Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 18:10 Słyszałem, że w trakcie raftingu trzeba się liczyć z "wodowaniem". Co w takim razie brać ze sobą a czego nie. Jak ewentualnie zabezpieczyć dokumenty, pieniądze czy też aparat fotograficzny. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: dagga Re: rafting IP: 217.153.179.* 09.08.04, 08:39 Generalnie to można chyba zakupić wodoszczelne woreczki na dokumenty i inne rzeczy,ale najlepiej to niczego z soba nie brac (ja zostawiłam w autokarze...zreszta jak wszyscy,o ile pamiętam to tylko kase wzięłam),bo i tak nie ma co z tym wszystkim zrobic.Zdjęcia i tak będą Ci robić(zwłaszcza te ze spływu sa swietne:))-potem będzie możliwosc ich zakupu po odpowiedniej cenie;).Nawet film video z raftingu będzie można zakupić.Wodowania sa częste jak się płynie dwuosobowym kajaczkiem (polecam-więcej adrenaliny),a jak pontonem to tylko troszkę wody się wlewa od czasu do czasu,ale generalnie sucho jest.Najlepiej załozyc kapielowki\kostium kapielowy i sandaly,ktore wytrzymuja wycieczki w wodzie po kolana;),cos suchego do przebrania sie i recznik zostawic w autokarze. Odpowiedz Link Zgłoś
levy16 Re: rafting 09.08.04, 11:36 Nasze, może przydatne, doświadczenia na raftingu.... Buty - koniecznie, najlepiej takie, w których można "pływać" ;), np jakieś takie lekkie sandałki na paski (można w nich chodzić w wodzie). (moje buty nie przeżyły ;)). Mogą być też oczywiście klapki, ale koniecznie takie co pływają no i oczywiście trzeba się liczyć z tym że trzeba będzie je gonić w wodzie ;). Proponuję też podkoszulkę tak aby zasłonić ramiona, bo niestety podczas spływu słońce strasznie praży, a najbardziej narażone na nie są ramiona (mimo tego że przykryte częściowo kapokiem). Ręcznik i rzeczy na zmianę też warto. Można przebrać się np. w kąpielówki i wspomnianą koszulkę "na starcie", ale potem wszystko zostawia się w autobusiku i widzi się już to dopiero przy "końcu" podróży. Nie ma się do tego dostępu podczas postoi (obiadu), na którym za picie trzeba dodatkowo płacić... ja miałem w kąpielówkach 'wiązanych", zawiązane w torebce foliowej parę "groszy".. zdało egzamin. Oprócz tego mieliśmy aparat wodoszczelny. Też zdało egzamin. Podczas postoi (przynajmniej w naszej grupie) "przwodnicy pontonów" zbierali pieniądze, papierosy i jakieś drobne rzeczy do wodoodpornych słoików, z którymi płynęli... no ale potem jak wszyscy brali swoje z pomieszanych rzeczy to mogło się okazać, że ktoś już wziął twoje papierosy albo drobne ;) oczywiście nic takiego nie było... ale tak to wygląda.. więc jeżeli chodzi o aparat fotograficzny to tylko WODOODPORNY. Poza tym podczas spływu wszystkie kajaki i pontony prowadzą wojnę wodną (ZAWSZE), wszyscy chlapią wszystkich wiosłami, więc nawet jak nie wpadnie się do wody to jest się i tak mokrym (podobnie jak na jeep safari - walki wodne między jeepami). Jeżeli chodzi o ilosć wrażeń i np. wodowanie, to wszystko zależy do jakiego pontonu trafisz. Jak będą sami młodzi, bez małych dzieci i starszych osób to masz szansę poszaleć z ekipą na pontonie, łącznie z wyrzucaniem się z pontonu i różnymi "dodatkami" - oczywiście w "bezpiecznych" miejscach "na pływanie". U nas tak było. Spejalnie nie wsiedliśmy do pontonu, gdzie wołali "Poland, Poland", bo tam wsiadło małe dziecko i dwie starsze osoby.... Tamten ponton miał 'mniej wrażeń' (pomijając, że przewodnik "mówił" po rosyjsku"... to tyle porad... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdasek76 Re: rafting 09.08.04, 15:30 Absolutnie nawet jesli nie wpadniesz do wody bedziecie mokrzy. Pontony, tak jak napisano, tocza walke wodna. W kajaku 2-os (a polecam wlasnie kajak bo ponton to zero wrazen) woda zalewa od gory przy bardziej burzliwych momentach. Nie bierz nic poza butami ktore przezyja brodzenie w wodzie - najlepiej chyba zdaja egzamin sandaly. W autokarze recznik, rzeczy do przebrania, pieniadze na zdjecia. Pamietaj, ze ta woda jest b.zimna bo to przeciez gorski potok. Odpowiedz Link Zgłoś