Gość: kik
IP: *.dynamic.gprs.plus.pl
24.09.11, 10:16
Hotel 5 gwiazd. chyba przez pomylke. Gburowaci, nieuprzejmi recepcjonisci. Brudne talerza na"stolowce". Jedzenie - w miare Ok rzeba przyznac. Sejf w pokoju zepsuty( nie tylko zreszta w naszym, trzeba prosci o pomoc i zaplacic bakszysz).Pokoje przestronne, lazienki ciemne z grzybem. Nas po przylocie o 4 rano zakwaterowali do jakiejs przybudowki przy schodach; na kilka godzin, bo nie bylo dla nas pokoju. Awantura. basen duzy, lezakow przy basenie nie uswiadczysz, zajmowane sa recznikami przez cala noc. materace, brudne, dziurawe. Goscie z hotelu obok( tez sieci Alara) korzystaja z tej samej infrastruktury, dlatego permanentnie brak miejsc. Brak mozliwosci wymiany recznikow plazowych, bo ciagle albo sa w praniu, albo wydawane o innej godzinie. W restauracji tlok jak w ulu ( co sie okazalo: goscie z tanszego Alara permanentnie stoluja sie w drozszym- zenada i cwanactwo. )
Plaza zatloczona, zolty piasek, brudna. Lezaki i materace jak wyzej. Morze czyste, turkusowe, cieple.
Anaimacje w postaci dudniacej muzyki przy basenie i tak przez caly dzien. Hotel pelen Rosjan i Polakow, pojedynczy goscie z Niemiec. Dym tytoniowy czuc wszedzie, wszyscy Rosjanie pala, brak jakiejkolwiek ochrony dla osob niepalacych. Chamstwo i przepychanie sie w restauracji, barze, nieprzestrzeganie jakiejkolwiek kolejki( w tym gorowali nasi).
Samo Incekum oddalone 25 km od alanyi, dojazd dolmuszem za 4,5 lira w jedna strone od osoby. Poza hotelem nie ma gdzie wyjsc, droga szybkiego ruchu, krzaki i brud.
Psujace sie windy, my zostalismy uwiezieni miedzy pietrami na okolo15 min. Personel nie zna angielskiego, nie sposob sie porozumiec, ponury, zero usmiechu, przywitania goscia.
powrot do polski z Itaka i ich liniami lotniczymi to inny rodzdzial, przesuwany lot, zostalismy bez pokoju 8 godzin, goscie lecacy do warszawy 14 godzin. na lotnisku przerzucanie z terminala na terminal. rezydentka, drobna blondyneczka, wiozaca nas na lotnisko, rozmawiajaca z kolezanka przez telefon, przerzuca sie na angielski zeby ponadawac na swoja przelozona i gow... prace. pani rezydentko-teraz ludzie znaja jezyki, prywatne pogaduchy prosze zalatwiac poza godzinami urzedowania.