Dodaj do ulubionych

Astor Beach hotel -informacje

IP: 213.17.170.* 14.06.05, 11:06
Byłem z żoną od 25-05 do 8-06 pierwszy raz od wielu lat za granicą i od razu
aż w Turcji.
Pobyt był dwutygodniowy. Język angielski bardzo słaby. Przed wyjazdem byłem
trochę wystraszony, ale że nie jechałem sam, to jak to Polak, pomyślałem
jakoś to będzie.
Wczasy wykupiliśmy w Wezyrze do hotelu Astor Beach***.
Hotel znajduje się w miejscowości Mahmutar 2 km od centrum w kierunku
południowym.
Mahmutar jest to miejscowość położona 15-18 km od Alanyi różnie podają, a ja
nie mierzyłem.
Hotel składa się z 4 budynków chyba 4 piętrowych. Mieszkaliśmy na 3 piętrze.
Nasz „apartament” składał się z 2 sypialni, pokoju dziennego z telewizorem i
klimą, kuchni i łazienki. Widać, że nie jest to nowy budynek tylko po
remoncie. Nie dopieszczony, ale czysto i schludnie. Komfort adekwatny do
ceny. Przed hotelem jest basen z czystą wodą z leżakami. Obok basenu jest
stołówka. Jedzenie jest raczej miejscowe ale smaczne z dużą ilością surówek i
sałatek, ostrych, kwaśnych, ze śmietaną i majonezem (proszę uważać żołądek
może nie strzymać i dopadnie Was z głupoty „zemsta sułtana”. W stołówce jest
bar czynny od 10-23. Barman mówi po angielsku, ale nie miałem kłopotów z
zamawianiem drinków. Miły gościu. Jak tam ktoś będzie to proszę go pozdrowić
od małego siwego pięćdziesięciolatka z Warszawy. Może sobie skojarzy?
Obsługa też jest miła. Tuż za ogrodzeniem przebiega dość ruchliwa nie
oświetlona w nocy ulica bez chodników, ale z szerokimi kamienistymi
poboczami. Za ulicą jest „plaża”, przed hotelem zagospodarowana w parasole
wiklinowe i leżaki. Materace i ręczniki dodatkowo płatne, ale nie
obowiązkowe. Plażowy nie robił z tego powodu problemów. Piasek to gruby szary
żwir. Dno morskie to kamienna nierówna płyta. Woda ciepła czysta,
przezroczysta i jak na mój gust bardzo słona, ale w wodzie jest ok. Do
chodzenia po plaży potrzebne jakieś klapki lub krótki buciki z miękkiej gumy
do kupienia w „MARKIECIE” obok hotelu. Plaża jest podobna na całym odcinku
aż do Alanyi do plaży Kleopatry (piasek nawieziony). Brakowało mi trochę
wieczornych spacerów i takiego wieczornego życia. W tym hotelu i w innych też
było 10-15 procent Polaków i innych nacji, a pozostali to rosyjskojęzyczni
zza wschodniej granicy. Trochę meczące, ale niemiekojęzyczni też męczą swoim
zachowaniem. Wycieczki fakultatywne wykupywać można w biurach miejscowych w
Alanyi prowadzonych przez Polki. Są na pewno tam takie dwa Jolcia-Adams i
Bogusia i Gosia łatwo znaleźć ich adresy w internecie. Trzeba porównać ofertę
z ofertą biura z którym się przyleciało. Ja na wycieczki pojechałem z Wezyrem
bo nie było w hotelu chętnych na wyprawy z innym biurem. Zapłaciliśmy więcej,
ale wszystko było ok. Rezydentki na wycieczkach były miłe, wesołe i
profesjonalne. Bardzo miłą osobą z poczuciem humoru jest pani. Kasia B. Jak
ktoś ją spotka to proszę pozdrowić. Męczą odległości do Kapadocji i
Pammukale. Polecam te dwie wycieczki. Szczególnie Kapadocję to trzeba
zobaczyć. Jest mnóstwo biur miejscowych rosyjskojęzycznych nie polecam nie
wiadomo na co się trafi. Jeżeli ktoś chce robić zakupy, bywać w lokalach,
jeździć dolmuszami to opłaca się wymienić dolary, euro na liry tureckie. To,
że można utargować nawet do 50% początkowej ceny to teraz mit, może coś
takiego zdarza się w końcu sezonu wrzesień-październik. Na dobrych wyrobach
teraz można utargowć max. 15%. Spotkałem w Alanyi Turka ,który na widok
Polaków krzyczał „za darmo, za darmo”. Spotkałem też Turka, który od 20 lat
po sezonie mieszka w Polsce. Dość długo z nim rozmawiałem. Dużo mi wyjaśnił.
Do organizacji wyjazdu nie mam zastrzeżeń. Powrót też odbył się sprawnie. Na
lotnisku wystarczy „czytać” obrazki i strzałki. Natomiast rezydent w hotelu
to nieporozumienie, brak z nim kontaktu (nr telefonu) poza wyznaczonymi
dyżurami. Ja rezydentkę zobaczyłem dopiero na spotkaniu na dzień przed
powrotem. Firma WEZYR za te pieniądze wypadła ok., nie było żadnych
zgrzytów. W sezonie może zdarzają się wpadki, więcej ludzi, większe
zamieszanie. Byli ludzie którym, standard hotelu Astor i plaża nie
odpowiadały i za dopłatą zmieniali hotel. Nie mam pojęcia na jaki i gdzie, na
całym wybrzeżu do Alanyi plaża jest podobna może standard hotelu na wyższy.
Ja jestem z tych co latem przez 2 tygodnie gdy w hotelu jest czysto i dobrze
dają jeść to nie muszą zmieniać pościeli i ręczników co dziennie. W Astorze
zmieniono mi pościel i ręczniki 3 razy w ciągu 2 tygodni. Nikt mi nie powie,
że żona ewentualnie mąż zmienia w domu pościel i ręczniki częściej, nawet w
upały. Pozdrawiam rezydentki z wycieczek do Kapadocji i Pammukale. Było ok.

Obserwuj wątek
    • Gość: Ewa Re: Astor Beach hotel -informacje IP: 149.226.255.* 27.06.05, 12:39
      Witam, choć bardzo ciekawie opisane, to dla mnie nadal pozostaje wiele
      wątpliwości, a właśnie niedługo wyjeżdżam z rodziną (2+2) do hotelu Astor Beach.
      Przeraża mnie, że tylko trzy razy w ciągu pobytu zmieniane były ręczniki - nas
      informowano, że zmiana jest co drugi dzień (jest to istotne przy pobycie z
      dziećmi). A jakie jest jedzenie? Czy dużo owoców, jaki wybór mięs? To pytanie
      też ze względu na dzieci. I teraz najważniejsze - byliśmy pewni, że hotel
      znajduje się w Alanyi, a tymczasem piszesz, że ładnych kilka kilometrów od tej
      miejscowości.... czy hotel przewiduje jakiś transport do Alanyi????

      Podaję maila do siebie: ewa.ganczyk@bshg.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka