doooris
30.03.05, 13:46
ja studiuje wlasnie na postkolegialnych studiach. jestem bardzi niezadowolona.
moim zdaniem to jest kasa wyrzucona w bloto. przede wszystkim nie ma ani
jednego native'a ( jestem w sekcji francuskiej, moze w innych jest inaczej).
wykladowcy sa starej daty i ucza starymi metodami. jedna osoba, podawala nam
dane dotyczace francji sprzed 20 lat, inna rzucala jakimis "kserowkami" i
nikt nie wiedzial co mamy z tym zrobic. jest niewiele ciekawych zajec,
naszczescie wogole sa. brakuje praktycznych, konkretnych informacji. jezeli
chodzi o zajecia tlumaczeniowe to mielismy tylko tlumaczenia pisemne. kabiny
do tl ustnych sa, ale stoja puste. generalnie ma sie wrazenie ze bedac na
zaocznych jest sie gorszym i ze wszysto co dobre (patrz: kabiny) jest dla
dziennych. teraz koncze trzeci rok, ale gdybym wiedziala, ze tak to bedzie
wygladac zrobilabym studia za granica. musialabym wydac podobne pieniadze a
nauczylabym sie duzo, duzo wiecej.
byc moze wszystko zalezy od sekcji. nie znam nikogo z niemieckiej ani z
angielskiej. a ty na ktora sie wybierasz?