turhotel
19.07.08, 08:51
Skopiowałem swoją opinię zamieszczoną na wakacje.pl:
Hotel - dno i dwa metry mułu. Nie wiem, kto w Itace widział tam - cytuję -
"sympatyczną rodzinę" prowadzącą ten chlewik. Raczej bandę skąpców i kutew,
oszczędzających na czym się da, kosztem ludzi, którzy jednak za jakiś standard
zapłacili.
BTW - wg Itaki hotel ma 3*. Na brelokach kluczy od pokoi są 2*. Tyle samo na
stronie holidaycheck. Na przydrożnej reklamie hotelu - nie ma żadnych. Na
ichnich rachunkach jest mowa o \"otelu\". No to jak w końcu jest?
Teraz kilka info: śniadania - przez 2 tygodnie ser biały a'la niedojrzała
feta, ohydny ser żółty, mortadela, jajka na twardo i ziemniaki w mundurkach.
Notoryczne problemy z ekspresem do kawy, raz płatki kukurydziane z ROBAKAMI i
kilkakrotnie było skisłe mleko.
Kolacje na o niebo lepszym poziomie, ale ta różnica wynika tylko z faktu
totalnej beznadziei śniadań. Tym niemniej, chcąc się załapać na coś jadalnego,
należy przybyć na samym początku kolacji.
Pokoje i łazienka - klaustrofobiczne. Muszla klozetowa niemal wchodzi do
kabiny prysznica. Przy wzroście 182 cm byłem wyższy od kabiny. Armatura
pokryta piękną warstwą kamienia.
Ciepłej wody, wbrew słowom rezydentki brakuje nie tylko w poniedziałki, kiedy
jest podobno zmiana turnusów. Ja przez 2 tygodnie ani razu nie miałem ciepłej
wody wcześniej, niż o 11-12. No, przepraszam, raz: o 4.30, kiedy wyjeżdżaliśmy
do Efezu.
Mógłbym wymieniać tak jeszcze długo, bo jak kilka podstawowych elementów jest
zrypanych, to już zaczynam się wtedy przypieprzać do wszystkiego, ale przecież
nie będę pisał elaboratu. Hotel lokalizację ma urokliwą, jak i całe Oludeniz,
ale na tym jego zalety się kończą. Reasumując - Oludeniz tak, ale ATA LAGOON -
omijać z daleka !!
Zależnie od weny - potrzeby - ewentualnych pytań z czasem dopiszę dalsze
uwagi. Chciałbym jeszcze dodać, że nie był to nasz pierwszy wyjazd
zagraniczny, ani też nie jesteśmy ludźmi o Bóg wie jakich wymaganiach.
Wymagamy tylko szacunku dla tych, którzy płacą za pobyt.