Gość: ja2
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.10.10, 14:21
Witam.
Wczoraj wróciłam z Turcji, a dokładnie z Alani (Hotel Tac Premier). Jeśli chodzi o hotel to nie mam żadnych zastrzeżeń, bardzo czysty, fajnie urządzony i bardzo dużo jedzenia. Plaża Kleopatry taka sobie, bywały dni że woda była czyściutka, a bywały dni że syf niesamowity. Turcja jako kraj bardzo ładny, Kapadocja zachwyca, ale jeśli chodzi o samych turków to żenada. Ci w hotelu bardzo mili, poza miejscowościami turystycznymi też ok, ale w samej Alani szok. Gburowaci i niemili.W jednym sklepie pan (specjalnie z małej litery, na dużą nie zasługuje) powiedział do mnie: "Albo kupujesz albo sobie idź, oglądania nie ma", więc sobie poszłam mimo iż byłam zainteresowana kupnem. Inny z kolei gdy nie chcieliśmy kupić koszulki którą nam zaproponował, bo tej która się nam podobała nie było rozmiaru, zaczął krzyczeć, wyganiać nas ze sklepu i na koniec rzucać na nas jakieś klątwy ;) Na lotnisku witali nas z uśmiechem i pytali "Jak się masz?", a jak wylatywaliśmy nawet dzień dobry nikt mi nie odpowiedział. Także strasznie jestem rozczarowana może nie samą Turcją ale ludźmi. Byłam już w Egipcie i Tunezji i tam takiego chamstwa nie było, naganiali do sklepów ale byli grzeczni nawet jak ktoś nic nie kupił. Cieszę się że tam była bo takich miejsc jak Kapadocja czy Pamukkale nigdzie indziej nie zobaczę, ale raczej już tam nie wrócę, a na pewno nie w najbliższym czasie. Dodam jeszcze że to nie tylko moja zdanie na temat turków ale i innych ludzi z którymi rozmawialiśmy.