heretyczkaa 28.06.12, 14:08 Witam, ciekawa jestem jak ezoteryka patrzy na problem samobojstwa i co dzieje sie po smierci. Jesli wiecie cos na ten temat, piszcie! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kolterie Re: Samobojstwo 28.06.12, 16:31 Z punktu widzenia ezoterycznego nie dzieje się "nic". Nie licząc oczywiście tego, że kolejne wcielenie osoby, która przerywa aktualną lekcję, będzie znacznie trudniejsze. Osoby badające temat reinkarnacji są w tej kwestii zgodne. "Zaplanowane" i "niezawinione" są choroby, wypadki, czasem też eutanazja i aborcja, ale nie samobójstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
spojler21 Re: Samobojstwo 29.06.12, 18:52 Samobójstwo może być też wynikiem działania wpływów zewnętrznych: klątw, uroków, "opętania" itp. Moim zdaniem konsekwencje karmiczne samobójstwa nie są tak jednoznaczne jak ujęła to kolterie, nie mniej jednak z grubsza zgadzam się z jej wypowiedzią. Odpowiedz Link Zgłoś
kolterie Re: Samobojstwo 30.06.12, 15:04 Spojler - nie, a przynajmniej nie w świetle literatury tematycznej. Przed przyjściem na ziemie dusza planuje swoje życie, w tym również doświadczenia, które z perspektywy "ziemskiej" są zupełnie irracjonalne, jednak są one potrzebne dla rozwoju danej duszy. Nie znalazłam usprawiedliwienia dla samobójstwa nigdzie, w żadnej książce. Napisałeś o klątwach, urokach - teoretycznie masz rację, scenariusze zakładają bycie dobrym i złym, możliwość poznania uczuć i konsekwencje działań - ale naprawdę nie potrafię podać ani jednego głosu za tym, żeby w scenariuszu pojawiała się skuteczna próba samobójcza. Wczesna, czy przedwczesna z naszego punktu widzenia śmierć - owszem, ale jako skutek nieszczęśliwego wypadku, splotu okoliczności, morderstwo, eutanazja, aborcja - nie samobójstwo. Samobójstwo nigdy nie jest rozwiązaniem, którego by dusza nie żałowała i które by wcześniej zaplanowano. Jednak z racji tego, że czytam sporo, jak tylko spotkam się z takim przypadkiem, dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
spojler21 Re: Samobojstwo 30.06.12, 20:02 > Samobójstwo nigdy nie jest rozwiązaniem, którego by dusza nie żałowała i które > by wcześniej zaplanowano. Jednak z racji tego, że czytam sporo, jak tylko spotk > am się z takim przypadkiem, dam znać. Co prawda sam również nie spotkałem się z opisem samobójstwa jako wyboru duszy, ale z drugiej strony ile z miliardów żyć zostało w takich książkach opisane? ;) Czytałem natomiast historie ludzi (nie w książkach ezoterycznych), którzy oddali swoje życie nie z bezsilności czy jako efekt poddania się, ale jako wybór poświęcenia własnego życia by ratować cudze. Np: historia z czasów II WŚ (od czasów lektury minęło wiele czasu, więc mogę mylić szczegóły, ale ważne jest meritum). Grupa partyzantów/żołnierzy stara się uciec, ale muszą przebiec obok stanowiska z karabinem maszynowym (tudzież inną bronią ciężką. Nie pamiętam już co to było). Dla strzelca było by to jak strzelnica na festynie, a straty uciekających były by olbrzymie, jeśli nie całkowite. Jeden z nich podejmuje więc decyzję, że nie będzie starał się przebiec obok strzelca, ale rzuca się na broń by swoim martwym za chwilę ciałem utrudnić wrogowi strzelanie i dać swoim towarzyszom cenny czas na ucieczkę. Moim zdaniem kwalifikuje się to jako samobójstwo. Świadome. Nie mniej jednak, moim zdaniem wartość takiego samobójstwa jako lekcji może być ogromna i osobiście uważam, że dusza mogła to zaplanować. Jest jeszcze wiele innych sytuacji, które z dużym prawdopodobieństwem mogły mieć miejsce, a których uczestnicy mogli podjąć decyzje o działaniu, które z pewnością zakończyło by się ich śmiercią ale które to działanie było by zorientowane na niesienie pomocy innym. (gdy to napisałem, z ciekawości wpisałem w google "poświęcił życie ratując". Otrzymałem 525 tysięcy wyników. Jeśli dodać do tego przypadki "poświęciła" oraz te, które nigdy nie zostały opisane w internecie/zindeksowane przez google, to nawet odjęcie powtarzających się oraz tych, gdzie bohater/ka nie był pewny swej śmierci podejmując działanie otrzymujemy mnóstwo sytuacji). Co więcej, należy brać pod uwagę, że samobójstwo tego typu: świadome poświęcenie życia dla innych, wcale nie musi być jedynie lekcją dla zmarłego. Może też być zaplanowanym poświęceniem innej duszy by przykład jaki z tego płynie odmienił ludzi którzy byli tego świadkami itp. Prawdą jest, że stosunek świadomego poświecenia życia do samobójstw będących efektem "słabości" jest mikroskopijny, nie mniej jednak, nie uważam, żeby mała liczebność jakiegoś zjawiska była wystarczającym pretekstem do zupełnego zignorowania go lub zaprzeczania jego istnieniu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kolterie Re: Samobojstwo 30.06.12, 23:06 Spojler - świadome oddanie, poświęcenie życia w postaci: - ochrony towarzyszy broni, - oddanie życia za dziecko w obronie człowieka, dla ratowania innego życia (nawet przypłacone nie śmiercią, a ciężkim kalectwem ) - bycie ofiarą przemocy (porwanie dla okupu, porwania wojenne ) - choroby typu AIDS czy inne które nazwijmy tu "napiętnowane społecznie" - orientację seksualną, wypadki .. planowane jest wszystko, w tym śmierć jak pisałam wcześniej - przedwczesna - w dziwnych okolicznościach, ale nie to, że dochodzi się do pewnego momentu w życiu, kiedy stwierdzamy, że już dość i z pełną świadomością, egoistycznie porzucamy wcielenie. Jest jeszcze kwestia tego, co czujemy, dlaczego dusza wybiera taką wersję. Pamiętaj, ze TU ograniczamy jesteśmy przez ciało i typowo ludzkie słabości. Także, czasem czytając mam wrażenie, że dusza planując pewne zdarzenia (jak np. właśnie poświęcenie się ) po prostu realizuje plan, ale nie do końca jest świadoma jego konsekwencji. W tym sensie - my z tego poziomu mówimy o tym, że komuś mogło być żal, itp, ale z perspektywy tamtego świata, wcale to tak nie wygląda. Poza tym - owszem, są sytuacje, kiedy dusza po wyjątkowo ciężkim wcieleniu najpierw idzie do czegoś na kształt "czyśćca" i dopiero kiedy dojdzie do siebie po danym wcieleniu, wraca do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
spojler21 Re: Samobojstwo 01.07.12, 10:40 Do tego co piszesz nie musisz mnie przekonywać :) W moich poprzednich postach chciałem jedynie zwrócić uwagę na to, że pewne formy samobójstwa mogą stanowić zaplanowaną przez duszę lekcję i nie są bezowocnym marnowaniem życia/wcielenia. A z tego fragmentu "Nie znalazłam usprawiedliwienia dla samobójstwa nigdzie, w żadnej książce." odniosłem wrażenie, że tak właśnie myślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
kolterie Re: Samobojstwo 01.07.12, 12:13 Spojler, jedyne czego jestem pewna, to to, że próba zrozumienia, usprawiedliwienia itp. zachowań duszy z perspektywy "ziemskiej" jest .. co najmniej trudna. Zobacz: są przypadki zaplanowanej eutanazji, aborcji, świadomego zarażenia się HIV .. Innymi słowy - dusza bierze to, co jest jej potrzebne do rozwoju. W mojej "ocenie" (chociaż bardziej pasuje tu słowo wniosek ) samobójstwo i poświęcenie to dwa różne pojęcia, ale o to, co jest czym, nie zamierzam się kłócić, bo .. jak wyżej :) Jeszcze będzie czas na dowiedzenie się wszystkiego, a póki co pozostaje nam cieszenie się i poznawanie TEGO świata ( który też jest nieźle zakręcony ) :) Odpowiedz Link Zgłoś
spojler21 Re: Samobojstwo 01.07.12, 12:32 Przyjąłem definicje "techniczną". Świadomego podjęcia działania którego konsekwencją będzie śmierć. Altruistyczne motywy też wrzuciłem do worka z samobójstwem, ponieważ fizyczne działania łatwiej jest ocenić niż wewnętrzne motywy do których nie mamy dostępu. Czyli chodziło tylko o różnice w zakresie definicji :P Odpowiedz Link Zgłoś
tetsuo2 Re: Samobojstwo 23.07.12, 12:24 nie znam wszystkich teorii, ale według niektórych to w kolejnym wcieleniu taka osoba nadal będzie musiała spotkać się z tym problemem, przed którym uciekła w samobójstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tekla Re: Samobojstwo 03.08.12, 21:41 Jak napisales-to tylko teorie. Ktos tam mial widzenie,kogos innego odwiedzila duchowa połozna albo inny duch.I ludzie plotą,plotą...I z prostego kola reinkarnacji robią coraz bardziej skomplikowane karuzele nonsensu.I jeszcze na tym niezla kasę zbijają. Ale bajki kazdy lubi...bo nadaja sens rzeczywistosci naszej szarej. I nadzieję też... Chcialabym spotkac osobe,co to samobojstwem skoczyła kiedys,a teraz znowu boryka się z tym nierozwiązanym problemem.Jeśli w ogole pamięta ten problem,ha! Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dudys Re: Samobojstwo 05.08.12, 13:03 Nie zgadzam się, że samobójstwo to świadoma decyzja. Nasze doskonałe społeczeństwo wypracowało skuteczne mechanizmy by do samobójstwa nakłonić i nie ponoszą za to żadnej odpowiedzialności, bo prawo tak skonstruowane by niczego nie dało się udowodnić, oprócz oczywiście zwłok.Otoczenie potrafi być morderczo okrutne niejako sugerując (oprócz tych właściwych), rozwiązanie.I nie ma mocnych, sprawdzone :).A skoro to czytasz, to twoja kolej jeszcze nie teraz i tu :). Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tekla Re: Samobojstwo 05.08.12, 13:36 Pan się nie zgadza,ze samobojstwo bywa czasami świadoma decyzją???Ho ho!I co tu z tym zrobic?A ile razy Pan Marek probował popełnic samobojstwo,ze tak zdecydowanie wie,to co wie??? Skuteczne mechanizmy,teorie spiskowe...mniam...mniam...nastepny nawiedzony. A samobojstwa maja różne przyczyny,sanowny panie Marku.To nieszczęsliwa miłosc,to kłopoty hinansowe,to brak sensu w życiu,to jeszcze co innego.Nie traktujmy ludzi jak bezmyslne stadko,ktore reaguje tak,jak doskonale społeczenstwo je naklania poprzez skuteczne mechanizmy!Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
onaion34 Re: Samobojstwo 05.08.12, 19:48 Pani Teklo jak można i w którym wątku z Panią porozmawiać ?? Problem jest mocno złożony - a nie chcę zaśmiecać innych tematów- ( które nie dotyczą owego problemu). Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tekla Re: do onaion 05.08.12, 21:26 Podziwiam Pani determinacje,więc podaję marta-tekla@tlen.pl Odpowiedz Link Zgłoś
marek.dudys Re: do onaion 06.08.12, 10:56 Ja nie żaden nawiedzony, tylko językiem filmu "Człowiek, który gapił się na kozy":)A lata przeżyte pozwalają pamiętać, jak np. w sklepie niemiaszkom, foksom nie chciano nic sprzedać.Tak, tak mobbing to nie wymysł Amerykanów ostatnich paru lat stulecia:). Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tekla Re: do marka 06.08.12, 21:26 Przepraszam,ponioslo mnie:-( ale juz mam dosc tych róznych wydumanych teorii,tych banialukow opowiadanych przez nawiedzonych,choc glodnych kasy! Z prostej teorii inkarnacji zrobili czort wie co,jakies żlobki dla dusz,jakieś połozne dla dusz itp.,itd. Samobójstwa nie sa prostą sprawą,zawsze wywołują zdumienie,niepewnosc,niedowierzanie.I przyczyny maja rózne.A jaka "kara" czeka za jego popelnienie? Jak umrzemy,to sie dowiemy.Albo nei dowiemy.Lecz tu i tam wypowiadane autorytatywnie opinie na ten temat tchną...smiesznością i zadufaniem.Wiecej pokory,bo teoria jest teorią tylko i może koegzystowac z inną ,równie dziwaczną i prawdopodobną. A nie lubię też tych teorii spiskowych.Że niby wiecie,rozumiecie.My tyle by zdziałali,ale siedzimy na 4 literach,bo i tak nam nie pozwolą,więc maram i biernosc stan nam przypisany i chętnie przyjęty;-) Wybaczcie,panie marku,mą wybuchowośc,bardzo proszę Odpowiedz Link Zgłoś
falcoria Re: do marka 25.09.24, 04:04 Ja pamiętam problem, jakim jest niechęć do życia, do wcielania i że to o to chodzi aby się obudzić i zrozumieć że to iluzja, nieprawda i nie chcesz już w niej być, już się nauczyłaś, nażyłaś, ale coś tam mogło nie zaskoczyć, nie zadziałać i sam musisz... "Czyn swoją wolę niechaj będzie całym prawem"... 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
gzymsik88 Re: Samobojstwo 16.02.14, 16:47 fakty.interia.pl/polska/news-eksperci-w-polsce-codziennie-11-osob-odbiera-sobie-zycie,nId,1106812 Czy tylko powody ekonomiczne? A może też zawód miłośny? Odpowiedz Link Zgłoś