Dodaj do ulubionych

Kleopatra Beach

IP: *.chello.pl 01.09.07, 20:41
12.09 lecimy do Kleopatry Beach.Jeżeli ktoś byl prosze o opinie.Czy ktos leci
o 20.15 z Gdanska?Pozdrawiam B.
Obserwuj wątek
    • Gość: Iwona Re: Kleopatra Beach IP: 195.200.88.* 03.09.07, 14:14
      Witajcie. zawsze po powrocie z jakiegoś hotelu staram sie solidnie
      opisać pobyt w miarę obiektywnie, czynie to i tym razem.
      Hotel Kleopatra Beach w Alanyi jest średnim jak chodzi o wielkość
      hotelem, posiada około 100 pokoi i znajduje się przy samej , pieknej
      plaży Kleopatry.
      Hotel dla sredniowymagających klientów ale naprawdę wart polecenia.
      Elegancko, miło, czyściutko. Ciagle ktoś coś sprzata, myje, pucuje.
      Dwie windy sprawne i bez zarzutu ale malutkie , zmieszczą max 3-4
      osoby. Ale tłoku pod windą nigdy nie było.
      Żadnych zakazów czy kontroli toreb przy wchodzeniu do hotelu.
      Trzeba było nosić pomarańczowe opaski z napisem Kleopatra Beach
      które świadczyły o tym, że jesteś gościem i masz dostęp do
      wszystkich miejsc i urządzeń.
      basen niewielki, czysty , brodzik, bar przy basenie i kilkanaście
      stolików. rano o 8mej musiałam zawsze rezerwować sobie leżaki bo po
      dziewiątej wszystkie były zajęte. rzucasz ręcznik i nikt Ci już
      więcej nie zajmie. bar przy basenie znakomicie obsługiwany przez
      młodzieńkich barmanów. Uśmiechnięci i zadowoleni, choć pracują
      ciężko i długo.
      Do wyboru: wódka z colą, dzin z tonikiem , piwo, raki plus
      importowane za kasę.
      W barze przy basenie i w restauracji cały dzień stoją wielkie beki z
      białym i czerwonym winem. Stoją kieliszki, lejesz i pijesz do oporu
      aż padniesz. Przy beczkach obowiazuje samoobsługa. Tak samo stoi
      duzy ekspres z kawą, z wrzatkiem, masz do wyboru kilka gatunków
      herbat, sam sobie parzysz. Stoją filiżanki, cukier i mleko.
      Dystrybutory z sokami których jest 6 gatunków.
      Byłam w szczycie sezonu i NIGDY: nie zabrakło filiżanek, szklanek,
      kubków, lampek do wina itd....
      Nie wiem kiedy była turystka, która na tym Forum hotelu nie polecała
      ale zapewniam wa , że barmani uwijali się jak frygi, żeby było
      czysto i niczego nie zabrakło.
      Co kilka minut barmani chodzili wokół basenu i zbierali ze stolików
      przy leżakach puste filiżanki, szklanki czy popielniczki.
      o 17.00 podawano kruche ciasta. Za lody trzeba było płacić. zawsze w
      poniedziałki jest wieczór turecki przy basenie, pokazy derwiszów,
      taniec brzucha i takie tam wspólne tańce oraz wieczór promujacy
      drinki:Sun of the beach za 6 euro. jak ktoś chciał, to mógł sobie
      kupić.
      Przy barze wystawione pudełeczko z napisem angielskim: ze napiwki
      mile widziane. warto wrzucić czasem parę euro bo Ci chłopcy
      zarabiają psie pieniadze a harują jak woły.
      Bar teoretycznie zamykany jet o północy, teoretycznie bo jak za 10
      dwunasta polacy zawsze biegli do paru, każdy po kilkanaście drinków,
      to chłopcy nie mogli odmówić złożonego zamówienia i czasem siedzieli
      do 0.30 i wydawali driny bo Polacy i nietylko musieli chlać do
      oporu. Zapłacili no nie!!!! Ciekawa jestem co Ci barmani myslą sobie
      o klientach.
      Potem sprzątają bar, przygotowują na następny dzień, dopiero po
      pracy coś tam przekąszą i idą spać nad ranem. A o 9.0 jeden z nich
      już dyżuruje przy basenie zmieniają się, żeby każdy mógł trochę
      odpocząć.
      Ale zapewniam, że barmanom z pool baru nie można niczego zarzucić i
      wyjeżdżajacych proszę o sympatię i szacuneczek dla nich oraz o
      drobne napiwki ( nie nie, mam 40 lat i z żadnych z nich nie mialam
      romansu ani nic w tym rodzaju, żeby tu ktoś watku nie pomylił)

      Pokoje. Czyste, TV z Polsatem 2 i TVN, lodówka, samemu trzeba ją
      sobie ustawić by chłodział, otwierasz i w środku masz pokretełko z
      numerami, ustawiasz na 5 i chłodzi. Na powitanie w lodówce masz duża
      butlę wody mineralnej Saphir.
      czysto ale żadnych luksusów. Skromnie raczej. szafa trochę głupia bo
      ma wieszaki ale nie ma półek i nie ma gdzie poukładać ciuchów. W
      pokoju stolik i dwa fotele. Na balkonie plastikowe krzesła. Widok z
      okna miałam na basen hotelu Kleopatra Princess i kawałek morza.
      Łazienka czysta, ręczniki codziennie zmieniane. Jest suszarka do
      włosów.
      Prąc i tv włącza się jeśli klucz włożysz do specjalnego czytnika w
      ścianie. jak go wyjmiesz, wszystko sie automatycznie wyłacza. Klima
      działa bez zarzutu, wręcz za mocno i w nocy często wyłaczałam.

      Restauracja.

      Żarcie jak dla mnie na Full i jak ktoś narzeka to jest głupkiem. No
      bo co ludziska w domu jedzą? jajecznicę na śniadanie, parówki albo
      nic bo czasu nie ma. A tu Paniska przyjeżdżają i jeszcze im źle.

      Na śniadanie zawsze: mnóstwo sałatek, warzyw różnych, michy sosów
      winegrette , żeby sobie samemu skomponować sałatę, arbuz, melon.
      NIGDY!!!!!!!!nie brakowało. Ichniejsza wędlina i ser, ser feta.
      Mleko, kilka gatunków płatków, michy jogurtu naturalnego i owoce,
      możewsz więc sobie sam skomponować jogurt. Mnóstwo ciast i
      ciasteczek. dzemy. jajka na twardo, czasem jajecznica i parówki.
      Kawa, herbata, wrzątek, wielka beka z winem.
      Restauracja na świezym powietrzu z przepięknym widokiem na morze,
      miło jest jeść i patrzeć na wodę!!!
      jeszcze nie usiądziesz do stolika a już stoi przy tobie kelner i
      pyta czy pragniesz czegoś do picie. Bo nie ważne , że sam sobie
      możesz nalać, on Ci dodatkowo poda kolę albo drina jak chcesz pić do
      śniadania.
      Kelnerzy także mili, uwijają się w ukropie, pytają: jak się masz,
      jak się czujesz, jak leci itd....
      Obiad: Miliony surówek ciast , owoców, o tym już nie piszę, dwa
      rodzaje ziemniakó. Różnie: piure, opiekane, talarki, lasagne,
      spagetti, mięso, różne zapiekanki, cukinia podawana na rózniste
      sposoby np. nadziewana musem z ziemniaków. Pycha!!!
      Kolacja, to samo co na obiad ale jeszcze więcej, dodatkowo puding
      czekoladowy i miętankowy oraz makaron i trzy sosy, sam sobie
      komponujesz spagetti.
      Większości potraw i tak nie kosztowalam, bo nie byłam w stanie po
      prostu.

      Dania główne podaja kucharze, erszta samoobsługa.
      Jak mi tu ktoś napiszę , że monotonnie to mu strzelę w łeb.
      Oczywiścieże niektóre potrawy sie powtarzały ale była ich taka
      mnogość, że można było sobie za każdym razem nakładać coś innego.
      Jak dla mnie to było doskonałe.

      Acha i na kolację zawsze zupa, polecam pomidorową , gęsta i
      aromatyczną.
      Okolica: za bardzo nie zwiedzałam ale jak wyjdziesz z hotelu i
      idzisz ulicą w lewo dojdziesz do centrum , bazaru i sklepików.
      Bankomat jakieś 500 metrów od hotelu. Wokół mnóstwo knajpek i
      kafejek.
      Jakieś 700-800 metrów od hotelu prywatne gabinety lekarskie.

      Plaża hotelowa ma numer 61. Leżaki i parasole po 2,5 lira.
      czyściutka, zadbana. Za piwo pw barze na plazy płaciłam 3 liry.

      Pogoda. Gorąco o OGROMNA wilgotność. Mnie to niestety zwaliło z nóg
      i w ostatnich dniach miałam kłopoty z serduchem , szukałam
      cienia,ale cóż,są i tacy, którzy w tym klimacie czuli się świetnie.

      jednym słowem goraco polecam ten hotel fajnym, normalnym ludziom.
      Tym którzy maja wielkie wymagania polecam Riva Donna , Riva Costa
      itp ale juz nie za 2,500 zł ale za ponad czwórkę od osoby . A to
      jest wielka różnica.
      Za te pieniądze, która ja płaciłam, nie mogę uwierzyć, że komuś
      wogóle opłaca się utrzymywac ten hotel, zatrudniać tyle ludzi i
      jeszcz dawać opcję all. A wóda lała się strumieniami, oj lała!!!

      Hotel klasy sredniej ale naprawdę dobry w swej klasie.

      jedno mi się jednak w tym hotelu BARDZO nie podobało.
      Po pierwsze wiek barmanów i kelnerów: kilku z nich nie miało więcej
      jak 15 lat a pracowali ponad siły, ciężko, w ciągłym ruchu i pewnie
      za psie pieniądze. jest tam taki jeden taki pan kierownik, który
      musztrowal chłopaków choć byli zdyscyplinowani i radoścni. Ci w
      restauracji to jeszcz mieli jako tako bo kończyli pracę o 22 giej a
      między posiłkami mogli odetchnąć (ale mniejsza szansa na napiwki) a
      barmani pracują do 2-3 w nocy. jeden dzień wolny od czasu do czasu
      np raz na dwa czy trzy tygodnie. Większośc pracuje sezonowo, hotel
      od listopada do marca jest zamkniety ale naprawdę nie podobało mi
      się, że piętnastolatek robił mi drinki. Robił bo nie miał wyjścia.

      Więc raz jeszcze apeluję: badźcie dla nich mili , oni się Wam z
      pewnością odwdzięczą dobrą pracą.

      GTI. Nie mam nic do zarzucenia. Sprawna odprawa na lotnisku a raczej
      po wyj
    • Gość: marek Re: Kleopatra Beach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 19:26
      www.travelzone.pl/?show=hotele;hotelID=2067;name=Kleopatra%20Beach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka