotypami to
                mało? niemożność znalezienia pracy?
                stereotypy i brak dobrej woli ze strony społeczeństwa to moim
                zdaniem ogromna bariera.

                co to znaczy po angielsku "dumb"? co najmniej dwa
                znaczenia: "głuchy" oraz "tępy, głupi". znaczenia słów naturalnie
                wymyślają ludzie. znaczy to tyle, że ktoś jednak kiedyś pomyślał o
                takim głuchym per "głupi". tak jak schizofrenik może być nazwany
                potocznie "pojebem" czy "debilem". ludzie lubią uprzedzenia,
                uproszczenia i symetrię. jak coś jest "nietypowe" to wcale nie jest
                im to łatwo zaakceptować.
                • pacal2 Re: Brenda Costa - piękność ciszy 05.10.07, 04:35
                  > myślę że Państwo nie wiedzą o czym mówią, na co wskazują określenia
                  > typu "nie jest tak strasznym upośledzeniem". wypowiadają się państw
                  > z perspektywy osób, które zapewne nigdy nie zetknęły się z podobnym
                  > problemem.

                  Myślę że Pan nie umie czytać ze zrozumieniem.
                  Sformułowanie "głuchota nie jest tak strasznym upośledzeniem w tego typu
                  zawodzie", oznacza ZUPEŁNIE co innego. Jest tu kontekst - porównanie z innymi
                  upośledzeniami. I ja się z tą opinią zgadzam - nie jest. Będę się przy tym
                  upierał. Wypowiadając się z perspektywy zdrowego rozsądku. Nie potrzebuję
                  wsadzać ręki w ogień żeby wiedzieć, że parzy.

                  Proszę zgadnąć, który rodzaj ciężkiego uszkodzenia bym wybrał, gdybym został do
                  tego zmuszony zrządzeniem losu: głuchotę, niemotę, ślepotę, utratę jednej z
                  kończyn, upośledzenie umysłowe?

                  Myślę że moja odpowiedź jest oczywista, i Pan udzieliłby takiej samej.
                  Szczególnie że w przeciwieństwie do reszty głuchotę można zniwelować - za pomocą
                  implantów ślimakowych.

                  > uważają Państwo, że brak porozumienia i walka ze stereotypami to
                  > mało? niemożność znalezienia pracy?

                  Nie, nie mało, ale w przypadku innych upośledzeń czy zawodów te stereotypy i te
                  bariery są duuuużo wyższe. I tylko tyle zauważyli poprzedni piszący. Pan wydaje
                  się o tym nie pamiętać.

                  Powiem szczerze: głuchemu śpiewakowi mogę bić pokłony do ziemi. Głucha a piękna
                  modelka nie robi na mnie wrażenia. Mniejsze szanse w tym fachu mają osoby
                  słyszące, ale po prostu o nieodpowiedniej figurze, krzywych nogach, niemodnej
                  sylwetce. I nikt w takich wypadkach nie wspomina o "stereotypach i braku dobrej
                  woli". Sorry.

                  > co to znaczy po angielsku "dumb"? co najmniej dwa
                  > znaczenia: "głuchy" oraz "tępy, głupi". znaczenia słów naturalnie
                  > wymyślają ludzie. znaczy to tyle, że ktoś jednak kiedyś pomyślał o
                  > takim głuchym per "głupi".

