Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Spodnice - polski fenomen?

    16.03.08, 15:49
    Ostatnio dochodze do wniosku, ze tak wlasnie jest. Od jakiegos czasu zyje na
    zachodzie Europy i widze, ze tu dziewczyny rzadko nosza spodnice/sukienki,
    nawet latem. Na zachodzie kroluje raczej styl sportowy, bardziej mlodziezowy.
    W Polsce rzadko zakladalam buty sportowe, teraz chodze w nich bardzo czesto.
    Moj chlopak (cudzoziemiec) stwierdzil, ze wygladam teraz znacznie mlodziej :).
    Gdy mnie zobaczyl po raz pierwszy (na lotnisku w Polsce), pomyslal sobie, ze
    jestem nauczycielka :) Mialam wtedy na sobie rozkloszowana spodnice do kolan i
    buty a là baleriny, tylko ze na niewielkim obcasie. Taki byl wczesniej moj
    styl :/. Nadal lubie kobiece ciuszki, ale wkladam je raczej na specjalne okazje.
    A jakie sa Wasze spostrzezenia odnosnie roznic modowych polskich dziewczyn i
    tych za granica?
    Obserwuj wątek
      • tralalumpek Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 15:55
        tekst o spodniczkach i nauczycielkach i zyciu twoim na zachodzie
        pomine milczeniem

        ostatnie zdanie czyli roznice miedzy polskim dziewczynami a
        zachodnim pannami widze tylko w zachwytach lumpeksami
        w polsce kupowanie starych ciuchow i ilosc sklepow jest porazajaca w
        stosunku do zachodu
        owszem, na zachodzie tez sa taki sklepy, humany czy inne, nawet
        bardziej luksusowe ale ...
        w humanach i szmateksach kupuje naprawde biedota, nie sadze jednak
        zeby wiekszosc tutaj na forum piszacych i kupujacych w tych sklapach
        to byla rzeczywiscie ostatnia zmiana przed bezdomnym
        • pianazludzen Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 15:58
          w holandii jest duzo second handow, z ubraniami z "patyna" i charkterem, ale
          fakt, ze ceny sa najczesciej wyzsze niz w normalnych sklepach.
          • nie-niebieska Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 21:35
            masz jakies sprawdzone? chetnie odwiedze :)
            preferencyjnie przy stolicach ;)
            • robertw18 Heteroseksualiści - polski fenomen? 18.03.08, 23:21
              Wszystko w tę stronę zmierza :)
              A przynajmniej do - "unisex".

              Pozdr.
        • aga.pier nieprawda tralalumpku 16.03.08, 16:19
          byłam w róznych sklepach z używaną odzieżą w Anglii, Holandii i
          Francji i nie zauważyłam tam biedoty ani bezdomnych. I były to
          zarówno sklepy z używana odzieżą w dosłownym tego słowa pojęciu jak
          i te z perełkami. nie wiem czy słyszałaś o takich sklepach w
          Londynie jak Rellik na na Golborne Road(podobno najlepszy sklep
          vintage), Browns czy Wolseley. Poza tym załozycielka chociazby blogu
          Style Bytes bynajmniej nie wyglada na biedotę a kupuje w sh.

          I uprzedzając Twój komentarz, nie bywałam i nie bywam za granicą w
          powszechnym w tej chwili znaczeniu słowa "za pracą"
          • koala_tralalala Re: nieprawda tralalumpku 18.03.08, 20:03
            Oj, dziewczyny nie badzicie dziecmi!

            Sklepy vintage wziely sie s tego, ze pewna pani zaplacila za kreacje
            20 tys euro i szkoda jej bylo wyrzucic na smieci ten kosztowny
            ciuch po jedny zalozeniu, a drugi raz zalozyc tez nie wypada. I tak
            sie zaczelo. W sklepie vitage sa ciuchy markowe, bardzo drogie, a w
            polskich secendhandach szmaty po przecietnych Angilkach czy
            Holenderkach. Te same, jakie mozna znalezc w Afryce Srodkowej czy
            innych krajach Trzeciego Swiata. Wiec nie powolujcie sie na sklepy
            vintage, gdzie obok Diora lezy Chanel. Tego w Polce nie ma. Tym
            tylko tlumaczymy sobie swoja biede. Zadna gazetka kolorwoa tego nie
            napisze, bo gros jej czytelniczek to kobniety, ktore musza sie
            liczyc z pieniedzmi kazdego dnia.
        • croyance Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 15:51
          Tralalumpek, to nie jest prawda. Agielska klasa srednia, czytelnicy
          Guardiana, snobuja sie na zakupy w charity shopach. Znam profesorow
          z Cambridge, ktorzy ubieraja sie tylko w uzywane rzeczy tam kupione.
          To samo w Oxfordzie. Zreszta charity shopow jest okropnie duzo,
          niektore bardzo drogie (zalezy od dzielnicy) - sama widzialam
          uzywany plaszcz za 400 £. Inna sprawa, ze tu jakosc uzywanych
          ciuchow jest o niebo lepsza niz w lumpeksach w Polsce.
        • wernicka.art.pl Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 21:11
          w szmateksach mozna znalezc naprawde oryginalne ciuchy albo rzeczy
          ktore do nas jeszcze nie dotarły np. rewelacyjne dzinsy gap, nowe za
          25 zl...podczas gdy poza lumpkesem nigdzie ich nawet drozej nie
          znajde...
          • haritka w spódnicach nie ma nic złego 19.03.08, 13:14
            spódnice sa kobiece, wygodne i sexi
      • pianazludzen Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 15:56
        podejrzewam, ze mieszkasz w niemczech, szwajcarii badz w jakims kraju
        beneluksu:) mam racje? moje spostrzeznia sa podobne jesli chodzi o ulice (do
        pracy dziewczyny czesciej ubieraja sie w spodnice), ale nie mam teraz czasu sie
        rozpisywac, bo musze leciec, pa!
      • asidoo Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 16:20
        Mam kilka koleżanek Amerykanek i często noszą spódnice + wysokie obcasy.
        • nioma Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 16:44
          a ja mieszkam na stale w PL i spodnice zakladam raz na milion lat, a
          sukienke to moze raz w roku
          na co dzien dzinsy, sportowe obuwie, zakiety.
          i tak juz chyba bedzie do smierci.
          nawet jak probuje przejsc na styl bardziej elegancki to konczy sie
          na tym, ze nakupuej ubran a potem wrzucam je na strych i nigdy nie
          zakladam.
          podobaja mi sie dziewczyny i kobiety elegancko ubrane ale ja jakos
          nie umiem samej siebie przekonac
          • annam21 Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 16:56
            co s jednak w tym jest.Mieszkam w Niemczech, Bawaria i b.czasto
            wzbudzamy z koleznka spore zainteresowanie ubrane dosyc klasycznie,
            czyli powiedzym jakis obcas, spodnica(chodz niekoniecznie). Juz nie
            raz dyskutowalam na ten temat z wieloma osobami,ktore tez to
            zuawazyly... tutaj najpierw wygodnie i faktycznie,jesli idzi eo
            mlodzie to ciezko spotkac dziewczyne na obcasie ,w spodnicy .
            Pamietam jak przyjechalam tu kilka lat temu, pierwsze dni, szlam na
            spacer zalozylam dzinsowa miniowke(ale nie z wersji ultra mini),
            buty na lekkim obcasie i jasna bluzke... 3 znjomych pytalo gdzie
            ide,a czekajac na zielone na przejsciu czulam sie jak kosmita bo
            wszyscy sie na mnie patrzyli...no zeby to chociaz byli tylko
            faceci;P ...
            • judyta50 Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 17:04
              Ja bardzo dobrze czuję się w spódnicach i obcasach. Gdy pomieszkiwałam w USA i
              wyszłam na spacer w sukience i klapkach na obcasie, usłyszałam, że wyglądam jak
              dziwka (?!!) Przestawiłam się więc na amerykański styl ubierania, czyli dzinsy,
              adidasy, T-shirt i po powrocie do PL usłyszałam, że wyglądam jak lump. We
              wschodnich Niemczech cmokali nad elegancją, która dla mnie była jedynie
              poprawnym zestawieniem fasonów i kolorów. Jak widać, co kraj to obyczaj.
              • nioma Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 17:09
                a wiec najlepiej tak aby samej sie dobrze czuc i gwizdac na reszte
              • annam21 :) 16.03.08, 17:15
                judyta pieknie o ujelas:)

                naszal mnie teraz wlasnie refleksja taka.... ze byc moze dlatego
                Polski sa uznawane za bardziej kobiece... Latwo jest poznac Polke:)
                Z reguly czego by na sobie nie mialo, wszystko pasuje i tworzy
                wdzieczny mniej lub bardziej elegancki caloksztalt...u niemek z tym
                ciezko;P
                • 11ss Re: :) 16.03.08, 17:26
                  to jest polski fenomen:
                  tinyurl.com/35v58r
                  • annam21 Re: :) 16.03.08, 17:31
                    hehe,no niekoeniecznie to mialam namysli:PP
                  • bella1978 Re: :) 16.03.08, 17:38
                    No, nie popadajmy w skrajnosci :))). Mieszkam 'za wielka wode' od
                    kilku lat i na co dzien widze wszystkie style - mam na mysli
                    kobietky jadace do pracy - od bardzo eleganckich garniturow i
                    szpilek po jeansy i adidasy. Zalezy gdzie kto pracuje, np ja nie
                    moge do pracy nosic jeansow, nawet ciemnych... W weekendy ulubionym
                    strojem Amerykanow sa rzeczywiscie jeansy i adidasy lub - co gorsza -
                    dresy. Widzialam nawet kilka dziewczyn w dole od pizamy, wybiegaja
                    tak do sklepu - najwazniejsze zeby bylo wygodnie. Dla mnie dresy to
                    tylko po domu lub pracy w ogrodku. Chociaz zdarza sie widziec
                    odstawione rowniez, ale to raczej mniejszosc...
                  • nekomimimode Re: :) 16.03.08, 19:12
                    ruski raczej
                  • kadanka Re: :) 17.03.08, 15:17
                    ej ej, ale rozmawiamy o fajnie ubranych dziewczetach, a nie o
                    dresiarach:D co to za fota, no ;D
              • croyance Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 15:55
                Co do Stanow, to zalezy. Moje znajome Amerykanki (pracownice
                uniwerku z Pln Florydy) ubieraja sie dokladnie tak, jak kobiety w
                Polsce - garsonki do pracy, szpilki, teczka, sukienki na co dzien
                etc.
        • nekomimimode Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 19:08
          z tej nacji nie warto brac przykładu
      • krauss Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 17:53
        A mnie zdumiewa to dobre samopoczucie Polek, przekonanych, że samo
        nałożenie spódnicy i wysokich butów sprawia, że wyglądają
        ładnie/elegancko/modnie (niewłaściwe skreślić). Kiedy raczej
        przypominają nauczycielki lub urzędniczki i to nie jest komplement.
        Polska ulica wciąż jest chyba zbyt przestrojona, spięta, nie licząca
        się z okazją: wysyp wieczorowych butów w porannych tramwajach,
        studentki przebrane za panie z banku. Owszem, wyróżniamy się, ale
        wcale nie na korzyść.
        • annam21 Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 18:03
          a no tez racja:) Sama mam kolezanke ,ktora mnie niesmacznie
          zadziwila i na "sobotenie" latanie po sklepach wbila sie w sukiena
          wedlug mnie nadajaca sie na sylwestra... noszac przy tym glowe wyzej
          niz d... .

          Ja takjak lubie...staram sie poprostu. Nie pracuje wiec nie musze
          nosci spodnic i spodni w kant,ale zakladam jak czuje ochote i chec.
          • rastalioness Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 17:46
            No, w zasadzie glowa powinna byc wyzej niz d... :P
        • nekomimimode Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 19:13
          zbyt spieta to dobre słowo na określenie polskiej mody
          • yavanna86 Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 19:18
            hm,ja wiem..po pół roku we Włoszech:Włoszki raczej biegają w spódnicach..fakt że
            młodsze (gimnazjum-liceum) noszą się bardziej luźno,sportowo-a w Polsce
            gimnazjalistki to już teraz wypindrzone "damulki" na obcasach i z ufarbowanymi
            włosami (fuj:P)-ale potem to się wyrównuje..
            ale fakt,mnie też studentki przebrane za biuralistki nie zachwycają:>a jest ich
            nas relatywnie dużo
            • jj1978 Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 19:47
              od ponad 6 lat mieszkam w londynie i chadzam w spodniczch czesciej
              niz w Polsce. kombinacje plaskich butow i spodnic widze bardzo
              czesto, sama czesto tak chodze do pracy. mam ze soba obcasy na
              wszelki wypadek ale czesto jak nie musze to ich nie zakladam. zdarza
              mi sie tez chodzic w prawie garniturze i smiesznych adidasach (ale
              nie takich do biegania), mimo ze to nie najlepszy 'styl'.
              jak jestem w Polsce to mam wrazenie ze weekend jest bardziej
              formalny niz normalny tydzien pracy - w weekend zazwyczaj nosze
              dzinsy, czasem sukienke na dzinsach:); nie bardzo rozumiem tez idee
              strojenia sie w Niedziele.
              wydaje mi sie tylko ze w Polsce nie ma za duzo fajnych butow
              sportowych, wiec ludzie chodza po ulicy w butach ktore normalnie
              zaklada sie na silownie.
              • nekomimimode Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 20:26
                " nie bardzo rozumiem tez idee
                > strojenia sie w Niedziele."

                no jak to ;>? w niedziele widzi się prawie tylko ludzi idących do
                lub z kościółka ;/
        • vovve Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 21:10
          Widze bardzo duzo spódnic i sukienek na szwedzkich ulicach - sa
          obecnie modne a szwedzka ulica raczej dosc szybko dostosowywuje sie
          do panujacych trendów.
          Nie wiem, o jakim kraju pisze tralalumpek ale przeciez wystarczy
          popatrzec na zagraniczne blogi, gdzie swoje zdobycze sh-owe
          prezentuje raczej nie te najbiedniejsze osoby, jak tez przejrzec
          strony internetowe - wiele z nich to przeciez netowe sh.
          No chyba, ze mianem "biedota" nazywani sa Ci, których nie stac na
          zakup markowych ciuchów z ostatniej kolekcji ;)
        • jackie71 100% racji! Ja pękam ze śmiechu na widok stud. SGH 18.03.08, 15:50
          Czadowo wygląda 19-latek w garniturze i z teczką, robiący nadęte miny pt. "to
          ja- zajęty biznesmen". W gruncie rzeczy to wychodzą kompleksy.
          • tezromantyczka Re: 100% racji! Ja pękam ze śmiechu na widok stud 18.03.08, 17:14

            Ciekawa jestem, gdzie Ty tych studentów 19-letnich widujesz...
            Skończyłam SGH 2 lata temu, owszem, są ludzie w garniturach, ale to
            na 4-5 roku, kiedy już pracują i muszą się do pracy tak ubrać.
            To z Ciebie wyłażą kompleksy, skoro tak Cię razi czyjś garnitur.
        • t-r-h Re: Spodnice - polski fenomen? 19.03.08, 07:37
          A mi sie właśnie to podoba.
          I bardzo dziekuje wszystkim Polkom, za to jakie są ... eleganckie i
          zadbane. I mam nadzieje, że nie prędko przyjdą czasu kiedy wygoda i
          szeroko rozumiany luzzzz, wygra z szykiem, elegancją i pięknem polek.
      • foamclene Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 20:42

        z moich obserwacji wynika, ze polski sa wyjatkowo zadbane
        duza wage prezywiazuja do wygladu
        faktycznie moze czesciej emanuja seksem :)

        moze to wszystko skalda sie na opinie mezczyzn, ze polki to
        najpiekniejsze kobiety na swiecie :)

