euro czy dolar?

21.03.12, 17:01
Witam.

Proszę o poradę czy przy obecnym kursie euro warto już kupować? Czy też poczekać z zakupem bądź zakupić dolary ,których kurs jest stabilniejszy?
Jaki jest ich przelicznik na miejscu w Turcji i jakie są pobierane prowizje?
Pozdrawiam
Wojtek
    • Gość: zdziwiony Re: euro czy dolar? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 21.03.12, 22:19
      A niby dlaczego ktoras z walut mialaby stac lepiej?
      I niby czemu np. byc niehonorowana?
      Przykład: 1 lira turecka - 2 zł.
      Euro - 4,2, dolar - 3,2,
      na miejscu - 2,1 i 1,6 LT.
      Niby jaki powód miałby być że któraś z walut bylaby faworyzowana?
      • aldip2online Re: euro czy dolar? 21.03.12, 23:08
        Wydaje mi się,że euro znacznie podrożeje już pod koniec maja,w przeciwieństwie do dolara.
        Boję się,że jeśli teraz nie zakupię euro,to zostanie zakup dolarów.
        Stąd moje pytanie.
        Czy w Turcji lepiej posługiwać się euro czy dolarem.

        Pozdrawiam
        • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 21.03.12, 23:42
          Litości to jest dyżurne pytanie na tym forum, wystarczy użyć wyszukiwarki o tak
          forum.gazeta.pl/forumSearch.do?&query=euro%20czy%20dolary%20turcja&sortMode=DATE&queryMode=SIMPLEALL&pageNumber=1
          • aldip2online Re: euro czy dolar? 22.03.12, 08:39
            To proszę litość i zrozumienie,a najlepiej pełne zrozumienie tego co piszę:)
            Tematy tam zawarte nie do końca są aktualne.
            A pytanie dotyczy porady co do opłacalności wymiany złotego polskiego w stosunku do euro i dolara amerykańskiego w kontekście zmian na europejskim rynku walutowym i,a w szczególności skoków kursu euro jak również niewątpliwego wzrostu kursu przed EURO 2012.

            Pozdrawiam
            Wojtek
            • Gość: szarepole Re: euro czy dolar? IP: *.inet-siec.pl 22.03.12, 08:43
              Jak masz tak przeliczać to lepiej zostaw sobie złotówki i siedź w domu !
            • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 22.03.12, 10:04
              żenujące to jest, gdy ktoś liczy grosiiny w portfelu , bo rzędu groszy są to różnice. Pisano tu wielokrotnie, że w turecką waluta jest lir i w związku z tym do Turcji zabiera się kartę do bankomatu, na miejscu pobiera liry i na tym wychodzi się najlepiej. Jedynie na lotniku płacisz za wizę w obcej walucie 15 USD lub 10 euro, wystarczy tuż przed wyjazdem dokonać w kantorze zakupu tej waluty która w danym dniu ma lepszy przelicznik. Dziś za 20 USD zapłacisz 62,6 zł, a za 15 euro 62,1 zł. To czy różnice są aż tak znaczące? Podpowiem Ci jeszcze inną opcję, o której turysta ze wschodniej Europy zapomina, bo to dla ściubigrosza ważna nowina, jest jeszcze trzecia waluta GBP zarówno można nią płacić na lotnisku jak i w kurortach. Wiza kosztuje 10 GBP co po dzisiejszym kursie 49,6 zł. No to którą walutę wybierasz ? :)
              • shot777 Re: euro czy dolar? 22.03.12, 13:43
                żenująca jest twoja wypowiedz bład na błedzie błedem pogania jak się operuje kwotami to trzeba je sprawdzić a nie wprowadzać w bład !!!
                • aldip2online Re: euro czy dolar? 22.03.12, 16:18
                  Dzięki za poparcie:)
                  Ten kto mnie zna to wie ,że na urlopie nie oszczędzam.
                  Ale przy np.tysiącu euro kieszonkowego wolałbym znać ile mogę stracić na tych wymianach.
                  Za tysiąc złotych czyli około 250 euro mam np.auto na 5 dni.
                  Czyli jest to jakaś kwota.
                  Bardzo chętnie skorzystam z zaproszenia Flamy np. na jakiś dobry obiad:)
                  Bo widzę,że mam tu do czynienia z osoba światową i bardzo bogatą.
                  Może podzieli się z ubogim krewnym nie tylko obiadem ale też swoim bogatym doświadczeniem.
                  Pozdrawiam
                  • aldip2online Re: euro czy dolar? 22.03.12, 16:21
                    a...................szarepole.... no cóż :)
                    Po prostu szarepole:)
                  • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 22.03.12, 16:57
                    Bez względu na uszczypliwości z mojej strony otrzymałeś tez konkretną radę i puki co nikt inny nie udzielił ci podobnego wsparcia. Chcesz się poklepywać po pleckach proszę bardzo, sądziłam jednak, że szukasz konkretnej porad. Oto ono, zawsze używaj waluty danego kraju, kupując walutę obcą dwukrotnie tracisz na wyśmianie w kantorach, tracisz również płacąc w opcji walucie na miejscu, bo ceny są zaokraglane a nie rzadko jesteś naciągany zamiast 5TL powiedzą Ci, że coś kosztuje 5 Euro. Bankomaty są w Turcji na każdym kroku, zabieranie ze sobą gotówki jest zwyczajnie absurdalne. O tym czy to się faktycznie opłaca możesz przeczytać choćby tu forum.gazeta.pl/forum/w,660,124535923,,czy_warto_wyplacac_liry_z_bankomatow_.html?v=2
                    Kiedy używasz tureckie waluty kurs euro i USD kompletnie Ciebie nie interesuje. Jedynie przy zakupie wizy musisz porównać kursy po to by mieć ze sobą równowartość w danej walucie na każdego członka rodziny. Od lat wiza do Turcji jest stała i wynosi 20 USD lub 15 euro lub 10 GBP. Rożnica między USD i Euro jest groszowa, a najlepiej wychodzi się na GBP. Jak przemyślisz to co napisałam być może stać będzie ciebie na podziękowanie za rozwiązanie Twojego dylematu, a za oszczędzone pieniądze zaprosisz swoich najbliższych na coś ekstra podczas wakacji.
                    • papalaya Re: euro czy dolar? 22.03.12, 17:00
                      biorąc pod uwagę kolosalne kwoty wymieniane w TR przez przeciętnego turystę , najbardziej opłaca się peseta kolumbijska

                      przez 2 tygodnie, w stosunku do euro można zaoszczędzić 1,60 zł, a do dolara 1,80 zł...
                      • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 22.03.12, 17:21
                        Moim zdaniem to śmieszne kwoty i tylko wyjątkowy ścibigrosz może robić z tego sprawę. Podejrzewam jednak, że to nie skąpstwo, a zwykła niewiedza stoi za tego typu pytaniami.
                  • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 22.03.12, 17:09
                    trzeba jeszcze umieć z doświadczenia innych korzystać, widać jednak nie każdy umie, a może nie każdy rozumie. To jeszcze raz wytłumaczę dla czego kpię z twojego skąpstwa. Dziś za 20 USD zapłacisz 62,6 zł, a za 15 euro 62,1 zł - tyle kosztuje wiza do Turcji. Oznacza to, że różnica miedzy obiema walutami jest nieznaczna bo 50 groszy oszczędzasz na różnicy kursów na korzyść euro. Ty jednak chcesz kupić 250 euro, a nie 15 więc zyskasz 16,6 x 0,50 zł więc raptem zaoszczędzisz 8,30 zł. Czy uważasz nadal, że jest o co kopie kruszyć?
                    • aldip2online Re: euro czy dolar? 22.03.12, 19:17
                      Jednak zaczynamy mówić jednym językiem:)
                      Dzięki za konkretniejsze odpowiedzi:)
                      Nie chciałem być złośliwy, ale to nie ja zacząłem:)
                      Przepraszam za moje uszczypliwe uwagi.
                      Chętnie to ja zaproszę Was na dobry obiad ,chociaż jak mi zasugerowaliście za oszczędzone pieniądze byłby to tylko kebab:)
                      Ostatni raz w Turcji byłem w latach 70-tych i stąd moja niewiedza na temat tego kraju:(
                      Wybaczcie:)
                      Kierunki europejskie już wyczerpałem i po namowach biura podróży zdecydowałem się na Turcję.
                      Sądzę,że będzie to dobry wybór i wakacje spędzone w tym będą bardzo udane:)
                      Może spotkamy się tam w tym roku,a nawet polubimy się:)))
                      Dzięki jeszcze raz:)
                      • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 22.03.12, 20:19
                        A kogo masz na myśli pisząc wy? ktoś oprócz mnie dał ci konkretną odpowiedz? i od początku piszę do Ciebie to samo, tylko zamiast skupić się na sednie, wyczuliłeś się na niuanse. Było by miło, gdybyś docenił moje starania. Miłych wakacji wam życzę.
                    • Gość: zdziwiony Re: euro czy dolar? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 22.03.12, 19:23
                      Jest o co kruszyć wg kolegi - w takim razie proponuję bilon euro wziąć bo jest po ok. 4,05/4,10 itp. Ale skarbonka kosztuje 9,99 zł
                      Dyskusja, a właściwie pytanie to bym porównał z dyskusją Norwegów (1 NOK = ok. 0,50 PLN), co wziąć do Polski, euro czy dolary. Jeden mówi ze Polska w UE, więc lepiej euro, drugi że Polska proamerykanska bo w Iraku walczyla wiec dolary lepiej.
                      Trzeci im tłumaczy ze jak kupia za 8,40 NOK euro czy za 6,40 NOK dolary, to i tak dostanie sie 4,20 za euro czy 3,20 za dolara i na jedno wyjdzie.
                      Wreszcie czwarty w dyskusji zauważa że w kazdym kantorze w Polsce kupują korony norweskie.
                      No w Turcji nie skupują PLN, ale GBP, CHF, NOK, DKK, SEK itp. waluty.
                      4 korony norweskie = ok. 1 LT etc. etc.
                      • Gość: szarepole Re: euro czy dolar? IP: *.inet-siec.pl 22.03.12, 23:45
                        A ja sie znowu wtrace przepraszam za brak liter polskich ale pisze na telefonie spedzam dosc czesto wakacje w Turcji kwota 1000 euro to srednie kieszonkowe na dwie osoby w hotelu zapewniajacym bardzo dobry ultra na drobne wydatki oczywiscie bez wycieczek zauwazylam jednak ze sa rejony drozsze i tansze napewno tam gdzie przebywalam Marmaris Oludeniz w Czesci egejskiej bylo taniej niz w Side natomiast Alanya tak po srodku zawsze biore gotowke nie dlatego natomiast na miejscu nie wymieniam na liry place w euro lub dolarach karte mam oczywiscie za soba i place za wycieczki
                        • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 23.03.12, 00:15
                          Najdroższe to jest Cesme potem półwysep Bodrum (czyli wybrzeże Egejskie), ale Marmaris i Kusadasi są zdecydowanie tańsze,Fethiye, Oludeniz, Kemer to wybrzeże licyjskie jest umiarkowanie tanie, Najtańsza jest Alanya i okolice, a Side pod względem hoteli jest najtańsze (o ile wynajmujesz je na własną rękę), droższe od Side, ale tam jest też najwięcej naciągaczy. Jeśli niechasz być nienaciągnięty to po pierwsze przez pierwsze dni zadbaj o opaleniznę, aby nie rzucać się w oczy, jako świeżynak, po drugie nigdy nie korzystaj z obcej waluty bo będziesz traktowany jak dojna krowo, pojedz do Mangavat aby zorientować się w realnych cenach, te w lokalach w pierwszej linii brzegowe są wszędzie wywindowane na maksa, stosunkowo mala miejscowość, wycieczki kupuj prze biura polskie, których ceiki masz na ich stronie Pacho Tours, Alanyaonline mają biura w Alanyi ale organizują wycieczki dla polaków z polskojęzycznym przewodnikiem po bardzo konkrecyjnych cenach. A tanie i dobre restauracje szukaj przed wyjazdem na tripadvisorze. Jak jeździsz już kolejny raz do Turcji to dziwie się tobie bardzo, że po pierwsze bierzesz ze sobą walutę obcą, a po drugie, że płacisz frycowe nieustanie. Side nie jest drogie, drogie to jest Belek albo Antalia, ale jak ktoś płaci w euro to sam się prosi, aby za kebab zamiast 5 lirów zapłacić 5 euro.
                          • Gość: szarepole Re: euro czy dolar? IP: *.inet-siec.pl 23.03.12, 08:51
                            no coż Marmaris i Oludeniz wydawały mi się znacznie tańsze niż Alanya i Side , co do zakupów to ceny na targu w Manavgacie i w centrum Side na głównej ulicy niczym się nie różnią a kupuje się w znacznie lepszych warunkach , cen hoteli nie porównywałam gdyż nigdy nie wynajmuję ich na własną rękę , natomiast wycieczki kupuję zawsze u tzw.rezydentów nie koniecznie moich i niekoniecznie polskich hotele oferują zawsze pełną gamę biur podróży , byłam kilka razy na wycieczkach z biur lokalnych i różni je niestety to że nie zawsze podsumowując wszystkie koszty są tańsze a jak nawet to wolę dopłacić 5 czy 10 euro jechać w upale lepszym autobusem i nie muszę zwiedzać wszystkich fabryk , sklepóe , winiarni i tracić czas .
                            • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 23.03.12, 09:32
                              Ceny na tragach są cenami dla turystów, ceny sprawdza się w domach handlowych, supermarketach w których zakupy robią mieszkańcy. Ceny z gastronomi również różnią się czym dalej od głównych atrakcji turystycznych, to są zasady rynku, a nie żadne odkrycie. Kupując wycieczki u rezydentów biur touroperatorów przepłacasz średnio 40%, moim skromnym zdaniem to frajerstwo, bo dokładnie to samo oferują lokalne biura, a te wymienione również polskojęzycznych przewodników, opinie o tych biurach pozostawiają internauci na tym forum, a jak wejdziesz na cennik zobaczysz, że różnice w cenach są znaczące. Jeśli to 5 czy 10 euro (taka różnica może być na tanich wycieczkach np jeep safari czy statek) to spoko, ale jeśli ktoś wykupuje wycieczek więcej niż 3 to jeszcze ma zniżkę lub hamam for free, i ma nie tylko zaoszczędzone 30 Euro na całym pakiecie na osobę, ale może za to kupić koleją droższą. Ceny szczegółowe podawane są w cenach obu biur, czyli jak są jakieś dopłaty to nie są one ukrywane tylko podawane,więc w przypadkach tych dwóch biur niczym nie ryzujesz o ile przed wyjazdem należycie się do niego przygotujesz, a nie na żywioł idziesz do hotelowych rezydentów po wycieczki. Oczywiście masz prawo do przepłacanie, masz prawo do racjonalizowania tego i uznawania, że płacisz więcej ale masz wyższej jakości usługę. Tu znowu nie objawię Ci jakieś cudownej nowiny, zasada jest prosta czym więcej pośredników tym cena wyższa, a rezydent jest kolejnym pośrednim, który na tobie zarabia, a sam nie jest organizator wycieczek tylko wykupuje je u lokalnych organizatorów wycieczek. W ofercie Leny na jej stronie masz ceny wycieczek z przymusowymi przystankami w sklepach i fabrykach rękodzieła i te same wycieczki bez tej opcji o 5 euro droższe. Więc tu też masz opcje tańszą i droższa. Jak postudiujesz posty na tym forum to bez trudu znajdziesz informację, że riwiera turecka jest tańsza od wybrzeża egejskiego. To nie są jakieś powalające różnice,ale na tyle wyraźne aby o nich pisać na tym forum. Ja podróżuję na własną rękę i najtaniej wyszedł mi pobyt w Side , Marmaris mnie akurat nigdy nie interesował. Polecam Tripadvizor gdzie możesz sprawdzić ceny w lokach w każdej miejscowości do której docierają turyści. Są i zdjęcia i opinie i adresy więc można o ile się che przed podróżą zapoznać z cenami. Side naprawdę nie jest drogie:)
                  • simon_r Re: euro czy dolar? 23.03.12, 16:24
                    No cóz... chcąc oszczędzić trochę rozejrzyj się lepiej za porządną wypożyczalnią aut... bo auto na 5 dni to można mieć od 110euro. Na kursach walut tyle nie oszczędzisz.
            • simon_r Re: euro czy dolar? 23.03.12, 16:21
              Weź kartę do bankomatu i przestań sobie zawracać głowę bzdetami.
              • Gość: szarepole Re: euro czy dolar? IP: *.wojewodzki-inspektorat-weterynarii.static.3s.pl 24.03.12, 07:56
                Flama z zainteresowaniem czytam Twoje posty i mimo iż nie ze wszystkim się zgadzam , widzę że orientujesz się w temacie , tak na marginesie Marmaris nigdy nie polecam w życiu nie byłam w tak przereklamowanej miejscowści i chyba mało jest tak okropnych w miejscowościach turystycznych w Turcji.
                Co do wycieczek fakultatywnych kupuję u rezydentów , swoich czy innych w hotelu , nie dlatego , ponieważ z wycieczki w miejscowym biurze skorzystałam tylko raz i strasznie się zraziłam. Od pierwszego pobytu w Turcji korzystałam zawsze z fakultetów Itaki ( nie chcę tu reklamować ) ale wszystko jak opisie na czas bez zbędnych sklepów i fabryk , w któreś z kolei wakacje w Turcji nakłonili mnie właśnie do skorzystania z wycieczki na Pamukkale , nie było dla mnie problemu poszliśmy do centrum miasta tam w biurze zapłaciliśmy i umówiliśmy się np.na czwartek rano godz.6.00 , już od 5,30 siedziałyśmy z koleżanką przed hotelem żeby się nie spóżnić , mineła 6,7 i nic autobus nie przyjechał , udałyśmy się do pana z bura podróży pytając co się stało okazało się że był o 5 a oni tak robią że odjeżdżają i można wtedy pojechać w innym terminie , ja wszystko rozumiem ale gdyby był to mój ostatni dzień pobytu w Turcji i już nigdy nie miałabym tam wracać to przez takie coś nie pojadę na oczekiwaną wycieczkę i nie zwiedzę tego co było w planie to jakaś poraźka , pojechałyśmy w następnym terminie jak się okazało z grupą biura które Ty tak reklamujesz , autobus pozostawiał wiele do życzenia mimo że transport turystów w Turcji stoi na wysokim poziomie , jakieś stare nawiewy które w tym upale ledwo co chodziły , po 9 godzinach jazdy dotarliśmy do Pamukalle wszyscy byli już zmęczeni tymi warunkami , po drodze oczywiście orzeszki na stacji ( degustacja ) , fabryka szkła , winiarnia i mnóstwo innych stacji benzynowych ileż można , w drodze powrotnej również , oczywiście w cenie tylko przejazd , reszta czyli wstępy , posiłki we własnym zakresie , Pamukkale zwiedzaliśmy 2, 5 godziny na miejscu w hotelu byłam o 2 w nocy wyjeżdżając o 6 dnia poprzedni.
                • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 24.03.12, 09:14
                  Powołuje się jedynie na wpisy zamieszczane tu na forum, nie reklamuję, żadnego z biur, choć gdym sama miała skorzystać, to wybrałabym w ciemno panią Agata i jej biuro Alanya Onlin.
                  forum.gazeta.pl/forum/w,660,125277400,125279971,UWAGA_ale_na_jolcie_lub_lene.html
                  Ja w Oludeniz miałam podobną historię. Wykupiłam w lokalnym biurze min wycieczkę do Efezu i Pamukalne, otrzymałam pokwitowanie wpłaty z datą i godziną i o wyznaczonej porze czekałam przed hotelem i się nie doczekałam, w recepcji powiedziano mi, że autokar był godzinę temu i że dzwonili do mnie ale nikt nie obierał więc odjechali. Okapało się, ze aparat telefoniczny w pokoju miał kompletni wyciszony dzwonek. Poszłam do biura i tam przyznali się do omyłkowo wpisanej godziny, szef wykonał telefon do swojego kuzyna,wsadził nas do swojego samochodu podwiózł do kuzyna,który zawiózł nas do samego Efezu gdzie jeszcze chwilkę czekaliśmy na nasz autokar:) warunki były supr bo podfryzowaliśmy klimatyzowanym, nowym minibusem wyłącznie z turystami angielskimi 35+, którzy niezwykle byli dla nas mili i dla nas i dla siebie. Przyznaję unikam polskich turystów jak ognia i dla tego nie wykupuję wycieczek z polskim przewodnikiem, dzięki temu mam zawsze tylko miłe wspomnienia z wakacji:)
                  • kolpik124 Re: euro czy dolar? 25.03.12, 18:30
                    W uzupełnieniu postu szaregopola, to uważam, że 1000 euro na kieszonkowe (bez wycieczek i drobnych zakupów biżuterii i dywanów) w hotelu UAI to stanowczo za mało, minimum to 150 euro dziennie/osoba.
                    • Gość: szarepole Re: euro czy dolar? IP: *.wojewodzki-inspektorat-weterynarii.static.3s.pl 26.03.12, 09:00
                      Każdy może zabrać ile chce jeżeli uważasz że to mało możesz zabrać pięć , ja akurat odpowiadałam na post aldip2online , który chce właśnie tyle zabrać i nie widzę problemu oczywiście chodzi tu o kieszonkowe , nie o opłacanie pobytu .
                      • wtopek Re: euro czy dolar? 26.03.12, 09:46
                        zgadzam się z kolpikiem, przy formule UAI, minimum to kieszonkowego to 150-200 euro na dzień dla osoby plus jakieś min. 500 euro/osoba na wycieczki i 1500 euro/osoba na poważniejsze zakupy np. złota
                        • Gość: szarepole Re: euro czy dolar? IP: *.wojewodzki-inspektorat-weterynarii.static.3s.pl 26.03.12, 10:08
                          ok. jeżeli chodzi o to kieszonkowe to na co w hoteli z UAI chcesz wydawać dziennie 150-200 euro ? skoro pobyt i wyżywienie masz już opłacone , a wycieczki oczywiście nie wchodzą do tej ceny ?
                          • wtopek Re: euro czy dolar? 26.03.12, 10:14
                            podobnie jak ty na napiwki, tylko w moim przypadku większe...
                            • Gość: szarepole Re: euro czy dolar? IP: *.wojewodzki-inspektorat-weterynarii.static.3s.pl 26.03.12, 11:12
                              ok.ale ja nie pisałam że to na napiwki ( mimo że je daję )
                              • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 26.03.12, 11:26
                                kpią, drwią i Ciebie wkręcają, a ty się dajesz ku ich radości:)
                                Tak przy okazji naszej rozmowy skoro już upierasz się przy tym aby płacić w Turcji w opcje walucie, to bardziej już opłaca się płacić w dolarach, bo zwykli handlarze mają prosty przelicznik 1LT=1USD=1Euro, co oznacza, że najmniej przepłacasz płacąc w lirach, a potem w USD, a jak płaci się w EURO to już jest się frajerem do kwadratu:). A z frajerów lubimy się śmiać, zwłaszcza gdy oni lubią się podkładać;)
                                • Gość: szarepole Re: euro czy dolar? IP: *.wojewodzki-inspektorat-weterynarii.static.3s.pl 26.03.12, 11:48
                                  ach wiem że wkręcają ... dlatego lubię popisać posty , szczególnie super są Ci co myślą że kupując wczasy w hotelu z UAI nie trzeba wogole kieszonkowego oczywiście nie jeżdżąc na wycieczki i kupując .... dywany , no coż potym właśnie poznaje się Polaka w Turcji stoi i przelicza czy się opłaca loda kupić dziecku , albo po co kebeba na mieście jak w hotelu żarcie za darmo . Co do Twojej wypowiedzi wiem ze niektórzy podają Ci cenę w lirach dolarach i euro tą samą , ale istnieje targowanie i zawsze to można przeliczyć .
                                  • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 26.03.12, 12:32
                                    więc ustalmy, że to z jaka walutą kto che płaci w Turcji i z jakich powodów to jest jego indywidualna sprawa, tak samo jaką formę i styl wakacji preferuje. Nie zmienia to faktu, że pytania o to na jakiej obcej walucie się lepiej wyjdzie w Turcji, gdzie najkorzystniej jest płacić w ich własnej walucie (tak samo jak w Polsce najkorzystniej jest płacić w złotówkach nie w Euro czy w USD) jest śmieszne. Płacąc za loda, kebab czy bilet w dolmuszu nie negocjujesz, a targowanie to na straganie i negocjacje tam są nawet wskazane, nadal twierdze , że łatwiej jest operować lirami również na targowisku. Choć rozsądny turysta idzie do hali targowej lib marketu gdzie ceny stałe i dużo niższe od tych, które nawet wprawny w targowaniu turysta uzyska na bazarze.
                                    • papalaya Re: euro czy dolar? 26.03.12, 14:21
                                      płacąc za lody, kebab i inne pierduły "na mieście" spokojnie wychodziło nam 250-300 euro na 2 tygodnie 2+2
                                      • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 26.03.12, 14:48
                                        czyli jakieś 22 zł wydaliście na przekąski, słodycze i napoje na mieście, na osobę dziennie. To chyba nie jest jakoś szczególnie dużo, biorąc pod uwagę, że płacąc w euro zamiast w lirach przepłacacie dokładnie 100% zgodnie z zasadą panującą w resortach tureckich 1lt =1euro. Tak czy owak to drogo?
                                        • Gość: gtw Re: euro czy dolar? IP: 195.158.247.* 26.03.12, 14:58
                                          biorąc pod uwagę, że z hotelu AI nie robi się wypadów codziennie, a zwłaszcza z tych lepszych jest to dośc trudne bo są często daleko "od miasta", 20 zł na osobę dziennie, to nie tak mało

                                          a jeśli ktoś nastawia się na codzienne wypady, wycieczki i intensywne zwiedzanie, bez sensu jest brać hotel AI, z którego oferty malo będzie korzystać

                                          nigdy też nie spotkalem się z zasadą 1 lira = 1 euro, czy to była Alanya, czy Oludeniz czy Kusadasi, widac wygladasz na łatwego na skubanie, skora cię tak rwali :)))

                                          natomiast powszechne jest zaokraglanie cen na korzyśc sprzedawcy jeśli się płaci w euro
                                          • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 26.03.12, 15:30
                                            gtw po pierwsze zwracaj nie jestem mężczyzną, więc " wyglądasz na łatwego do skubania" jest dalece nie stosowne:), po drugie nie wykupuje nigdy opcji Al, po trzecie podróżuję na własną rękę, po czwarte nie płace w innej walucie niż obowiązująca w danym kraju, po piąte nie brie ze sobą gotówki tylko używam bankomatu i karty mBanku, który nie pobiera opłat za przewalutowanie. Kiedy ja płaciłam za dolmusz 1 liry, "dewizowy turysta" płacili Euro. Kiedy ja płaciłam za kababa 5 lt, za mną turyści z polski po usłyszeniu five wyciągali 5 Euro, a potem narzekali, że to najdroższy kebab w ich życiu:). Przejrzyj forum, a okaże się, że nie tylko ja mam takie spostrzeżenia:)
                                            Moje przekonanie jest takie, że Turcja jest tańsza od Polski, nieco drożej jest na półwyspie Budrom i w Cezme, ale w pozostałych miejscach jak czytam, że jest drogo to się zastanawiam dla czego ja mam zgoła odmienne doświadczenia. Wszytko wskazuje na to, że to nie ja jestem skubana:)
                                            • simon_r Re: euro czy dolar? 26.03.12, 17:09
                                              Flama!... to forum należy do ludzi, ktorych największym problemem jest "jaki hotel" następnie "jaka plaża" a dopiero potem "z jakim biurem fakultety" i "jaką zabrać walutę".
                                              Mało kto interesuje się tym co zobaczyć na miejscu bo i tak pojadą tylko tam gdzie są fakultety czyli Pamukkale, Efez i Aspendos.
                                              A już całkiem nieliczni wpadną na to, że te miejsca można zobaczyć taniej, wygodniej i efektywniej wypożyczając auto na miejscu...
                                              Co się więc dziwić, że płaca za kebaba w euro???
                                              • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 26.03.12, 18:18
                                                Ja się niczemu nie dziwię, co może dotyczy polskiego turysty, już nie:)
                                                Polski turysta ma opinię "skąpego" - ciekawe dla czego?:)
                                                Polski turysta wybiera opcje All, bo tak jest taniej, a jak już ma wykupione zapewnione wszystko w cenie to nic dziwnego, że ogranicza wyjścia poza resort do minimum. Polski turysta ogranicza się jak może, nie płaci napiwków, albo robi rzadko, bo jemu w końcu też nikt za to, że wykonuje swoja prace dodatkowo do kieszeni nie wrzuca, zresztą już raz zapłacił i to nie mało więc nie zamierza szastać dewizami na lewo i prawo. Skoro polski turysta wybiera opcję All to nie będzie tracił ani dnia na rozrywki poza hotelem w tym zwiedzanie, wystarczy, że po kolacji na spacer się po promenadzie przejdzie. Polski turysta uważa, że "Polacy nie gęsi i swój język mają", dla tego najchętniej tylko ojczystym władają. Polski turysta wybiera obcuję wszytko w cenie bo może się najeść i napić bez ograniczeń, ma zorganizowany czas od rana do wieczora i jedyne czego potrzebuje to towarzystwo rodaków, które mają te same potrzeby, zawsze to raźniej nałożyć jak ktoś jeszcze gania do baru i nakłada sobie na talerzy ile wlezie, milo jest tez pośmiać się z innych nacji i turków z obsługi, polski turysta to lubi i lubi jeszcze ponarzekać jak to gorzej z powodu nacji traktują człowieka. Polski turysta lubi też tanie "markowe" ciuchy z bazarów tureckich, a tam preferują euro, dolary i funty więc polski turysta chce wiedzieć, która waluta pozwoli mu nie zbiednieć:).
                                                • Gość: gtw Re: euro czy dolar? IP: *.223.64.210.static.sl-net.pl 26.03.12, 20:15
                                                  polski turysta wybiera to co mu odpowiada, a każda forma wakacji jest dobra jeśli odpowiada danej osobie, nie tobie osądzać co jest lepsze

                                                  robisz za kolejną nawiedzona forumową krowę z elytarnych wyżyn pouczającą polskie bydło co gdzie jak i kiedy

                                                  odpuść sobie, schowaj się w stambulskim zadoopiu i nie psuj Polakom wakacji swoim widokiem bo się wstydzą takich ja ty :))))
                                                  • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 26.03.12, 21:02
                                                    gtw przywołam moje własne słowa z wpisu umieszczonego nieco powyżej "więc ustalmy, że to z jaka walutą kto che płaci w Turcji i z jakich powodów to jest jego indywidualna sprawa, tak samo jaką formę i styl wakacji preferuje."
                                                    Oczywiście, że polski turysta wybiera to co mu odpowiada, w żadnym razie temu nie przeczę. Nie ma w moim wpisie też, żadnej próby oceniania. Jeśli się mylę, przytocz ten fragment, wartościuję lub dyskredytuje styl spędzania wakacji który preferuje większość polaków. Mój wpis powyżej to opis polskiego turysty jaki się wyłania z badań i z analizy chociażby wpisów na tym forum, a nie ocena.
                                                    Za to ty sobie nie odmawiasz prawa ani do krytyki, ani do oceny jak i do obrażania.
                                                  • des4 Re: euro czy dolar? 26.03.12, 21:21
                                                    tak się pewnie składa, że ty to owa mniejszość - wykształcona, szlachetna, uprawiająca jedyny słuszny model turystyki, z politowaniem patrząca na tłuszczę

                                                    charakterystyczne dla większości piszącej na forum :)))
                                                • aldip2online Re: euro czy dolar? 26.03.12, 20:46
                                                  Podoba mi się to co pisze Flama,bo udziela cennych rad ,które na pewno przydadzą mi się podczas wakacji w Turcji.
                                                  Za bardzo cenne uważam te o rodzaju kart i bankomatach.
                                                  Nie wszystko to co opisywaliście dotyczy mnie i mojej rodziny.
                                                  Owszem wykupiłem wersję All, ale nie z racji mojego skąpstwa.
                                                  Już dawno doszedłem do wniosku,że wersja all jest w przypadku rodziny z dziećmi o wiele bardziej opłacalna.
                                                  Wydatki na dzieci poza hotelem praktycznie są zerowe.,no chyba ,ze mówimy o kreacjach lub biżuterii(tutaj muszę wkalkulować jeszcze do tego żonę:))
                                                  Nasz urlop staramy spędzać się aktywnie i nie chodzi tu tylko czas spędzony w hotelu, chociaż zespół ludzi zajmujących się animacją jeżeli jest dobry to też ważna rzecz.
                                                  Zawsze wynajmujemy samochód przynajmniej na tydzień i przy naszej 4 osobowej rodzinie nie jest to fiat 126p:)
                                                  Czyli cena raczej w granicach 50-70 euro za dzień,ups:) przepraszam liry tureckiej:)albo i więcej.
                                                  Zwiedzamy też raczej na własną rękę ,jest to bowiem najlepszy sposób poznania i zwiedzenia miejsc które ukazują prawdziwy kraj oraz posmakować oryginalnej kuchni i jej smakołyków nie tej skierowanej do turystów, oczywiście obowiązkowo udajemy się też do miejsc wskazanych w przewodnikach.
                                                  Co do języka....to też dajemy radę,więc nie uogólniaj proszę :)
                                                  Wydaje mi się,że nasi rodacy wydają obecnie więcej na urlopach od turystów z teoretycznie bogatszych krajów.
                                                  ............a napiwki też daję zwyczajowo,chociaż często inne nacje i bez napiwków traktowane są o wiele lepiej.
                                                  A w Turcji to chyba przerzucę się na konwersację w języku rosyjskim:)
                                                  • des4 Re: euro czy dolar? 26.03.12, 20:53
                                                    aldip2online napisał:

                                                    > Podoba mi się to co pisze Flama,bo udziela cennych rad ,które na pewno przydadz
                                                    > ą mi się podczas wakacji w Turcji.
                                                    > Za bardzo cenne uważam te o rodzaju kart i bankomatach.
                                                    > Nie wszystko to co opisywaliście dotyczy mnie i mojej rodziny.
                                                    > Owszem wykupiłem wersję All, ale nie z racji mojego skąpstwa.
                                                    > Już dawno doszedłem do wniosku,że wersja all jest w przypadku rodziny z dziećmi
                                                    > o wiele bardziej opłacalna.

                                                    racja

                                                    > Wydatki na dzieci poza hotelem praktycznie są zerowe.,no chyba ,ze mówimy o kre
                                                    > acjach lub biżuterii(tutaj muszę wkalkulować jeszcze do tego żonę:))
                                                    > Nasz urlop staramy spędzać się aktywnie i nie chodzi tu tylko czas spędzony w h
                                                    > otelu, chociaż zespół ludzi zajmujących się animacją jeżeli jest dobry to też
                                                    > ważna rzecz.

                                                    nie do końca zerowe jeśli sporo jeździcie na wycieczki

                                                    > Zawsze wynajmujemy samochód przynajmniej na tydzień i przy naszej 4 osobowej ro
                                                    > dzinie nie jest to fiat 126p:)

                                                    w Turcji to dość droga impreza, zwłaszcza, że benzyna tam kosztuje ok. 8 zl/litr (no ale niektórzy na tym forum piszą, że Turcja jest tania :)))


                                                    > Czyli cena raczej w granicach 50-70 euro za dzień,ups:) przepraszam liry tureck
                                                    > iej:)albo i więcej.

                                                    więcej jeśli sporo jeździcie, np. aquapark to 20 euro za sam bilet od dorosłego

                                                    > Zwiedzamy też raczej na własną rękę ,jest to bowiem najlepszy sposób poznania i
                                                    > zwiedzenia miejsc które ukazują prawdziwy kraj oraz posmakować oryginalnej kuc
                                                    > hni i jej smakołyków nie tej skierowanej do turystów,

                                                    nie różni się, a najlepsze tureckie żarcie jadłem....w Brukseli i Berlinie, turystów tureckich też jest sporo w kurortach i zapewniam cię nie jadają w spelunach na uboczu...

                                                    oczywiście obowiązkowo ud
                                                    > ajemy się też do miejsc wskazanych w przewodnikach.
                                                    > Co do języka....to też dajemy radę,więc nie uogólniaj proszę :)
                                                    > Wydaje mi się,że nasi rodacy wydają obecnie więcej na urlopach od turystów z te
                                                    > oretycznie bogatszych krajów.

                                                    różnie to bywa

                                                    > ............a napiwki też daję zwyczajowo,chociaż często inne nacje i bez napiw
                                                    > ków traktowane są o wiele lepiej.
                                                    > A w Turcji to chyba przerzucę się na konwersację w języku rosyjskim:)

                                                    po polsku też umieją :)
                                                  • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 26.03.12, 22:11
                                                    > w Turcji to dość droga impreza, zwłaszcza, że benzyna tam kosztuje ok. 8 zl/lit
                                                    > r (no ale niektórzy na tym forum piszą, że Turcja jest tania :)))

                                                    Owszem Turcja ma najdroższą benzynę w całej Europie tyle, że jednocześnie maja środki transportu publicznego, którymi można dostać się wszędzie za niewielkie pieniądze (domusze i otokary).
                                                  • black_pukas Re: euro czy dolar? 27.03.12, 07:25
                                                    > (domusze i otokary).

                                                    Napisała mega znawczyni Turcji o 'dolmuszach' i 'otobüsach'. Chyba, że planujesz jeździć dworcem autokarowym, dodatkowo błędnie przeliterowanym :P
                                                  • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 27.03.12, 08:36
                                                    i to,że wytykasz mi błędy w pisowni cokolwiek zmienia w kwestii merytorycznej?
                                                    "Otokar" ma jeszcze drugie znaczenie, jest to tureckie przedsiębiorstwo zajmujące się produkcją autobusów. (w Polsce swego czasu powszechnie na autobusy mówiono zgodnie z ich marką "Jelcze" czy "Ikarusy").
                                                    Za znawczynię Turcji się nie mam, ale widzę, że moje wpisy wyjątkowo irytują:)
                                                    Kolejna osoba robi sobie personale wycieczki pod moim adresem, ciekawe dla czego?:)
                                                    Podróżuje na własną rękę, bo lubię: i podróżowanie, i własną rękę, dzielę się swoim spostrzeżeniami i udzielam logicznych i konkretnych odpowiedzi. Nikogo at persona przy tym nie obrażam, a sama jestem atakowana i to na "chama":) - pozdrawiam i życzę miłego dnia Flama
                                                  • simon_r Re: euro czy dolar? 27.03.12, 10:13
                                                    Te 8zł/litr to jakiś ludowy mit... ja rok temu płaciłem nawet 3,36 TL za litr diesla (okolice Kusadasi i Denizli) co dawało 6zł za litr a najdrożej 3,61TL w okolicach Antalyi czyli ok. 6,5zł. Przelicznik 1,8zł za 1TL wychodził mi na karcie kredytowej.
                                                    Pożyczyłem Forda Fiestę, który palił ok. 5l/100km a kosztował 28euro/dzień.... przy dwóch osobach każda wycieczka fakultatywna jest droższa niż dojazd samochodem. A możliwość spokojnego i bezstresowego zwiedzania... bezcenna.
                                                  • Gość: flama Re: euro czy dolar? IP: *.jjs.pl 26.03.12, 21:49
                                                    Zwrot "polski turysta" jest oczywiście uogólnieniem, to rodzaj uproszczenia, który jest fundamentalnym elementem logiki i rozumowania człowieka. Uogólnienie "polski turysta" zakłada jedynie, że większość z polaków wyjeżdzajacych na zagraniczne wakacje preferuje określony wspólny typ wypoczynku. Oczywiście, że nie ma co generalizować bo od każdej powszechnej tendencji są odskocznie, czego dowodem jesteś i Ty i ja w większym lub mniejszym zakresie:). Odpowiedziałam jedynie Simonowi, ale że jak to zwykle bywa "uderz w stół,a nożyce się odezwą" :). Z raportów Travelplanet wyraźnie wynika, że "polski turysta" szuka przede wszystkim "więcej za mniej" i preferuje wycieczki zorganizowane przez biura podróży. Z rankingu hotelarzy zagranicznych wynika z kolei że polski turysta jest miły, ale skąpy.
                                                    Z danych serwisu urlopy24.pl wynika, że 60 % Polaków przede wszystkim szuka wycieczek tanich, do 1,5 tys. zł za osobę za te pieniądze szukamy porcji z wyżywieniem w trzy, a nawet czterogwiazdkowych hotelach więc najczęściej podróżujemy do Grecji, Turcji, Bułgarii, Egiptu i Tunezji. Prawie 5 milionów polaków wyjechało na wakacje za graniczne w 2010 i 2011 r, a jeszcze w 2008 r. za granicę wyjechało 7,6 mln Polaków:).
                                                  • Gość: kosmo Re: euro czy dolar? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 22:34
                                                    wiele napisano - już nie będe sie rozpisywać że polski turysta płacąc za All Inc wymaga za duzo i nie daje napiwków bo mu szkoda a kultura tam tego wymaga

                                                    do sedna - z własnych obserwacji i doświadczeń lepiej wziąc dolary- czasem liczą Eur i Dolara tak samo ale równie dobrze mozna miec liry- nie czułam dyskryminacji z tego powodu
                                      • Gość: kebab torecki Strzyzone czy golone IP: *.phil.east.verizon.net 27.03.12, 05:35

                                        Papalaya, na litosc boska, pisz poprawnie po polsku. W Twojej sygnaturce jest
                                        blad. Powinno byc: ...hlubi, rze (nie gdy) gotuje, co..." Zobacz, qrva, sam zreszta:
                                        bo-sko2.blogspot.com/2011/12/dobra-zona-tym-sie-chlubi.html
                                        • Gość: szarepole takie moje spostrzeżenia IP: *.wojewodzki-inspektorat-weterynarii.static.3s.pl 27.03.12, 07:26
                                          Flama Twoje wypowiedzi naprawdę mi się podobają , mimo że nie płacę w lirach jak już ustalilismy lub robię to rzadko to i tak zgadzam się z Tobą że ogólnie w Turcji jest taniej niż w Polsce . Moje spostrzeżenia nt. oszczędości naszego narodu w tym kraju , wynikają z wielu pobytów w Turcji i w tym czasie zasłyszanych rozmów niektórych wręcz żenujących . Jak wspomniałaś każdy preferuje inny typ wakacji , ja akurat ten bardzo popularny czyli dwa tygodnie UAI , wynika to z tego że mam małe dziecko które raczej na wycieczki nawet samochodowe odpada , ja owszem zwiedzam ale sama jeżdżę na fakultety . Hotele oczywiście z biura podróży , wybieram raczej dużo wyższą półkę niż te za 1500 tyś , ponieważ po pierwsze siedząc w nim dwa tygodnie nie mam zamiaru się zanudzić , zawsze musi być super aquapark itd. i dzięki temu na terenie hotelu jest zawsze mało turystów z naszego kraju . Ktos tu wspominał że będzie komunikował się po rosyjsku , oczywiście ten kraj też poznać na wakacjach , w ręcę zwitek dolarów na wierzchu banknot 100 a w środku same 1 dolar , żona wymalowana jakby właśnie szła na sylwestra a jest na plaży , na kolacji sylwestrowa kolacja to już mus , i na każdym stoliku laptop żeby wszyscy widzieli że jego stać żeby dziecko przy kolacji oglądało bajki to tyle z folkloru .....Ja staram się używać tylko angielski jak już muszę , a w hotelu skoro przyjmują różne kraje i komunikują się z nimi w ich ojczystych językach to polskiego też niech się uczą , w końcu na nas zarabiają .... pozdrawiam
                                          • Gość: stavros Re: takie moje spostrzeżenia IP: 195.158.247.* 27.03.12, 08:07
                                            mam nadzieję, że w tym roku znowu trafisz w dziesiątkę z wyborem hotelu i znajdziesz taki, w którym nie będzie Polaków, za to dużo ...Rosjan :D
                                          • Gość: flama Re: takie moje spostrzeżenia IP: *.jjs.pl 27.03.12, 09:41
                                            Doskonale się orientuję, że potrzeby rodziny 2+2 mają inne potrzeby niż ja +1:). Ja na wakcynacjach unikam i polaków, i języka polskiego, dla mnie to właśnie moment gdzie mogę używać języków obcych w praktyce, poznać inne nacje ich historię kultury i kuchnie:).
                                            Czy obsługa hotelowa powinna się uczyć polskiego? Z Polski do Turcji w 2011 roku przyjechało 486 tys. osób. Pod względem liczby turystów odwiedzających Turcję, Polska jest na 18 miejscu na świecie i na 9 spośród krajów UE. Najwięcej przyjeżdża tam Niemców i Rosjan po 2,7 mln turystów (to ponad 6 razy więcej niż Polaków). W tej sytuacji nie dziwi, że uczą się rosyjskiego, niemieckiego i angielskiego, a nie Polskiego:).
                                            • Gość: d Re: takie moje spostrzeżenia IP: *.epwik.com.pl 27.03.12, 14:47
                                              Snoby!!!!!!!!!!!!!!!!!! Samochwala w kącie stała i tak opowiadała,znam języki rózne ,mam pieniądze itp.itd...........
                                              • Gość: flama Re: takie moje spostrzeżenia IP: *.jjs.pl 27.03.12, 15:13
                                                No i proszę bardzo, kompleksiki wychodzą:).
                                                Uspokoję ciebie nie mam pieniędzy i nie znam biegle żadnego obcego języka, tak jak zresztą większość polaków, ale właśnie dla tego staram się do wyjazdu odpowiednio przygotować wszystkie możliwości przeanalizować bo nie lubię przepłacać. Staram się maksymalnie z tego wyjazdu skorzystać, zwiedzić jak najwięcej ale tez skorzystać na tym, że taki wyjazd to okazja do praktykowania języka w zakresie komunikatywnym. Nie ma powodu do zawiści, tylko 20 % Polaków między 25 a 64 rokiem życia deklaruje biegłą znajomość jakiegokolwiek języka obcego ja nie należę do tej grupy:).
        • zbyszek_1972 Re: euro czy dolar? 08.04.12, 14:24
          Witam. Ja osobiście miałem dolary i uważam , że lepiej na tym wyszedłem niż ci co mieli euro.Ale to Ty decydujesz.Pozdrawiam zbyszek-podroze.blogspot.com/
          • Gość: laila Re: euro czy dolar? IP: *.static.getin.3s.pl 04.07.13, 11:15
            a w jakiej walucie bakszysz?
            w hotelu np za pomoc przy walizkach ile dać? 2 euro? w euro jakoś tak dziwnie bo to monety, w dolarach jakos wygodniej było dawać
            • Gość: focusbis Re: euro czy dolar? IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.07.13, 17:17
              Wróciłem 07.07 i miałem dolary i euro. W dolarach wychodziło taniej, wymieniałem w kantorze na miejscu, ale wszystko zależy na co chce się je wydać, można w sumie nie wymieniać na liry. W kantorze kurs za 1 dolara to ok. 1,9, w sklepach liczyli 1,8, a na bazarze 2 liry.
Pełna wersja