Gość: Izaa
IP: 87.207.59.*
07.05.06, 22:39
Jeśli komuś bliżej jest do Berlina to polecam wyloty stamtąd z uwagi na 2
kwestie:
1. Bardzo tanie wyjazdy
2. Hotele o wyższym standardzie niż proponowane przez naszych organizatorów.
Niejednemu wiadomo z teorii lub własnego doświadczenia że wyjazdy z polskich
biur ( również nieraz tanie oferty ) za niewielką lub nawet dość pokaźną
sumkę nie odpowiadały rzeczywistości gwiazdek, lokalizacji obiektu, świadczeń
żywieniowych itp. prezentowanych przez owe biuro. Oczywiście jednym to
odpowiada, innym nie ( chyba w wiekszości ).
Wiadomą rzeczą jest też fakt niejednokrotnie tu na forum stwierdzony że nasi
organizatorzy bardzo czesto dokładają 1 * hotelowi. Ostatnio weszłam na
strone jednego z naszych dość znanych biur i co się okazało?! A mianowicie to
że hotel oznaczony 5* ( bajecznie drogi z pobytem 7 dniowym ) przy wklepaniu
jego nazwy w jakąkolwiek wyszukiwarkę niemiecką na żadnej nie zajmował
miejsca w hotelach 5 *. Miał najwyżej 4* i to jako jeden z pierwszych jakie
ukazały się przy długiej liście hoteli tylu gwiazdek i tam kosztował 65%
taniej od ceny oferowanej przez polskie biuro.
Nie wspomne już o ofertach na hotele 3 lub 3 + * które widnieją w wielu
biurowych witrynach z krzyczacymi napisami w kolorach ciężkich dla oczu. Z
tym jest jeszcze gorzej, niemieccy organizatorzy takich w ogóle nie maja lub
są oznakowane jako 2 / 2 + * i jest ich jak na lekarstwo.
Na potwierdzenie mych słów dotyczących punktu 1. podaje przykład:
Hotel Aytap 3 * 50 m od plaży na 2 tyg z opcją All incl. kosztuje 255 euro to
jakieś 980 zł. - w polskim biurze 1.770 zł
Hotel Sunshine 4 * na 2 tyg AI z Berlina kosztuje 1.310 zł a w Scanholiday
4.282 zł !!
Na dodatek opcja All inclusive jest o wiele bardziej rozbudowana jeśli chodzi
o sport, to tak na marginesie.
Nie ukrywam że pracuje w branży turystycznej, jestem agentem , sprzedaje i
wyjazdy z Polski i z Niemiec. Z tych pierwszych korzystają ludzie którzy ze
względu np. na wiek lub brak znajomości języków wolą mieć polskiego rezydenta
na miejscu i rozumiem ich wybór. Znają cenę, niejednokrotnie wiedzą że
przepłacają i pomimo tego że są optymistami to liczą się z tym że na miejscu
moga zastać ich jakieś niespodzianki ze strony organizatora.
Ja preferuje wyjazdy z niemieckimi biurami ( zaraz posypią się -
nieuzasadnione dla mnie - gromy ), prowizja jest dużo mniejsza ale wolę spać
spokojnie i mieć świadomość że ten klient do mnie wróci.