Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pożyczanie ubrań.

    23.01.09, 11:40
    Zdarza Wam się pożyczać komuś lub od kogoś ubrania? Jakiś czas temu
    koleżanka ze studiów napisała mi sms z prośbą , abym pożyczyła jej
    bluzkę. Odpisałam jej, że bardzo mi przykro, ale ciuchów nie
    pożyczam. Następnego dnia koleżanka była obrażona, tzn.
    powiedziała "cześć", ale nie siadła obok mnie w lawce i była
    naburmuszona. Dodam, że nie pożyczam ubrań, bo nie lubię nic
    pożyczać.Mam złe doświadczenia z tym związane. Często pożyczałam
    znajomym osobom np. płyty lub książki i później musiałam prosić się
    o ich zwrot wiele miesięcy. A Wy dziewczyny pożyczacie ubrania
    koleżankom?
    Obserwuj wątek
      • esceven Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 11:45
        Nie wiem, jakoś nie mogę tak z kimś na spółę:/ Nie pozyczam. No w
        wyjątkowych sytuacjach.
        • vivi-anne Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 11:49
          No właśnie. Dla mnie ubranie to rzecz osobista. Jeśli wydałam na
          bluzkę np. 70 zł, to dla mnie dość droga rzecz. Poza tym , dlaczego
          mam pożyczać bluzkę koleżankce( co tu ukrywać grubszej ode mnie),
          przezcież może ją rozciągnąć, zepsuć przez przypadek (np. wyprać w
          pralce ciuszek z delikatnej tkaniny, podczas gdy ja piorę go
          ręcznie). Nie życzę sobie po prostu, aby ktoś przepocił moje ubranie
          itp.
      • black_magic_women Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 11:47
        Jak miałam 19,20 lat-to tak.Wymieniałysmy się ciuchami przed waznymi
        wyjściami(rym?!).Teraz takie rzeczy praktycznie się nie zdarzaja,a moje ubrania
        podkrada tylko mama;).Korzysta ,że jest moda oversizei to co na mnie luzne,a nia
        jest akurat;)
        • aiczka Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 16:31
          Ja tylko z mamą miewałam przechodnie rzeczy, odkąd razem nie mieszkamy pożyczamy
          sobie rzeczy naprawdę sporadycznie. Z kimś "obcym" w ogóle sobie tego nie
          wyobrażam. Ubranie - choć niby pralne - to jednak coś innego niż książka czy
          płyta - układa się i dostosowuje specjalnie do nas.
      • tralalumpek Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 11:48
        w liceum i pierwszej czesci studiow pozyczalam kolezankom, ja sama
        szylam stad u mnie zawsze byly ciekawostki do pozyczania, niestety
        bardzo czesto dostawoalam rzyczy zniszczona spowrotem
        z wiekiem ta choroba przechodzi ;)
        • vivi-anne Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 11:51
          No nie wiem, czy przechodzi. Koleżanka ze studiów pożyczała bez
          przerwy od kogoś bluzki, kurtki , a nawet spodnie.
          • nadia_m Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 11:55
            Tak pozyczam, bo nie umienm odmowic moim bliskim kolezankom.
            Powodzenie maja e szczegolnosci sukienki wieczorowe-bo mam ich duzo
            i torebki... za nic nie pozycze butow, bielizny ani kostiumu
            kompielowego.
            nie umiem "sie prosic" o zwrot moich rzeczy, to jest troche uciazliwe
        • esceven Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 11:51
          Mnie szczerze mówiąc też wkurza to przepocenie:))))))))
        • black_magic_women Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 11:53
          tralalumpek napisała:
          z wiekiem ta choroba przechodzi ;)

          Niekoniecznie;)Chyba w zeszłym roku,zupełnie obca dziewczyna,w jakiejś klubowej
          toalecie zapytała czy pożyczę jej błyszczyk...
          • tralalumpek Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 11:54
            nieeeeeeeee ...
      • kum-nye Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 11:53
        Tylko wyłącznie mamie i od mamy:)
        • esceven Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 11:56
          No własnie - ja z mamą też pozyczamy sobie nawzajem.
          Dziwne:) W tym wypadku sie nie obawiam:))
          • magdalena.ko Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 13:12
            ja też :) tyle, że mamy inne rozmiary, więc pożyczamy sobie biżuterię, chustki,
            szaliki, apaszki oraz torebki. Mama to co innego :))
      • vivi-anne Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 12:00
        Co innego pożyczyć coś mamie lub siostrze, a co innego znajomej z
        pracy czy ze szkoły. W tym drugim przypadku nigdy nie ma sie
        gwarancji, że znajoma odda pożyczoną rzecz. No, a ile razy można
        prosić o zwrot i przypominać...
      • gzzz Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 12:05
        Czasem pożyczam od siostry, ona pożycza ode mnie. Mam do niej zaufanie i wiem, że mi niczego nie zniszczy. Nikomu innemu nie pożyczam.
        A nie, jeden jedyny raz - sukienkę koleżance, ale to było emergency, very important i w ogóle:)
      • danuu Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 12:24
        Z moimi kolezankami wymieniamy sie ciuchami tylko "awaryjnie" - np.
        gdy ktoras z nas marznie u innej w domu. Moja jedna przyjaciolka
        mieszka w centrum, ja zas na obrzezach - kiedys strasznie zmoklam,
        wpadlam do niej sie troche ogrzac, to nawet dostalam skarpetki :)
        Ale to przyjaciolka od urodzenia niemalze.
        Ona ma natomiast kilka moich bluz, ktore wziela u mnie w domu, gdzie
        marzla
        • anulkina Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 12:42
          pożyczam młodszej siostrze :) poza tym nie pożyczam nikomu i od
          nikogo :P
      • n_nicky Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 12:46
        Nigdy nie pożyczam ludziom ubrań, płyt i sprzętu elektronicznego. Książki tylko
        zaufanym, najbliższym znajomym. Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby jakaś koleżanka
        prosiła mnie o pożyczenie ubrań i zawsze się dziwiłam słysząc, że niektóre
        dziewczyny coś takiego praktykują. Oczywiście zdarza się, że użyczę np. czegoś
        do spania koleżance, która u mnie zostaje na jeden nocleg, ale to się znacznie
        różni od pożyczenia komuś bluzki na imprezę. Jestem wielką przeciwniczką
        pożyczania ubrań i nie obchodzi mnie, że jakaś koleżanka może się przez to obrazić.
      • bell82 Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 12:53
        Dobry zwyczaj nie pożyczaj :] nie lubie pozyczac ubrań i kropka.
      • arbuzunia Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 13:00
        najbliższej przyjaciółce jak najbardziej.

        a mama mi podkrada ciuchy :)
      • joanna182-0 Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 13:18
        nie
      • ziemia.ognista Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 13:21
        Koleżankom nigdy nie pożyczam i samej nie przyszłoby mi do głowy poprosić o coś takiego.
        Mama to inna kwestia :) jak jeszcze mieszkałam z rodziną, to część rzeczy miałyśmy wspólnych (nosimy jeden rozmiar). Ale była wojna przy przeprowadzce ;)
      • maly.wredak Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 13:32
        z pożyczania ciuchów się wyrasta :)
      • kwiaty.polskie Czasami pożyczam komuś. 23.01.09, 13:34
        Od kogoś nie. Mam swój własny styl i cudze ciuchy nie pasują.
        Pożyczam na ogół rzeczy " na wyjścia"oraz wszelkie dodatki:
        biżuterię,paski,torebki...
      • beesok Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 14:07
        nigdy :) tzn. jak bylam mlodzsza czesto podkradalam rzeczy mamie ale
        konczy sie zwykle na tym, ze te rzeczy juz na dobre zostawaly w
        mojej szafie :)

        Nie wyobrazam sobie, zeby od kogos pozyczyc cokolwiek i sama zle bym
        sie czula z tym, ze ktos nosi moje ciuchy.
        Zreszta, nie spotkalam sie z tym wogole - zadna przyjaciolka nigdy
        mnie nie poprosila o nic (na szczescie!) :)

        A'propos pozyczania itp - mnie wkurza czasem jak ktos prosi zeby
        sobie przymierzyc cos mojego np. bizuteria. Ostatnio studentka
        pracujaca u nas na stazu, ktorej imie ledwo znalam poprosila mnie
        zebym jej dala pierscionek zareczynowy do przymierzenia i to bylo
        akurta podczas jazdy w metrze....grzecznie odmowilam a ta dalej
        prosila i jeszcze sie lekko obrazila!!!! Co innego bliska
        przyjaciolka ale zszokowala mnie sowja postawa wobe kompletnie obcej
        osoby! Pomijajac, ze nie bardzo usmiechalo mi sie zdejmowanie
        pierscionka w zatloczonym metrze :)
        • batutka Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 14:10
          nie pozyczam, nie pozyczalam i nie mam zamiaru pozyczac
          a kolezanka...no coz...dziecinada, najlepiej sie obrazic :-/
          nie przejmuj sie - jak sie obrazila, to jej problem
        • alex_koz Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 15:47
          beesok napisała:

          > A'propos pozyczania itp - mnie wkurza czasem jak ktos prosi zeby
          > sobie przymierzyc cos mojego np. bizuteria. Ostatnio studentka
          > pracujaca u nas na stazu, ktorej imie ledwo znalam poprosila mnie
          > zebym jej dala pierscionek zareczynowy do przymierzenia i to bylo
          > akurta podczas jazdy w metrze....grzecznie odmowilam a ta dalej
          > prosila i jeszcze sie lekko obrazila!!!! Co innego bliska
          > przyjaciolka ale zszokowala mnie sowja postawa wobe kompletnie obcej
          > osoby! Pomijajac, ze nie bardzo usmiechalo mi sie zdejmowanie
          > pierscionka w zatloczonym metrze :)

          ludzie to jednak sa nienormalni! i owa panienka naprawde oczekiwala, ze
          zdejmiesz swoj pierscionek zareczynowy w metrze (sic!), by ona mogla go
          przymierzyc (sic!). jakis absurd!
          • beesok Re: Pożyczanie ubrań. 24.01.09, 10:38
            :) i jeszcze sie lekko obrazila jak jej odmowilam! :)
            • pianazludzen Re: Pożyczanie ubrań. 25.01.09, 10:21
              wkurzaja mnie ludzie, ktorzy sie obrazaja, i to jeszcze na takie pierdoly. dla
              mnie obrazanie sie to jest manipulacja, tak zeby odmawiajacy mial poczucie winy,
              w sumie nie wiadomo z jakiego powodu. nie wiem tez na jaka cholere ona chciala
              ten pierscionek przymierzac? ;)
      • pistacja5 Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 14:12
        Cóż zdarzyło mi się parę rzeczy komuś pożyczyć w liceum i to mnie
        nauczyło, żeby tego nigdy nie robić. Rzeczy wracały do mnie brudne,
        czasem rozdarte, raz nawet koleżanka przerobiła sobie moją spódnice,
        bo na nią nie pasowała (!) Teraz już nic nikomu nie pożyczam,
        ewentualnie mogłabym zrobić wyjątek dla bliskich przyjaciółek, ale
        tak się złożyło, że każda z nas nosi zupełnie inne rozmiary.
      • jagoda_pl Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 14:37
        Pożyczam kuzynkom, mamie, siostrze... Jeśli chodzi o koleżanki to nigdy mnie o to nie poproszono, więc nie mam z tym problemu, choć pewnie bym pożyczyła jakby któraś chciała;).
        Oczywiście wyjątkiem są sytuacje awaryjne typu przemarznięcie, przemoknięcie, ale nie o tym tu w sumie rozmawiamy.
      • inaa1 Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 14:48
        koleżankom - nigdy

        tylko z matką pożyczamy sobie wzajemnie rzeczy.
      • nihania Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 15:14
        ze znajomymi- nigdy (nie licze awaryjnej sytuacji przemokniecia, przemarzniecia
        - zdarzylo sie moze ze 2 razy)
        z mama czasami pozyczamy sobie torebki, szaliki, swetry - to akurat uwazam za
        naturalne
        czasem tez podkradam koszule i swetry mojemu facetowi
        ale z kolezankami, znajomymi - nigdy
        aha i przejmuje po mlodszym bracie bluzy z ktorych wyrasta w ekspresowym tempie :)
      • sandy_brown Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 15:16
        jak danuu wyzej- tylko w sytuacjach awaryjnych- przemokniecie,
        przemarzniecie itd wtedy nawet skarpetki ( oczywiscie tylko
        zaprzyjaznionym, nie kazdemu)
        no i mama. ah i czasem mlodszemu bratu i facetowi duze bluzy
        podkradam.
        a tak to nie, chociaz moje znajome praktykuja takie wymiany- chyba
        wiedza ze u mnie to nie przejdzie i nie prosza ( albo nic im sie nie
        podoba :P )
      • madelon1 Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 15:57
        Ogolnie to nie.

        Zdarzylo mi sie tylko kilka razy pozyczyc najblizszej przyjaciolce klasyczny
        plaszcz na wyjscie albo sukienke i sama pozyczylam sukienke od niej na specjalna
        okazje. Jest to osoba zaufana i rzeczy zawsze wracaja wyczyszczone i w idealnym
        stanie.

        Co do pierscionkow zareczynowych to nie mam pojecia dlaczego ludzie je chca
        probowac, o co tutaj chodzi? Mialam kilka takich przypadkow w pracy. Jest to
        rzecz emocjonalna i bliska tylko mi i trudno sie z tym rozstac.
      • littlefrog Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 16:14
        nie pożyczam nikomu ani od nikogo. w sumie nie pamiętam nawet sytuacji żeby ktoś
        chciał coś ode ubraniowego mnie pożyczyć, ale to pewnie ze względu na mały
        rozmiar jaki noszę ;)
      • czoko09 Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 16:32
        Nie pożyczam od nikogo i nikomu. Nie lubie jak ktoś niszczy moje
        rzeczy.
      • zettrzy Re: Pożyczanie ubrań. 23.01.09, 18:01
        aha... ciag dalszy prywatek w kapciach, aby goscie nie deptali
        podlogi...
        pamietam z lat studenckich, jak psiapsiola pozawarszawska
        wyprowadzila sie z kica na kwatere prywatna, "bo w akademiku bez
        przerwy ktos chce ode mnie pozyczac ubrania"
        nie bardzo rozumiem jak mozna, podobnie irytuje mnie obmacywanie
        moich ubran z wrzaskiem "skad to masz", na szczescie to ostatnie nie
        zdarza sie zbyt czesto

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka