Ona, ja i ten trzeci

13.11.07, 21:51
Jestem w związku z pewną cudowną dziewczyną od roku. Nic nie zakłócałoby
mojego spokoju gdyby nie jeden fakt. Ona ma przyjaciela - takiego co to można
mu się wyżalić, z którym można pójść na piwo etc. Tylko że ja wiem że on jej
nie traktuje jako zwykłej przyjaciółki. Widzę jak się przy niej zachowuje, jak
na nią patrzy. Kiedyś będąc razem na mieście złapał ją za rękę i zaczął mówić
"Kochanie". Innym razem, gdy wyjechałem na kilka dni, Ona go odwiedziła a on
namawiał ją żeby została na noc. Ona wszystko stara się obracać się w żart
wykręca się, mówi ze nie chce mu sprawiać przykrości. Ale jest wiele jego
zachowań które ja widzę a które Ona bagatelizuje lub po prostu ich nie
dostrzega. Już wiele razy walczyłem z tym trzecim: prosiłem żeby się z nim nie
spotykała, tłumaczyłem, krzyczałem. Ale zawsze to negatywnie odbijało się na
naszym związku – wychodziło na to ze ją ograniczam, kontroluje. Kiedyś padł
pomyśl spotkania się razem we trójkę, aby niby wyleczyć mnie z mojej
chorobliwej zazdrości. Spotkanie o mało nie skończyło się ciężkim uszczerbkiem
na zdrowiu dla niego, gdyż nie mogłem znieść tych jego min, uśmieszków i
żarcików w jej stronę. Od tej pory staram ograniczać swoje z kontakty z nim,
co do końca nie jest możliwe z powodu łączących nas obowiązków służbowych. Co
mam robić? Co wy o tym myślicie? Z jednej strony nie chce krzywdzić osoby
którą kocham, nie chce jej w żadnym stopniu ograniczać, a z drugiej strony
cholera mnie trafia jak Ona jedzie do niego na kilka godzin, po czym opowiada
mi o czym rozmawiali, z czego się śmiali, co jedli i pili. Teraz właśnie
pojechała na pogaduszki, spaghetti a ja zupełnie nie wiem co mam robić. Jak Wy
zachowalibyście się w mojej sytuacji co mam robić ?
    • mal_ina Re: Ona, ja i ten trzeci 14.11.07, 11:13
      Rozmawiaj z Nia i nie daj sie prowokowac temu trzeciemu - wiem, ze
      to trudne, nie tracic zimnej krwi, kiedy inny facet pod plaszczykiem
      przyjaciela stara sie poderwac Twoja dziewczyne, ale z tego co
      piszesz wnioskuje, ze on sie przyczail i tylko czeka na Twoj blad.
      Ona na pewno mu opowiada naiwnie o tym, jaki Ty jestes slodki a
      czasem irytujacy w tej swojej niepewnosci i zazdrosci, a on ma
      satysfakcje. (Pisze 'naiwnie' - dlatego, ze Ona mu wierzy i ufa,
      choc moze nie powinna.) Ilekroc sie poklocicie, pobiegnie wyplakac
      sie na jego ramieniu - on zas stanie na wysokosci zadania, zrozumie
      ja, pocieszy, przytaknie, ze jestes taki niedobry, taki
      nietolerancyjny, zaborczy, nieufny. Bedzie sie kreowal na Jej faceta
      idealnego. To delikatna sprawa - szczegolnie dlatego, ze Ona zdaje
      sie byc bezkrytyczna w stosunku do swojego przyjaciela i
      bagatelizuje sytuacje, kiedy Tobie sie zapala czerwone swiatelko.
      Sprobuj je wytlumaczyc - ze chcesz byc nie tylko jej mezczyzna, ale
      i jej przyjacielem, ze chcesz, zeby pewne sprawy miedzy Wami, byly
      tylko Wasze, bez mieszania osob trzecich. Mozesz tez spytac, albo
      poprosic ja, zeby wyobrazila sobie sytuacje odwrotna - Ty masz
      bliska przyjaciolke, z ktora sie spotykasz, na szczere rozmowy -
      takze o Niej, ktorej zdradzasz Wasze sekrety. Spytaj, czy by sie z
      tym dobrze czula (oczywiscie nie rob glupoty i nie probuj jej grozic
      taka sytuacja czy ja szantazowac, ze sobie kogos takiego
      znajdziesz). Pogadaj z Nią o swoich emocjach - i popros, zeby takie
      rozmowy zostawaly miedzy Wami. Sprobuj tez na chlodno - po spotkaniu
      we troje pokazac jej, co Cie zaniepokoilo, co bylo nie tak Twoim
      zdaniem w zachowaniu tego trzeciego. Moze za ktoryms razem, ona
      zacznie to tez zauwazac? Jesli On naprawde jest jej przyjacielem, i
      chce jej dobra i szczescia - i dobrze zyczy Waszemu zwiazkowi, to
      chyba powinien wiedziec, kiedy sie wycofac, usunac w cien, prawda?
      Jesli ciagle czuje potrzebe grania pierwszych skrzypiec w jej zyciu -
      jesli konkuruje z Toba o jej czas i wzgledy, to chyba cos jest nie
      tak, prawda? Powiedz jej to. I umiejetnie - ale nie namolnie i
      napastliwie - staraj sie jej zapelniac czas soba - propozycje
      wspolnych romantycznych kolacji, wypadow, spotkan ze znajomymi, itp.
      Powodzenia!
      • mal_ina Re: Ona, ja i ten trzeci 14.11.07, 11:17
        P.S. jesli Ona mysli o Tobie na powaznie, to powinna uszanowac Twoje
        uczucia - szczegolnie, ze nie żądasz od niej zerwania znajomosci z
        nim. A Twoje obawy i watpliwosci sa zupelnie zdrowe - moim zdaniem
        to nie ma nic wspolnego z zaborczoscia czy chorobliwa zazdroscia. I
        jeszcze jedno - wiem, o czym mowie, bo bazuje na wlasnych
        doswiadczeniach. Pozdrawiam!
      • tara34 Re: Ona, ja i ten trzeci 27.11.07, 13:33
        skoro jest z Tobą czyli woli Ciebie
        sama wolę przyjażnie damsko męskie,takie przyjaznie są szczere .
        Jeśli jest to szczera przyjażń to jest to przyjazń bezpieczna raczej
        z takich znajomości nie wyniknie romans.

    • bahmat Re: Ona, ja i ten trzeci 27.11.07, 13:51
      człowieczku nmiły, ty sieroto boża to ile Ty masz lat, ze nie możesz
      poradzić sobie z taką prostą sprawą, czy Ty w ogóle jestem chłopem,
      a spóść jej pożadne manto na gołą dupę, czy Ty nie widzisz, ze ona
      się bawi Tobą, Twoim kosztem, jak możesz pozwalać jej żeby spotykała
      się z innym chłopem, bo ... albo spotyka się z Tobą, albo z innym,
      trochę honoru i męskiej godności, albo niech spada na sczaw , mało
      to kobiet i pup chodzi po świecie, napewno sobie znajdzieszdzo
      szybko, ponieważ massz piękny charakter, jesteś dobrym i dbającym o
      damy człowiekiem, a tą rzuć i to jak najszybiej, jemu zaś nie dawaj
      nawet po ryju, bo to jej wina, a on korzysta z tego, zeby mieć was
      obu, nie dawaj się otwórz oczy, rzuć ją i trochę odpocznij, a potem
      do roboty
    • modliszka24 Re: Ona, ja i ten trzeci 27.11.07, 15:02
      widze że dziewczyna jest uparta nie widzi tego co ty ,podoba jej się takie
      zachowanie kolegi ,każda z nas to lubi, a nie masz koleżanki która na twoją
      prośbę przy niej zachowywała się tak jak jej kolega
    • edzia1033 Re: Ona, ja i ten trzeci 29.11.07, 16:07
      Ale jest wiele jego zachowań które ja widzę a które Ona bagatelizuje lub po prostu ich nie dostrzega... to Twoje słowa, i sam widzisz, że najwyraźniej nie ma podstaw do zazdrości i nie powinieneś mieć żadnych obaw, skoro Ona nie dostrzega i nie zwraca uwagi na to jego zachowanie..pogadaj z nią..tylko nie krzycz bo to pogarsza sytuację, staraj się spokojnie, powiedz jej że przykro Ci smutno i zazdrosny jesteś gdy widzisz jak się spotykają zachowują jak para lub On zachowuje się tak w stosunku do niej.że Cię to boli bo masz wrażenie że jest jej lepiej z nimi niż z Tobą..powiedz jej że rani Cię takim zachowaniem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja