nika251
03.09.04, 11:28
Mój 10 tygodniowy synek z byle powodu wpada w histeryczny płacz, nie podoba
mu się np. oliw kowanie albo ubieranie czapeczki jak idzie na spacer itp.
Płacze okropnie jakby ktoś go kroił na plasterki i nie można go uspokoić (nie
pomaga noszenie lulanie ani grzechotki uspokaja się, kiedy sam chce albo,
kiedy mija czynność, która wprawia go w zdenerwowanie). Najgorsze jednak jest
to ze przy takim płaczu zachodzi się, traci oddech i zastyga cały czerwony z
szeroko otworzoną buzią na kilka sekund. Czy powinnam się zgłosić do lekarza?
Czy takie zachodzenie się może być dla niego groźne? Czy w ogóle lekarz może
coś na to poradzić czy dziecko musi po prostu z tego wyrosnąć?