Dodaj do ulubionych

wawoz sakklikent

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 22:14
witam,
w przyszlym tygodniu wybieram sie z mezem do turcji i chcielibysmy
pojechac do wawozu sakklikent. zastanawiamy sie jednak miedzy
wycieczka jeep safari, a oddzielna sakklikent-tlos-yakapark... czy
ktos z was wie moze dokladnie czym sie roznia obie te wycieczki? na
ktora polecacie sie wybrac?
Obserwuj wątek
    • Gość: zbynek Re: wawoz sakklikent IP: *.plock.mm.pl 25.06.09, 08:55
      sakklikent-tlos-yakapark -polecam byłem
      • Gość: wera Re: wawoz sakklikent IP: 193.109.212.* 25.06.09, 09:50
        czy można wybrać się tam z dzieckiem 3 lata?
        • Gość: :) Re: wawoz sakklikent IP: 195.137.246.* 25.06.09, 10:45
          Tez polecam, wawoz super.
          Mysle, ze dziecko 3-letnie na taka wycieczke jest za male. Aby dojsc
          do wawozu, trzeba przejsc przez rwaca rzeke - odcinek krotki, ale
          dorosla osoba ma problem z utrzymaniem rownowagi. Poza tym woda
          siega do ud, jest bardzo zimna brrrrr Dalej w wawozie chodzi sie po
          kamulcach, wiec zabranie wozka tez nie wchodzi w gre. Chyba, ze
          dziecko sprawne i da rade :)
    • Gość: Barbapapa Re: wawoz sakklikent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 10:58
      Nie wypowiem sie nt. jeep safari, bo nie bylem (choc ci, ktorzy byli
      bardzo sobie chwalili, ponoc jest swietna zabawa).

      Co do wycieczki Tlos-Yakapark-Saklikent - polecam jak najbardziej!!!
      Tlos to fantastyczne ruiny z przepieknymi widokami na okolice,
      Yakapark - oswojone pstragi, swietny klimat, piekne drzewa, duzo
      strumykow, a na miejscu mozna smacznie zjesc.
      Saklikent - piekne miejsce, wspanialy spacer w "klimatyzowanym"
      wawozie. Nie zgadzam sie, ze 3-latek nie da rady - trzeba tylko
      przejsc na samym poczatku przez b. zimna rzeke (dzieciaka bierze sie
      na rece czy na barana i po klopocie) - dalej to juz zwykly spacer.
      Poza tym na miejscu mozna bardzo smacznie zjesc w knajpkach na
      rzece :-)))
      • Gość: Barbapapa Re: wawoz sakklikent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 11:00
        Aha - wcale nie trzeba jechac zorganizowana wycieczka - mysmy w
        Fethyie wsiedli do zwyklego dolmuszu; wycieczka trwala caly dzien,
        kosztowala nas, jesli dobrze pamietam, ok. 25-30 lir (2 os. dorosle
        plus dziecko).
        • Gość: wera Re: wawoz sakklikent IP: 193.109.212.* 25.06.09, 11:38
          dzięki, to super fajnie, bo oglądałam fotki i bardzo chciałabym
          wybrać się tam... powiedzcie mi jeszcze ile trwa wędrówka przez
          wąwóz, bo mimo, że trzylatka zwinna, obawiam się jednak o
          wytrzymałość ramion męża
          • Gość: Barbapapa Re: wawoz sakklikent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 08:11
            Wydaje mi sie, ze napisalem dosc precyzyjnie - spacer to spacer, a
            nie survival...
    • Gość: panna podroznik :) Re: wawoz sakklikent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 22:16
      bardzo dziekuje za odpowiedzi :) moze sprecyzuje nieco pytanie: czy
      czas ktory spedza sie w samym wawozie podczas obu wycieczek jest
      zblizony czy np. podczas jeep safari wawoz traktowany jest "po
      macoszemu" jako jedna z wielu atrakcji?
      • Gość: Barbapapa Re: wawoz sakklikent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 08:13
        A co ma jeep safari do Saklikentu, bo jakos nie kumam? Wg mojej
        wiedzy nikt jeepami po wawozie nie jezdzi :-))))
        • Gość: panna podroznik :) Re: wawoz sakklikent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 08:55
          z tego co sie orientuje, podczas wycieczki jeep safari, zatrzymuje
          sie w kilku punktach, w tym w sakklikent czy np. na patara beach...
          • Gość: zbynek Re: wawoz sakklikent IP: *.plock.mm.pl 27.06.09, 12:04
            jeep safari jest to tylko przejazd z atrakcjami bez zwiedzania
            np.wąwozu.Przejeżdza się w pobliżu wąwozu - spożywa posiłek a nawet
            jadący są oblewani wodą z wiadra itp.

    • Gość: ZB Re: wawoz sakklikent IP: *.plock.mm.pl 29.06.09, 14:05
      OK.
      • Gość: Misia Re: wawoz sakklikent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 21:14
        O ile pamiętam to my na jeep safari mieliśmy też wąwóz
        sakkikent.Byliśmy w Calis koło Fethiny (chyba się tak
        pisze).Wycieczka była z Alfa-Star.
        Wąwóz fajny nie za długi.Spokojnie można przejść z dzieckiem.Tylko
        tak jak wcześniej ktoś pisał jest przejście przez taki rwący
        odcinek, dla mnie niezbyt przyjemny ale nie za długi. Jeśli mąż
        weźnie dziecko na barana to myślę że dacie radę.A jeep safari fajny
        dużo śmiechu.My pojechaliśmy tylko ze względu na syn ale wszyscy się
        dobrze bawiliśmy.
    • Gość: ewa Re: wawoz sakklikent IP: *.cust.tele2.pl 06.07.09, 22:48
      Tak udanej wycieczki jak Jeep Safari to nie spodziewałam się.Nie
      wiedziałam nawet,że coś takiego może mnie bawić.Nie byłam nawet na
      nią odpowiednio przygotowana bo nie zabrałam stroju kąpielowego a
      był potrzebny chocby do taplania się w błocie.
      Było na nim kilkoro dzieci i bawiły się świetnie.Dostały pistolety
      na wodę i miały mnóstwo radochy polewając wszystkich.Dorośli teżnie
      byli oszczędzani,byli polewani wodą z wiadra,szlauchami i chyba
      myjkami na auta.Naprawdę było śmiechu co niemiara.W tym upale to
      była świetna ochłoda i ubrania szybko wysychały.Ja i mąż byliśmy
      jedynymi Polakami,reszta sami Anglicy,bardzo udani.
      W sumie to był cały dzień atrakcji.Jak dla mnie za mało czasu na
      wąwóz Saklikent bo tylko pół godziny.Jeśli ktoś nie korzysta z
      dodatkowo płatnego raftingu to warto powiedzieć,że będzie się dłużej
      w wąwozie.
      Poszczególne punkty programu to:
      Postój w punkcie widokowym na groby Liguryjskie(chyba Tlos ale nie
      jestem pewna)
      Wizyta w Yakapark na farmie pstrągów
      Wizyta w meczecie(nawet ciekawe,szkoda tylko,że nie wszystko
      rozumiałam z opowieści ale atmosfera była fajna,wszyscy siedzą po
      turecku,nawet dzieci były zainteresowane)
      Wizyta w fabryce dywanów(niestety ale po wyjściu jeden z kierowców
      jeepa dał ciekawy popis tańca tureckiego z dzwoneczkami)
      Lunch
      Wąwóz Saklikent
      Rafting(fakultatywnie)Ja i mąż wzięliśmy po 15 euro na osobę ale
      warto było.Przez 5 km płynie się na takiej niby dętce i dostaje sie
      wiosła.Pojedynczo.Jak ktoś wpadł na mieliznę to ratownik pomagał
      wypchnąć detkę
      Taplanie się w błocie(wg,mnie i meża o wiele lepsze niż w Daljanie
      bo nie śmierdziało,nie było cementowego baseniku na którym łatwo się
      pośliznąć.I ta wesoła atmosfera w grupie.Anglicy bardzo weseli
      fikali fikołki w błocku,po zabawie było fajne obmycie się w
      rwącej,czystej rzece a nie kolejka do pryszniców
      Wizyta w przydrożnej restauracji z basenem(wg.nas niepotrzebne)
      wizyta na plaży-wg nas też juz niepotrzebne ale w tym czasie
      fotograf tkzw,paparatzi wycieczki obrabiał zdjecia.Potem sprzedawał
      komplet za 25 euro albo wcale.Nie można było wybrać sobie kilka.
      Było nas ok.30 osób w 4 zdezelowanych jeepach ale wjechały
      wszędzie.Bardzo młoda i wesoła ekipa przewodników.Smiechu co
      niemiara.Koszt tej wycieczki to 15 euro po wytargowaniu i wzieciu
      jeszcze od nich Daljanu i hammamu.
      Na Daljanie było juz bardzo spokojnie,żółwi nie było.
      Hamam średni bo wydawało mi się,że mnie za słabo kobieta masowała
      ale za to męża mężczyzna mocno wymasował.
      To biuro nazywało się BloodyGorgeous z Oludeniz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka