luiza1989_05
07.04.14, 01:41
Witam.
Piszę z Warszawy. Przez 3 lata byłam w związku z przystojnym facetem. Dałam z siebie wszystko. Odszedł. Poczucie klęski, zaniżona samoocena, pustka w środku i pragnienie żeby wrócił. Pewnego dnia, w metrze, gdy jechałam do pracy na Kabaty podszedł do mnie bardzo sympatyczny, starszy mężczyzna i powiedział mi: „Proszę nie martwić się. Dobrze dla pani się stało, że on odszedł. On wyssał z pani energię. To był egoista. Czas zadbać o siebie”. Zamurowało mnie, ale poprosiłam o kontakt. Dostałam e-maila. Po wahaniach napisałam. Spotkaliśmy się w pubie, pogadaliśmy, Pan Marek przeliczył kabałę z moich imion, nazwiska i daty urodzenia oraz rozłożył Tarota. Zdecydowałam się. Następne spotkania odbywały się u mnie w domu. Pan Marek wykonał na mnie rytuał oczyszczania aury i pola energetycznego. Następnie odbyły się dalsze spotkania ( 5 spotkań 2-3 godzinnych podczas których nastąpiło przerwanie więzi z moim byłym, a następnie praca na czakrach połączona z masażem tantrycznym i medytacją). Było spokojnie i bezpiecznie. Spotkania bez limitu godzinnego – poświęcał mi tyle czasu ile było potrzeba bez patrzenia na zegarek. Dzięki tym zabiegom w końcu odzyskałam siebie, energię, wolę życia i wiarę w swoje możliwości. I to wszystko za jednorazową opłatą 500 złotych. Serdecznie polecam tego cudownego człowieka. Zgodził się aby udostępnić jego telefon: 783 027 227. Jeśli nie odbierze, to oddzwoni.
Aha. Rytuał z czakrami i tantrą odbywa bez żadnego ubrania, więc nie polecam osobom wstydliwym. Ale ten człowiek jest bardzo dyskretny i tyle w nim ciepła i spokoju, że naprawdę warto skorzystać. Polecam.
Luiza