                  Jasne, dorabiajmy ideologię do wszystkiego. Nie ma to jak przykładać prostackie
                  kalki myślowe do wielowiekowej ewolucji języka. Idźmy dalej: "short" oprócz
                  "niski" znaczy również "niegrzeczny, nieuprzejmy". znaczy to tyle, że ktoś
                  jednak kiedyś pomyślał o takim niskim per "nieuprzejmy". Itd. dowolnie ad
                  absurdum...
                  • agatsu Re: Brenda Costa - piękność ciszy 05.10.07, 08:55
                    Heh, ale w tym przypadku zaleznosc gluchy - glupi nie jest az tak przypadkowa. Dzieci od urodzenia gluche maja naprawde duze klopoty i zazwyczaj sa o wiele mniej inteligentne od swoich slyszacych rowiesnikow. Co nie dotyczy dzieci niewidomych albo pozbawionych konczyn. To znajomosc jezykow ksztaltuje nasza inteligencje, a gluche dzieci zazwyczaj za pozno zaczynaja sie uczyc. Wiec uklony dla rodzicow modelki. Musieli sie naprawde napracowac, zeby byla w stanie rozumiec az trzy jezyki z czytania ust.
          • uzynska Re: Brenda Costa - piękność ciszy 05.10.07, 08:56
            hej, nie wiem co o tym myśleć, z jednej strony jestem za promowaniem
            osób niepełnosprawnych - po prostu w Polsce nadal wiele osób uważa,
            że osoby fizycznie lub intelektualnie upośledzone nie mają szans, z
            drugiej faktycznie historia nieco przesadzona - panna miała dużo
            szczęścia - rodzina w której się urodziła to przecież nie mieszkańcy
            popegeerowskiej wsi na wschodzie. ale może i dobrze, że pokazuje się
            również spełnione marzenia osób, które do swojego statusu doszły
            ciężką pracą.........
        • aniapaci Re: Brenda Costa - piękność ciszy 05.10.07, 16:29
          > i to hasło "piekność ciszy? -
      • pj.pj Co za łzawa bzdura! 05.10.07, 01:52
        Przeczytawszy tytuł myślałam, że to o dziewczynie na wózku albo z protezą
        nogi!!!! Prawdę mówiąc jako alergiczka byłabym bardziej "niepełnosprawna" w
        zawodzie modelki niż ta pani, bo dostawałabym wysypki od kosmetyków i niektórych
        tkanin. A głuchota? Oczywiście, że to poważny problem, ale dla modelki chyba nie
        najpoważniejszy.
        • straubingj oj jak sie mylicie 05.10.07, 02:12
          oczywiscie ze to moze byc duzym problemem,bariera.Chodzi o
          uprzedzenia,akceptacje itd.
          • pacal2 Przed większą barierą stanęłaby p. Costa 05.10.07, 04:49
            Próbując robić karierę modelki przy wzroście 160cm czy mając krzywe nogi.
            Zapewniam. Tak że raczej się nie mylimy.

            Dlaczego redaktorzy portalu nadali informacji chwytliwy tytuł: "Wielka kariera
            ślicznej niepełnosprawnej modelki" a nie "Wielka kariera ślicznej głuchej
            modelki"? Domyśl się.

            Na pewno Costa miała ciężej niż inne równie piękne, słyszące dziewczyny. I tylko
            tyle.

            Przeprowadź ankietę w otoczeniu ile przeciętnych pań wzięłoby taki wygląd "w
            pakiecie" z głuchotą. Żebyś się nie zdziwił. Szczególnie pamiętając, że akurat
            głuchoty można się pozbyć operacyjnie.

            • kalj Re: Przed większą barierą stanęłaby p. Costa 05.10.07, 07:25
              Szczególnie pamiętając, że akurat głuchoty można się pozbyć
              operacyjnie.
              -------------------

              Od 15 lat nie słyszę i okazuje się, że jestm głupi bo mogę słyszęć,
              leczy się to operacyjnie. Bardzo proszę o informacje szczegółowe.
              Jestem gotowy na każdą operację aby słyszeć. Jeżeli zaś ma Pani na
              myśli implanty ślimakowe to niestety nie jest tak różowo jak Pani to
              przedstawia. Gdyby ta modelka mając kupę kasy mogła operacyjnie się
              wyleczyć jestem przekonany, że zrobiłaby to.

              Nie lubię jak ignoranci wypowiadają się na tematy, o których nie
              mają pojęcia.

              A odnośnie tego artykułu powiem tylko jedno co powtarzam zawsze.
              Głuchota nie jest kalectwem!! Biorę odpowiedzialność za swoje słowa.
              Nie czuję się inwalidą, nie czuję się kaleką!! Nie mam nawet grupy
              inwalidzkiej z wyboru własnego. Zaczynam dostawać gęsiej skórki, gdy
              czytam artykuły, w których głuchotę określa się inwalidztwem.

              Czasem się zastanawiam, że czas kandydować do Sejmu i otworzyć co
              niektórym osobom oczy, zmieniając też prawo.
              • e.milia Re: Przed większą barierą stanęłaby p. Costa 05.10.07, 07:37
                Głuchota nie jest uważana za upośledzenie tylko stan organizmu przez samych głuchych - wiem, bo mam kontakt z paroma takimi osobami, którzy absolutnie nie uważają się za osoby niepełnosprawne!!! Funkcjonują normalnie w życiu codziennym, studiują, posługują się niejednokrotnie językiem migowym. Czasami uważają się za osoby odmienne kulturowo i językowo z tego względu.

                Jednocześnie głuchota czasami uważana jest za trudniejsza od braku wzroku, ze względu na to, iż z brakiem słuchu łączy się utrudniony rozwój językowy, rozwój mowy. A wraz z opóźnionym rozwojem językowym zakłócone mogą zostać inne funkcje poznawcze, społeczno-emocjonalne, itd. Ale o nie temat na krótki komentarz.
                nie zmienia to faktu, że osoba głucha może funkcjonować bardzo dobrze, posługując się czy to wyuczonym językiem mówionym, czy migowym.

                Słowa "dumb" już się nie używa, przynajmniej nie powszechnie. Głuchy po angielsku to znaczy "Deaf".

                Co za bzdury, że głuchotę leczy się operacyjne ... tak, są implanty ślimakowe, ale po pierwsze - nie dla wszystkich, a po drugie - onie NIE POWODUJĄ, że odzyskuje się słuch w 100%. Niedosłuch wtedy redukuje się do niższego poziomu, co oczywiście ułatwia słyszenie, ale NIE DO KOŃCA.


                Tez nie lubię, jak wypowiadają się ignoranci, uważający, że mają jakiekolwiek pojęcie o temacie. I rozpowszechniają nieprawdziwe, stereotypowe i często krzywdzące opinie. Ale to nieuniknione niestety na publicznych forach:(
                • vaud_kaa Re: Przed większą barierą stanęłaby p. Costa 05.10.07, 09:22
                  Poza tym, "dumb" to nie znaczy "głuchy" ale "niemy", "nie mówiący artykułowanie"
                  - co prawda może to być w powiązaniu z głuchotą, bo ciężko nauczyć sie
                  artykułować dźwięki osobom niesłyszącym. A że znaczy tez głupi... Cóż, po polsku
                  słowo "niemota" też może być odczytane pejoratywnie jako "głupek"
                  • e.milia Re: Przed większą barierą stanęłaby p. Costa 08.10.07, 18:46
                    Dlatego unika się już używania określeń typu: niemota, głuchoniemy,
                    itd. Tak samo w j. ang. nie używa się już słowa "dumb" w odniesieniu
                    do osób głuchych. Teraz raczej w niektórych środowiskach jest
                    tendencja do pisania Głuchy z wielkiej litery :)
              • mini_kks Re: Przed większą barierą stanęłaby p. Costa 05.10.07, 12:52
                kalj napisał:

                > Szczególnie pamiętając, że akurat głuchoty można się pozbyć
                > operacyjnie.
                > -------------------
                >
                > Od 15 lat nie słyszę i okazuje się, że jestm głupi bo mogę
                słyszęć,
                > leczy się to operacyjnie. Bardzo proszę o informacje szczegółowe.
                > Jestem gotowy na każdą operację aby słyszeć. Jeżeli zaś ma Pani na
                > myśli implanty ślimakowe to niestety nie jest tak różowo jak Pani
                to
                > przedstawia.

                Otóż to. Ja już czekam ponad rok. To naprawdę duże pieniądze do
                wydania, a kolejki "bezpłatne" są naprawdę długie. Byłam nawet
                zdecydowana sama to sfinansować, ale wybili mi ten pomysł z głowy,
                mam jeszcze chwilę porobić badania i mnie zaimpantują. Czy
                faktycznie tak będzie - nie wiem, już rok temu miałam mieć robione.
            • mini_kks Re: Przed większą barierą stanęłaby p. Costa 05.10.07, 12:48
              pacal2 napisał:

              Dlaczego redaktorzy portalu nadali informacji chwytliwy
              tytuł: "Wielka kariera
              > ślicznej niepełnosprawnej modelki" a nie "Wielka kariera ślicznej
              głuchej
              > modelki"?

              Ponieważ głuchota też jest niepełnosprawnością. Oczywiście mniej
              ciężką , niż np. brak obu nóg, ale w dzisiejszym uprzedzonym i
              głupim społeczeństwie bynajmniej nie "bez znaczenia".
        • parazyd Re: Co za łzawa bzdura! 05.10.07, 12:08
          Teraz czekamy aż nasza dzielna pani dziennikarka napisze artykuł o
          bohaterskiej modelce krótkowzrocznej albo z astygmatyzmem. To będzie
          dopiero "porażająca" rewelacja.
          • panimadrasowa Re: Co za łzawa bzdura! 05.10.07, 12:27
            parazyd napisał:

            > Teraz czekamy aż nasza dzielna pani dziennikarka napisze artykuł o
            > bohaterskiej modelce krótkowzrocznej albo z astygmatyzmem. To
            będzie
            > dopiero "porażająca" rewelacja.

            O co Wam ludzie chodzi??? To jest taki sam tekst o modelce,jak inne.
            Sa rozne historie, niektore takie, inne tylko o tym, ze zostala
            odkryta na zakupach, zrobila kariere i jest szczesliwa.
            "dzielna pani dzienikarka"? czlowieku zastanow sie co Ty piszesz! po
            co obrazasz kogos, kto tylko i wylacznie wykonuje polecenia.
        • panimadrasowa Re: Co za łzawa bzdura! 05.10.07, 12:30
          pj.pj napisała:

          "ale dla modelki chyba nie najpoważniejszy."

          różnica między modelką, a wyłącznie fotomodelką, jest taka,że
          modelka chodzi także po wybiegach, czy do tego nie jest potrzebny
          sluch i wyczucie rytmu? nikt nie zatrudnia gluchej osoby, tylko po
          to, by zrobic szum wokol swojego show. to moje zdanie.
          • croyance Re: Co za łzawa bzdura! 05.10.07, 17:21
            Owszem, zatrudnia, zatrudnia. Miec glucha modelke w zespole to dla
            wielu projektantow jak piorunochron przed roznymi PC kontrolerami;
            wykazali sie, ze wazne dla nich sa equal opportunities, dalej moga
            lansowac anorektyczki ...

            IMHO wszystko jedna bzdura; gdyby dziewczyna - przy swoich
            trudnosciach - zostala wykladowca, lekarka, architektem, poslanka na
            sejm - to rozumiem. Ale modelka to nie jest powazny zawod, naprawde
            nie ma znaczenie, czy slyszy, czy nie.
      • sprocket74 Buzia ładna ale cycki... 05.10.07, 11:24
        to by sobie mogła pociągnąć. A co do upośledzenia to wolałbym
        niemowę od głuchej - zawsze mniej upierdliwa na codzień ;-))
      • mini_kks Re: Brenda Costa - piękność ciszy 05.10.07, 12:58
        Niedobrze mi się robi jak czytam niektóre posty. Czy tak samo
        zareagowalibyście, jakbyście przeczytali kolejny artykuł o modelce
        znalezionej na zakupach?
      • aykro Re: Brenda Costa - piękność ciszy 05.10.07, 14:20
        1. Czepiacie się - kobieta jest przepiękna, gdyby nie ten artykuł to
        bym jej w życiu nie zobaczył, a warto. Poza tym głuchota od
        urodzenia to straszna rzecz, pomyślcie ile rzeczy, pojęć, terminów
        poznaliście bo o nich wam mówiono, rozwój dziecka niesłyszącego jest
        zahamowany niemożnością przyswajania sobie pojęć, które każde inne
        dziecko słyszy choćby mimochodem.
        2. Jak koniecznie chcecie modelki niepełnosprawnej to poczytajcie
        tutaj, mieszka we Wrocławiu:
        www.wiadomosci24.pl/artykul/moja_dziewczyna_8211_modelka_na_wozku_16092.html
        • croyance Re: Brenda Costa - piękność ciszy 05.10.07, 17:24
          Dziewczyna z podanego przez Ciebie linku bardzo mi sie podoba :-)
          Fajna, i ciekawa.
      • kajazz Brenda Costa - piękność ciszy 05.10.07, 16:12
        a znacie nasza pieknosc:)? www.jablonska.org :)
        • kajazz Re: Brenda Costa - piękność ciszy 05.10.07, 16:12
          a wlasnie..Agatka:)
      • hajba Brenda Costa - piękność ciszy 05.10.07, 17:44
        widac w jej gebie cos niepelnosprawnego..to sie ma wypisane !
      • renatka_1 Brenda Costa - piękność ciszy 17.10.07, 20:22
        nie zdajecie sobie sprawy jaką olbrzymia bariera jest głuchota. Jestem chora i
        trace sluch. Nieodwracalnie.Juz prawie nie slysze. Staram sie zyc normalnie na
        tyle na ile to możliwe. Studiuje na 4 roku. Poruszam sie w srodowisku ludzi
        wyksztalconych, ale i tak zachowanie niektorych prowadzących pozostawia wiele do
        życzenia. Czuje sie inna, głuchota to nie moja wina, ale xczasami czuje sie
        gorsza, napewno gorzej traktowana. Nie moge rozmawiac juz przez telefon, sama
        zarejestrowac sie do lekarza itp. Pomaga mi moj narzeczony, ale bede musiala
        bardziej sie usamodzielnic. A dziewczyna jest naprawde ladna. Znam ludzi którzy
        chowaja sie przed swiatem dlatego że nie slysza. Podziwiam kazdego kto mimo
        niepelnosprawnosci radzi sobie w życiu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka