Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ubrania umazane podkladem w sklepie

    24.09.08, 10:02
    W jednym watku pewna sprzedawczyni wylewa swoje zale i krytykuje kobiety ktore
    maja podklad na twarzy przymierzajac ubrania. Czy wy przed wizyta w sklepie i
    przymierzeniem bluzki zmywacie podklad z twarzy? Czy nie powinno byc
    obowiazkiem sprzedawcy czyszczenie takich umazanych ubran jakas gabeczka
    nasaczona lekko np plynem do prania? Gdy jestem w sklepie i chce przymierzyc
    biala bluzke, to wybieram z wieszaka raczej taka bluzke, ktora nie ma sladu
    podkladu. Najgorzej jak wszystkie sa brudne :/ Wtedy odchodzi mi ochota
    przymierzenia danego ciucha.
    Obserwuj wątek
      • danuu Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 10:13
        magically napisała:

        Czy nie powinno byc
        > obowiazkiem sprzedawcy czyszczenie takich umazanych ubran jakas
        gabeczka
        > nasaczona lekko np plynem do prania?

        Kobieto, z czegos Ty sie urwala?! No to juz jest przegiecie -
        probowalas kiedys doczyscic podklad recznie, ze tak powiem "na za
        chwile" - to jest masakra, podklady sa tluste, nie ma ich jak
        wytrzec, zeby sie nie rozmazaly na wielkie plamy.
        To laski powinny uwazac jak mierza rzeczy! Mysle ze wszystkie
        kobiety z wieksza uwaga zakladaja ciuchy, ktore wyjmuja z wlasnej
        szafy i wtedy pamietaja, ze maja tapete na twarzy, ale w sklepie
        dziala zasada "to nie moje to sie nie przejmuje" i mamy potem takie
        kwiatki!
        • danuu Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 10:15
          aha...a nawet po takim hipotetycznym praniu znalazly by sie
          klientki, ktore uznalyby, ze one nie chca rzeczy, ktore byly poddane
          takim zabiegom jak pranie nasaczona gabeczka :| mysle, ze sama bym
          sie do nich zaliczala.
          Nie kupuje ubrudzonych ubran, bo wiem, ze i tak nie dostane na nie
          znizki - ot, taka polityka polskich sklepow. Wybor jest tak duzy, ze
          po prostu poszukam dalej
          • magically Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 10:17
            Jak zakladasz np golf to trudno go nie ubrudzic nawet bardzo sie starajac
            • lawendowata Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 13:23
              Ja jakoś nie mam z tym problemów... może trzeba jeszcze bardziej się starać?
              Wystarczy trzymać materiał z dala od twarzy, a golfów które podczas wkładania
              próbują złamać mi nos nawet nie przymierzam.
            • lady_devil Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 25.09.08, 16:06
              dziewczyno skończ z tymi farmazonami. jak się chce to wszystko się
              da zrobić.
              raz - korona z głowy nie spadnie jak pójdziesz do sklepu po golf bez
              tapety na twarzy.
              a dwa - to jak traktujesz cudze mienie świadczy wyłącznie o Tobie,
              Twoim szacunku do innych. nie umiesz lub nie chcesz szanować swoich
              rzeczy Twoja sprawa, co innego jeśli są to rzeczy które do Ciebie
              nie należą
      • maggi9 Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 10:15
        Podkład nie tak łatwo zmyć "na chybcika" gąbeczką.Umazałam sobie cos kiedyś
        podkładem i ta plama nigdy nie zeszła niestety.
        Poza tym myśle, że to klientka powinna uważać.A jeśli nie to powinny być w
        sklepie jakieś "ochraniacze" na twarz(gdzieś kiedyś to widziałam).
        • evana Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 27.09.08, 00:16
          W Royal Collection sa takie biale chusteczki do polozenia na twarz.
      • kulka1984 Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 10:47
        mnie kiedyś Pani w sklepie dała mała reklamówke, zeby połozyć na
        buzie przy zakładaniu bluzki. teraz w domu robie to samo, przy
        bialych biuchach, tylko nie z reklamowką, a ze szmatką :D:D:D
        • milou_milou Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 10:51
          w lwpszych sklepach wiszą w przymierzalniach apaszki służące właśnie do tego celu.
          • magdaksp Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 14:30
            w sieciowkach zostalyby natychmiast rozkradzione
            • nessie-jp Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 17:14
              Trzeba postawić panią przed przymierzalnią, wydającą za kaucją i żądającą zwrotu
              przy wyjściu z przymierzalni... :)))))

              Nazwa stanowiska: "Specjalista ds. obsługi klienta umalowanego"...
              • ensoleillement Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 25.09.08, 12:12
                buhaha:)
              • kadanka Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 26.09.08, 17:57
                klienta wysmarowanego kiepskim, zlażącym podkladem, nieumiejącego
                nakladac i zdejmować ubran:/
      • bye-bye Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 11:05
        Nawet w domu zdarza mi się przykrywać twarz chusteczką. W sklepach
        też coraz częściej można spotkać chusteczki z delikatnego materiału.
        Na szczęście, bo to najlepszy sposób.
        Do autorki wątku: zdarzają się rzeczy z materiałów, których nie
        można czyścić wodą i co wtedy? Po każdej klientce do pralni?;-)
        Trzeba uważać i tyle.

      • sabriel Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 12:02
        Przepraszam,ale niektórym to już się we łbie poprzewracało.
        Dlaczego sprzedawca ma czyścić ubranie upaprane przez jakąś lalunie
        z toną tapety na twarzy.
        Sama się maluje, ale nigdy nie zdarzyło mi się pobrudzić
        ubrania.Może dlatego, że ja uważam,a nie "kładę na to lachę" bo nie
        moje.
        Zabrudzenie w mierzeniu mi nie przeszkadza.Gorzej przy kupnie,wtedy
        proszę o obniżenie ceny,ewentualnie rezygnuje z zakupu.
        • magdaksp Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 14:32
          ja tak jak sabriel:)
      • zielona-karuzela Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 12:54
        bardzo nie lubie sytuacji gdy znalazłam sobie wymarzony ciuch a on
        jest uamazany podkłądem , prawda jest,że wiele dziewczyn bardzo
        przesadza z ilością podkładu-nie dość ,że nie jest to zdrowe dla
        skóry to jeszcze tragicznie wygląda
      • kasiaczernia Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 13:44
        Nie zmywam podkładu z twarzy ale też staram się uważać, żeby czegoś
        nie pobrudzić w trakcie mierzenia bo sama nie lubię mierzyć ani
        kupować jak coś jest upaskudzone cudzym makijażem. No co ty? Czyścić
        gąbeczką ślady po podkładzie? Tylko bardziej zaszkodzisz takiej
        rzeczy. Spróbuj wyprać coś po ubrudzeniu podkładem....nie zawsze po
        pierwszym praniu schodzi...a co dopiero gąbeczką...
      • miska_malcova Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 13:56
        magically napisała:

        > W jednym watku pewna sprzedawczyni wylewa swoje zale i krytykuje kobiety ktore
        > maja podklad na twarzy przymierzajac ubrania. Czy wy przed wizyta w sklepie i
        > przymierzeniem bluzki zmywacie podklad z twarzy? Czy nie powinno byc
        > obowiazkiem sprzedawcy czyszczenie takich umazanych ubran jakas gabeczka
        > nasaczona lekko np plynem do prania?

        zartujesz, prawda?
      • siog Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 14:04
        1. wiedzac,ze ide na zakupy nie uzywam podkladu. Szanuje rzeczy, ktore nie sa
        moje i chce zeby inni je szanowali rowniez

        2. w wiekszosci sklepow w ktorych robie zakupy, sa apaszki do tego przeznaczone.
      • annajustyna Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 14:09
        Dobry podklad, nie nalozony za grubo nie pozostawia smug:(((.
        • greentea2 Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 14:27
          Pozostawia.
      • sanvitalia Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 14:17
        Czy nie powinno byc
        > obowiazkiem sprzedawcy czyszczenie takich umazanych ubran jakas gabeczka
        > nasaczona lekko np plynem do prania