        • foamclene Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 20:52
          zapomnialam dodac ze to byly cudzoziemki w polsce
          w firmie w ktorej pracowlaam (istna wieza babel ;)
          czyli jakby w nienaturlanym dla siebie srodowisku :) moze dlatego
          takie podupadle :)
          no i moze taki waski wycinek nie moze stanowic rerezentatywnej grupy

          pamietam tylko jenda ukrainke, ktora wygladala super, byla na
          wydaniu moze dlatego ;)
        • pianazludzen Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 23:20
          > moze to wszystko skalda sie na opinie mezczyzn, ze polki to
          > najpiekniejsze kobiety na swiecie :)
          >

          ja sie spotykam najczesciej z opinia mezczyzn, ze najpiekniejsze na swiecie sa
          szwedki. w sumie nie spotkalam jeszcze zadnego (oprocz Polakow) mezczyzny
          twierdzacego, ze najpiekniejsze sa Polki. Ale to o niczym nie swiadczy, w ogole
          takie opinie sa jakies durne moim zdaniem, ze jakas nacja jest niby najpiekniejsza.
          • foamclene Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 01:10
            no nigdy nie przyszloby mi do glowy, ze takie opinie dotyczna
            uwarunkowan gentycznych danej nacji...
            mysle, ze opinie o tym, ze polki sa wyjatkow piekne wynikaja wlasnie
            z tej wyjatkowej dbalosci o siebie i o image
            nie o klasycznie piekne rysy i niekazitelne fogury dane nam przez
            nature
            (polki najzwyczajanie w siwecie potrafia zabdac o siebie, a z czego
            to wynika to juz jakis socjolog musi sie wypowiedziec czy aby nie z
            powodu ustroju panujacegoi u nas przez dziesieciolecia i z
            komplekwos jakie polki niewatpliwie maja w stosunku do reszty siwata)
          • ready4freddy Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 17:57
            we Wloszech sie spotkasz (z taka opinia). tzn. moze nie, ze najpiekniejsze, ale
            ze wszystkie sa bardzo piekne.
            mnie osobiscie chyba najbardziej podobaly sie Wegierki, ale co ciekawe, nie w
            Budapeszcie. za to Miskolc i Debreczyn zapamietalem jako miasta pelne pieknych
            dziewczyn.

            tak nawiasem mowiac, gratuluje nicku. juz myslalem, ze to tylko ja sobie cenie
            Borisa :)
      • vovve Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 21:15
        Jesli chodzi natomiast o Polki to mam podobne zdanie do krauss -
        niestety. Uwazam równiez, ze powiedzenie, iz Polki sa
        najpiekniejszymi kobietami na swiecie jest grubo przesadzone.
      • mausi5 Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 21:15
        Czy ja wiem. Mieszkam w Niemczech i musze powiedziec ze nosze teraz duzo
        czesciej spodnice i sukienki niz kiedy mieszkalam w Polsce. Fakt ze czesto
        wygladam jak ufo dla "tubylcow" (choc moim zdaniem nie ma w moich ciuchach nic
        niezwyklego), zarowno w Polsce jak i w Niemczech, ale w Niemczech jest mi
        obojetne ze sie na mnie gapia, w Polsce mniej i musze przyznac ze staram sie
        ubierac bardziej zachowawczo gdy jestem z wizyta.
        Zgadzam sie mimo wszystko z opinia, ze Niemki, szczegolnie starsze, stawiaja
        przede wszystkim na wygode, mniej na estetyke. Inna moja obserwacja, to to ze
        wiele Niemek przywiazuje ogromna wage do dopasowania kolorow - np. jak brazowe
        buty, to takaz torebka, sweterek, kropki na szaliczku, itp. :)
      • n_nicky Re: Spodnice - polski fenomen? 16.03.08, 23:05
        Nie zauważyłam, żeby Polki nosiły spódnice częściej niż przedstawicielki innych krajów. Z tego, co ja widzę, to - poza pracą, jeśli ta wymaga noszenia spódnicy - zdecydowanie popularniejsze są spodnie.

        Co do spostrzeżeń odnośnie różnic/podobieństw modowych, to ja wcale nie umieram z zachwytów nad ubiorem Polek. Jestem wręcz krytyczna i uważam, że mnóstwo kobiet i dziewczyn w Polsce ubiera się fatalnie. Polki ubierają się IMHO albo bardzo skromnie, prosto i bez polotu, albo za bogato w sensie "za dużo wszystkiego naraz". Masa kobiet, nawet jeśli nie są tipsiarami, ma w stroju elementy tipsiarskie, tandetne. Uważam też, że wiele kobiet ma problemy z dodatkami, nie potrafi dobrać torebki, butów, apaszki czy biżuterii. Wciąż jeszcze wiele kobiet w Polsce boi się żywszych kolorów. To są moje pierwsze skojarzenia jeśli chodzi o ubiór Polek. Wiele też zależy od wieku, zasobności portfela (mimo wszystko będę się upierać, że do skompletowania ciekawej garderoby trzeba mieć pieniądze), miejsca zamieszkania (chociaż granica między dużym miastem a prowincją stopniowo się zaciera). Denerwuje mnie w Polsce atak klonów i brak akceptacji dla własnego (cudzego) stylu.

        Nie do końca zgadzam się też z tą kobiecością Polek. Wiele kobiet w Polsce błędnie myśli, że kobiecość to mini, buty ze szpicem i pokazanie dekoltu. Ile naprawdę kobiecych kobiet widuje się na ulicy w ciągu dnia? Bo ja te "błędnie kobiece" widzę bez przerwy, a prawdziwie kobiece rzadko.

        A co z zagranicą? Niemki, Brytyjki, Skandynawki (szczególnie te młode) ubierają się wg mnie wygodnie, sportowo, luzacko, często niechlujnie. I pomimo, że taki strój jest dla mnie dość nudny, to jednak za każdym razem odnoszę wrażenie, że każdy ma tam swój styl. Ale na jego tle Polki faktycznie wyglądają 'kobieco'...
        • jackie71 Masz 100 % racji, ale założę się, że 18.03.08, 15:57
          większosc ludzi tutaj nie zrozumie, co masz na myśli. A tipsy to w Polsce jakiś
          koszmar...
        • madmadrid Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 16:42
          zgadzam sie
          nawet jesli chodzi sie po sklepach to widac roznice. w Polsce duzo
          czesciej panuje "moda", np. kolory: czerwony, bialy i czarny. i w
          sklepach wiekszosc rzeczy potem jest w tych kolorach. w innych
          rejonach Europy owszem widac troche tego troche tamtego, ale ludzie
          jezeli chca byc "modni" bardziej dbaja o swoj wlasny styl,
          dobierajac tu i owdzie jakis element modny, ale zawsze dbajac o cos
          luzackiego, smiesznego. nie ma takiego umundurowania :-)
          widac to tez po fryzurach :-)
      • keepersmaid Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 00:49
        Czesc "tlumu kobiet w spodnicach" widocznego w Polsce robia chyba panie w wieku
        okoloemerytalnym. O ile w innych krajach 50-60 i wiecej lat nie jest uznawane za
        zadne przeciwwskazanie do noszenia spodni, o tyle starsze Polki nie daja sie
        latwo przekonac. Moja mama w zyciu miala jedne spodnie, ktore zalozyla slownie raz.

        Poza tym, moim zdaniem Polki sa za bardzo wytapetowane na codzien - glownie
        gruba warstwa podkladu i kapiacymi smolistymi tuszami do rzes. Za malo odwazne
        kolorystycznie (tipsiarski roz sie nie liczy) i przesadzaja z
        odswietnoscia/wieczorowoscia strojow na codzien (chyba, ze sa z tendencji
        odwrotnej i udaja myszowate biuralistki przez cale zycie).
        • jj1978 Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 11:37
          duzo za duzo tapety! - mlode dziewczyny wygladaja duzo starzej niz w
          rzeczywistosci. ale tym sposobem ja moge sie czuc duzo mlodziej
          kiedy jestem w kraju:)
        • kadanka Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 15:28
          dla mnie najbardziej charakterystyczna cecha w wygladzie dziewczyn
          jest SOLARA. w tramwaju, autobisue widze same solary w wieku od 15
          do 30 lat. z tym ze wiecej jest tych nastoletnich. do tego czarno-
          biale pasemka, obcisla puchowka, torebunia i buty w szpic.
          a te bardzoej nobliwe, ktore lepiej sie ubieraja i nie chodza na
          solare, niestety przesadzaja z balsami opalajacymi. żółte twarze to
          tez czesto spotykany widok:/
        • kamelia04.08.2007 Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 18:41
          "Poza tym, moim zdaniem Polki sa za bardzo wytapetowane na codzien -
          glownie (...) kapiacymi smolistymi tuszami do rzes."

          zmienisz zdanie jak zobaczysz Francuzki, tam nie kapie, tam sie ten
          tusz z rzes leje, a do tego czarna krecha wokół oczu. Co do stroju,
          to ciasne dzinsy wetkniete w kozaki, a la muszkieter, nie jest przy
          tym wazne czy uda i posladki sa szczuple czy nie, czy nogi długie
          czy krótkie.
          To tak jak jakis czas temu (i nadal w lecie) w Warszawie: (prawie)
          wszystkie nosza biodrówki, czy tłuszcz sie wylewa z boków czy nie.
        • jolunia01 Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 19:56
          keepersmaid napisała:

          > Czesc "tlumu kobiet w spodnicach" widocznego w Polsce robia chyba
          > panie w wieku okoloemerytalnym. O ile w innych krajach 50-60 i
          > wiecej lat nie jest uznawane za zadne przeciwwskazanie do noszenia
          > spodni, o tyle starsze Polki nie daja sie latwo przekonac.

          No, cóż, lada dzień będę miała 50, więc będę w wieku
          okołoemerytalnym - mimo to na emeryturę się nie wybieram, a w
          spodniach chadzam kilka razy w roku do lasu na grzyby. Nie wiem, czy
          juz mam w sobie wzbudzić żal z powodu powiększania "tłumu kobiet w
          spódnicach". Zwróć łaskawie uwage na fakt, że tylko nastolatki są
          bezkrytyczne i stadnie biegają w spodniach, niezależnie od tego jak
          wyglądają. Ja nie mam (i nigdy nie miałam) figury do spodni, a już z
          pewnością nie do dominujących w ostatnich latach fasonów. Spódnice o
          wiele bardziej mi pasują, a myslę, że takich pań jest więcej.
      • alla1000 Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 01:20
        Zauwazylam w Polsce pewna prawidlowosc.
        Otoz w wieku tak okolo trzydziestu lat kobiety stwierdzaja,ze
        nadszedl czas by zaczac chodzic w workowych spodnicach do pol lydki
        i do tego oczywiscie pasujaca bluzke/zakiet rowniez o ksztalcie worka
        (bo to przeciez najlepszy sposob zeby "ukryc" nieco wystajacy
        brzuszek). A ja sobie mysle,Matko(!) czy juz naprawde nie mozna
        inaczej? Troche polotu i swiezosci by sie przydalo!!!
        • jovankam Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 07:40

          pracuje od wielu lat w firmie austriackiej, bywam w tym kraju i w
          innych w Europie, wykonuję wolny zawód i pracuję w środowisku raczej
          mlodych ludzi- moim zdaniem zagraniczne dziewczyny niestety sa
          bardzo często flejowate, ten niby styl sportowy to niestety
          kompletny brak poczucia gustu , wyczucia sytuacji i nieumiejetnosc
          ubrania się po prostu, stierdzam to z żalem niestety. Oczywiscie
          bywaja i wyjątki. Porównujac więc Polki i resztę Europy zdecydowanie
          lepiej wypadają Polki i nie mówię tu o stylu - żakiecik i spódniczka
          do kolana czyli niedziela w Pcimiu ( sorry) ale o stylu sportowym
          czy też tzw, sportowej elegancji.
        • gabi1234 Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 07:55
          alla1000 napisała:
          > Otoz w wieku tak okolo trzydziestu lat kobiety stwierdzaja,ze
          > nadszedl czas by zaczac chodzic w workowych spodnicach do pol >
          lydki
          > i do tego oczywiscie pasujaca bluzke/zakiet rowniez o ksztalcie
          worka

          nie znam ani na forum ani w moim otoczeniu żadnej trzydziestki
          pasującej do twojego opisu
      • wimx Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 08:22
        yavanna86 napisała:

        > hm,ja wiem..po pół roku we Włoszech:Włoszki raczej biegają w spódnicach..

        Yavanna a gdzie Ty dokladnie mieszkasz? Bo ja w Milano i pierwsza rzecz po
        przybyciu tu, jaka zwrocila moja uwage na ulicach, to wlasnie to , ze tak malo
        kobiet nosi spodnice.
        • sankanda Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 08:27
          Milano to po polsku zdaje sie Mediolan, prawda ?
          • sankanda Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 08:28
            i od razu uprzedzam, ze nie czepiam sie. po prostu nie przyszloby
            mi do glowy zeby napisac, ze mieszkam w Paris.
            • vergissmeinnicht Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 12:44
              Sankanda - to kolejna Twoja tafna uwaga ;-DD

              Z przekory ja się dopiszę w tym samym "stylu", że często bywam w
              Munchen, a najpiękniejsze miasto Europy to Wien! ;-)
              • nie-niebieska Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 21:46
                e tam, Krakau rulez!
        • biancaneve1 Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 13:34
          Wimx moje spostrzezenia sa podobne. Ostatnio byla dosc ladna pogoda, wybralam
          sie z chlopakiem na Castello Sforzesco i na Piazza Duomo i obserwowalam jak sa
          ubrane dziewczyny. Zero spodnic.
          • poziom.ka Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 20:35
            Kocham Mediolan! Moja siostra tam mieszka. Dla mnie to miasto jest najbardziej
            glamour ze wszystkich modowych metropolii, a sporo swiata juz zwiedzilam.
            Kobiety na tamtejszych ulicach naprawde roznia sie ubiorem od nas w Polsce.
            Bylam ostatnio u siostry na poczatku roku, zaczely sie wlasnie wyprzedaze i masa
            ludzi stala w kolejkach przed sklepami z ciuchami znanych projektantow zanim
            jeszcze otworzyli. Istny szal. Oczywiscie ja z siostrzyczka rozniez. Udalo nam
            sie kupic kilka perelek za naprawde korzystna cene.
            • umaa Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 00:27
              mediolan najbardziej glamour? wedlug mnie wiekszosc mlodych wloszek
              ubiera sie fatalnie, zdecydowanie lepeij ubieraja sie wloszki po
              30ej, 40ej wiosnie zycia , maja zdecudowanie lepszy gust oraz
              stawiaja na klasyke
              • poziom.ka Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 09:46
                Nie chodzilo mi o to, jak ubieraja sie Wloszki ale o samo miasto. Bardzo wazny
                osrodek mody, dla wielu najwazniejszy.
                • umaa Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 11:25
                  najwaznijszy chyba dla Rosjan oraz Azjatow, czy naprawde uwazasz ze
                  wloscy projektanci sa najwazniejsi w swiecie mody??
                  • ready4freddy Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 18:04
                    tak wyglada, ze jednak sa jednymi z najwazniejszych. chyba ze Armani, Prada,
                    Ferre', Ungaro, Moschino, Dolce&Gabbana, Cavalli, Ferragamo czy Zegna to
                    wszystko Chinczycy, Amerykanie albo zgola Niemcy :()
                    co do srednio ubranych Wloszek to sie zgadzam, akurat tutaj faceci maja lepsze
                    wyczucie w tych sprawach :)
          • umaa Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 00:29
            warto wspomniec jakie figury ma wiekszosc nastolatek,
            • ready4freddy Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 18:07
              ostatnio raczej kiepskie, niestety McD's zrobilo sie modne. za to potem biegna
              na silownie i sa fantastyczne :)
      • danuu Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 09:00
        Mnie z kolei zaskakuje, ze wszyscy pisza o ataku klonow na polskich ulicach. Ja,
        mieszkajac w trzecim co do wielkosci miescie w Polsce - nie widze wysypu
        dziewczyn ubranych identycznie - moze z wyjatkiem bialych kozaczkow, borsukow
        itd, ale one chyba sie tak jednocza w tych strojach ;p.
        Z kolei moje obserwacje wyjazdowe --> wylacznie urlopowe:
        1. Anglia - to dopiero wysyp klonow. Obserwowalam z reguly osoby w moim wieku:
        albo przerosniete EMO (chyba nikomu nie musze tlumaczyc, ze emo to dopiero
        wygladaja jak klony), albo dziewczyny, ktore nie potrafia dopasowac garderoby do
        swoich gabarytow. No wlasnie... wysyp dzinsowych spodniczek szerszych niz
        dluzszych. Brytyjki zdaja sie nie miec kompleksow i zakladaja np. mini, podczas
        gdy naprawde nie ma czego pokazywac. Z jednej strony to dobrze ze nie ma
        spolecznej presji, takiej jak w Polsce.
        Paryz - wow. Panie nie-turystki bardzo dobrze realizuja stereotyp o najbardziej
        eleganckim miescie. Dobrze uczesane, dobrze ubrane - bylam mile zaskoczona.Bylam
        w zeszlym roku w marcu - wszyscy w trenczach, balerinach i rurkach.
        Barcelona - artystyczny luz, że czasem poplamiona lodami lub sokiem owocowym
        odziez - to nic.
        USA, Los Angeles - dresiarstwo sie szerzy ;p Tak jak napisala juz ktoras
        dziewczyna - b.popularny widok, np. w centrum handlowym - dziewczyna w welurowym
        dresie juicy couture. Najlepiej rozowym. Rowniez, tak jak w Angli, masa otylych
        nastolatek powbijanych w miniowy i obcisle bluzki.
        Nowy Jork - zupelnie inna bajka. Sporo fajnie ubranych osob, zarowno eleganckich
        pan-ekonomistek, jak i artystek. Sami szczupli ludzie!

        A co do second-handow....Mysle ze problemem sa tutaj ceny w polskich sklepach z
        nowa odzieza i zarobki Polakow. Jesli calkiem spora czesc spoleczenstwa musi
        utrzymac cala rodzine za np. 2 tys. zlotych to trudno mowic, by takie osoby
        kupowaly bez mrugniecia np. zwyczajna, prosta spodnice w Re za 149 zl, lub
        jedwabna bluzke z zary za 199 zl.
        Ja nie moge narzekac na swoj budzet, ale nie jestem na tyle rozrzutna, zeby za
        zwykle, bawelniane dresowe spodnie na silownie zaplacic 199,90 w Nike! Bylam
        wczoraj zobaczyc ile takie kosztuja w Polsce, bo dostalam ze Stanow za 38$ i
        prawie mi oczy wyszly ze zdziwienia.
        Oczywiscie, na koniec proponuje najpopularniejsze porownanie: W Polsce minimalna
        stawka za godzine pracy wynosi ok.5 zl. Nie wiem, ile wynosi minimalna stawka za
        prace w Niemczech, ale mniemam, ze ok.5 euro. Wezmy przyklad: za szare rurki w
        H&M musimy zaplacic 79,90 lub 19 euro. I teraz juz wszystko jasne.
        Co wiecej masa osob zatrudnionych na stanowiskach wyzszych niz np. ekspedientka
        w sklepie (one dostaja ok 5 zl za godzine) rowniez pracuje za podobne pieniadze
        - sekretarki w malych firmach, konsultanci w sieci komorkowej, stazysta w
        agencji reklamowej (wiem, to brzmi dziwnie - ale 1100 zl zaproponowano wlasnie
        mojej kolezance), itp.


      • slotna Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 11:32
        Irlandia: dwa rodzaje ubioru: dres calodniowy; cekinowate topy/ sukienki wieczorno-pubowe. Inaczej ubieraja sie tylko urzedniczki itp, ale juz np u ekspedientek w zuniformizowanych sklepach b.czesto widac dol od dresu + firmowy top.
        Uderzylo mnie to po raz pierwszy, gdy bylam w Anglii, te dziewczyny w roznym wieku latajace do tego stopnia na sportowo. Ale Irlandia przebija UK tysiackrotnie.
        W Niemczech moze nie dresy ale elastyczne dzinsy i adidasy.
        We Francji, przynajmniej w Paryzu, zaskoczyla mnie przede wszystkim szczuplosc kobietek. Nosza spodniczki, obcasy albo i nie, rozne fajne kombinacje, ale na nich wszystko wyglada dobrze.

        Ja spodnic nie nosze zasadniczo, chociazem Polka, bo fatalnie wygladam.

        --
        Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
        • kadanka Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 15:40
          francuzki zazwyczaj tak juz sa szczesliwie zbudowane. maja drobne
          kosci, wiec sa szczuple a nie szkieletowate. wplywy arabskie tez
          dodaja im urody - wystarczy popatrzec na piekna karnacje i kolor
          wlosow audrey tatou.
          polki - slowianki bywaja grubokosciste, maja szerokie biodra, grube
          kolana, kostki, nieproporcjonalnie krotkie nogi i nisko zawieszone
          zadki. choc mam wrazenie ze im mlodsze pokolenie, tym wyzsze,
          szczuplejsze (zanik bioder i przy tym niestety talii)
          • sankanda Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 21:52
            Kadanka, walisz stereotypami... audrey tatou ma typowa buzie
            przecietnej frenchie, zero arabstwa. popitolilas z Adjani (ktora
            nawiasem mowiac, mimo genow ojca algierczyka, ma bardzo jasna
            karnacje :)))
          • ready4freddy Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 18:02
            Polki maja nieproporcjonalnie krotkie nogi?? teraz to chyba jakies kompleksy nam
            tu, dziewczyno, wylalas. to ja tu, we Wloszech, narzekam wlasnie na krotkie nogi
            duzej, naprawde duzej czesci kobiet, majac w pamieci dlugonogie rodaczki.. aha,
            co do Slowianek w ogolnosci: bylas w Rosji kiedys? ja bylem, i tez glownie na
            kobiety (jak zwykle) zwracalem uwage. wyluzuj, dziewczyno :)
      • disa Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 11:50
        Spora czesc polek stara sie ubierac ladnie i modnie.
        Sportowe ubrania OK ale na spacer z psem/bieganie/silownie albo na wies.
        uwazam, ze w dzisiejszych czasach buty na 11cm obcasie sa wygodne wiec nie widze przeszkod w ich noszeniu nawet przez 14 godzin dziennie. Za to plaskie buty czesto wyzwalaja w kobietach jakis niechlujstwo -zwlaszcza tych mlodych. Siadaja na ziemii pod murkami, rozkraczaja sie -obcasy mimo wszystko podswiadomi zmuszaja do bardziej eleganckiego zachowanie -OCZYWISCIE nie mowie, ze tak jest ZAWSZE, ale tak wynika z moich spostrzezen
        • sankanda Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 12:19
          prawda, co piszesz o obcasach, ale to samo mozna powiedziec o
          spodniach. kobiety w spodniach czesto przejmuja od mezczyzn np.
          sposob wsiadania i wysiadania z samochodu czy siadania w ogole.
          jednym slowem wygodny ubior warunkuje pewna swobode. a to, ze dla
          niektorych swoboda to niechlujstwo, to inna sprawa. zareczam ci, ze
          mozna byc elegancka kobieta i dama takze w blaskich butach, bo klasa
          to zupelnie inna para kaloszy, na ktora ubior skada sie zaledwie w
          30 % :)
          • disa Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 12:48
            w 100% się z Tobą zgadzam.

            ale patrzac sie po centrach handlowych, deptakach ulicach az mnie dreszcz zgrozy ogarnia jak widze dziewczyny siedzace pod murkiem na ziemii -najczesciej w trampkach/glanach ;/
            brrrrrrrrrrrr
            w obcasach moze raz widzialam....
            no ale trzeba dodac, ze czasami obcasy powodują "skrysiowienie sie" :D

            wiec albo się to coś klasowego ma albo nie ;]
            jednak pewne rzeczy-stroj zobowiazuje do czegosc i jak masz np. sukienke siedzisz troszke inaczej niz jak masz spodnie -dlatego ja jestem za ladnymi/wygodnymi mundurkami w szkole :D
            • sankanda Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 12:55
              te, co siedza na murkach, to kontestatorki ;) pewnie kopca
              sporciaszki albo inny haj ... przejdzie im :)
              • sankanda Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 12:56
                a te mundurki, to wcale nie jest glupi pomysl...
            • iluminacja256 Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 13:20
              ale patrzac sie po centrach handlowych, deptakach ulicach az mnie
              dreszcz zgroz
              > y ogarnia jak widze dziewczyny siedzace pod murkiem na ziemii -
              najczesciej w tr
              > ampkach/glanach ;/
              > brrrrrrrrrrrr

              I bardzo dobrze. To są właśnie DZIEWCZYNY, a nie 27 letnie kobiety i
              dlatego trampki/glany sa jak najbardziej dla nich wskazane. Na
              obcasy, kiecki i 1500% kobiecości będa miały jeszcze czas - dla mnie
              nie ma bardziej kuriozalnego widoku niż 16 latka na obcasach, ktora
              chciałaby moż ei uściąść pod murkiem, alenie moze, bo pobrudzi
              kieckę .
              • danuu Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 13:28
                Dla mnie tez, zwlaszcza, ze ja zostalam wychowana wedlug zasady
                obcasy=deformacje stop i halluksy + problemy z kolanami i
                kregoslupem ;p
                Mialam naoczny przyklad halluksow u mojej 3 lata starszej kuzynki.
                Poza tym babcia katowala mnie historiami o operacjach halluksow

                Nadal, mimo ze uroslam i pracuje, staram sie ograniczac buty na
                obcasie :>
                • iluminacja256 Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 13:36
                  No , ja sie wprawdzie o halluksach nei nasłuchałam, ale widziałam
                  stopy mojej matki - całe zycie szpilki z migdałowym noskiem;/

                  a co do butów na płaskim obcasie - zawsze będą miały jedną
                  gigantyczną zaletę :) Kiedy zachce się nam pójsc nagle na randce na
                  gigantyczny spacer pozwolą dokonać tego przyjemnie i bezbolesnie:)
                  • danuu Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 13:40
                    hehe...ja generalnie tez wole plaskie i wygodne, a juz na obcasie i
                    wygodne to idealne polaczenie.
                    Nie pogardzilabym tez para butow-ucielesnieniem-marzen-forumek:
                    www.pudelek.pl/artykul/8951/nicole_i_joel_zaprojektuja_ciuchy_ciazowe/
                • kadanka Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 14:48
                  w zyciu nie nosilam obcasow poza studniowka i matura:D
                  a halluksy mam:( po mamie:(
                  takze halluksy to sprawa dziedziczna a nie kwestia wysokich obcasow
                • black_magic_women Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 16:41
                  danuu napisała:

                  > Dla mnie tez, zwlaszcza, ze ja zostalam wychowana wedlug zasady
                  > obcasy=deformacje stop i halluksy + problemy z kolanami i
                  > kregoslupem ;p
                  > Mialam naoczny przyklad halluksow u mojej 3 lata starszej kuzynki.
                  > Poza tym babcia katowala mnie historiami o operacjach halluksow
                  >
                  > Nadal, mimo ze uroslam i pracuje, staram sie ograniczac buty na
                  > obcasie :>


                  Obcasy zaczelam nosic grubo po 20(a i to bardzi rzadko),a halluksy mam
                  genetyczne.I co z twoja teoria??
                • jolunia01 Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 20:09
                  danuu napisała:

                  > ...zostalam wychowana wedlug zasady obcasy=deformacje stop i
                  > halluksy ...

                  No, nie wiem, kto i dlaczego ci to wmówił. Dobrze wyprofilowane
                  buty, nawet na wysokim obacasie, w których stopa prawidłowo opiera
                  się na podłożu, nie powodują dolegliwości. Owszem, wysokie obcasy w
                  byle jakich butach potrafią dać się we znaki, ale (pomijając
                  uwarunkowania genetyczne) najwięcej halluksów powstaje wskute zbyt
                  wąskich butów. Obserwuję od kilku lat zadziwiajacy trend noszenia
                  takich właśnie butów z bardzo wąskimi noskami i juz zazdroszczę
                  ortopedom dochodów, które ich czekają w najbliższej przyszłości.
              • eirenne Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 13:36
                Hyhy, a ja w wieku 16 lat nosiłam obcasy i siadałam na murku a nawet i na trawie :P
            • betty-blue Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 15:19
              " ale patrzac sie po centrach handlowych, deptakach ulicach az mnie
              dreszcz zgrozy ogarnia jak widze dziewczyny siedzace pod murkiem na
              ziemii -najczesciej w trampkach/glanach ;/
              brrrrrrrrrrrr "

              i to jest właśnie podsumowanie naszego spojrzenia na modę, na
              zachowanie innych...

              zero tolerancji

              czy choćby pozostawienia innych w spokoju

              takie spojrzenie na innych ludzi wykazujących sie choćby minimalna
              odmiennością jak obgadane powyżej noszenie trampek/glanów przez
              młode dziewczyny, krytyka jakiejkolwiek próby wyłamania się z
              obecnie obowiązującego prawa, jakim jest noszenie balerin przez
              wszystkich (bądź pogiętych obcasów na naszych wspaniałych chodnikach)
              my w kraju nazywamy dulstwem
            • sumire Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 16:01
              to nie jest do końca tak. widuję kobiety, którym szpilki nie
              pomagają w ładnym chodzeniu, wprost przeciwnie. fajnie by było,
              gdyby odpowiednie ubranie od razu dodawało wdzięku i klasy, ale nie
              jestem w tej sprawie optymistką :) inna sprawa, że człowiek powinien
              się czuć dobrze w tym, co na sobie ma i to jest dla mnie podstawowe
              kryterium.
              nie zauważyłam, żebyśmy jakoś stanowczo częściej nosiły spódnice,
              ale wydaje mi się, że miewamy skłonność (przynajmniej niektóre z
              nas) do strojenia się zupełnie nieadekwatnie do sytuacji. moja na
              przykład koleżanka uważa, że w szeroko pojętych strojach sportowych
              wygląda niekobieco, nieseksownie i niezgrabnie, dlatego nie daje się
              namówić na żadne wycieczki w góry, pikniki za miastem i inne takie.
              ona się w 24-godzinną podróż udaje owszem, na obcasach. to jest
              osoba, która nie ma ani jednej pary dżinsów, ani jednej bluzy z
              kapturem i jest z tego dumna - jej prawo w sumie, ale...
              niekoniecznie podoba mi się styl, który widuję na przykład w
              Holandii, ten taki 'włożyłam, com ta miała', tylko że z dwojga złego
              wolę pewną abnegację ubraniową od przekonania, że obcasy i kiecka
              czynią kobietę. bo to drugie to jakimś takim niewolnictwem pachnie.
              • ryza_malpa1 Re: Spodnice - polski fenomen? 19.03.08, 15:42
                Taaaa.nie ma bardziej zalosnego widoku niż panienka w butach na wielkich
                obcasach , wypicowana na maxa i poruszająca sie na tchże obcasach jak pokurcz...
              • nekomimimode Re: Spodnice - polski fenomen? 21.03.08, 16:15
                "...tylko że z dwojga złego
                wolę pewną abnegację ubraniową od przekonania, że obcasy i kiecka
                czynią kobietę. bo to drugie to jakimś takim niewolnictwem pachnie"
                doskonałe podsumowanie.podpisuję się pod nim.
                jak chcecie prawdziwej elegancji to bierzcie przykład z francuzek
                łączących glany trampy a przy tym mające w sobie samej tą elegancję
                bez pindrzenia się
      • vergissmeinnicht Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 12:38
        Nie wydaje mi się, aby Polki chodziły częściej w spódnicach niż
        dziewczyny w innych krajach. W ogóle nie wydaje mi się, aby istniał
        jakiś charakterystyczny trend w doborze stroju w konkretnym kraju.
        A te teorie, że Polki to najpiękniejsze, najbardziej zadbane,
        najelegantsze, to między bajki można włożyć.

        Prawda jest taka, że są dziewczyny, które po założeniu szerokiej
        spódnicy do kolan i balerin wyglądają jak Brigitte Bardot w swoich
        najlepszych latach, a inne jak nauczycielki... Są też takie, które
        zakładają "prawie" męski garnitur i "płaskie" buty i poruszają się z
        gracją i emanują nieprzeciętną kobiecością, a są takie które
        zakładają obcisłe kiecki i szpile na kolosalnych obcasach, a
        wyglądają jak konie pociągowe...
        • sankanda Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 12:52
          dokladnie :)

          Moj maz w POlsce dostaje oczoplasu : tyle optycznych kobiet na
          ulicach ! :) ale po jakims czasie (dluzszym, bo jak kazdy chlop, w
          pewnych dziedzinach zycia ma ostro przytepiona bystrosc;) z niejakim
          zaskoczeniem powiedzial mi, ze Polki wygladaja jak piekne
          kobiety ... z daleka ! Uargumentowal to bardzo intensywnym makijazem
          i dopracowana, czaesto wyzywajaca reszta, pomijajac kwestie gustu -
          chlop jak wiadomo moze sie przelotnie zachwycic pierwsza lepsza
          landryna, ktora z bliska moze sie okazac byc niezbyt urodziwa
          bialoglowa.
          Ja tam uwazam, ze nie jest zle. Pomijajac kwestie gustu i stylu,
          Polki maja sile przebicia i potrafia zrobic furore... wygladem.


          • vergissmeinnicht Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 13:36
            Niemal wszyscy w Polsce znają zasadę, że "mniej znaczy więcej",
            która faktycznie jest podstawową zasadą dobrego wyglądu, ale patrząc
            na polskie ulice - nikt jej nie stosuje.

            Kobiety wolą wywalić kasę na kilka par tandetnych plastikowo-
            gumowych butów, zamiast kupić za te pieniądze jedną parę
            klasycznych, stylowych i pięknych czółenek.
        • kadanka Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 14:53
          wyczucie stroju, stylu, w jakim dobrze sie czujemy i swietnie
          wygladamy to naprawde wielki dar.
          genialne wyczucie miala dita von teese -byla ladna blondynką, taką
          jakich miliony w stanach - a wybrala dla siebie zupelnie inny look w
          ktorym wyglada doskonale.
          wydaje mi sie ze niewiele osob ma wyczucie jak dobrac ciuchy w
          ktorych swietnie beda wygladac. dlatego tyle dziewczyn bezmyslnie
          kopiuje trendy, ktore im w ogole nie pasuja. a czesc dziewczyn ma
          jakis swoj ulibiiony styl, ktory niestety w ogole im nie pasuje
          • gabi1234 Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 15:01
            kadanka napisała:
            > a czesc dziewczyn ma
            > jakis swoj ulibiiony styl, ktory niestety w ogole im nie pasuje

            hmmmmm....myślę że lepiej mieć SWÓJ styl i się w nim dobrze czuć,
            niż mieć styl który wg innych pasuje tej osobie i źle się w nim czuć
            • kadanka Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 15:07
              nie no jasne. mnie nie chodzi o to zeby pytac sie w kolko innych,
              czy sie im podobam. ale odrobina samokrytyki jest potrzebna. ja
              widze to po sobie. bardzo lubie styl "chlopczyca" spodnie w kancik,
              koszule ale mam krotkie wlosy i niespecjalnie urodziwa, nawet męską
              twarz. wiec musze stopowac swoje ciuchowe zapedy zeby nie wygladac
              jak facet:D
              • kadanka Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 15:13
                chodzi mi o taka rzecz ktora widze u siebie:
                ze lubie jakis rodzaj ubrania, np meska kamizelke, spodnie.
                podobają mi sie. ale nie wygladam w tym dobrze. wiec powinnam jakos
                wyposrodkowac swoje lubienie i to, zeby wyglądać w czyms ładnie:)
                sa jakies ciuchy, buty podoba mi sie ich kolor, ksztalt, ale wole je
                ogladac na innych, bo sama dobrze w tym nie wygladam.
                np. sa dziewczyny w wieku 15-20 lat,sluchaja metalu, rocka. super. i
                wszystkie musza ubierac sie w wojskowe kurtki, glany i czarne
                swetry. maja swoj styl - OK ale czesc z nich oszpeca sie w ten
                sposob, bo to nie pasuje do ich urody, kolorytu, sylwetki itp. I
                przeciez nikt nie kaze im wbijac sie w rozowe ciuchy. ale np.
                troche urozmaicic swoj mroczny look:D:D
      • vovve Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 13:44
        Poniewaz zostala poruszona kwestia butów to wydaje mi sie, ze w
        Polsce kobiety czesciej zakladaja buty na wyzszym/wysokim obcasie
        niz na tzw. zachodzie a przynajmniej w Skandynawii.
        Co wiecej - buty na plaskim obcasie sa w Polsce symbolem braku
        elegancji czy jw. - nawet niechlujnosci. Nie do konca sie z tym
        zgadzam.
        • kadanka Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 15:04
          bo jezeli chodzi o plaskie buty, to u nas raczej nie ma ladnych
          wzorow. producenci nie wiedza jak podejsc do tematu. teraz sa
          balerinki, nawet ok, ale pare lat temu byly tylko brzydkie trepy czy
          pseudomeskie trzewiki.
          obcasy wysmuklaja sylwetke, jezeli mamy kiepskie lydki (masywne) i
          zakladamy spodnice, to nogi na bank beda lepiej wygladac w butach na
          obcasie niz w plaskich. jeszcze nie daj boze duza stopa. kajak plus
          grube lydy to tylko obcas uratuje. baleriny w takiej sytuacji to
          samoboj raczej:)
      • siog Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 14:02
        nie sadze zeby Polki czesciej nosily spodnice niz inni.

        moje spostrzezenia polskiej ulicy to przede wszystkim:
        - duzo brzydkich butow
        - malo widze ladnych skorzanych torebek, wiecej tandety i sztucznej skory.
        - gapienie sie
        - wystrojenie sie na zakupy w centrum handlowym

        Ale przede wszystkim smieszy mnie ciagle mowienie o samych sobie:) Polki piszace
        na polskim forum ze sa najpiekniejsze,najmadrzejsze itd itp. IMHO nie spotkalam
        sie z tym nigdzie:)

        P.s. jeszcze duzo tapety, mysi kolor wlosow + niezadbana cera. To mnie rzuca sie
        w oczy...
        • troubleska Re: Spodnice - polski fenomen? 19.03.08, 09:05
          Co do mysiego koloru włosów to zaprotestuję, bo pobudzona artykułem pewnego Frrrancuza (o polskim nazwisku), który z wyżyn swojego francuskiego stylu lamentował na łamach prasy na temat wyglądu polskich dziewczyn, zastanowiłam się nad jednym punktem. Facet twierdzi, że Polska to jedyny kraj, gdzie tyle kobiet farbuje włosy. I rzeczywiście - przyglądałam się ostatnio i nie widzę naturalnych kolorów włosów. Dojrzałe kobiety wstydzą się też siwych włosów (jedna Gretkowska wiosny nie czyni).
          Szkoda, że w większości dobór koloru jest przypadkowy.
      • hazel_dobkins Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 14:35
        na myśl przychodzą mi w pierwszym rzędzie dwie rzeczy w PL;)
        -buty zazwyczaj kiepskie (szczegolnie widać to w przypadku butów
        lakierowanych) lub ostro zużyte
        -przyciasne ubrania
        - "ostra lustracja wzrokowa" każdego kto śmi się wyróżniać z
        mainstreamowych standartów, czy to oryginalnego połączenia czy
        fasonów, choć mam wrażenie, że z tym jest coraz lepiej :)
      • kadanka Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 14:42
        wiekszosc nastolatek chodzi w spodniach, takze pewnie odmlodzisz sie-
        upodobnisz do nastolatki noszac spodnie:):)
        ja lubie taki styl, buza z kapturem, ale nie luzna tylko dopasowana
        (reserved, house) spodnie z takiego jakby ortalionu hm, buty nike,
        conversy. na pewno mnie to jakos tam odmladza o pare lat;D
        fajne jest laczenie stylu"sportowego" z kobiecym - wyzej wymienione
        spodnie i buty i jakas bardziej kobieca gora.
        natom iast nie trawie polskiej specjalnosci czyli sportowa kurtka,
        puchowka i do tego torebunia - kuriozalne
      • greentea2 Re: Spodnice - polski fenomen? 17.03.08, 21:53
        Duzo Belgijek nosi spodnice, najczesciej w stylu ciotki-klotki:)
      • ni_mha Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 11:55
        W Polsce rzeczywiście widać stosunkowo duży procent kobiet śmigających w
        spódnicach niż np. w Skandynawii. No chyba po to mamy te spódnice, aby
        podkreślać nią naszą kobiecość? Co nie? Facet w spódnicy nie wygląda dobrze :P
        :))) My mamy wybór, oni nie :))) Właśnie to dobrze, że istnieje coś takiego jak
        spódnica czy sukienka. Podobałby Wam się świat unisex - te same ciuchy, te same
        fryzury, (o zgrozo) makijaże..???
        W Skandynawii (ale wyłączając stolice Sztokholm, Kopenhagę czy Oslo) babki w
        wieku koło 50+ wyglądają praktycznie jednakowo - noszą głównie sportowe kurtki i
        spodnie. Dziewczyny w wieku nastu lat uwielbiają spodnie dresowe, których
        nogawki najchętniej wkładają w skarpety. Wszystkie na jedno kopyto. A tapetą nie
        ustępują wcale naszym nastolatkom. Uwielbiają też spluwać na chodnik. Po prostu
        urocze...
        Co do urody Polek to jesteśmy piękne:P, ale wcale nie jakoś szczególnie
        bardziej niż w innych krajach. Chociaż... Nie wiem czy Wy się spotykałyście
        czasem z tym, że zagranicą biorą nasze rodaczki za autochtona i komentują:
        "Patrz, ale ładna Dunka" itd.:))) Można się czasem nieźle zdziwić :)))
        • vovve Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 20:06
          ni_mha napisała:

          > W Skandynawii ... Dziewczyny w wieku nastu lat uwielbiają spodnie
          dresowe, których nogawki najchętniej wkładają w skarpety. Wszystkie
          na jedno kopyto. A tapetą nie ustępują wcale naszym nastolatkom.
          Uwielbiają też spluwać na chodnik. Po prostu urocze...

          Szczerze mnie zainteresowaly Twoje spostrzezenia - mozna zapytac,
          gdzie je poczynilas? Bo az nie chce mi sie wierzyc, ze cala mloda
          Skandynawia tak w tych skarpetach pomyka plujac gdzie popadnie?

          • ni_mha Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 21:17
            vovve napisała:

            > Szczerze mnie zainteresowaly Twoje spostrzezenia - mozna zapytac,
            > gdzie je poczynilas? Bo az nie chce mi sie wierzyc, ze cala mloda
            > Skandynawia tak w tych skarpetach pomyka plujac gdzie popadnie?
            >

            Odp. masz wyżej... W Skandynawii (ale wyłączając stolice Sztokholm, Kopenhagę
            czy Oslo)...
            Gdzie poczyniłam te spostrzeżenia? Wystarczy przejść koło skandynawskiej szkoły.
            • vovve Re: Spodnice - polski fenomen? 19.03.08, 11:41
              ni_mha napisała:

              > Gdzie poczyniłam te spostrzeżenia? Wystarczy przejść koło
              skandynawskiej szkoły> Gdzie poczyniłam te spostrzeżenia? Wystarczy
              przejść koło skandynawskiej szkoły

              Rany... jak udalo Ci sie przejsc kolo wszystkich szkól
              skandynawskich ;)
              Czasami warto sie ugryzc w jezyk nic generalizowac z taki
              bezsensowny sposób...
              • ni_mha Re: Spodnice - polski fenomen? 19.03.08, 12:44
                A czasami warto zwiedzić więcej niż jedno reprezentacyjne miasto, a najlepiej
                jeszcze zamieszkać w danym kraju i mieć możliwość podróżowania po nim :P
                Skandynawia to nie tylko stolice i wszelkiej maści blogi na sieci, to nie tylko
                sreetstyle. To też małe miasta, mieścinki i wsie...
                Cóż każdy ma inne doświadczenia, inne spostrzeżenia i swoją opinię (oczywiście
                subiektywną). Nie masz monopolu na to, aby tylko Twój punkt widzenia był jedyny
                i słuszny, tak jak nie mam i ja.
                Nie mam zamiaru się kłócić, ani niczego udowadniać. To moje zdanie i Twoje nie
                wpłynie na to, że je zmienię.


                • vovve Re: Spodnice - polski fenomen? 19.03.08, 14:09
                  ni_mha napisała:
                  > Cóż każdy ma inne doświadczenia, inne spostrzeżenia i swoją opinię
                  (oczywiście subiektywną). Nie masz monopolu na to, aby tylko Twój
                  punkt widzenia był jedyny
                  > i słuszny, tak jak nie mam i ja.

                  He he - ale ja zadnej opinii na ten temat nie wyrazilam ;)))
                  Napisalam jedynie, ze nie powinno sie w ten sposób genralizowac - bo
                  jak to slusznie ujelas - nikt nie ma monopolu na racje i kazda
                  opinia jest subiektywna.
                  Byc moze nastolatki w miasteczkach i wsiach, które Ty odwiedzilas t
                  ubieraja i zachowuja sie w sposób, który opisalas, ale to przeciez
                  nie znaczy, ze tak jest w calej Skandynawii! I zeby nie bylo, ze nie
                  wiem o czym mówie - w Szwecji mieszkam od 16 lat i zdazylam przez
                  ten czas odwiedzic pare cmiasteczek i wsi ;)

                  Podobnie nie nalezy generalizowac, ze Polki sa najpiekniejsze,
                  wszystkie Niemki maja grube tylki, wszystkie Brytyjki chodza w zbyt
                  ciasnych miniówkach a buty na plaskich obcasach sa malo kobiece ;)))

                  PS.
      • koci-ubaw Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 14:27
        chyba masz bardzo kiepskie nogi :((
      • a.polonia Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 15:34
        Moj M. kiedys porownujac sposob ubierania sie Polek i Holenderek
        skwitowal w ten sposob: maja takie same ubrania, z ta roznica, ze
        Polki sie w nie mieszcza :P
      • albba Re: Spodnice - polski fenomen? 18.03.08, 16:49
        Z racji wieku dziewczyną się już nie nazwę, ale podzielę sie z wami opiniami
        moich zagranicznych kolegów. 1. Polki są bardziej kobiece, właśnie przez
        spódnice i buty na obcasie, które wymuszają ładniejszy sposób chodzenia. 2.są
        bardziej stylowe, nie noszą łachów typu dżins i sprana ścierka 3. wiadomo, że na
        spotkanie mniej lub bardziej uroczyste ubiorą się stosownie, a z innymi to
        stresująca ruletka, 3. są bardziej świadome swoich mankamentów i wiedzą, że
        trzeba je ukryć, 4. nie przebierają sie za szalone nastolatki kiedy już nimi nie
        są (dlatego nie wyglądają żałośnie jak np. niektóre Amerykanki). Uwagi
        krytyczne: zbyt widoczny (więc zły) makijaż, fryzury zgodne z modą ale nie typem
        urody i o Jezu! tipsy w hipisowskie wzory, na Zachodzie kojarzone z prostytucja
        i tańcem przy rurze. Opinia o ich rodaczkach (Niemkach, Angielkach,
        Holenderkach) wyglądają jakby właśnie sprzątały i wyskoczyły po szmatę, pupy
        mają jak stół króla Artura i "w ogóle jakieś takie niedomyte".
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka