Dodaj do ulubionych

Rozstanie :(.

11.02.09, 14:47
Rozstałam sie z kims 3,5 roku temu, Bylam z nim 8 lat. I wiecie co przerobilam
wszystko co polecaja znajomi, kasiazki by zapomniec nawet wyjechalam na jakis
czas do innego kraju i zminilam wszystko, byly tez i romanse ale tylko po to
by zapomniec nic nie znaczace. I wiecie co nie udalo sie mi - ciagle o nim
mysle, mam depresyjne stany od dawna, wiem ze to juz nie realne bysmy do
siebie wrocili, bo zmiany ktore zaszly sa nie do odwrocenia.ehh

Smutne troche bo pisze to przed walentynkami - ktore znowu spedze samotnie.
Zdaje sie ze sie nigdy z tego juz nie wylecze.

A wam ile zajmowało powrócenie do normalnego zycia oczywiscie jesli sie komus
cos takiego niefajnego przytrafilo ?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • rubia28 Re: Rozstanie :(. 11.02.09, 20:22
      mialam kiedys podobny problem,zeby zapomniec zaczelam szukac nowej
      milosci.dzis jestem szczesliwa i ponownie zakochana co ty na to?
      glowa do gory,zycie nie koñczy sie na jednej osobie,wiem ze jest
      ciezko ale z czasem zapomnisz.zeby serce bylo ukojone trzeba je
      ponownie wypelnic,zycze powodzenia.
    • erillzw Re: Rozstanie :(. 11.02.09, 23:10
      A może po prostu zbyt intensywnie o tym myślisz ciągle? Zyjesz tym po troszę...
      CO może też być potęgowane przez to, że nie masz stałego nowego partnera, który
      skutecznie wyłączylby Ci myślenie o tamtym...
      hm?
      Nowa miłosc.. ale taka nie na siłe i na zapomnienie ale na chłonięcie.. jak
      najbardziej. Popieram.
      • kleofas26 Re: Rozstanie :(. 12.02.09, 23:43
        Nie da się zapomnieć, byłem również w takim związku, około 7-8 lat,
        wszystko się rozpadło , może i zmojej winy ale w chwili obecnej jest
        to bez znaczenia, teraz jestem z kims innym ale ciagle myślę.
    • impresja_switu Re: Rozstanie :(. 15.02.09, 20:47
      Ilekroć zdarza się coś przykrego, warto - parafrazując pewną ładną
      sentencję, której brzmienia nie pamiętam - cieszyć się z tego, że
      mieliśmy udział w czymś wspaniałym, zamiast płakać, że to już się
      skończyło.
      Takie podejście wydaje się banalne i niepomocne, ale wiem, że
      pomogło już paru osobom. Wymaga przewartościowania spojrzenia na
      problem, co przychodzi z czasem i przy woli ku temu.
      Życzę powodzenia!
      • madzia8622 Re: Rozstanie :(. 22.02.09, 09:48
        hmm powiem ci tak,tez to przechodze:( Najgorsze jest w tym to ze
        kazdy mi radzi daj sobie czas wyjdz do ludzi itd ble ble ble ale
        kurcze nie kazdy czlowiek przechodzi rozstanie tak samo. On z kims
        jest zycze mu jak najlepiej,ale to boli. Spedzasz z kims taki kawal
        czasu i nagle musisz nauczyc sie radzic sobie sama,to tak jakby
        ucieli komus reke i kazali sobie radzi.. pozdrawiam
    • monika22-22 Re: Rozstanie :(. 26.02.09, 01:03
      Witam,ja po rozstaniu z chłopakiem tez miewałam takie dni gdy myslałam o nim ale
      to mineło jak tylko przypominałam sobie jego wady,to co złego zrobił mi.
      Powinnaś zakochać sie na nowo,poczuc to wszystko jeszcze raz,ale juz innym.
      Życze powodzenia w powrcie do normalności,i życze szybkiej ale długiej miłości:)
      • magdalas Re: Rozstanie :(. 26.02.09, 13:24
        można się na nowo zakochać i być szczęśliwą. Mój związek trwał 11
        lat, rozstaliśmy się, a mnie to dobiło, myślałam tak jak Ty. Mi
        leczenie się zajęło rok. Szaleństwo było maksymalne, imprezy do
        białałego rana ciągłe flirty i romanse, to mi pozwalało zapomnieć,
        poczuć się na nowo fajną atrakcyjną dziewczyną. Po roku poznałam
        faceta i choć broniłam się przed stałym związkiem, bojąc się
        podświadomie że to mnie skrzywdzi, to w pewnym momencie poczułam że
        jestem gotowa. Od 3 lat jestem szczęśliwą mężatką, po domu biego
        uśmiechnięta 2 letnia córaczka. i wiesz co? dzisiaj snił mi się mój
        były i zapewniam cię że to nie był miły sen :-) ŻYCZĘ SZCZĘŚCIA
    • ind-ja Re: Rozstanie :(. 12.03.09, 17:04
      ponad 4 lata...wyleczylam sie,znalazlam szczescie.Teraz wydaje mi sie,ze nigdy
      nikogo nie kochalam tak jak K(przyszly maz).Ty tez sie wyleczysz,pokochasz
      jeszcze bardziej wlasciwego mezczyzne....
      • arka1234 Re: Rozstanie :(. 12.03.09, 22:57
    • arka1234 Re: Rozstanie :(. 12.03.09, 23:00
      U mnie proces powracania do normalnosci trwa juz 1,5 roku i tez mi
      jakos nie wychodzi:(Owszem jest lepiej niz na poczatku ale to nic
      nie zmienia. Caly czas wszystko siedzi w glowie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka