etrusek
10.10.05, 11:53
autor: daewa@gazeta.pl
(wątek przekopiowany ze względu na nieprawidłową nazwę)
Połozenie : może i jest w linii prostej 200 m do morza, ale aby się tam
dostac trzeba przejść główną i ruchliwą ulicę miasta, położenie przy tej
ulicy to chyba zaleta, nie ma najmniejszego problemu z dostaniem sie do
centrum, dolmuszem (1 ytl) 15 minut jazdy
Otoczenie : cicho , nie słychać samochodów ,widok z okien na morze lub na
góry , może być , mozliwości spacerów wieczorno-nocnych nad morzem
przeogromne
Pokoje: nie największe ale swoją role spełniają , tv sat z polskimi
programami , w miare czysto , motywowanie room service do pracy jak
wszędzie - kilka lir , są też lodówki i suszarki w pokoju
baseny: 2 , jeden w części AI , drugi ze ślizgawką po drugiej stronie , moim
zdaniem ( lubię pływać) trochę małe , ale podpatrywałem Lydię ***** czy
Elegance ***** , i doszedlem do wniosku , że ten typ tak ma , widocznie
grunty w cenie . baseny czyszczone i dezynfekowane regularnie - bez zarzutu
Barek przy części AI : dostępny od 10:00 do 23:00 , za 5min godz.11 można
wziąć alkohol na zapas , nie ma problemu . Piwo - Tuborg , pepsi , 7up ,
fanta , tonic , whisky , gin , raki(ble), wóda , wino białe i czerwone bez
ograniczeń oby wątroba wytrzymała . ja na dwa dni przed wyjazdem z uwagi na
spodziewaną delirkę dałem sobie z piciem spokój . Dwa tygodnie
alkoholizowania się to stanowczo za dużo :))
fressen: taaa... nie wiem co napisać aby zachować obiektywizm . Żarcia dużo
(AI) na lunch i dinner zawsze coś na ciepło w kilku odmianach , podejrzewam ,
że tak wygląda raj dla roślinożerców . Zdecydowana przewaga potraw
pochodzenia roślinego chciaż ja nie umarłem. Niezła jest zapiekanka z indyka
z sosem bechamel , niezłe mają pizze i spaghetti , kilka wariacji na temat
kurczaka , bakłażany we wszystkich podejrzewam mozliwych kombinacjach ,
faszerowane papryki i pomidory , osobiście 2 razy poszedłem na woopera bo
duzo mięcha to ja lubię . Full sałatek na bazie oliwy i majonezu, to sie może
podobać .
Obsługa : jak na turków to nieźle , brak powodów do narzekania , może jedynie
zbyt wzięli sobie do serca kanony french table , czasami nie wiesz sam ,
kiedy gwizdną ci talerz , ale zawsze mozna nałożyć sobie jeszcze raz :))
reasume: mocne 3 ***. Byli tacy , co z hotelu prawie nie wychodzili . Dużo
Polaków , co znacznie umila wieczory , bo żadna inna nacja nie urządzała
takich imprez (oczywiście na koszt hotelu)