Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ale to płytkie:-/

    22.09.08, 22:34
    Dlaczego wygląd zewnętrzny sprawia ze jestesmy lepiej traktowani a
    nawet szanowani przez osoby przypadkowe - w instytucjach ,
    sklepach , wszędzie. Dziewczyny, czy Wy tez macie takie obserwacje?
    Mam takie dni ze ubieram mega elegancką dobrą jakościowo klasyke:
    markowy trencz , koszule, układam włosy misternie ,wtedy gdzie nie
    pojde czuje ze sie ze mna licza.Mam tez takie dni ze wyglądam jak
    łajza bo mam zły dzien czy jestem zmęczona i wtedy mnie lekceważą !
    Widzę roznice w tym jak mnie odbierają traktują ze wzgledu na
    wygląd! Czy Wy tez to zauważacie? Ale to płytkie.
    Obserwuj wątek
      • tralalumpek Re: Ale to płytkie:-/ 22.09.08, 22:36
        byl juz taki watek chyba...
        • emma.gee Re: Ale to płytkie:-/ 22.09.08, 22:39
          a nie jest tak, że ty się leoiej czujesz w lepszych ciuchach i
          jesteś bardziej przebojowa i pewna siebie? i dlatego bardziej się z
          tobą liczą?
          • e.milia Re: Ale to płytkie:-/ 22.09.08, 22:54
            Oczywiście, że w tą stronę to też działa, i to bardzo silnie. Stąd to dbanie o
            wygląd, ubieranie się itd itp.
          • aaatam Re: Ale to płytkie:-/ 23.09.08, 19:26
            o wlasnie! podobnie chcialam napisac.

            a to, o czym pisze autorka, oczwiscie ze prawda. i tez sie przyznaje ze tak "oceniam" (tzn ze ma to jakis wplyw generalnie).
      • disa Re: Ale to płytkie:-/ 22.09.08, 23:14
        ja tez jestem milsza dla ladnych ludzi (czytac ladnie ubranych i widac, ze sie starali) nawet sie usmiecham do ludzi jak sa fajnie ubrani ;]
        bez znaczenia tu ma wiek, waga czy wzrost ;]
        • black_magic_women Re: Ale to płytkie:-/ 23.09.08, 09:52
          disa napisała:

          > ja tez jestem milsza dla ladnych ludzi (czytac ladnie ubranych i widac, ze sie
          > starali) nawet sie usmiecham do ludzi jak sa fajnie ubrani ;]
          > bez znaczenia tu ma wiek, waga czy wzrost ;]
          >

          Disa ma odwage napisac to,do czego wiekszosć nie chce sie przyznac.Prawie
          wszyscy wolimy ludzi ladnie ubranych,zadbanych ,a tych wyglądajacych gorzej od
          nas traktujemy z góry.Nawet jesli sobie tego nie uswiadamiamy.
          • turzyca Re: Ale to płytkie:-/ 24.09.08, 15:04
            A ja bym to ujela inaczej. Jesli ktos przychodzi z brudnymi potarganymi wlosami,
            paznokciami roznej dlugosci, czesciowo obgryzionymi, w wymietych i poplamionych
            ciuchach, niewypastowanych butach to czy swiadczy to o tym, ze jest to osoba
            dobrze zorganizowana, umiejaca zadbac o rozne rzeczy, szanujaca przedmioty,
            znajaca ogolnie przyjete zasady? Z jakiej racji jesli ktos jednoznacznie
            pokazuje, ze nie posiada pewnych cech, mam mu te cechy przypisywac?
            I to nie ma zadnego zwiazku z iloscia wylozonej kasy, ja lepiej oceniam osobe
            biedna, ale schludna niz dobrze sytuowana, a flejowata.
      • dakota77 Re: Ale to płytkie:-/ 22.09.08, 23:16
        Jasne, ze to tak dziala. Zrobiono kiedys badania psychologiczne, ktore wykazaly
        nawet, ze ladne dzieci uwaza sie za inteligentniejsze. Zawsze oceniani jestesmy
        najpierw na podstawie wygladu.
      • ensoleillement Re: Ale to płytkie:-/ 22.09.08, 23:28
        stare prawo psychologiczne:) inna sprawa, że rację ma emma.gee, tutaj nie chodzi
        tylko o markę ciuchów ale ogólnie o wrażenie, jakie wywieramy na innych, a tutaj
        jest juz duża rola osobowości. Są przecież osoby, które cokolwiek na siebie
        włożą wyglądają pięknie/miło/intrygująco. Poza tym ludzie ładni mają łatwiej w
        życiu, psychologia mówi też o tym, że automatycznie przypisywane sa im też inne
        pozytywne cechy- wielkoduszność, inteligencja itd.
        • ensoleillement Re: Ale to płytkie:-/ 22.09.08, 23:29
          aha, i nie nazwałabym tego "płytkim" bo często sa to rzeczy, z których nie
          zdajemy sobie sprawy i klasyfikujemy ludzi na podstawie cech zewnętrznych w
          sposób zupełnie nieświadomy.
      • gamonek Re: Ale to płytkie:-/ 22.09.08, 23:47
        a ja bym uważała, jako że to może też działać w drugą stronę i na
        widok osoby od nas: ładniejszej, bardziej zadbanej, w lepszych i
        droższych ciuchach moze nam się włączyć tryb wredoty i złośliwego
        spojrzenia/traktowania co niestety będzie skutkowac tym, że dana
        ofiara nie poczuje się tak, jak na to zasługuje wg twojej teorii ;)
      • j.bella Re: Ale to płytkie:-/ 23.09.08, 21:15
        a co w tym jest plytkiego? to chyba jest normalne i oczywiste. nie rozumiem
        Twojego zdziwienia...
      • gwenell Re: Ale to płytkie:-/ 24.09.08, 13:37
        no coz, to chyba kwestia estetyki i wysilku jaki jest wlozony zeby
        wygladac lepiej, jesli ktos sie wysili to nalezy to docenic i
        normalnym jest ze bede go traktowc "lepiej". jesli ktos jest fleja i
        nie zaleznie czy jest to z powodu gorszego dnia czy z czystej
        niedbalosci o takie kwestie jak wyglad, nie mam szacunku do tej
        osoby az tak wielkiego jak dla akogos kto sie postaral aby swoim
        wygladem nie sprawic mi nieprzyjmnosci a wrecz przeciwnie aby mi sie
        milo z nim/nia przebywalo.
      • cioccolato_bianco Re: Ale to płytkie:-/ 24.09.08, 18:15
        szata nie zdobi czlowieka, ale czesto wiele o nim mowi ;)
        • nadja11 Re: Moj przykład 24.09.08, 19:03
          Kochane zgoda ale przyznajcie że nie powinno sie szufladkowac
          przypadkowych ludzi , o ktorych zyciu nie mamy pojęcia. Bo skąd
          pewnosc ze przypadkowa pani X nie wygląda tip top , czy wygląda
          niechlujnie bo ma olewczy stosunek do zycia i to sie przekłada na
          wygląd zewnetrzny a nie np jest zaharowaną i schorowaną samotną mamą
          chorego dziecka.Mój przykład - Ja np wiem ze narazie nie bede
          wyglądała tak dobrze jakbym chciała i tak jak dotąd starałam sie
          wyglądac bo aktualnie ciezko mi sobe trafic przysłowiowym palcem do
          tyłka , moj mąz wyjechał, ja sama z praca domem i chorym dzieckiem ,
          codziennie zaczynam dzien 5.15 i koncze poznym wieczorem, mam na
          głowie tyle ze az mnie ona boli, nikt mi nie pomaga.Teraz rano nie
          mam juz czasu misternie układac włosy a zamiast bezowego trencza
          wskakuje w skore i z dzieckiem na rekach pedze do przedszkola,
          pozniej do pracy - ale tam ludzie mnie znają i wiedzą ze umiem
          wyglądac perfekcyjnie. Niestety są takie sytuacje zyciowe ze sie nie
          da chocbys wypruwała zyły , to nie kwestia organizacji, ja padam ze
          zmeczenia.Ale mąż wkoncu wroci i bede super elegancką pracującą mamą.
          • cioccolato_bianco Re: Moj przykład 24.09.08, 19:07
            ja nie twierdze, ze wyglad przesadza o wszystkim. twierdze, ze wiele
            moze o czlowieku powiedziec.
      • lashqueen Re: Ale to płytkie:-/ 24.09.08, 19:04
        Nic odkrywczego. Ja bym poszla jeszcze dalej - jestesmy milsi dla osob bardziej
        urodziwych, bez wzgledu na ubior - dla kogos kto ma piekna twarz i piekne cialo.
        • gabrielafrancuz Re: Ale to płytkie:-/ 24.09.08, 20:00
          To normalne, dlatego warto się starać, jeśli nie dla pracodawcy, to dla samej
          siebie :-)
          Czy dbanie o siebie jest płytkie?
          Nie mówię tylko o makijażu czy fryzurze, ale ogółem, o całokształcie.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka