Dodaj do ulubionych

Oludeniz. Pytania na ten temat!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 16:34
Witam.
Na przelomie czerwca i lipca (przykład.: od 15.06 do 3.07) chciałbym pojechać
z dziewczyną na wakacje do Turcji. Poszperałem w necie i wybrałem...
OLUDENIZ! Przeczytałem wszystkie wątki na temat ww. miejscowości i mam kilka
pytań do osób, które były w tym rejonie, a więc zaczynam :

1. Który hotel wybrać, interesują mnie 3* lub 3,5* z HB??
Przeglądając katalog na lato 2007 z Itaki, zainteresowały mnie
- YEL HOLIDAY RESORT (podobno jest oddalony o 4 km. od plaży i centrum
Oludeniz- czy sprawia to jakiś problem? Jak z wyżywieniem?)
- MARCAN BEACH,
- ATA LAGOON BEACH,
- OLUDENIZ,

2. Na jaki okres czasu najlepiej jechać 7 czy 14 dni?
Nadmieniam, że nie jestem wielkim entuzjastą zwiedzania, oczywiście biorę pod
uwagę wszystkie możliwe wycieczki( Pammukale, 12 wysp itp.) na miejscu...ale
jadę tam wypocząć, delektować się słońcem, krajobrazem itp. ;]

Narazie tyle pytań przyszło mi do głowy, jeśli temat się rozwinie, na pewno
będe pytał o więcej.

Jeśli ktoś potrafi mi pomóc, prosze o wpisy.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Barbara Re: Oludeniz. Pytania na ten temat! IP: 83.16.17.* 11.01.07, 16:59
      We wrześniu 2006 bylismy w hotelu "Artemisia" 3+. Sam hoteel bardzo fajny,
      wyżywienie HB. Bardzo smaczne.Przynajmniej nam smakowało, nie należymy do
      narzekajacych malkontentów. Fakt, że hotel od Oludeniz oddalony o ok. 6km, 2km
      od Hisaronu. Ale dojeżdżaliośmy dolmuszami. Jak masz wiecej pytań to na gg
      6295600
      • carmen1000 Re: Oludeniz. Pytania na ten temat! 11.01.07, 18:37
        Jeśli lubisz dużo zwiedzać to tylko 14 dni.
    • ygr74 Re: Oludeniz. Pytania na ten temat! 16.01.07, 01:11
      Gorąco polecam Oludeniz, byłam tam w zeszłym roku przez 14 dni. Mieszkałam w
      hotelu "Oludeniz", który standartem nie odbiegał od Ata Lagoon. Czysto, cisza,
      spokój, jedzenie bardzo dobre: śniadania ciut monotonne aczkolwiek obiadokolacje
      obfitowały w dużą ilość fantastycznie przyrządzonych warzyw, ponadto desery.Nie
      polecam za to zamieszkania w hotelach w Ovaciku czy Hisaronu- daleko i nie ma
      sensu jeździć dolmuszami w te i z powrotem, poza tym są to, według mnie, miejsca
      mało ciekawe, które można potraktować jako krótkie przystanki w podróży, np. do
      Kayakoy(maiasta duchów)ale nic więcej. Oludeniz jest tak urokliwe i ma tak
      przecudną plażę,że nie chce się opuszczać tego miejsca i do tego ta zieleń
      dookoła i góry wysokie...Plaża jest tak rozległa, że każdy znajdzie na niej
      swoje miejsce i z rozkoszą odda się słuchaniu szumu fal i obserwowaniu
      paraglajciarzy. Polecam lot z Babadag, widoki zapierają dech w piersiach.14 dni
      to wystarczająco dużo czasu żeby odpocząć i coś niecoś zobaczyć, a naprawdę jest
      co.Koniecznie kanion Saklikent i Rodos (wiem, to mało tureckie, ale warto jeśli
      sie wcześniej nie było), targ warzyw i owoców w Fethiye (we wtorek), są tam też
      dostępne torby, biżuteria i odzież, ale to już według gustu, za to owoce pyszne
      i pachną słońcem, trzeba spróbować!Naprawdę Oludeniz to strzał w dziesiątkę, na
      samo wspomnienie łza mi się w oku kręci. Uważam, że to były moje najlepsze
      wakacje i boję się szukając czegoś nowego, że nie wytrzyma konkurencji. Mnie
      osobiście urzekły widoki i pomimo, że to taaki rozleklamowany kurort to czułam
      się tam wyśmienicie.W razie pytań odpowiem z przyjemnością.
      • Gość: kasienka_220@buzia Re: Oludeniz. Pytania na ten temat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 20:33
        witam ja też wybieram się z chłopakiem do turcji w czerwcu jesteśmy
        zainteresowani miejscowością oludeniz mamy upatrzone 2 hoteliki o standardzie
        3*** jest to hotel ata lagoon beach oraz artemisa podobno hoteliki bardzo fajne
        z tego co wyczytałam na forach wiem że w hotelu artamisa są animacje a nie wiem
        czy są w drugim hoteliku jest to naprawde fajna sprawa idzie fajnie spędzić
        czas zas hotel ata lagoon beach jest blisko plaży i centrum a tam dzieli 6 km
        bardzo proszę o opinie na temat tych dwóch hotelików
        dziękuję
        z jakiego bióra podróży jedziecie bo my z itaki wylot z katowic mam nadzieje ze
        się spotkamy
        • Gość: Renata Re: Oludeniz. Pytania na ten temat! IP: *.crowley.pl 26.01.07, 14:31
          Witam!
          Ja byłam we wrześniu 2006 w hotelu Yel Holiday Resort, jest to na prawdę
          świetny hotel, położony niżej od Artemisji, nie przeszkadzała mi w ogóle
          odległość od plaży wprost przeciwnie ,łatwy dojazd na plażę sprawiał że cały
          dzień spędzaliśmy nad morzem a wieczory spędzaliśmy w górach, było super,
          polecam ten hotel
          • Gość: Thaurus Re: Oludeniz. Pytania na ten temat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 15:04
            Wybieramy sie latem z naszym 8-letnim synem i ze znajoma z 8-latka wlasnie do
            Yel'a. Mozesz opowiedziec mi cos wiecej na temat tego hotelu? Masz moze
            zdjecia?
          • Gość: kasienka_220@buzia Re: Oludeniz. Pytania na ten temat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 18:08
            jeszcze jedno pytanko jak tam z wycieczkami jak byśmy wybrali hotel artemisia
            słyszałam ze u rezydentów drogie a w przydroznych biurach są tańsze ale czy nie
            oszukuja jak daleko trzeba potem jechać np na rejs 12 wysp skąd jest zbiórka i
            takie jeszcze jedno pytanie jeśli mogę sie poradzić ile wziąść kasy na 2
            tygodnie jakie tam sa ceny ile kosztuje dojazd na plaże i czy daleko jest na tą
            lazurową plaże ile kosztuje piwo a i czy jest w hisaronu jakiś sklep gdzie
            mozna kupić jakieś napoje mamy wersje HB
            dziękuję
            • Gość: gosc portalu Re: Oludeniz. Pytania na ten temat! IP: *.ericpol.pl 15.03.07, 15:43
              U rezydentow wycieczki sa drozsze o jakies 30 %.
              Bylam w tym hotelu w zeszlym roku na przelomie sierpnia i wrzesnia. To byly
              najpiekniejsze wakacje w moim zyciu. Odpowiadajac na pytania wczesniejsze, to
              uwazam ze Ovadic wcale nie jest zly. Popierwsze Artemisia usytuowana jest na
              wzgorzu...i jest przyjemny wiatr, co daje ogromna ulge, na plazy jest totalna
              patelnia, ja nie moglam wytrzymac dluzej niz 2 godziny pod parasolem, mimo ze to
              byl wrzesien. Artemisia ma najwiekszy basen w okolicy, na 50 pokoi ok 600 m2,
              poporstu rewelacja. Codzienie wieczorem animacje, wystepy, w Aymerze i Yel nie
              mieli. Jedzienie, pyszne, ladnie podane. Codzienie jakies mieso z grilla.
              Sniadania monotonne, ale to jak wszedzie, mozna miec dosc po 2 tygodniach
              jajecznicy, ale wszedzie jest podobnie (W Tunezji tez). Nawet Anglicy jak
              wysiadalismy przed naszym hotelem wracajac z wycieczek, dziwili sie co to za
              luksusowy hotel z taaaaakim basenem :)) a oni raczej sa wybredni. Jesli chodzi o
              wycieczki, to jest tam taki wybor ze na tydzien nie ma co jechac, bo wszyscy
              wyjezdzaja po 7 dniach z niedosytem....My Kupilismy na promenadzie przy plazy w
              biurze pagaz, odrazu caly pakiet, dostalismy spore znizki.
              Miasto duchow Kayakoy - polecam razem z wycieczka na targ (zabrali nas z hotelu
              na targ, potem do miasta duchow, gdzie byl lunch a potem jeszcze odwiezli do
              Hotelu) wszystko chyba za 8 eur/od osoby...lunch w restauracji by drozej kosztowal.
              Kanion Saklikent- tez obowiazkowo
              Jeep safari (z Pegaza) - jedna z lepszych wycieczek- bardzo urozmaicona
              Pamukale-wkoncu jedyne takie miejsce na swiecie, warto...ale troche ponizej
              oczekiwan-duze tlumy, a terasy troche male
              a na koniec rarytas - paragliding z gor....20 minutowy lot nad laguna (ten widok
              i wrazenia zostana na cale zycie, mimo ze to kosztowna zabawa, polecam zwlaszcza
              w Oludeniz- to mekka paralotni ze wzlgedu na widoki).
              calodniowy rejsc statkiem tez jest przyjemna odmiana od plazowania.
              Lacznie za 6 wycieczek zapalciclismy z targowaniem ok 140 eur na glowe. (Pani
              rezydent za 3 nam tyle chciala policzyc- ale w koncu na tym zarabiaja rezydenci)
              . Podsumowujac wycieczki w Oludenis-warto u lokalnych kupowac bo taniej, i
              przyjezdzali po nas do hotel za kazdym razem, ale mankament taki ze przewodnik
              po angielku, wiekszosc wycieczek jest krajoznawcza, wiec jak ktos nie rozmunie
              to nie szkodzi za bardzo..No Moze wtedy Pamukale z polskim przewodnikiem warto
              wybrac.

              Co do minusow hotelu: bus zawozi bezpalnie na prywatna plaze w zatoce, gdzie
              jest goroaco i brzydka czesc plazy, my jezdzilismy dolmuszem (chyba 5 zl
              wychodzilo w 2 strony) a poza tym np po rejsie statkiem czy paraglidingu
              zostalismy sobie na plazy... Plaza jest piekna ale ile mozna....
              wejscie do Parku Narodowego (na lagune)- przynajmniej 1 raz ogowiazkowo, sa
              snizki na euro 26, nie pamietam ile kosztowalo, ale nie duzo... parasol potrzebny
              To by bylo na tyle minusow...
              jednym slowem Oludenis jest rajem na ziemi, a napewno w Turcji....
              Artemisia rewelecyjna, napweno tak kiesys wroce....
              • Gość: gosc portalu Re: Oludeniz. Pytania na ten temat! IP: *.ericpol.pl 15.03.07, 15:49
                przepraszam za literowki...troche ich narobilam :)) jak macie jakies pytania to
                piszcie...tutaj. Ach zazdroszcze wam Oludenis w tym roku...ale to bylaby
                przesada jechac rok po roku....
            • Gość: Artur Re: Oludeniz. Pytania na ten temat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 19:22
              Witam
              W Hisaronie obok Oludeniz jest biuro Cadianda Tours z którego korzysta Axel ze
              Szczecina .Jeżeli chcecie to spytajcie u nich kiedy jadą z polakami (Axel ma
              Turka znającego polski i robi za przewodnika)Ceny wycieczek są podobne u
              wszystkich .
        • Gość: Barbara Re: Oludeniz. Pytania na ten temat! IP: 83.16.17.* 15.03.07, 19:39
          Artemisia jest b fajnym hotelem. Mankament to odległość od morza. Dojeżdżalismy
          dolmusze. Nasze znajome były kiedyś w Artemisji, natomiast w ub. roku w
          AtttaLagoon (?). Jeżeli chodzi o warunki to Artemisia ma lepsze.
    • Gość: nosek Re: Oludeniz. Pytania na ten temat! IP: *.acn.waw.pl 21.03.07, 20:59
      Polecam hotel Karbel, bardzo sympatyczny i czysty, full jedzenia! Nie wybieraj
      hotelu z dala od Oludeniz skoro możesz wybrac bliżej morza. Po co masz
      dojeżdżać dwa razy dziennie dolmuszami?
    • Gość: oskarek1971 Artemisia IP: *.chello.pl 18.04.07, 20:28
      Bez przesady Artemisia to nie Hilton. zwykły hotelik na wzgórzu. Dolmusze nie
      podjeżdżają pod hotel, trzeba w upale zapieprzać pod niezłą górę.W Ovacik
      praktycznie nic nie ma, najbliżej do Hisarunu(sami Angole)
      Z wycieczek polecam Saklikent+Tlos+Yakapark, 12 wysp, Dalayman+Patara i przede
      wszystkim rafting. Pamukkale jest przereklamowane, wszystko ogrodzone, tylko
      basen Kleopatry(oczywiście płatny i straszny tłok) Biur podróży jest sporo.
      • Gość: Thaurus Re: Artemisia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 22:00
        A Yel? Jak bys opisal hotel Yel?
        • Gość: robert Re: Artemisia IP: *.tktelekom.pl 19.04.07, 08:56
          Byłem w zeszłym roku w Oludeniz w 2 połowie sierpnia. Hotel Oludeniz. był to
          mój pierwszy wyjazd do Turcji. było bardzo fajnie. No pewnie są i zastrzeżenia.
          Nadmienia że jechałem z biurem Itaka.
          1. Na miejscu wylądowaliśmy w nocy. Dojazd do hotelu trwał ponad 2 gidz
          autobusem po kamienistej drodze i serpentynami.Moja córka podczas tej drogi
          pierwszy raz nabawiła się choroby lokomocyjnej.
          2. O poranku kiedy byliśmy pierwsi na pierwsze śniadanie siedząc w jadali która
          jest bardzo blisko leżaków i basenu zostałem "obdarzony" widokiem 50 ok letnie
          angielki w stringach i tatułażami na ciele. Była to osoba która nad ranem
          zajmowała dla angoli wszystkie leżaki. Tak że dla innych uczestników
          pozostawało 1-2 leżaków. poczym swoje roznegliżone ciało wywalała do słońca.
          Makabra!
          i tak codziennie przez 14 dni.
          3. rezydent wpadał do nas tylko wtedy gdy potrzeba było skasować za wycieczki,
          ale i tak wykupywaliśmy w pobliskich biurach bo było tanie od 50%-30%w
          zależności od pakietu.
          4. byłem z córką 10 letnią wkurzało mnie ciągle obmacywanie przez bezczelnych
          turecką męską populacje. fakt jak im zwróciłem uwagę (szczególnie sprzedawcą)
          to tego więcej nie robili. rozmawiałem póżniej na plaży w Oludeniż z bardziej
          europejską Turczynką na ten temat i wiecie co ona mi powiedziała że ten dotyk
          jest bez podtekstu to tylko przyjacielski gest.. Dobre co.. a jak sie jej
          spytałem gdybym ja tak dotykał po włosach ramionach czyjąś turecką dziewczynke
          na ulicy to co mi odpowiedziała - była by awantura.. Tak to wygląda
          5. w hotelu Oludeniz są makabryczne toalety ktoś chyba już wcześniej wspomina
          i ich standarcie -"dla roboli" tandeta fakt że obsługa dbała o czystość
          codziennie. Irytowłao mnie wrzucanie zużytego papieru toaletowego do kubła na
          śmieci jak było gorąco to "fetorek było czuć" z rozmowy z innymi turustami z
          polski ten sam problem bywa na innych tureckich hotelach.
          6. angole o nich to można napisać książkę o zachowaniach ich podczas wakacji.
          mnogość sytuacji do których nie byłem przyzwyczajony powodował że unikałem ich
          toważystwa. Głośne powroty do hotelu w nocy, ich pijackie kłótnie, brak
          odpowiedzi na proste good mornning, zaczepki i głupie uwagi oraz naśmiewanie
          sie z innych turystów. Fakt spotkałem kilku wpożątku ale to była nieliczna
          grupa osób.
          7. ktoś wcześniej wspomniał o wysokich cenach na straganach i bazarach. tandeta
          i podróbki w cenie oryginału samo za siebie wyjaśnia. jak wyjeżdżaliśmy na
          wycieczki (opłacone w tureckim biurze- bo tańsze..a nawet na jednej był turek
          potrafiący mówić po polski)to zobaczyłem jak w takich miejscach jak Oludeniz
          grabią turcy np zwykła woda w Oludeniz 2 a na stacji benzynowej 10 km dalej
          0,50 to samo świadczy o całej sytuacji.
          W rozmowach ze znajomymi wiem że takie samie sytuacje mogą spotkać polskich
          turystów w innych rejonach Turcji.
          Ogólni pisząc całe wakacje były fajne ..ponurkowałem pozwiedzałem tylko mają na
          powyższe należy zastanowić czy te oludniz będzie to co najbardziej
          marzyliście...

          • Gość: Crockett Re: Artemisia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 10:48
            Gdzies Ty czlowieku uczyl sie budowac zdania, o ortografii juz nie mowiac...
            Mam nadzieje, ze wypracowania z polskiego sprawdza Twoja slubna (pod warunkiem
            wszakze, ze idzie jej to lepiej...). P.S. Co do wrzucania papieru toal. do
            kubelkow - przyczyna takiego "zwyczaju" sa waskie rury kanalizacyjne (papier
            moglby je zatkac); podobny problem jest np. w Grecji.
            • iwter Re: Artemisia 21.04.07, 14:33
              Crockett-polnista o Slicznej rodzimej ksywie,przez takich złośliwcow jak ty
              czasami człowiek zastanawia się czy coś pisać.To nie dyktando i nie czepijaj
              się,esteta!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: Crockett Re: Artemisia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 14:57
                Tak - esteta, bo nie cierpie niedouctwa i niechlujstwa! Po co chodzic do
                szkoly, skoro potem zdania poprawnie sklecic nie umie? Ale pokornie schylam
                glowe przed wladza - ona w tej chwili gomulkowszczyzne bardzo popiera, oj
                bardzo...
          • Gość: nosek do roberta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 09:37
            Ojej ale maruda! czytając twój post mam wrażenie że nie miałes się za bardzo do
            czego przyczepić a koniecznie chciałes coś napisać, więc smęcisz a to o krętych
            serpentynach, a to o grubej babie...litości!
            • Gość: Robert Oludeniz.. IP: *.tktelekom.pl 02.05.07, 09:38
              Tak tak jedzcie sobie do Oludeniz. Ja tam byłem i pisze to czego możecie
              doswiadzczyć może to dla innych jest płacz ale mam nadzieje że to będzie
              ostrzeżenie dla innych co może ich tam spotkać. Byłem już w wielu miejscach na
              świecie Rosja,Francja,Hiszpania,Grecja,Chorwacja,Bułgaria,Australia i jakoś nie
              narzekam. Faktycznie może to co mnie spotkało w Oludeniz jest
              tylko "przypadkiem" no nie "przedstawiciele biur podróży"
              • Gość: Crockett Re: Oludeniz.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 12:15
                "Faktycznie może to co mnie spotkało w Oludeniz jest
                tylko "przypadkiem" no nie "przedstawiciele biur podróży"" - czytam to juz
                trzeci raz i nie moge sensu z tego zdania wyciagnac... Moglby mi autor na
                polski przetlumaczyc (z uzyciem polskich czcionek i znakow interpunkcyjnych)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka