Dodaj do ulubionych

Czy spotykacie zmarłych we śnie?

09.08.05, 15:47

Jeśli tak, to rozmawiacie z nimi nt. zycia i smierci, Boga, tamtej strony?
Jaki obraz wyłania się z tych nocnych pogawędek?
Pytam, bo sama miałam kilka takich snów i jestem ciekawa, jak to jest u
innych.
pozdrawiam,
q.m
Obserwuj wątek
    • iinka Re: Czy spotykacie zmarłych we śnie? 10.08.05, 00:21
      Hm...
      Ja tego typu snów nie mam.
      Po pierwsze nieboszczycy nie mają u mnie szans na sen - umiem się sama obudzić
      kiedy sen mi się nie podoba, wydaje się być dziwny, zapowiadający się na
      koszmarek.
      Jeden sen to mgliste wspomnienie - ktoś kto niedawno zmarł był na jasnej
      polanie i przekazywał mi, że mu tam dobrze, żeby się nie martwić.
      Drugie wspomnienie snu z martwymi to czas kiedy jeszcze nie umiałam tak
      kontrolować snu - był to sen, jak rzadko który z moich - realistyczny jak
      chol.ra... mianowicię sama byłam w nim zmarłą i snułam się z gromadą innych
      nieboszczyków po piwnicy starej uczelni... coś jakby czyściec? Wnikać głębiej w
      sen nie bedę, nikt w nim nic nie mówił, ale dał mi wiele do myślenia.
      Pozdrawiam
      Ps.: Twoi zmarli są pokojowo nastawieni?
    • striga Re: Czy spotykacie zmarłych we śnie? 10.08.05, 08:34
      Śnią mi sie zmarli zwłaszcza jedna osoba. Najczesciej ich obraz jest bardzo korzystny jezeli chodzi o wyglad ( np gdy ktos chorowal, mi w snie najczesciej jawi sie wygladem jeszcze przed ta choroba).
      Rozmawiamy, spedzamy razem czas. Nikiedy czegos oczekuja a ja tego i w snie i na jawie nie moge spełnic. NIekiedy cos im tłumacze.
    • striga Re: Czy spotykacie zmarłych we śnie? 10.08.05, 08:38
      Śnią mi sie zmarli zwłaszcza jedna osoba. Najczesciej ich obraz jest bardzo korzystny jezeli chodzi o wyglad ( np gdy ktos chorowal, mi w snie najczesciej jawi sie wygladem jeszcze przed ta choroba).
      Rozmawiamy, spedzamy razem czas. Nikiedy czegos oczekuja a ja tego i w snie i na jawie nie moge spełnic. NIekiedy cos im tłumacze.
      Inka napisalas ze kontrolujesz sen i wiesz kiedy zaczyna sie koszmarek - dla mnie akurat to nie jest "koszmarek", nie mam problemu by go przerwac, ale niekiedy jakby wiem ze nie powinnam.
    • gangsta.eve Re: tak -> 10.08.05, 13:01
      Moj dziadek od strony mamy nie był dla mnie przykładnym dziadkiem. Umarł nagle
      i nie zdazylismy się pożegnać. Dopiero potem przyszedł do mnie w snach.
      Pytałam - jak to mozliwe? Tak sobie razem siedzmy i rozmawiamy, dotykam twoich
      ciepłych dloni. Przeciez ty umarłeś.
      Dziadek na to- nie umarłem, nie ma mnie na Ziemi. Gdybym przyszedł do ciebie na
      jawie, to byś się bała. Sny to najlepsze miejsce na takie spotkania, prawda?
      Wiem ze nie byłem za życia dobrym dziadkiem dla ciebie i chciałbym to naprawić.

      Dziadek wpada czasem do mnie we śnie z niezapowiedzianą wizytą i całą noc
      rozmawiamy albo po prostu razem milczymy i jest nam dobrze. Potem on mówi- Ewa,
      musisz już wstawać- i budzę się ( wypoczęta).
      Wiem, ze jest mu tam dobrze, ze nikt nie przekracza progu smierci samotnie; po
      drugiej strony ZAWSZE wyciągnie do nas rekę ktoś życzliwy i pomoze
      nam "pozbierać się".