        hehe, dobre.
        po pierwsze klientki przymierzając cokolwiek powinny uważać jak to robią, bo
        rzecz jeszcze nie należy do nich. inna sprawa, że brudne ubrania nie powinny
        znajdować się na wieszakach.
        • lady_devil Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 25.09.08, 16:10
          tak, powinno się je sprzedawać tym, które je pobrudziły :] ;P
      • una_gemma Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 14:42
        ...Hm, a tyle krzyku jest zawsze o to, "żeby podkład się nie ścierał", i tyle
        dbania o to, by makijaż piękny i nienaruszony był do wieczora...! Nie ma siły,
        trzeba nie tylko wykazac trochę zręczności przy zakładaniu ubrań, ale też
        umiejętności w nakładaniu makijażu - znałam laskę, co podkładem smarowała sobie
        nawet KARK, co by kolor miec wszędzie taki sam, heh...
      • hazel_dobkins Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 14:50
        Mnie również ślady podkładu zniechęcają do zakupu.
        Nie wiem, czy sprzedawca powinien mieć obowiązek czyszczenia takich
        plam, ale wg mnie to raczej potencjalna klientela powinna zachować
        wyjątkową czujność przy przymierzanu ubrań
      • morgen_stern Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 14:59
        Przy długich włosach polecam mój patent - robimy wymach do przodu,
        włosy na twarz i wszystko można zakładać! Z reklamówką na twarzy
        dostałabym chyba ataku paniki :PP
        • alicja.t3 Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 15:25
          morgen_stern napisała:

          Z reklamówką na twarzy
          > dostałabym chyba ataku paniki :PP

          poplulam monitor! buahahahaha
        • greentea2 Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 15:34
          Robie dokladnie to samo, w domu i sklepie:)))
          Ale z reguly nie mierze bluzek czy swetrow.
      • mala_mee Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 15:09
        Obowiązkiem sprzedawcy jest sprzedawanie a nie pranie.
        A obowiązkiem klienta jest szacunek do tego co nie jest jego.
        • kartonowy_swiat Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 15:25
          Przez ostatnie miesiące zdarzyło mi się pracować w sklepie, przez
          który w ciągu dnia przewijało się conajmniej kilka tysięcy osób.
          Biorąc pod uwagę, że sprzedawca musi także rozpakować dostawę (ok.
          50 kartonów), przygotować ją do sprzedaży, a resztę zmagazynować,
          dbać o porządek w sklepie, obsługiwać klientów, nie ma szans żeby
          jeszcze po nich "prać". Obowiązkiem klienta powinno być dbanie o to,
          co nie jego...
      • ansag :/ 24.09.08, 15:32
        No jasne, niech w ogóle wrzucają je do pralki :/
      • gabi1234 Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 15:34
        ja noszę zawsze w torebie torebkę foliową, ktora po prostu zakładam
        na łeb i potem wciągam bluzkę. ot, patent mojej przyjaciółki :)
        • cioccolato_bianco Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 18:11
          gabi! to moze byc niebezpieczne dla zycia i zdrowia :)
          • gabi1234 Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 26.09.08, 12:59
            ;)
      • nessie-jp Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 17:18
        Powiem ci tak
        • kochanica-francuza Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 17:52


          >
          > Praktykę wystawiania do sprzedaży rzeczy brudnych czy śmierdzących uważam za
          > obrzydliwą. I ponownie powtórzę, że nie interesuje mnie, CZYJ to jest obowiązek
          > i czyja strata.

          Pozostaje stać nad klientkami z rewolwerem...
          • nessie-jp Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 19:59
            > Pozostaje stać nad klientkami z rewolwerem...

            Albo wliczać sobie w straty i wyrzucać brudne i poniszczone rzeczy. Nie wnikam.
            To już sprawa sklepu, co sobie życzy robić.
            • eirenne Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 26.09.08, 12:38
              Te straty pokryłaby podwyżka cen wszystkich ubrań (tych czystych też)
              • nessie-jp Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 26.09.08, 15:16
                eirenne napisała:

                > Te straty pokryłaby podwyżka cen wszystkich ubrań (tych czystych też)

                Tak długo, dopóki sklep nie zacząłby tracić klientów. Wtedy mogłoby się okazać,
                że jednak pilnowanie klientek i wydawanie jednorazowych osłon na twarz byłoby
                bardziej opłacalne.

                Zresztą, co z tego, że ceny niskie, skoro towar brudniejszy, niż w lumpeksie? To
                już lepiej iść do lumpka, tam przynajmniej wszystko jest uprane i odkażone.
                • eirenne Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 26.09.08, 18:08
                  nessie-jp napisała:

                  > eirenne napisała:
                  >
                  > > Te straty pokryłaby podwyżka cen wszystkich ubrań (tych czystych też)
                  >
                  > Tak długo, dopóki sklep nie zacząłby tracić klientów. Wtedy mogłoby się okazać,
                  > że jednak pilnowanie klientek i wydawanie jednorazowych osłon na twarz byłoby
                  > bardziej opłacalne.

                  O nie, bardziej opłacalne byłoby najpierw obniżenie jakości ubrań ;)A jakość w
                  Polsce nie jest na pierwszym miejscu priorytetów klienta, choć na tym forum
                  paradoksalnie prawie wszyscy podkreślają jej wagę ;P


                  >
                  > Zresztą, co z tego, że ceny niskie, skoro towar brudniejszy, niż w lumpeksie? T
                  > o
                  > już lepiej iść do lumpka, tam przynajmniej wszystko jest uprane i odkażone.
                  >

                  Nie każdy lubi lumpeksy i założę się, że jest mnóstwo osób, które wolą
                  poplamiona podkładem bluzkę niż ciuch z lumpa.
                  • nessie-jp Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 26.09.08, 18:27
                    > O nie, bardziej opłacalne byłoby najpierw obniżenie jakości ubrań ;)

                    :)))


                    > Nie każdy lubi lumpeksy i założę się, że jest mnóstwo osób, które wolą
                    > poplamiona podkładem bluzkę niż ciuch z lumpa.

                    Dziwi mnie raczej to, że łatwiej znaleźć rzeczy wybrudzone i po prostu cuchnące
                    w sklepach "wielkich" marek, niż w lumpku, gdzie przeważnie jednak wszystko jest
                    czyste i wyprasowane...
                  • greentea2 Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 26.09.08, 18:30
                    O nie, bardziej opłacalne byłoby najpierw obniżenie jakości ubrań
                    ;)A jakość w
                    > Polsce nie jest na pierwszym miejscu priorytetów klienta, choć na
                    tym forum
                    > paradoksalnie prawie wszyscy podkreślają jej wagę ;P

                    Jakosc to pojecie wzgledne:)
                    • eirenne Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 26.09.08, 20:18
                      no nie wiem :D

                      • greentea2 Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 26.09.08, 20:31
                        Wiesz, wiesz, od przykladow az sie roi:)
                        • nessie-jp Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 26.09.08, 21:04
                          Masz rację, że sama "jakość" to rzecz nie do zdefiniowania. Lepiej zastosować
                          znany z innych dziedzin rynku współczynnik cena/jakość albo cena/trwałość,
                          cena/skład materiału...
                          • greentea2 Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 26.09.08, 21:47
                            Ale taki wspolczynnik juz jest, a i tak kazdy ma wlasne zdanie:)
                            • nessie-jp Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 27.09.08, 00:30
                              No cóż, to w końcu babskie forum ;)
      • cioccolato_bianco Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 18:11
        staram sie nie zniszczyc w zaden sposob ubran, ktore mierze. ale z
        drugiej strony uwazam, ze w sklepach powinny byc apaszki
        zabezpieczajace przed umazaniem ubran makijazem, a jesli firma nie
        zapewnia tego 'luksusu' to coz, ma straty...
      • zawsze_zielona Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 19:13
        W Japonii, gdy przymierzasz sweter/bluzke, cokolwiek wkladanego przez glowe,
        daja taka plastikowa maske, by nie pobrudzic kolnierzyka podkladem. Nie wiem
        dokladnie jak to wyglada, moge zapytac przyjaciolke. Sprawdza sie podobno
        swietnie.
        • aneta.zabek Ale były jaja:P 24.09.08, 19:39
          Zaraz Wam opowiem jakie jaja były ostatnio u mnie w pracy:P

          Pracuje w Galerii Krakowskiej w jednym z butików:)
          No i ostatnio wchodzą 2 dziewczyny...podchodzą do kasy i mówią do nas: "czy
          mogłabym prosić reklamówkę na głowę?"
          My wywaliłysmy oczy,one sie usmiechnely:P
          No i pytamy ze po co na glowę:P
          A ona na to ze chce mierzyc białą koszulę z żabotem i nie chce ubrudzić:P


          Weszłą do przymierzalni ...założyła reklamówke i sruuu koszulę ubrała:P he he he


          Odrazu nam sie humor poprawił:P


          A raz dziewczyna oddała biała bluzke tak ubrudzona pudrem jakby sobie twarz w
          cały przód wytarła!!!!!
          • gabi1234 Re: Ale były jaja:P 26.09.08, 13:01
            no, naprawdę strasznie śmieszne
      • emmitr Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 21:24
        Taki podkład to porażka - kupiłam raz w Simple sukienkę wypacianą podkładem przy dekolcie. Sukienka była świetna, bardzo chciałam ją mieć W moim rozmiarze była tylko jedna a ja się naparłam, żeby ją kupić. Pani udzieliła mi 5% rabatu, że niby na pranie.

        Pomyślałam, że oddam do pralni i będzie ok. Pomimo prania plama została a ja wydałam 400 zł na brudny ciuch.

        I stąd wiem, że podkład to świństwo.
        • una_gemma Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 24.09.08, 21:36
          Ciekawe, co to za podkład był, co tak świetnie się trzymał na ubraniu, a nie na
          twarzy ;D
      • nukosama Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 25.09.08, 03:48
        Tak jak jedna z poprzedniczek napisala w Japonii sa specjalne
        jednorazowe "ochraniacze", ktore sa w kazdej przymierzalni lub
        otrzymuje sie od obslugi. To taki niby "worek" z pol-przezroczystej
        plastikowej gazy a nie zadna "maska". Przed przymierzeniem rzeczy
        nakladasz na glowe, przymierzasz ciuch a po zuzyciu do wyrzucasz do
        kosza. Takie same "ochraniacze" sa tez i w sklepach z bielizna..
        moim zdaniem, swietna sprawa...
      • g_l_o_r_i_a Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 25.09.08, 10:02
        Magically, to sama noś ze sobą gąbeczkę i spieraj te plamy, skoro Ci coś nie pasuje.
        A z innych czynności, to możesz namówić koleżanki do częstszego domywania szyi i policzków, lub też do nie wykonywania czynności podkładowania się przed pójściem w zakupowy rejs.
        No normalnie, trzeba by referendum jakieś przeprowadzić, pół narodu ma tyle pomysłów na to, jak ubogacić życie i zawód sprzedawcy.
        Git! To jak? Zrzuta na podwyżki?
        • cioccolato_bianco Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 25.09.08, 10:10
          i tak oto klient jest traktowany jak petent, nie tylko w momencie
          reklamacji ale rowniez zakupu :)
          • g_l_o_r_i_a Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 25.09.08, 10:25
            A chciałabyś być traktowana jak królewna?
            No cóż, trzeba się było nią urodzić ;)
            • cioccolato_bianco Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 25.09.08, 10:28
              wystarczy mi, ze omijam szerokim lukiem sklepy ze sprzedawcami,
              ktorym sie wydaje, ze korona im z glowy spadnie jak obsluza klienta
              i nie maja przy tym kwasnej miny.
            • maudesme Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 25.09.08, 11:25
              Jeśli potraktujesz klientkę jak królewnę masz jak w banku, że wróci po więcej.
              Proste.
        • maudesme Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 25.09.08, 11:23
          g_l_o_r_i_a napisała:
          > Git! To jak? Zrzuta na podwyżki?

          Na ten temat porozmawiaj ze swoim szefostwem.
          • g_l_o_r_i_a hm. szefostwem? 25.09.08, 11:29
            Ależ, ależ! ja nie jestem ekspedientką, tylko filologiem :)
            I nigdzie o tym nie napisałam.
            Mogłabym napisać parę słów o czytaniu ze zrozumieniem, jednakowoż się powstrzymam.

            Co do rozmowy z szefostwem - Ty też możesz porozmawiać z kierownikiem sklepu, jeśli nie odpowiada Ci obsługa.
            • maudesme Re: hm. szefostwem? 25.09.08, 11:57
              Znaczy mamy się zrzucać na podwyżki dla filologów? Bo jeśli nie, to nie rozumiem
              czemu piszesz o zrzucie na podwyżki dla sprzedawców.
              Jeśli zaś chodzi o czytanie ze zrozumieniem, to cóż - nigdzie nie napisałam, że
              mi obsługa nie odpowiada :>
              • g_l_o_r_i_a Re: hm. szefostwem? 25.09.08, 14:36
                Pisałam o podwyżkach dla sprzedawców, bo skoro domagasz się
                obowiązków dadprogramowych dlań, to sama im za to zapłać.
                Kropka.
                Naprawdę zastanawiam się, czytając niektóre posty, czy 90% bab
                chodzi na zakupy tylko po to, aby wyptrywać błędów sprzedawców.
                • maudesme Re: hm. szefostwem? 25.09.08, 15:26
                  Ja się domagam nadprogramowych obowiązków? Widać demencja mnie dopadła, do jakoś
                  nie przypominam sobie, żebym gdziekolwiek pisała o czymś więcej ponad zwyczajną
                  uprzejmość. Nawet ogólny bałagan i koty w przebieralniach mnie niespecjalnie
                  ruszają - inna rzecz, że rzadko je widuję, bo zazwyczaj robię zakupy
                  przedpołudniem. Ale, skoro jesteś tak biegła w czytaniu ze zrozumieniem, mam
                  nadzieję, ze będziesz równie uprzejma wskazać mi gdzie i czego się domagałam :>
      • moniskaa7 Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 25.09.08, 12:04
        kiedyś przez wakacje pracowałam w sklepie z ubraniami..i niektore laski
        przesadzają ostrą przychodzą z tapetami pomaranczowymi i mierza jak leci..
        trzeba takim tepym babom zwrocic uwage... jesli ktoras z was idzie na zakupy i
        wie ,ze bedzie przymierzac ciuchy bo czegos szuka... to chyba zadna krzywda sie
        nei stanie jak tapety nie uzyje? na te pare godzin
        • fereszte Re: Ubrania umazane podkladem w sklepie 25.09.08, 15:03
          zwrócić uwagę, że niby co, że jest za mocno umalowana i na zakupy to
          powina bez makijażu przychodzić?nie wiem czy plakać czy się
          śmiać.jakbym coś takiego usłyszała od pani sprzedawczyni to bym ją
          chyba udusiła.ja ze sowją cerą nie czuję się na tyle dobrze by bez
          chociaż odrobiny pudru wyjść do ludzi.rzecz raczej w tym,żeby
          zachować ostrożność i mieć na względzie, że ta mierzona rzecz
          jeszcze do nas nie należy.
          • moniskaa7 Re: ! 25.09.08, 15:40
            tak! rzoumiem troszke podkladu i uwazanie aby nie zabrudzić, ale niektore
            kobiety przeginają ! cale pomaranczowe, tapeta 3cm , i mierzy kazdą bialą
            bluzke, i ma w dupie ,ze pobrudzi... naprawde ,az tak masz brzydką cere? ze
            niemozesz bez tej tapety spedzic paru godzin
            • greentea2 Re: ! 25.09.08, 16:02
              No ale w polskich sklepach nikt powaznie nie potraktuje klientki bez
              makijazu:)))
            • fereszte Re: ! 25.09.08, 16:22
              ja nie widzę problemu w przyjściu umalowaną na zakupy, poprostu
              uważam, aby czegoś nie pobrudzić i wszyscy są szczęsliwi. jak
              napisałam, nie czuję się komfortowo bez makijażu, cz mam AŻ TAK
              brzydką cerę to ciężko mi ocenić, bo podchodzę do tego bardzo
              krytycznie. a "tapeta" tapecie nie równa.nie maluję się na
              pomarańczowo, tylko staram się zatuszować pewne
              niedoskonałości.każdy ma do tego prawo, a wymaganie od kobitek żeby
              mierzyły ciuszki bez make upu wydaje mi się śmieszne.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka