Lustro w bagażu

IP: *.179.70.95.static.turk.net 06.09.13, 19:44
Wiem, że to może nie to forum ale zaryzykuje.... Może ktoś z Państwa mi odpowie. Szukałam już na różnych stronach i nic nie znalazłam, może Wy latacie częściej i macie doświadczenie.
Jestem w Stambule, do Polski wracam Lufthansą przez Monachium. Zaryzykowałam 100 TL i kupiłam lustro, o wymiarach ok. 75 x 55 cm. Lustro jest w drewniano plastikowej kolorowej ramie, samo szkło ma wymiary ok. max 20 x 30 cm (obramowanie jest szerokie).
Czy jest szansa że dowiozę to do domu? Przepuszczą mnie na kontroli?
Bardzo mi zależy na tym zakupie, ale zdaje sobie sprawę, że ryzykuję. Sprawdzałam listę przedmiotów niebezpiecznych - nie ma tam luster z tego co widziałam. W samolocie mogę oczywiście oddać to do luku, opakuje sobie jakoś w gazety, ewentualnie w razie stłuczenia w Polsce mogę wstawić inne szkło. Najbardziej zalezy mi na ramie.

Czy ktoś ma doświadczenie w przewożeniu np obrazów, luster?
Mam specjalny rachunek ze sklepu, opakowanie kartonowe z rączką.

Wielkie dzięki z góry za każde wskazówki, bardzo mi zależy żeby dowieźć lustro do domu...
    • krotka.tr Re: Lustro w bagażu 08.09.13, 11:51
      Rozne dziwne rzeczy zdarzalo mi sie wozic w podrecznym, a przy nich lustro to maly pikus. Sprawdzilabym jakie wymiary bagazu podrecznego dopuszcza przewoznik (tzn czy lustro sie zmiesci na polke na bagaz podreczny - jesli nie to zobacz czy uda Ci sie rozebrac rame, bo sama tafla lustra jest mala wiec zmiesci sie na bank - tak rodzice przywiezli mi obraz - plotno bylo zdjete ze stelazu i zwiniete w rulon, a rama rozlozona na 4 czesci. :)
      A nawet jesli nie - skoro juz kupilas to bym brala i ryzykowala, mysle, ze nawet jesli bedzie trzeba kombinowac pod jakims dziwnym katem to je wepchniesz w ta polke na bagaz ;) moja torba na podreczny ma dlugosc 52cm, a sie miesci kiedy ja wsadzam wezsza krawedzia do przodu.
      • pavvka Re: Lustro w bagażu 08.09.13, 17:58

        Tu nie chodzi o wymiary. Szkło może być uznane za materiał potencjalnie niebezpieczny (można po stłuczeniu użyć go do zaatakowania kogoś), więc jest ryzyko że się przyczepią. Rama jest raczej bezpieczna, więc gdyby udało się wyjąć z niej szkło, to ryzykujesz najwyżej konfiskatą tafli
        • Gość: ciekawaswiata Re: Lustro w bagażu IP: *.devs.futuro.pl 09.09.13, 08:42
          Dziekuje Wam za odpowiedzi, jestem juz w Polsce, więc napiszę jak mi się to udało, może się komuś przyda.
          Zapakowałam lustro w kilka warstw folii bąbelkowej, okleiłam taśmą klejącą, spakowałam w oryginalny karton, karton również dodatkowo pozaklejałam.
          Z tak opakowanym lustrem poszłam na lotnisko Ataturka :)
          Podeszłam do stanowisk przewoźnika, powiedziano mi, zebym po prostu nadała lustro, jak zwykły bagaż :) W głowie mi się to nie mieściło, ale zrobiłam tak jak mi poradziła kobieta. Lustro dostało naklejkę jak inne bagaże rejestrowane. Było lekkie więc mnie nie skasowali za nadbagaż (waga tara ok 5 kg). Pani kazała mi je zostawić przy stanowisku i nie kłaść na taśmę, bo tam się rozbije. Obeicała mi, ze po zakończeniu check in dla tego lotu pracownik lotniska osobiście dostarczy lustro że tak powiem manualnie. Obawiałam się tego bardzo, ale powiedziałam sobie raz kozie śmierć.
          Całą drogę do Polski myślałam, czy lustro nadal stoi przy stanowiskach odprawy, czy może gdzieś w hali magazynowej, czy jednak leci ze mną.
          Jakież było moje zaskoczenie, kiedy we Wrocławiu jako jeden z pierwszych bagaży na taśmie wyjechało moje lustro :) Praktycznie nienaruszone.
          Cieszę się jak głupia, ze jednak zaryzykowałam.

          I jeszcze a propos Waszych propozycji (które sobie zapamiętam na inne okazje:) - ramy nie da się rozebrać nie niszcząc lustra, jest z jednej części, nie jest to typowa rama z czterech brzegów lecz stanowi jedną, mozaikową jakby całość.
          Listro w opakowaniu było za duże do luku na pokładzie, dlatego ciesze się że jednak leciało na pokładzie.

          I jeszcze jedno: może mam coś na twarzy takiego, ale zarówno w Stambule jak i potem w Monachium wytypowano mnie do tzw szczegółowej kontroli jako posażera (w policyjnej czy celnej kanciapie), jestem pewna, ze musiałabym im rozpakowywać to lustro, stąd znów podkreślę - cieszę się, ze jednak nie niosłam go ze sobą, tylko nadałam jako rejestrowany bagaż.

          Trzymajcie sie, udanych podróży! Stambuł - warto!
          • Gość: vvv Re: Lustro w bagażu IP: *.ists.pl 09.09.13, 17:55
            Gość portalu: ciekawaswiata napisał(a):

            >
            > I jeszcze jedno: może mam coś na twarzy takiego, ale zarówno w Stambule jak i p
            > otem w Monachium wytypowano mnie do tzw szczegółowej kontroli jako posażera (w
            > policyjnej czy celnej kanciapie),

            Gdybym ja był celnikiem to pomyślałbym, że tym lustereczkiem chcesz odwrócić uwagę od siebie ;)
        • krotka.tr Re: Lustro w bagażu 09.09.13, 14:29
          Pavvka, tak samo jak butelka z bezclowki rozbita na "tulipana" rowniez moze byc potencjalnie niebezpieczna :) to paranoja troche - bo maly metalowy pilniczek jest narzedziem niebezpiecznym, a ja ostatnio w podrecznym wiozlam akcesorium do roweru, ktore w gruncie rzeczy bylo okolo polmetrowym stalowym dragiem, z grubego ciezkiego metalu... Wzbudzilo zainteresowanie, ale po wytlumaczeniu co to jest i do czego - przeszlo....
          • pavvka Re: Lustro w bagażu 10.09.13, 10:21
            Zgoda, dlatego napisałem "jest ryzyko". Chodzi o to, że oprócz listy konkretnych przedmiotów zabronionych pozostaje jeszcze pewien margines na ocenę przez pracowników ochrony na lotnisku. I to od nich zależy czy do pewnych rzeczy się przyczepią czy machną ręką.
            • Gość: ciekawaswiata Re: Lustro w bagażu IP: *.devs.futuro.pl 10.09.13, 15:59
              Zgadzam się, ze różne przedmioty mogą być różnie potraktowane (byłam świadkiem, kiedy facetowi cofneli na kontroli bule do gry w bule :)
              Jednak uważam, ze to przesada. Patrząc w ten sposób ostry długopis lub sznurówki w butach również mogą posłużyć jako narzędzie zbrodni. Nie dajmy się zwariować (to kieruję do celników).

              Szkło w lustrze, bule do gry, sznurówki, zatemperowany ołówek, a co z długimi paznokciami? :)
Pełna wersja