      Kiedys tez przyśniła mi się babcia- cały sen wypełniony był wręcz fizycznie
      zapachem bordowych róż, kt. tak bardzo kochała za życia i kt. dziadek
      specjalnie sadził dla niej na rabatach. Pytałam- Jak jest po drugej stronie?
      I babcia zawsze odpowiadała z usmiechem- "zielono i słonecznie." Bała się
      umierać- zmarła w karetce po tym, jak lekarze dali jej jakiś( wiadomo jaki)
      zastrzyk. Ale teraz jestem o nia spokojna.
      Dla mnie są to miłe wizyty, szkoda tylko, że zmarli nie uprzedzaja, kiedy
      wpadną. Jedynym wyjatkiem są 'zloty' rodzinne tych, którzy dawno odeszli
      (prababcie i pradziadkowie); maja wtedy smutne miny, milczą- wtedy oznacza to,
      że po kogos przychodzą.Zawsze się to sprawdza.
      • queen.maya Re: tak -> 10.08.05, 13:24
        U mnie jest podobnie.
        Zawsze są pozytywnie nastawieni. Rozmawiamy dosłownie o wszystkim. Nie zawsze
        chcą odpowiadać na trudne pytania, np. o przyszłość, o sprawy przerastające
        pojmowanie żyjących tu na Ziemi. Mówią wtedy wyraznie, że tego nie mogą
        powedzieć.
        Mnie te spotkania krzepią.
        • marudka1980 Re: tak -> 11.08.05, 22:11
          Witam powiem szczerze ze zaczynam sie bac ze jestem czarownica.Miesiac temu
          zmarl moj Tata snil mi sie trzy razy:1.snil mi sie z dziadkiem tez zmarlym 3
          lata temu -dziadek moj dal mi buziaka na przywitanie a obok stal Tata byl to
          sen po ok 20stu dniach po Taty smierci pytam Tatus a ty chociaz swoj pogrzeb
          widziales a on kiwa ze nie.wtracil sie dziadek i powiedzial:Nie widzial bo spal
          zeby nic jego nie bolalo.-Fakt jest taki ze moj Tatus chorowal i za zycia tez
          duzo spal zeby nie czul bolu.Moj dziadek powiedzial mi tez ze Tata po 30stu
          dniach zobaczy tunel i swiatelko a potem przyjdzie do nich.Nastepny sen:Tata na
          trampolinie wybija godzina jego smierci i zrzucamy jego z tej trampoliny On
          umiera szykujemy trumne i mija Mama szykuje sobie tez.Potem Mama kaze siebie
          tez zywa pochowac bo tak obiecala Tacie.Trzeci sen snil mi sie dwie noce temu
          moj Tata u Babci w pokoju budzil sie i umieral az pogotowie dalo jemu zastrzyk
          zeby umarl na wieki i co?Tej samej nocy moja Babcia dostala wylewu mozgu lezy
          teraz w szpitalu na intensywnej terapii.Dzis w nocy przysnili mi sie starzy
          znajomi i nasze dawne niesnaski dzis odezwali sie i znowu zaczely sie
          klopoty.Te sny sa takie realne i wszystko sie sprawdza.Poza tym moj maz boi sie
          moich mysli i przeczuc ktore zawsze sie sprawdzaja tak sie boje samej siebie
    • inga2 Re: Czy spotykacie zmarłych we śnie? 28.08.05, 12:45
      Bardzo czesto spotykam zmarlych we snie,przewaznie sa to moi niezyjacy
      rodzice.W niedlugim czasie po smierci taty przysnil mi sie ,ze przyfrunal do
      mnie.Zamiast rak mial skrzydla.Zadalam mu pytanie,jak mu tam jest na tamtym
      swiecie.Mowil ze zobaczyl sie ze swoimi znajomymi,ktorych nie widzial tyle
      lat.Spytalam go co tam robi ,odpowiedzial ,ze pracuje ,ze wszedzie trzeba
      pracowac.Zarabia duzo pieniedzy.Potem zobaczylam jak odfruwa i szybuje w strone
      chmur i jeszcze duzo innych postaci ,ktore zamiast rak maja skrzydla.Pytam
      glosno tate co to za ludzie wiec mi odpowiedzial ,ze to sa zmarli ,ktorzy
      przybyli odwiedzic swoich bliskich.Kiedy sie obudzilam bylam bardzo
      szczesliwa ,ze mnie odwiedzil.Bardzo chce tych odwiedzin.Czuje sie taka
      szczesliwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka