Rowerzyści

16.11.07, 15:00
Jeszcze nie tak dawno toczyły się tutaj dyskusje na temat jechania na rowerze
do Powsina, picia tam piwa i wracanie na rowerku do domu. Wiele było przy tym
emocji, więc chce tutaj wam kleić jak z tym probleme poradzili sobie w
Norymberdze:

Norymberga: rowerzysta może wypić
Życie człowieka pedałującego jest w Norymberdze piękne. Prawodawstwo
bawarskie, przewiduje pewne odchylenia od trzeźwości rowerzysty. W Norymberdze
jadący rowerem może mieć 1,2 promila alkoholu we krwi. Jazda wężykiem,
zakończona zatrzymaniem przez patrol, nie grozi od razu karą, tylko "oceną
sytuacji". Oceniają policjanci, bądź strażnicy miejscy. Wynik z alkomatu,
jeżeli nie przekracza dozwolonej miary jest rozpatrywany przez funkcjonariuszy
od razu. Doświadczenie życiowe podpowiada im, czy złapany rowerzysta zagraża w
istocie sobie i innym. Jeśli nie zagraża, puszczają go wolno i nakazują jazdę
po chodniku. Jeśli zagraża, przypinają rower do najbliższej latarni i
konfiskują kluczyk. Można się po niego zgłosić na drugi dzień do komisariatu.
W Polsce sądy 24-godzinne od pierwszej chwili swego istnienia zasypane zostały
sprawami o karanie pijanych rowerzystów.

z tekstu: www.gazetawyborcza.pl/1,86284,4667548.html

Pozdrawiam
    • yavorius znając ułańską fantazję Polaków 16.11.07, 15:09
      1.2 promila to trochę dużo. Ale skoro gdzieś tam w Europie można
      jechać samochodem mając 0.8...
      • agatka_s Re: znając ułańską fantazję Polaków 16.11.07, 15:15
        skoro sady zostaly zasypane, tzn ze takich przypadkow jest bardzo
        duzo, czyli jest problem na masowa skale.

        Zeby policja musiala zlapac takiego pijanego rowerzyste, to on
        pewnie musial cos nabroic. Bo normalnie jadacy rowerzysta, nawet po
        piwie, raczej nie jest lapany przez policjanta (mnie w kazdym razie
        nigdy nikt nie lapal i nie sprawdzal mojej trzezwosci). Zazwyczaj
        rowerzysta cos przeskrobie np zatacza sie na srodku ulicy albo wpada
        pod kola, i sprawdzenie jego trzezwosci jest wtorne wobec sytuacji
        stwarzania zagrozenia.
        • yavorius na-a 16.11.07, 15:25
          agatka_s napisała:
          > Zeby policja musiala zlapac takiego pijanego rowerzyste, to on
          > pewnie musial cos nabroic. Bo normalnie jadacy rowerzysta, nawet
          > po piwie, raczej nie jest lapany przez policjanta (mnie w kazdym
          > razie nigdy nikt nie lapal i nie sprawdzal mojej trzezwosci).

          Nie, nie. Latem policja stoi przy wyjeździe z lasu Kabackiego i robi
          kontrole trzeźwości rowerzystom wyjeżdżającym z tegoż.
          • agatka_s Re: na-a 16.11.07, 15:30
            teraz to i tak chyba nieaktualne bo chyba na rowerze nie wolno juz
            wjezdzac do lasu kabackiego, nawet na trzezwo...
            • yavorius Re: na-a 16.11.07, 15:35
              Jak to nie wolno? Przecież są ścieżki rowerowe?
              • agatka_s Re: na-a 16.11.07, 15:39
                wydaje mi sie ze nie wolno. Tak mi sie majaczy ze bylo o tym na
                forum i chyba widzialam znak wjazdu.

                Nie ukrywam ze ja z synem jeszcze we wrzesniu jezdzilismy po lesie,
                ale rowerow chyba bylo mniej...

                Nie chce sie wymadrzac niech sie wypowie ktos bardziej biegly w
                temacie "rower-Kabty"

                A swoja droga ja tez czytalam ten fragment i przypomniala mi sie ta
                nasza dyskusja...
          • neuroup Re: na-a 16.11.07, 15:34
            Nie wolno zapominać, że ustawianie się Policji przy wyjeździe z Lasu Kabackiego
            to też fragment realizacji statystyk przez Policje. chyba nikt nie myśli, że
            łapią tych pijanych rowerzystów w lesie kabackim dla naszego bezpieczeństwa
            tylko po to, żeby mieć lepsze statystyki.
            Pozdrawiam
            • jan-w Re: na-a 16.11.07, 15:40
              A nie dlatego, że stamtąd wyjeżdża więcej biesiadników, niż jeździ normalnie po
              ulicy?
              Co do bezpieczeństwa pieszych, rozganianych w lesie przez rowerzystów,
              wypowiadało sie już wiele osób. Sam tez widziałem co się dzieje. Ścieżki w lesie
              są zdecydowanie węższe niż ulice, a rowerzysta na rauszu, mniej uważny niż trzeźwy.
    • jan-w Re: Rowerzyści 16.11.07, 15:34
      Kiedy kilka dni temu, przeczytałem tę notatkę w gazecie, naprawdę się uśmiałem:
      1. Zamiast alkomatu, fakt popełnienia lub nie wykroczenia, ocenia strażnik
      miejski lub policjant ;-) Zapewne biorąc pod uwagę argument wręczany przez
      rowerzystę do kieszeni. W Niemczech, pewnie zależnie od tego czy to Niemiec, czy
      Turek. Wolę żeby stan upojenia oceniała bezstronna maszyna.
      2. Policjant zostawia rower przypięty do latarni, na całą noc.
      Rano (w Polsce) rowerzysta odbiera koło, czy ramę?
      • pete_waw Re: Rowerzyści 17.11.07, 01:23
        ja nie wiem, czy komuś zabrali prawko po kontroli trzeźwości w
        kabatach, ale jeśli tak to jest to krańskowe sk....syństwo i - jak
        powiedział ktoś z przedmówców - poprawianie statystyk. Jeśli już to
        powinniprzejechać się z tym alkomatem po calym ursynowie i
        posprawdać kierwców samochodów w pobliżu nocnych sklepów
    • korekna4um tam potrafią urzywać roweru i piwa :) 18.11.07, 21:52
      z umiarem!
      • kpiarz Szkoda, że ze słownikiem ortograficznym gorzej. 19.11.07, 16:45
    • maaalgorzata Re: Rowerzyści 09.03.08, 00:05
      Świetnie... to kiedy niby policja ustawiała się pod Kabatami? Całe zeszłe lato i
      jesień przejeździłam na rowerze i nie zauważyłam.... I co z tym zakazem jazdy w
      lesie - prawda to to jest?
    • nessie-jp Re: Rowerzyści 09.03.08, 04:35
      Jak ktoś na świecie wymyśli głupotomierz, służący do dyscyplinowania rowerzystów
      trzeźwych, ale durnych
    • burza4 Re: Rowerzyści 09.03.08, 14:45
      znam 2 przypadki kiedy za jazdę pod wpływem na rowerze faceci siedzą.
      W obu - chodziło o okolice Kabat, jeden facet wracał z Powsina,
      drugi jechał w kierunku Piaseczna. Pierwsza sprawa - wyroki w
      zawieszeniu, panowie zlekceważyli - i trzeba niefarta - nadziali się
      ponownie. Jeden właśnie zaczął odsiadywać wyrok 1 roku, ile dostał
      drugi nie wiem.
      • zulus1111 Re: Rowerzyści 10.03.08, 10:29
        Po Lesie Kabackim można jeździć na rowerze. Rzeczywiście są na niektórych
        drogach poustawiane znaki zakazu jazdy rowerem, jednak przepis ten jest raczej
        nieprzestrzegany. Zauważyłam też, że niektórzy złośliwi spacerowicze rozkładają
        w poprzek mniejszych ścieżek konary drzew. Gdyby wszyscy odwiedzający las
        (szczególnie rowerzyści i właściciele psów) byli rozsądni, myślący i
        odpowiedzialni to rowerzyści, biegacze, psy biegające bez smyczy i spacerowicze
        żyliby w symbiozie. Niestety, nasze społeczeństwo jeszcze do tego chyba nie dorosło.
        • rubeus Re: Rowerzyści 10.03.08, 13:47
          zulus1111 napisała:

          > Po Lesie Kabackim można jeździć na rowerze.

          Tak ale tylko po wyznaczonych do tego ścieżkach

          >Rzeczywiście są na niektórych
          > drogach poustawiane znaki zakazu jazdy rowerem, jednak przepis ten
          > jest raczej nieprzestrzegany.

          >Zauważyłam też, że niektórzy złośliwi spacerowicze rozkładają
          > w poprzek mniejszych ścieżek konary drzew.

          I bardzo dobrze - walczą w ten sposób z bezmyślnymi, łamiącymi prawo
          rowerzystami.

          > Gdyby wszyscy odwiedzający las
          > (szczególnie rowerzyści i właściciele psów) byli rozsądni, myślący
          > odpowiedzialni to rowerzyści, biegacze, psy biegające bez smyczy
          > spacerowicze
          > żyliby w symbiozie.

          Las Kabacki to rezerwat i obowiązuje tam absolutny zakaz puszczania
          psów luzem.
        • jan-w Re: Rowerzyści 10.03.08, 16:34
          Na czym miałaby polegać symbioza pieszego na wąskiej ścieżce, który musi nagle
          uskakiwać w krzaki, przed rozpędzonym rowerzystą, z tymże?
          Zgodne współżycie jest możliwe tylko wtedy, kiedy wszyscy przestrzegają
          obowiązujących przepisów. Zgadzam się że pewna część społeczeństwa do tego nie
          dorosła, dlatego potrzebne są mandaty.
          • zulus1111 Re: Rowerzyści 11.03.08, 09:26
            Właśnie o to chodzi, że gdyby rowerzyści nie zachowywali się na leśnych drogach
            i chodnikach osiedlowych jak na torze wyścigowym, a psy nie ganiały za wszystkim
            co się rusza, to żylibyśmy w symbiozie.
            • nessie-jp Re: Rowerzyści 12.03.08, 17:12
              Otóż to, zdarzało mi się spacerować po Kabatach i nagle słyszeć z tyłu cichutkie
              "Przepraszam bardzo, można przejechać?"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja